Jan Paweł II i judaizm (V)

1988-89

Relacje Watykanu ze środowiskami żydowskimi w roku 1988 rozpoczęły się od zgrzytu. Gospodarz wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze – rabin Eliasz Toaff w gazecie La Republicca, zastrzegając się że nie jest “Żydem z manią prześladowczą” skrytykował papieża za brak reakcji m.in. na wzrost antysemickich nastrojów we Włoszech, objawiających się m.in. hasłami w stylu “Syjonistyczni zabójcy uwolnijcie Palestynę” albo “Brudny Żydzie, wykopiemy cię” (https://www.jta.org/1988/01/11/archive/romes-chief-rabbi-calls-on-pope-to-condemn-new-anti-semitism-there). W lutym media żydowskie z zadowoleniem odnotowały zapowiedź byłego arcybiskupa Lyonu, Decourtraya o przeznaczeniu całości kwoty jaką odebrał jako nagrodę za propagowanie praw człowieka na powstanie między-religijnego ośrodka w Oświęcimiu (https://www.jta.org/1988/02/25/archive/french-cardinal-to-help-fund-auschwitz-interreligious-center). W czerwcu Jan Paweł II udał się do Austrii, co oznaczało kolejny protest środowisk żydowskich z powodu spotkania z prezydentem Waldheimem, a także krytykę przemówienia w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. “Jedyny cierpiący Żyd, o którym wspomina to Jezus Chrystus, a on nie cierpiał w Mauthausen” – poskarżył się główny rabin Austrii Eisenberg tamtejszym mediom (https://www.jta.org/1988/06/27/archive/popes-meeting-with-waldheim-words-at-mauthausen-offend-jews). Mimo to, w tym samym dniu, 24 czerwca papież spotkał się z żydami, wspominając m.in. o “propagowaniu żydowsko-chrześcijańskiego dialogu w duchu Soboru” poprzez utworzenia “Ośrodka informacyjnego, edukacyjnego, spotkań i modlitwy” w Oświęcimiu (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1988/june/documents/hf_jp-ii_spe_19880624_comunita-ebraica.html). Jan Paweł II mówił m.in. “pokój zakłada ofiarowanie i dopuszczenie przebaczenia oraz miłosierdzia, które są najważniejszymi atrybutami naszego Boga, Boga jedności. Żyjecie tą pewnością wiary i świętujecie ją kiedy obchodzicie każdego roku Jom Kippur, wielki dzień pojednania. (…) Nienawiść rozpuszcza się i znika, odnawia się więź miłości. To jest więź, którą Kościół przeżywa w wierze, w której odczuwa swą głęboką i tajemniczą więź miłości i wiary z ludem żydowskim. Żadne historyczne wydarzenie, bez względu na to jak bolesne, nie może być na tyle silne by sprzeciwić się tej prawdzie, będącej częścią Bożego planu naszego zbawienia i naszego braterskiego pojednania. Stosunki między żydami a chrześcijanami znacząco się zmieniły i polepszyły od Soboru Watykańskiego II i jego uroczystej deklaracji Nostra Aetate. Odtąd zaczął się oficjalny dialog, którego podstawowym i centralnym wymiarem musi być “spotkanie między dzisiejszymi kościołami chrześcijańskimi oraz dzisiejszym ludem przymierza zawartego z Mojżeszem (Przemówienie do żydów w Moguncji, 17.11.1980) jak już wcześniej mówiłem. W międzyczasie poczyniono dalsze kroki ku pojednaniu. Moja wizyta w rzymskiej synagodze stanowi tego świadectwo.”

Dalej Jan Paweł II zauważył coś, co przypuszczalnie żydów oburzyło to jest że “Ciązy na was i na nas pamięć Szoa, eksterminacji milionów żydów w obozach koncentracyjnych. Niesprawiedliwe i nieprawdziwe byłoby zrzucanie tych nieopisanych zbrodni na chrześcijaństwo.” Mówił potem o zakorzenieniu Europu w wierze, “która jest wspólnym dziedzictwem żydów i chrześcijan” oraz konieczności “pełnego pojednania między żydami i chrześcijanami (…) energicznego, na każdym polu stosunków. Współpraca i wspólne badania muszą służyć pogłębianiu rozumienia znaczenia Szoa. Przyczyny odpowiadające za antysemityzm, czy też, mówiąc bardziej ogólne, prowadzące do tak zwanych “wojen religijnych” muszą zostać zidentyfikowane i w miarę możliwości wyeliminowane”. W kwestii Palestyny zauważył że “lud żydowski ma prawo do ojczyzny”, lecz także ma je “naród palestyński”. Przemówienie papież zakończył prośbą do Boga “o dar braterskiej harmonii i błogosławieństwo wszechmocnego i miłosiernego Boga Abrahama, waszego i naszego ojca w wierze.” Ostatecznie, późniejsze komentarze żydowskie do wizyty były pozytywne (https://www.jta.org/1988/07/14/archive/austrian-jews-now-view-popes-visit-as-positive).

Koniec czerwca roku 1988 to święcenia czterech biskupów w Econe, dokonane przez abp Marcela Lefebvre. Jak zauważyły main-streamowe media arcybiskup był postrzegany głównie jako krytyk ekumenizmu i dialogu z żydami oraz innymi religiami.

(https://www.nytimes.com/1988/07/01/world/rebel-archbishop-anoints-4-bishops.html). 26 lipca 1988 na oświęcimskim żwirowisku ustawiono krzyż.

W październiku do Francji z wizytą apostolską przybył Jan Paweł II. 9 tego miesiąca spotkał się w Strasburgu z żydami (http://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1988/october/documents/hf_jp-ii_spe_19881009_comunita-ebraica.html), oznajmiając:

“Poprzez mój głos Kościół katolicki, wierny temu co powiedział Sobór Watykański II, uznaje wartość religijnego świadectwa waszego ludu, wybranego przez Boga, jak pisze św. Paweł: “(…) dary i wezwania Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 28-29, Lumen Gentium 16). To jest wybranie – jak powiedzieliście – z uwagi na “uświęcenie Imienia” do służby całej ludzkości (…) Stąd też, poprzez waszą modlitwę, wasze dzieje i wasze doświadczenie wiary zaświadczacie o fundamentalnej jedności Boga, jego ojcostwie i miłosierdziu wobec każdego mężczyzny i kobiety, tajemnicy Jego planu powszechnego zbawienia oraz wynikających z tego konsekwencji, zgodnie z zasadami głoszony przez proroków, poświęcając się na rzecz sprawiedliwości, pokoju i innych moralnych wartości.

Z najwyższym szacunkiem dla żydowskiej tożsamości religijnej, pragnę także zaznaczyć że dla nas, chrześcijan, Kościół, Lud Boży i Mistyczne Ciało Chrystusa jest wezwane na swej drodze w historii do głoszenia wszystkim w Duchu Świętym Dobrej Nowiny zbawienia. Zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II, [Kościół] może lepiej zrozumieć swoją więź z wami, z pewnością dzięki braterskiemu dialogowi, ale również rozważając swoją własną tajemnicę (Nostra Aetate 4). Tajemnica ta jest zakorzeniona w osobie Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i uwielbionego Żyda. (…)

U świtu nowego millenium Kościół, głosząc Europie Ewangelię Jezusa Chrystusa, odkrywa coraz bardziej radośnie wspólne wartości chrześcijańsko-żydowskie, poprzez które uznajemy się za braci, i do których odnoszą się historia, język, sztuka i kultura ludów i narodów tego kontynentu. (…) My chrześcijanie, coraz bardziej świadomi tego szczególnego działania, które musimy prowadzić we współpracy z żydami z powodu naszego wspólnego dziedzictwa zobowiązującego nas do propagowania sprawiedliwości i pokoju oraz sprzeciwiania się wszelkiej dyskryminacji (…) Musimy wyeliminować wszelkie religijne uprzedzenia, które, jak ukazała nam historia, były inspirowane anty-żydowskimi stereotypami lub podważaniem godności człowieka.”

W listopadzie papieska komisja Iustitia et Pax pod przewodnictwem kard. Etchegaraya sporządziła dokument Kościół i rasizm – ku bardziej braterskiemu społeczeństwu (https://www.ewtn.com/library/curia/pcjpraci.htm). Jak wspominano w nim m.in.: “Chrześcijańskie wieki średnie czyniły rozróżnienie między ludźmi na podstawie kryterium regilijnego – chrześcijanie, żydzi i “niewierni”. Dlatego też, w “świecie chrześcijańskim”, żydzi uważani za uporczywe świadectwo wypierania się Chrystusa stanowili często obiekt poważnych upokorzeń, oskarżeń i zakazów” Po omówieniu Holokaustu i przejściu do problemów współczesności dokument wskazuje co następuje: “Wśród manifestacji systematycznej rasowej nieufności szczególną wzmiankę należy poświęcić ponownie antysemityzmowi. O ile antysemityzm stanowi najtragiczniejszą formę, którą ideologia rasistowska przyjęła w naszym wielu wraz z potwornościami żydowskiego “holokaustu”, niestety nie zniknął on całkowicie. (…) Antysyjonizm, który nie należy do tego samego porządku, ponieważ podważa on państwo Izrael i jego politykę – służy czasami za zasłonę do antysemityzmu, żywiąc się nim i do niego prowadząc.” Dokument kończył się postulatami walki Kościoła z rasizmem i opisem jego misji, którą jest “oddanie duszy owemu wielkiemu przedsięwzięciu ludzkiego braterstwa (…) Przekaz jaki [Kościół] przedstawia każdemu i którym próbuje żyć jest: “każda osoba jest moim bratem lub siostrą.”” Jak podały media żydowskie przewodniczący i wiceprzewodniczący Komisji – bp Meija zapewnili że zostanie dodatkowo stworzony odrębny dokument poświęcony jedynie antysemityzmowi i relacjom żydowsko-katolickim (https://www.jta.org/1989/02/13/archive/vatican-report-on-racism-well-received-by-jewish-groups).

W grudniu rabin Tanenbaum zapowiedział na luty kolejnego roku wspólną żydowsko-katolicką konferencję w Zurychu, zastrzeżono jednak że jest ona uzależniona od usunięcia karmelitanek z Auschwitz (https://www.jta.org/1988/12/16/archive/jews-and-vatican-officials-to-convene-on-anti-semitism).

W połowie stycznia 1989 papież przyjął na audiencji ambasadora państwa Izrael we Włoszech Droryego (https://www.jta.org/1989/01/23/archive/israeli-envoys-rare-audience-with-pope-described-as-positive),

27 stycznia 1989 roku kard. Macharski skierował do wiernych w Oświęcimiu list wspierający przeniesienie Karmelu. 14 lutego wspomniany już Decourtray napisał do przewodniczącego Europejskiego Komitetu Żydowskiego Kleina przepraszający żydów że deklaracje z Genewy nie zostały jeszcze wykonane z powodu uwarunkowań w Polsce, ale zapewniający że same karmelitanki wyraziły zgodę na przeniesienie (co nie było prawdą). W maju Światowy Kongres Żydów wezwał Jana Pawła II do bezpośredniej interwencji w kwestii Karmelu w Oświęcimiu (https://www.jta.org/1989/05/11/archive/wjc-urges-pope-to-use-authority-to-remove-convent-from-auschwitz). ADL B’nai B’rith demonstracyjnie odwołała zaplanowaną audiencję u papieża dzień przed jej datą (https://www.jta.org/1989/05/15/archive/adl-officials-cancel-audience-with-pope-because-of-convent). 17 maja 1989 przełożeni zakonów męskich w Polsce poparli pozostanie karmelitanek w ich klasztorze.

W czerwcu 1989 belgijscy Żydzi rozpoczęli protesty pod siedzibą miejscowego nuncjusza przeciw Karmelowi w Auschwitz (https://www.jta.org/1989/06/13/archive/belgians-stage-weekly-vigil-to-protest-auschwitz-convent). Na drugiej półkuli, w brazylijskim Sao Paulo, podczas wręczenia kard. Willebrandsowi i Gerhartowi Riegnerowi ze Światowego Kongresu Żydów “nagrody patriarchy Abrahama” przez komisję tamtejszego Episkopatu, ten ostatni zaapelował do biskupów by naciskali na Rzym i Kraków w sprawie oświęcimskiego klasztoru (https://www.jta.org/1989/06/14/archive/auschwitz-convent-casts-a-shadow-over-interfaith-ceremony-in-brazil). W Watykanie doszło tymczasem do spotkania wysłanników centrum Szymona Wiesenthala m.in. z udziałem polskiego ambasadora (https://www.jta.org/1989/07/19/archive/pope-staying-out-of-dispute-over-convent-at-auschwitz). 14 lipca 1989 siedmioosobowa grupa Żydów z USA z rabinem Abrahamem Weissem, w towarzystwie dziennikarzy, próbowała wedrzeć się do klasztoru w Oświęcimiu – sami skarżyli się na poturbowanie przez Polaków, którzy ich powstrzymali, określając zdarzenie mianem “mini-pogromu” (https://www.jta.org/1989/07/24/archive/fresh-denouncements-demonstrations-as-deadline-for-moving-convent-passes). 16 lipca ponownie Żydzi przeszli przez ogrodzenie klasztoru, ale zachowywali się spokojniej. 22 lipca pod Karmel przylecieli czarterem z Brukseli, ponownie w otoczeniu dziennikarzy studenci żydowscy, którzy obok protestów werbalnych m.in. dęli w szofar. 20 lipca Theo Klein napisał do kard. Decourtraya z zapowiedzią że żydzi nie będą już uczestniczyć we wspólnych spotkaniach i konferencjach a Karmel i krzyż ze Żwirowiska mają niezwłocznie zniknąć. Kardynał zareagował natychmiast i 22 lipca w oświadczeniu przeprosił żydów, a 11 sierpnia ponownie zapewnił że deklaracja z Genewy zostanie wykonana. Polscy hierarchowie zajęli wobec działań żydowskich krytyczne stanowisko – 8 sierpnia kard. Macharski odniósł się do nich, potępiając “gwałtowną kampanię oskarżeń i pomówień, obraźliwą agresję nie tylko słowną, co się przeniosło na teren Oświęcimia“, co oczywiście spotkało się z natychmiastową krytyką żydów. Abraham Foxman z ADL B’nai B’rith określił słowa kardynała jako “nienawistną przesadzoną retorykę, która nie jest językiem miłości i współczucia jakiego można by oczekiwać od kardynała” (https://www.jta.org/1989/08/11/archive/auschwitz-convent-staying-put-as-jews-erupt-with-anger). 26 sierpnia 1989 roku, w święto Matki Boskiej Częstochowskiej do sprawy odniósł się na Jasnej Górze prymas Polski – kard. Glemp, mówiąc:

Mamy swoje winy wobec Żydów, ale dziś chciałoby się powiedzieć: Kochani Żydzi, nie rozmawiajcie z nami z pozycji narodu wyniesionego ponad wszystkie inne i nie stawiajcie nam warunków niemożliwych do wypełnienia. Siostry karmelitanki, mieszkające obok obozu w Oświęcimiu, chciały i chcą być znakiem tej ludzkiej solidarności, która obejmie żywych i umarłych. Czyż, Szanowni Żydzi, nie widzicie, że wystąpienie przeciw nim narusza uczucia wszystkich Polaków, naszą suwerenność z takim trudem zdobywaną? Waszą potęgą są środki społecznego przekazu, będące w wielu krajach do waszej dyspozycji. Niech one nie służą rozniecaniu antypolonizmu. Niedawno oddział siedmiu Żydów z Nowego Jorku dokonał napaści na klasztor w Oświęcimiu, wprawdzie nie doszło do zabójstwa sióstr lub zniszczenia klasztoru, bo zostali powstrzymani, ale nie nazywajcie napastników bohaterami. Zachowajmy płaszczyznę cywilizacji, w której żyjemy. Umiejmy rozróżnić niektóre sprawy uproszczone i pomieszane. Odróżnijmy Oświęcim – Auschwitz, gdzie ginęli przeważnie Polacy i inne narody, od odległej o kilka kilometrów Brzezinki – Birkenau, gdzie ginęli przeważnie Żydzi. Odróżnijmy następnie płaszczyznę cywilną od płaszczyzny teologicznej. Niech nowa doktryna na temat obecności lub nieobecności Boga w miejscu Ofiary będzie uzasadniona i zrozumiała dla wszystkich ludzi wierzących w Boga, a niech nie będzie narzędziem politycznym w ręku grupy ludzi, zwłaszcza niewierzących.” (http://niedziela.pl/artykul/3794). Przemówienie prymasa Polski oczywiście spotkało się z oburzeniem przywódców żydowskich, Gazety Wyborczej oraz kard. Lustigera, co skwapliwie odnotowały media żydowskie (https://www.jta.org/1989/08/29/archive/catholic-clergy-join-jewish-leaders-in-criticizing-polish-cardinals-speech), określano je jako “antysemickie” (https://www.jta.org/1989/08/30/archive/outrage-over-cardinals-speech-is-mounting-among-jews-in-u-s). W USA o przeniesienie Karmelu zwrócili się kard. O’Connor, Law i Mahony, a rabin Weiss zapowiedział pozew sądowy (https://www.jta.org/1989/09/01/archive/as-prelates-dissent-from-glemp-two-jews-plan-on-serving-lawsuit). W Polsce żydzi zbojkotowali modlitwę międzyreligijną (https://www.jta.org/1989/09/01/archive/american-jews-and-polands-rabbi-boycott-prayer-service-in-warsaw)

Jednocześnie żydzi śledzili z uwagą również wypowiedzi Jana Pawła II, którego krytykowali za zbyt małe zaangażowanie osobiste w kwestii Karmelu. 2 sierpnia 1989 papież na audiencji generalnej powiedział o “nowym, ostatecznym i wiecznym przymierzu” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/audiences/1989/documents/hf_jp-ii_aud_19890802.html), mając na myśli Nowe Przymierze. To wystarczyło. “Przyjaciele” z ADL B’nai B’rith, a precyzyjniej – wielki przyjaciel Neokatechumenatu – rabin Dawid Rosen odpowiedział w ich imieniu listem do watykańskiej kongregacji do spraw stosunków z judaizmem, wskazującym że z uwag papieża “można zasadnie wywnioskować że przymierze Boga z narodem żydowskim zostaje zastąpione chrześcijańskim przymierzem jako jedynym wiecznym przymierzem” oraz żądając “pilnego wyjaśnienia sprawy abyśmy mogli pokazać światu że zegar relacji katolicko-żydowskich nie został dramatycznie cofnięty” (https://www.jta.org/1989/08/08/archive/adl-expresses-deep-concern-over-popes-remarks-on-covenant ). Na audiencji 9 sierpnia papież ponownie podpadł żydom, mówiąc m.in. o “pełnym wypełnieniu zapowiedzi Starego Testamentu”  oraz tym że wobec braku wiernego wypełniania przymierza z Mojżeszem Bóg zapowiedział nowe przymierze (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/audiences/1989/documents/hf_jp-ii_aud_19890809.html). Jednakże po audiencji 16 sierpnia rabin Klenicki oświadczył że papież już bardziej ważył słowa, mówiąc o dwóch przymierzach, w tym o Mojżeszowym, “z którego narodził się lud Boży” ” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/audiences/1989/documents/hf_jp-ii_aud_19890816.html, https://www.jta.org/1989/08/17/archive/for-third-week-in-row-popes-remarks-anger-jews).

W liście apostolskim z okazji 50-tej rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej papież odrębny dział poświęcił prześladowaniom Żydów, w tym “kalwarii” Żydów w Polsce. Jak wskazał: “Pragnę powtórzyć z mocą że wrogość czy nienawiść wobec judaizmu jest całkowicie sprzeczna z chrześcijańską wizją godności ludzkiej” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/apost_letters/1989/documents/hf_jp-ii_apl_19890827_anniv-beginning-ii-world-war.html). 20 września, podczas audiencji generalnej w Castel Gandolfo, Jan Paweł II cytował Talmud jerozolimski (http://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/audiences/1989/documents/hf_jp-ii_aud_19890920.html)

W sierpniu 1989 żydzi, powołując się na ustalenia z początku września 1987 (por. wcześniejsza część) zażądali spotkania z przedstawicielem Watykanu w kwestii Karmelu (https://www.jta.org/1989/08/23/archive/jewish-leaders-arranging-meeting-on-convent-with-vatican-official)

2 września kard. Glemp w wywiadzie dla La Republicca oświadczył że porozumienie z Genewy powinno zostać renegocjowane. Już kolejnego dnia skrytykowali go kard. Lustiger, Decourtray i Danneels, co oczywiście podchwyciła strona żydowska (https://www.jta.org/1989/09/05/archive/clerics-challenge-glemps-insistence-that-convent-accord-be-renegotiated). 6 września przeciwne do Glempa stanowisko wygłosił specjalista od kontaktów z judaizmem w KEP – bp H. Muszyński. Tymczasem prymas odwołał zapowiedzianą wizytę w USA, w tym u Polonii w Chicago (https://www.jta.org/1989/09/11/archive/polish-cardinals-decision-to-cancel-u-s-visit-comes-as-relief-to-jews) 15 września 1989 kard. Glemp zmienił swoje zdecydowane stanowisko i po spotkaniu z mieszkającym w Niemczech milionerem Zygmuntem Nissenbaumem prowadzącym fundację pod własnym nazwiskiem, jego sekretariat wydał komunikat o zespole do spraw budowy centrum (https://www.jta.org/1989/09/18/archive/small-signs-of-progress-emerge-in-resolving-dispute-over-convent, https://www.jta.org/1989/09/21/archive/glemp-against-forced-removal-of-nuns-but-says-he-has-funds-for-new-center). 19 września 1989 roku budowę ośrodka i nowego klasztoru poparł oficjalnie Watykan w osobie kard. Willebrandsa za co żydzi ogłosili że są wdzięczni (https://www.jta.org/1989/09/20/archive/vatican-praised-for-offer-to-help-relocate-the-convent-at-auschwitz). 20 września 1989 w liście do przewodniczącego ICCJ (Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów) Sternberga kard. Glemp zapewnił o dotrzymaniu deklaracji z Genewy i przeniesieniu klasztoru, pisząc m.in. “istotne jest nie tylko przeniesienie klasztoru poza granice miejsca, ale również utworzenie nowego centrum kultury. To pomoże nam kontynuować dialog, który jest dla nas tak drogi” (https://www.jta.org/1989/09/22/archive/glemp-in-dramatic-reversal-urges-convent-be-moved-as-soon-as-possible) 29 września 1989 prymas napisał list do Nissenbauma, w którym poparł ponownie budowę Centrum.

Advertisements
Posted in Rewolucja SW II | Leave a comment

Jan Paweł II i judaizm (IV)

1986-87

Rok 1986 miał się okazać rokiem kolejnych przełomów na drodze jaką kroczył Jan Paweł II w stronę judaizmu i środowisk żydowskich. Pod koniec stycznia papież przyjął na prywatnej audiencji łącznika między państwem Izrael (którego istnienia de iure Watykan nadal nie uznał) a Stolicą Apostolską – Bena Horina. Spotkanie miało rzekomo charakter towarzyski. Dyplomata przybył wraz z żoną Miriam – założycielką wydziału psychoterapii jungowskiej na uniwersytecie w Rzymie. Rozmawiano o wspólnych więziach między chrześcijaństwem i judaizmem, pokoju na Bliskim Wschodzie oraz Holokauście. Ten ostatni temat miał wkrótce ożyć ponownie w światowych mediach za sprawą konfliktu o Karmel w Oświęcimiu. Wprawdzie dawny teatr obok żwirowiska siostry karmelitanki otrzymały jeszcze w roku 1984, jednak do erekcji kanonicznej klasztoru doszło 30 grudnia 1985 roku. Wywołało to burzę w świecie żydowskim (https://www.jta.org/1986/03/03/archive/controversy-in-roman-catholic-hierarchy-over-plans-to-build-a-carmelite-convent-at-auschwitz). Na sprawę zwróciła uwagę w październiku 1985 (tj. miesiąc po spotkaniu Jaruzelskiego z Rockefellerem w USA) brukselska gazeta Le Soir, pisząc iż “Auschwitz powinno pozostać przede wszystkim pomnikiem ofiar ludobójstwa Żydów” (https://gdynia.fsspx.pl/1998/10/01/kalendarium-konfliktu-owicimskiego-marzec-1983-wrzesie-1998/). Podnoszono iż papież podczas wizyty w Niderlandach w maju 1985 roku poparł inicjatywę zaś podczas zbierania funduszy podnoszono iż konwent stanie się “duchową twierdzą i gwarancją nawrócenia błądzących braci”. Jednocześnie przeprowadzono akcję propagandową z wykorzystaniem głosów m.in. kard. Danneelsa z Brukseli, który nie był zadowolony z kwesty oraz kard. Decourtaya z Lyonu, który stwierdził że Auschwitz pozostanie pamiątką po Szoa. Do akcji włączyło się m.in. europejskie ADL. Zaczęto organizować pokazowe żydowsko-chrześcijańskie pielgrzymki do Auschwitz. 26 marca grupa około 30 Żydów z belgijskiej filii Światowego Kongresu Żydów wdarła się na teren klasztoru i zachowywała agresywnie, zarzucając zakonnicom że pragną żyć na żydowskim cmentarzu oraz grożąc interwencją u Jana Pawła II. Siostra Maria Magiera oświadczyła po tym zajściu że “teraz będziemy musieli zamykać drzwi, z obawy przed Żydami” (http://www.notredamedesion.org/en/dialogue_docs.php?a=2&id=549&categoria=congiunti, http://articles.latimes.com/1986-05-11/news/mn-5468_1_convent-auschwitz-jews). Pod koniec marca grupa europejskich rabinów – z Włoch, Wielkiej Brytanii, Francji, Szwajcarii i Rumunii wysłała list do papieża z protestem przeciw Karmelowi w Oświęcimiu. (https://www.jta.org/1986/04/11/archive/background-report-rome-jewry-prepares-for-first-papal-visit-to-a-jewish-house-of-worship)

Gdy powyższa kampania przeciw karmelitankom trwała, 16 marca 1986 roku Watykan ogłosił że w kwietniu papież odwiedzi rzymską synagogę, co wskazywano jako “konieczny ‘następny krok’ w dialogu międzyreligijnym według żydów i oświeconych chrześcijan” (https://www.jta.org/1986/03/19/archive/italys-jews-welcome-forthcoming-visit-of-the-pope-to-rome-synagogue). Pojawiły się naciski amerykańskich kongresmenów na Jana Pawła II by właśnie w rzymskiej synagodze ogłosił formalne uznanie państwa Izrael przez Stolicę Apostolską (https://www.jta.org/1986/04/11/archive/vatican-recognition-of-israel-urged). 13 kwietnia 1986 roku, w II niedzielę po Wielkanocy, w dniu owej sławetnej wizyty Jan Paweł II mówił w synagodze m.in. tak: “(…) Drodzy żydowscy i chrześcijańscy przyjaciele i bracia (…) pragnę przede wszystkim wraz z wami złożyć dziękczynienie i oddać chwałę Panu, który “rozciągnął niebo i założył ziemię” (por. Iz 51, 16) i uczynił Abrahama ojcem wielkiego potomstwa, licznego , jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza” (Rdz 22, 17; por. 15, 5) za to, że zechciał w tajemnicy swojej Opatrzności, by tego wieczoru w waszej Świątyni Większej odbyło się spotkanie wspólnoty żydowskiej, która żyje w tym mieście od czasów starożytnych Rzymian z Biskupem Rzymu i powszechnym pasterzem Kościoła katolickiego. (…) W świetle słowa Bożego, właśnie odczytanego i które “żyje na wieki” (Iz 30, 8), chciałbym, byśmy w obecności Świętego, niech będzie On błogosławiony (jak mówimy w waszej liturgii), zastanowili się wspólnie nad faktem i znaczeniem tego spotkania między biskupem Rzymu, papieżem, a żydowską wspólnotą, która mieszka i pracuje w tym mieście, drogim wam i mnie.

Od długiego czasu myślałem o tej wizycie. Naprawdę, główny rabin w swej uprzejmości przyszedł i spotkał się ze mną w lutym 1981 roku kiedy udałem się na wizytę duszpasterską do pobliskiej parafii (…) Ponadto, niektórzy z was pojawili się więcej niż raz w Watykanie, tak z okazji licznych audiencji, które odbyłem z przedstawicielami włoskiego i światowego żydostwa, a nawet wcześniej, w czasie moich poprzedników, Pawła VI, Jana XXIII i Piusa XII. Jest zatem dobrze wiadome że główny rabin w noc, która poprzedzała śmierć papieża Jana nie wahał się pójść na plac św. Piotra, w towarzystwie grupy wiernych żydowskich by modlić się i czuwać (…) jakby dając świadectwo, milcząco lecz tak skutecznie, wielkości ducha owego papieża, otwartego na wszystkich bez różnicy, a zwłaszcza na żydowskich braci. Chciałbym nawiązać teraz do dziedzictwa Papieża Jana, który przejeżdżając tędy pewnego dnia – jak przypomniał nam teraz główny rabin – kazał zatrzymać samochód, ażeby pobłogosławić tłum Żydów wychodzących z tej świątyni. Do tego dziedzictwa chciałbym nawiązać teraz, kiedy znajduję się już nie na zewnątrz, ale – dzięki waszej wspaniałomyślnej gościnności – wewnątrz rzymskiej synagogi.

Spotkanie to wraz z pontyfikatem Jana XXIII i Soborem Watykańskim II w pewien sposób wieńczy długi okres, z którego poprzez wysiłek refleksji musimy wyciągnąć właściwą naukę. Oczywiście nie można i nie należy zapominać, że historyczne okoliczności przeszłości znacznie różniły się od tych, które do dziś dojrzewały z trudem przez stulecia; z wielką trudnością przyszła wspólna akceptacja słusznego pluralizmu na poziomie społecznym, obywatelskim i religijnym. Uwzględnienie wiekowych uwarunkowań kulturowych nie może jednak być przeszkodą w uznaniu tego, że akty dyskryminacji, niesprawiedliwego ograniczania wolności religijnej, ucisku także na polu wolności cywilnej wobec Żydów, były obiektywnie wyraźnie godne najwyższego ubolewania. Tak, raz jeszcze, poprzez mnie, Kościół, słowami znanej deklaracji Nostra aetate (par. 4) “ubolewa nad nienawiścią, prześladowaniami i wszelkimi objawami antysemityzmu, skierowanymi przeciw Żydom w każdym czasie i przez kogokolwiek”. Powtarzam “przez kogokolwiek”. (…)

Pragniemy, aby dzisiejsza wizyta stanowiła zasadniczy wkład w utrwalenie dobrych stosunków pomiędzy naszymi dwiema wspólnotami, za przykładem wielu mężczyzn i kobiet, którzy z jednej i z drugiej strony pracowali i pracują nad przezwyciężeniem starych uprzedzeń i stworzeniem przestrzeni do coraz pełniejszego uznania tej “więzi” i tego “wspólnego duchowego dziedzictwa”, jakie istnieją między żydami i chrześcijanami. Nadzieję tę wyraża wspomniany przeze mnie czwarty paragraf soborowej deklaracji Nostra aetate o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. Ten krótki i zwięzły paragraf stał się punktem zwrotnym w stosunkach pomiędzy Kościołem katolickim a judaizmem oraz poszczególnymi żydami. Wszyscy jesteśmy świadomi, że wśród wielu bogactw owego czwartego paragrafu Nostra aetate trzy punkty są szczególnie ważne. Chciałbym je przypomnieć tutaj, przed wami, w tych naprawdę niepowtarzalnych okolicznościach.

Pierwszy wskazuje że  Kościół Chrystusowy odkrywa swą “więź” z judaizmem “wgłębiając się we własną tajemnicę”,. Religia żydowska nie jest dla nas “zewnętrzna”, lecz, w pewien sposób, jest wewnętrzna dla naszej religii. Dlatego mamy do niej stosunek, którego nie posiadamy wobec jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – w pewnym znaczeniu – naszymi starszymi braćmi.

Druga rzecz zauważona przez Sobór to  że nie można Żydom jako narodowi przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa (…) Trzeci punkt, który w soborowej deklaracji chciałbym podkreślić, jest konsekwencją drugiego. Nie można mówić, bez względu na to jaka jest świadomość Kościoła co do własnej tożsamości,  że Żydzi zostali “odrzuceni czy przeklęci”, jak gdyby było to nauczane lub można było to wyprowadzić z Pisma Świętego, Starego lub Nowego Testamentu. Zaiste, Kościół oznajmił wcześniej, w tym samym fragmencie Nostra aetate, jak również w konstytucji Lumen gentium (LG 6), cytując tekst świętego Pawła z Listu do Rzymian (11, 28-29), że Żydzi “pozostają przedmiotem miłości Boga”, który wezwał ich “wezwaniem nieodwracalnym”.

  1. Nasze obecne stosunki opierają się na tych przekonaniach. Z okazji wizyty w waszej synagodze pragnę na nowo je potwierdzić i głosić ich wieczystą wartość. I na tym właśnie polega znaczenie mojej wizyty u was, rzymskich Żydów. Nie przybyłem do was dlatego, że wszystkie istniejące pomiędzy nami różnice zostały przezwyciężone. Wiemy dobrze, że tak nie jest. Przede wszystkim, obie nasze religie, w pełnej świadomości licznych łączących je więzi, a szczególnie owej “więzi”, o której mówi Sobór, pragną być uznawane i szanowane każda w swej własnej tożsamości, bez jakiegokolwiek synkretyzmu i dwuznacznego przywłaszczania.

Ponadto należy powiedzieć, że jesteśmy dopiero na początku drogi, którą obraliśmy, i że – mimo wielkich wysiłków uczynionych z jednej i drugiej strony – daleko jeszcze do usunięcia wszystkich form, niekiedy utajonych uprzedzeń, do przyjęcia odpowiedniego języka wyrażania siebie, aby zawsze i wszędzie, nam samym i innym ukazywać prawdziwe oblicze żydów i judaizmu, jak też chrześcijan i chrześcijaństwa, i to na każdym poziomie mentalności, nauczania i przekazu. W związku z tym chciałbym przypomnieć moim braciom i siostrom z Kościoła katolickiego, także w Rzymie, że są już dostępne dla każdego narzędzia wprowadzania w życie postanowień Soboru w tej dziedzinie, w postaci dwóch dokumentów ogłoszonych w latach 1974 i 1985 przez Komisję Stolicy Apostolskiej do Spraw Stosunków Religijnych z judaizmem. Należy jedynie przestudiować je z uwagą, wgłębić się w ich naukę i zastosować je w praktyce.

Istnieją jeszcze wśród nas pewne trudności natury praktycznej, które czekają na rozwiązanie w ramach braterskich stosunków: są one wynikiem bądź trwającego przez stulecia wzajemnego niezrozumienia, bądź też różnych i niełatwych do pogodzenia stanowisk i postaw w złożonych i ważnych kwestiach. Wiadomo wszystkim, że zasadniczą różnicą jest od samego początku przylgnięcie nas, chrześcijan, do osoby i nauczania Jezusa z Nazaretu, syna waszego narodu, z którego pochodziła także Maryja Dziewica, apostołowie, “będący fundamentem i kolumnami Kościoła”. Oraz większość członków pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej. Jednakże owo przylgnięcie dokonuje się w porządku wiary, czyli poprzez wolne przyzwolenie rozumu i serca, kierowanych przez Ducha i nigdy nie może być ono przedmiotem zewnętrznego nacisku z jednej czy z drugiej strony. (…)

  1. Należy zatem powiedzieć że otwarte drogi naszej współpracy, w świetle wspólnego dziedzictwa pochodzącego z Prawa i proroków, są zróżnicowane i znaczące. Po pierwsze, pragniemy przypomnieć współpracę na rzecz człowieka, jego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, jego godności, wolności, jego praw, jego rozwoju w społeczeństwie, której nie jest wrogie, lecz przyjazne i wspierające, gdzie sprawiedliwość i gdzie, w tym narodzie, na kontynentach i na świecie, może zwyciężyć pokój, “szalom” głoszone przez prawodawców, proroków i mędrców Izraela. (…) W społeczeństwie często zatracającym się w agnostycyzmie i indywidualizmie oraz cierpiącym gorzkie skutki egoizmu i przemocy, żydzi i chrześcijanie są strażnikami i świadkami etyki znaczonej Dziesięcioma Przykazaniami, w których zachowywaniu człowiek znajduje swą prawdę i wolność. Propagowanie wspólnej refleksji i współpracy na tym polu jest jednym z wielkich dzisiejszych obowiązków. (…)

Czyniąc tak, mogę rzec, będziemy wierni naszym własnym najświętszym obowiązkom, lecz także temu co nas głęboko jednoczy i łączy: wierze w jednego Boga, który “miłuje przybyszów” i “czyni sprawiedliwość wobec sieroty i wdowy”, a także nakazuje nam by ich miłować i im pomagać. Chrześcijanie poznali powyższe od Pana z Tory, którą tu czcicie oraz od Jezusa, który ukazał najwyższy stopień miłości wymaganej przez Torę.

  1. Pozostaje mi teraz jedynie zwrócić, podobnie jak na początku tej przemowy, oczy i umysł do Pana by podziękować mu i pochwalić go za to szczęśliwe spotkanie i dobro, które już z niego wypłynęło, za nowo utworzone braterstwo i nowe, głębsze porozumienie między nami tu w Rzymie oraz między Kościołem i judaizmem wszędzie, w każdym kraju, dla dobra wszystkich (…)” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1986/april/documents/hf_jp-ii_spe_19860413_sinagoga-roma.html)

Wizyta papieża w synagodze i powyższe przemówienie spotkały się z aplauzem świata żydowskiego. Przywódca judaizmu reformowanego w Ameryce rabin Schindler stwierdził: “Żydzi mogą nie zgadzać się z Watykanem w kwestii aborcji i uznania dyplomatycznego Izraela oraz nadal działać razem z katolikami w sprawach równości rasowej, sprawiedliwości ekonomicznej, głodu na świecie i rozbrojenia nuklearnego”. Rabin Sobel z ADL B’nai B’rith określił wizytę jako “symbol i rzeczywistość potwierdzające rewolucję jaka dokonała się w stosunkach katolicko-żydowskich w ostatnim ćwierćwieczu.” Rabin Hier z Centrum Wiesenthala oznajmił że “krótka podróż z tronu św. Piotra do głównej synagogi w Rzymie zapewnia papieżowi Janowi Pawłowi II szczególne honorowe miejsce w żydowskiej historii.” (https://www.jta.org/1986/04/16/archive/u-s-jewish-groups-hall-the-popes-visit-to-romes-synagogue). Cytowano wypowiedź Jana Pawła II z wywiadu telewizyjnego stwierdzającą że “Głębokim uczuciowym przeżyciem było wejście do tego miejsca, które, przynajmniej teoretycznie, przenosi nas z powrotem w czasy świętego Piotra i pierwszych chrześcijan” (https://www.jta.org/1986/04/23/archive/pope-calls-his-rome-synagogue-visit-a-deep-emotional-experience).

Pod koniec kwietnia rabin Tanenbaum z AJC poinformował, powołując się na rozmowy z kardynałami i innymi dostojnikami kościelnymi, że Watykan zdecydował się uznać państwo Izrael w ciągu najbliższego roku (https://www.jta.org/1986/05/01/archive/it-could-happen-within-a-year-vatican-to-establish-ties-with-israel). Pod koniec maja Jan Paweł II spotkał się z głównym rabinem Rumunii Mosze Rosenem, udającym się zjazd europejskich rabinów w Szwajcarii, przekazując mu życzenia dla całego zgromadzenia (https://www.jta.org/1986/06/02/archive/pope-meets-rumanian-chief-rabbi). Tymczasem rabin Klenicki z Argentyny cieszył się z opublikowania przez konferencję biskupów z krajów Ameryki Łacińskiej pierwszej “liturgii, która nie jest katolicka” – międzyreligijnej modlitwy za ofiary Holokaustu, wykorzystującej m.in. modlitwę Jana Pawła II z Auschwitz z roku 1979 (https://www.jta.org/1986/05/28/archive/landmark-in-catholic-jewish-relations)

Tymczasem trwał spór o Karmel w Oświęcimiu. Pod koniec maja JTA pisała że dwie kwestie martwią Żydów w Belgii – zarzuty o oszustwa podatkowe wobec żydowskiej firmy finansowej oraz klasztor przy dawnym obozie Auschwitz. (https://www.jta.org/1986/05/29/archive/behind-the-headlines-the-jews-of-belgium). 22 czerwca w “Tygodniku Powszechnym” ukazał się artykuł Turowicza Karmel w Oświęcimiu przenoszący kampanię na grunt Polski, stwierdzający m.in. ” Żydzi mają pełne prawo uznawać Oświęcim za symbol zagłady”. 17 lipca 1986 roku w jednodniową podróż do państwa Izrael udał się kard. Macharski, odwiedzając m.in. Yad Vashem (https://www.jta.org/1986/07/21/archive/cracow-archbishop-makes-top-secret-visit-to-israel). W kolejnym tygodniu Macharskiego czekała podróż do Genewy, gdzie miał się spotkać z czołowymi obrońcami żydowskiego punktu widzenia na Karmel w Auschwitz z hierarchii kościelnej, formalnie reprezentującymi Kościół katolicki oraz osobami formalnie reprezentującymi Żydów.

22 lipca 1986 r. w Genewie międzynarodowe środowiska żydowskie doprowadziły do podpisania m.in. przez Przewodniczącego Europejskiego Kongresu Żydowskiego – Maitre Theo Kleina,  wspomnianych już kard. Decourtraya, arcybiskupa Lyonu, kard. Danneelsa z Brukseli oraz żydowskiego kardynała Lustigera z Paryża, głównego rabina Francji – Adyego Stega, przedstawicieli środowisk żydowskich z Belgii – Markusa Pardesa i Włoch – Tullię Zeviego, a także kard. F. Macharskiego, Jerzego Turowicza z “Tygodnika Powszechnego” oraz jezuitę o. Stanisława Musiała deklaracji o Auschwitz stwierdzającej m.in. że Oświęcim i Brzezinka są dziś symbolami Szoa – eksterminacji sześciu milionów Żydów “za to że byli Żydami”, którzy “zmarli porzuceni przez obojętny świat”. Deklaracja wzywała do poszanowania “praw innych do życia, wolności i godności.” (http://www.notredamedesion.org/en/dialogue_docs.php?a=2&id=549&categoria=congiunti). W komunikacie z konferencji podkreślano: “Dialog winien trwać nadal, by można było definitywnie ustalić zadowalający sposób poszanowania tego jedynego miejsca znajdującego się na polskiej, chrześcijańskiej ziemi”.

Jednocześnie mamy do czynienia z przeniesieniem dialogu z judaizmem na grunt Polski. 13 maja 1986 roku, Konferencja Episkopatu Polski, nawiązując do wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze ogłosiła powstanie podkomisji do spraw dialogu z judaizmem, do której weszli m.in. wspomniani wyżej o. Musiał SJ i J. Turowicz. Przewodniczącym został bp Henryk Muszyński. We wrześniu media żydowskie podały (https://www.jta.org/1986/09/19/archive/polish-clerics-agree-to-cosponsor-with-the-adl-first-conference-in-poland-to-examine-anti-semitism) że prymas Polski Józef Glemp oraz kard. Macharski zgodzili się “z entuzjazmem” współ-patronować razem z ADL B’nai B’rith pierwszym żydowsko-katolickim konferencjom w Polsce mającym za przedmiot “zbadanie antysemityzmu, znaczenie Holokaustu, judaizmu i obecnych żydowskich obaw.” Konferencje zaplanowano na rok 1987 – jedną w Warszawie, drugą w Krakowie, z udziałem hierarchii kościelnej, przedstawicieli ADL i żydowskich uczonych z zagranicy. Propozycję przedłożył jeden z dyrektorów ADL Zakim, który był w Polsce wraz z grupą 100 pielgrzymów prowadzonych przez kardynała z Bostonu B. Lawa, którzy odwiedzili Auschwitz i prowadził tam nabożeństwo upamiętniające Szoa. Jak podała JTA “Podczas uroczystości szabasowych w krakowskiej synagodze, w których udział wzięli uczestnicy misji, Macharski omówił swoją ostatnią podróż do Izraela oraz ‘szczególną odpowiedzialność Kościoła by odnosić się nie tylko do Holokaustu, lecz do dzisiejszego antysemityzmu'” a także “by żydzi i chrześcijanie spotykali się nie tylko z okazji wydarzeń takich jak upamiętnienie Holokaustu”, wskazując że Kościół jest “gotowy do uczynienia więcej w sprawie antysemityzmu, zarówno wewnątrz Kościoła, jak i w świecie zewnętrznym.” (https://www.jta.org/1986/09/19/archive/polish-clerics-agree-to-cosponsor-with-the-adl-first-conference-in-poland-to-examine-anti-semitism). Będący w czołówce Jerzy Turowicz, nie czekając na realizację projektu, w listopadzie 1986 wygłosił w krakowskim KIK-u odczyt na temat źródeł antysemityzmu w Polsce.

Tymczasem, w październiku doszło do kolejnego wydarzenia bez precedensu – 27 dnia tego miesiąca Jan Paweł II zorganizował między-religijny dzień modlitw o pokój w Asyżu. Ponieważ wiele o tym wydarzeniu napisano, poniżej skupiono się na wątku związanym z judaizmem. Na miejscu pojawił się, obok przedstawiciela włoskiego ADL B’nai B’rith, rabin Eliasz Toaff, natomiast inni rabini, “mimo iż głęboko oddani idei ‘szalom'” odmówili udziału z powodu święta Simcha Tora. Krytykowano również pomysł wydarzenia w bazylice św. Franciszka w Asyżu, zamiast na neutralnym wyznaniowo gruncie (https://www.jta.org/1986/10/17/archive/focus-on-issues-the-popes-prayer-meeting-in-assisi). Ostatecznie delegacja żydowska jako jedyna postanowiła modlić się poza bazyliką, przy dawnej synagodze (https://www.jta.org/1986/10/30/archive/jewish-delegation-participates-in-peace-prayer-day-in-assisi). Przemawiając do gości papież powiedział m.in.: “religii jest wiele i są różne i stanowią odbicie pragnienia mężczyzn i kobiet przez stulecia aby wejść w relację z Bytem Absolutnym. Modlitwa pociąga za sobą z naszej strony nawrócenie serca. Oznacza pogłębienie naszego poczucia ostatecznej Rzeczywistości. To jest właśnie powód naszego zgromadzenia się razem, w tym miejscu.” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1986/october/documents/hf_jp-ii_spe_19861027_prayer-peace-assisi.html)

6 listopada 1986 roku Jan Paweł II powitał w Watykanie jako “przyjaciół” to jest uczestników drugiego katolicko-żydowskiego kolokwium teologicznego, ponownie współorganizowanego przez uniwersytet Angelicum oraz m.in. ADL B’nai B’rith (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1986/november/documents/hf_jp-ii_spe_19861106_colloquio-cattolico-ebraico.html). Jak podkreślił papież: “zgodnie z duchem i perspektywami Soboru, wybrano na wasze Drugie Kolokwium, które dobiegło końca temat: Zbawienie i odkupienie w żydowskich i chrześcijańskich tradycjach teologicznych oraz współczesnej teologii. (…) Z poszanowaniem naszych odpowiednich tradycji, dialog teologiczny oparty na szczerym uznaniu może wielce się przyczynić do wzajemnego poznania naszego właściwego dziedzictwa wiary i może nam pomóc w uzyskaniu większej świadomości naszych wspólnych więzi w kontekście naszego rozumienia zbawienia. (…) Mimo iż wiara w Jezusa Chrystusa wyróżnia nas i oddziela od naszych żydowskich braci i sióstr, możemy jednocześnie potwierdzić z głębokim przekonaniem “duchową więź łączącą lud Nowego Przymierza z potomstwem Abrahama.” I tak mamy tu więź, która, pomimo różnic między nami, czyni nas braćmi (…) Będąc wdzięcznym za każdą inicjatywę propagującą dialog między chrześcijanami a żydami, a zwłaszcza za to Międzynarodowe Teologiczne Kolokwium Katolicko-Żydowskie, proszę Wszechmocnego Boga o błogosławieństwo dla was wszystkich i modlę się by wasza praca przyniosła owoce lepszego zrozumienia i polepszenia stosunków między żydami i chrześcijanami”

Grupa żydowskich gości, do której należeli przedstawiciele ADL B’nai B’rith, w tym amerykański rabin Leon Klenicki, wyraziła zadowolenie z powodu spotkania w Asyżu i zaprosiła papieża by poprowadził podobne spotkanie modlitw o pokój w Jerozolimie. Według rabina Klenickiego “papież nie odpowiedział na propozycję, lecz jego twarz wyraźnie ukazywała zadowolenie” (https://www.jta.org/1986/11/10/archive/pope-invited-to-jerusalem-to-lead-a-day-of-prayer-against-war-terrorism).

26 listopada, podczas podróży apostolskiej do Australii Jan Paweł II spotkał się w Sydney ze środowiskami żydowskimi (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1986/november/documents/hf_jp-ii_spe_19861126_com-ebraica-sidney-australia.html), wspominając m.in. wizytę w rzymskiej synagodze i prosząc Boga o błogosławieństwo dla adresatów przemówienia i “umocnienie was w służbie Jemu!” Papież wyraził zadowolenie że w przeszłości Australia cechowała się większą “cywilną i religijną wolnością” dla żydów niż “wiele krajów Starego Świata”. Przypominał że “wyraźną i bardzo ważną częścią mojej misji pozostaje powtarzanie i podkreślanie że nasz stosunek do religii żydowskiej powinien cechować się największym szacunkiem, gdyż wiara katolicka jest zakorzeniona w wieczystych prawdach zawartych w pismach hebrajskich oraz w nieodwołalnym przymierzu z Abrahamem. My również z wdzięcznością przyjmujemy te same prawdy z naszego żydowskiego dziedzictwa i spoglądamy na was jako na waszych braci i siostry w Panu. (…) Hebrajskie i chrześcijańskie Pisma nauczają że Żydzi są umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym wezwaniem. Nie można znaleźć żadnego teologicznego uzasadnienia dla czynów dyskryminacji czy prześladowania wobec żydów. Faktycznie, takie czyny muszą być uważane za grzeszne. (…)

Wyrażam swój podziw za wiele poświęceń jakich dokonaliście by prowadzić szkoły religijne dla waszych dzieci, aby pomóc im ocenić świat wokół nich z perspektywy wiary w Boga. Jak wiecie, australijscy katolicy czynią tak samo. W zsekularyzowanym społeczeństwie tego typu instytucje zawsze są narażone na atak z tego czy innego powodu. Ponieważ katolicy i żydzi cenią je z tych samych powodów, działajmy razem tam gdzie to możliwe by chronić i promować religijne nauczanie naszych dzieci. W ten sposób możemy dawać wspólne świadectwo wobec Pana wszystkich. (…)”

Rok 1987 rozpoczął się pod znakiem trwającej presji na Watykan o formalne uznanie państwa Izrael oraz załatwienie, po myśli żydowskiej, sprawy oświęcimskiego Karmelu. W pomocy jak postrzegali ten ostatni żydzi – może służyć wyjątek z francuskiej Trybuny żydowskiej (Tribune juive) z października roku 1989:

“Nie jest możliwe, bez tworzenia wielkiego zagrożenia zarówno dla ludzkości, jak i Żydów, nauczać że Bóg celowo wysłał swojego syna aby zginął z rąk ludzi, pod pozorem, iż śmierć owa stanowiła w znaczeniu metafizycznym wyłączny środek zbawienia ludzkości. Karmel w Auschwitz stanowi ukoronowanie teologii jaką Kościół przyjął wyłącznie w celu udowodnienia światu że prawdziwym Izraelem są chrześcijanie (Nowy Izrael!), że “Nowe Przymierze” wyrażone w “Nowym Testamencie” jest historycznym i duchowym rozwinięciem “Starego Przymierza”, że historia ludu żydowskiego znajduje uwieńczenie w osobie Jezusa, ukrzyżowanego Żyda, albowiem Jezus, zmartwychwstały trzy dni później, był pierwszym chrześcijaninem wokół którego zebrał się “nowy lud” Boży. Na przestrzeni dwóch tysięcy lat żywotność ludu żydowskiego, głuchego na te absurdalne twierdzenia i cierpiącego z powodu teologicznego antysemityzmu powstałego Kościoła, stanowi doskonałą ilustrację próżności i bezrozumności tej podjętej przez chrześcijan próby nawracania i zniekształcenia biblijnego przekazu.”

11 stycznia 1987 “Tygodnik Powszechny” opublikował tekst Jana Błońskiego Biedni Polacy patrzą na getto, stanowiący jeden z pierwszych przykładów pedagogiki wstydu oraz wstęp do później rozwiniętej kwestii odpowiedzialności za Holokaust. Na początku lutego 1987 roku przewodniczący światowego B’nai B’rith Seymour Reich zwrócił się w liście do przedstawiciela Watykanu w USA abp Laghiego z żądaniem przeniesienia Karmelu. Jak wskazywał – obecność w Auschwitz innej grupy religijnej “‘wypacza”‘ unikalność doświadczenia Holokaustu (…) ‘Zwracam się bezpośrednio do Watykanu i do Jego Świątobliwości Jana Pawła II o bezpośrednią interwencję tak aby konwent karmelitanek mógł zostać przeniesiony poza teren Auschwitz'” (https://www.jta.org/1987/02/13/archive/bnai-brith-leader-appeals-directly-to-the-pope-to-intervene-to-have-a-convent-at-auschwitz-relocat).

Czy za przyczyną tego listu, czy też nie, 22 lutego 1987 roku, w Genewie spotkało się ponownie opisane wyżej grono z lipcowego zebrania, powiększone o kolejnych przedstawicieli środowisk żydowskich m.in. z B’nai B’rith Europa oraz biskupa pomocniczego krakowskiego – Kazimierza Górnego. Ogłoszono bardziej obszerne oświadczenie – porozumienie wskazujące że “Auschwitz powinno pozostać na zawsze miejscem Szoa, które miało miejsce jako wynik determinacji nazistów by zniszczyć naród żydowski w unikalnym, niewyobrażalnym i nieopisanym przedsięwzięciu” oraz że “uroczyście” uzgadnia się co następuje: “Delegacja katolicka oświadcza że, mając świadomość swej odpowiedzialności za przyszłe pokolenia, angażuje się w projekt, który zakłada udział Kościołów europejskich w stworzenie Ośrodka informacyjnego, edukacyjnego, spotkania i modlitwy. Ośrodek zostanie umieszczony poza granicami obozów Auschwitz i Birkenau (…) Należy podjąć następujące kroki: a) zainicjować dyskusję w Kościołach europejskich o Szoa (…) b) zwalczać dezinformację na temat Szoa, zapobiegając sprowadzeniu Szoa do poziomu zwykłego zjawiska oraz poddawaniu Rewizjonizmowi, c) przyjmować grupy odwiedzających obozy i dostarczać im dalszych informacji, d) promować dialog żydowsko-chrześcijański. (…) Życie modlitewne podjęte przez karmelitanki zajmie swe należne miejsce w tym nowym kontekście, zostanie zatwierdzone i uzyska swe prawdziwe znaczenie, jednocześnie biorąc pod uwagę uprawnione uczucia wyrażane przez delegację żydowską. Z uwagi na powyższe w granicach obozów Auschwitz i Birkenau nie znajdzie się żadne stałe miejsce katolickiego kultu. (…) Kardynał Macharski będzie nadzorował rozwój projektu, biskupi z innych krajów zobowiązują się dostarczyć na niego środki i zapewnić jego ukończenie w ciągu 2 lat. Kard. Macharski będzie informował przewodniczącego T. Kleina o postępie projektu. Delegacja żydowska popiera powyższe zobowiązania przyjęte przez delegację katolicką. Obie delegacje są świadome prowadzenia ich dialogu zgodnie z ich wspólnym pragnieniem:

– podkreślania unikalnej pozycji Szoa w tragedii hitlerowskiej, która tak mocno dotknęła narody Europy, zwłaszcza naród polski,

– zapewnienia by tożsamość i religia każdego mężczyzny i kobiety były poszanowane, tak za ich życia, jak i w miejscu ich śmierci.” (http://cdim.pl/1987-02-22-2nd-declaration-concerning-the-carmelite-convent-at-auschwitz,1772).

Media ogłosiły od razu deklarację jako zwycięstwo strony żydowskiej i zobowiązanie do zamknięcia Karmelu w Auschwitz (https://www.nytimes.com/1987/02/23/world/a-convent-at-auschwitz-will-be-closed.html). Deklaracji nie podpisał biskup Górny. 25 lutego przez Radio Watykańskie podano komunikat Kurii krakowskiej uzasadniający podpisanie deklaracji.

1 maja 1987 roku, podczas podróży apostolskiej do Niemiec papież beatyfikował siostrę Teresę Benedyktę od Krzyża – Edytę Stein. W homilii (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/homilies/1987/documents/hf_jp-ii_hom_19870501_messa-stadio-koln.html, polskie tłumaczenie: http://papiez.wiara.pl/doc/379110.Swiadectwo-blogoslawionej-Edyty-Stein-siostry-Teresy-Benedykty) Jan Paweł II przedstawił ją jako “córkę narodu żydowskiego (…) wychowaną w surowej szkole tradycji Izraela”, która “zginęła w obozie zagłady w Auschwitz jako córka swego udręczonego narodu”, jednocześnie przedstawiając beatyfikowaną jako męczennicę. Jak zaznaczył “odkąd zaczęła “pod Krzyżem” rozumieć los narodu izraelskiego, dała się nasza nowa Błogosławiona coraz głębiej wciągnąć Chrystusowi w tajemnicę Jego odkupienia, by w duchowej jedności z Nim pomagać dźwigać wielorakie cierpienie ludzi i wynagradzać za krzyczącą niesprawiedliwość w świecie. Jako “Benedykta od Krzyża – Pobłogosławiona przez Krzyż” chciała nieść swój krzyż wraz z krzyżem Chrystusa za zbawienie jej narodu, jej Kościoła, całego świata. Ofiarowała się Bogu jako “ofiara przebłagalna za prawdziwy pokój” i przede wszystkim za jej zagrożony i upokorzony naród żydowski.” Na koniec przypomniał testament Teresy Benedykty od Krzyża “Już teraz przyjmuję z radością śmierć, którą Bóg dla mnie przeznaczył, z całkowitym podaniem się Jego najświętszej woli”, napisała kilka lat wcześniej w swym testamencie. “Proszę Pana, żeby zechciał przyjąć moje cierpienie i umieranie ku swej chwale i uwielbieniu, za wszystkie intencje… świętego Kościoła”. Pan wysłuchał tę jej prośbę.” Jan Paweł II pominął przy tym owe “intencje  świętego Kościoła” jakie wyraźnie wymieniła Edyta Stein w swoim testamencie “w szczególności za zachowanie, uświęcenie i doskonalenie naszego świętego zakonu, zwłaszcza Karmelu w Kolonii i Echt, jako zadośćuczynienie za niewiarę narodu żydowskiego, aby Pan został przyjęty przez swoich a Jego królestwo mogło przyjść w pełnej chwale (…)” (za: J. Sullivan OCD: Two concentration camps Carmelites: St. Edith Stein and Pere Jacques Bunuel w: A Better Wine Essays Celebrating Kieran Kavanaugh, O.C.D. [red. K. Culligan], p. 241). Oczywiście tego typu intencje nie korespondowały z kontekstem historycznym roku 1987 i dialogiem z żydami. Jednocześnie w ten sposób Edytę Stein przedstawiono jako męczennicę Holokaustu, ofiarującą się za pomyślność (odwrócenie cierpień) Żydów.

W tym samym dniu 1 maja, w rezydencji arcybiskupa Kolonii papież, spotykając się z diasporą żydowską (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1987/may/documents/hf_jp-ii_spe_19870501_cons-centrale-ebrei.html), poruszył zresztą kwestię postaci Edyty Stein, mówiąc m.in.: “Umiłowani bracia (…) Watykański dokument z roku 1985 – Instrukcja o właściwym przedstawianiu żydów i judaizmu w nauczaniu i katechezie Kościoła katolickiego, której lekturę i stosowanie, usilnie polecam wszystkim katolikom, przypomina dzieje żydów “w wielkiej diasporze, co pozwoliło Izraelowi zanieść na cały świat często heroiczne świadectwo swej wierności jednemu Bogu (…) Od czasów starożytnych żydzi przynosili owo świadectwo wierności nad Ren. Szybko zakorzenił się tu judaizm o wielkiej duchowej kreatywności. Moi drodzy bracia, zachowujecie dziś w waszych wspólnotach cenne historyczne i duchowe dziedzictwo i umiecie sprawić by kwitło. (…) Niech Ojciec życia, dobry i miłosierny, chroni wasze wspólnoty i błogosławi im w szczególny sposób kiedy jednoczą się w słuchaniu jego świętego słowa. Dziś Kościół czci córkę Izraela, która pozostała jako katoliczka zjednoczona z Jezusem Chrystusem ukrzyżowanym, naszym Panem, a jako Żydówka z jej ludem z wiernością i miłością, podczas prześladowań narodowego socjalizmu (…) Ten dzień jej beatyfikacji niech będzie dla nas wszystkich dniem oddania chwały i dziękczynienia Bogu, który ukazuje cuda w swoich świętych (…) I przypominamy tu w braterskiej solidarności męczeństwo wielu narodów współczesnej Europy i poświęcamy się razem ze wszystkimi ludźmi dobrej woli odnowionej “cywilizacji miłości” tu w Europie, poruszanej przez najlepsze żydowskie i chrześcijańskie ideały. Z tego powodu konieczne jest posiadanie czujnego oka, odważnego słowa i silnych ideałów przeciw wszystkim nowym formom antysemityzmu, rasizmu i neopogańskiego prześladowania wiary. Takie wspólne poświęcenie jest najcenniejszym darem jaki Europa może dać światu w swej żmudnej podróży ku rozwojowi i sprawiedliwości. Błogosławiona Edyta Stein przypomina nam wszystkim, żydom i chrześcijanom, swym żywym przykładem, wezwanie Pisma “Bądźcie zatem święci, ponieważ Ja – wasz Bóg – jestem święty” (Kpł 11,45). (…)”

Mimo to żydzi swoje wiedzieli i podczas wrześniowych rozmów z papieżem i sekretarzem stanu A. Casarolim beatyfikację Edyty Stein wymienili jako jedno z niekonsultowanych z nimi zaskoczeń, których w przyszłości chcieliby unikać (https://www.jta.org/1987/09/02/archive/an-historic-meeting).

W czerwcu 1987 roku środowiska żydowskie rozdarły szaty z powodu ogłoszenia przez Watykan przyjęcia na audiencji prezydenta Austrii Kurta Waldheima, oskarżanego o popieranie nazizmu. Na tej fali pojawiły się również oskarżenia o “dejudaizowanie Holokaustu” podczas podróży do Polski i przemówienia w Majdanku 9 czerwca. 14 czerwca Jan Paweł II spotkał się jednak z środowiskami żydowskimi w Polsce. Papież powiedział wówczas między innymi

(https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/speeches/1987/june/documents/hf_jp-ii_spe_19870614_comunita-ebraica.html):

Myślę że naród izraelski, dzisiaj może bardziej jeszcze niż kiedykolwiek indziej, znajduje się w centrum uwagi narodów świata. Przede wszystkim z racji tego straszliwego doświadczenia. Staliście się przez to wielkim głosem przestrzegającym całą ludzkość, wszystkie narody, wszystkie potęgi tego świata, wszystkie ustroje i każdego człowieka. Bardziej niż ktokolwiek inny, właśnie Wy staliście się taką zbawczą przestrogą. I myślę, że w ten sposób sterujecie to Wasze powołanie, szczególne, okazujecie się w dalszym ciągu dziedzicami tego wybrania, któremu Bóg jest wierny. To jest Wasza misja w świecie współczesnym wobec ludów, narodów, całej ludzkości. Kościół, a w tym Kościele wszystkie ludy i narody czują się z Wami zjednoczeni w tej misji. (…) To spotkanie w Polsce jest dla mnie szczególnie drogie, szczególnie wymowne i myślę, że będzie też szczególnie owocne. Pomoże i mnie, i całemu Kościołowi jeszcze bardziej uświadomić sobie to, co nas łączy – jak to powiedział mój przedmówca – w porządku Bożego Przymierza. I to, co nas łączy w świecie współczesnym, wobec tych wielkich zadań, jakie ten świat stawia przed Wami i przed Kościołem w dziedzinie sprawiedliwości i pokoju między narodami, zgodnie z Waszym słowem biblijnym: “Shalom”! (…)”

Owoce miały przyjść. W lipcu, na zorganizowaną we Fryburgu, w Szwajcarii przez Międzynarodową Radę Chrześcijan i Żydów konferencję zaproszono m.in. wspomnianego już bp H. Muszyńskiego. Konferencja zakończyła się przyjęciem deklaracji przeciw antysemityzmowi.

25 czerwca 1987 w atmosferze zorganizowanych przez środowiska żydowskie w Rzymie oraz USA protestów i kampanii dyplomatycznej oraz medialnej doszło do spotkania Waldheima z Janem Pawłem II. Burza ciągnęła się jeszcze długo po spotkaniu – zapowiedziano protesty podczas wizyty papieża w USA planowanej na wrzesień (https://www.jta.org/1987/07/22/archive/jewish-groups-to-stage-protests-during-popes-san-francisco-visit). Watykan odpowiedział listem papieża do przewodniczącego Konferencji Episkopatu USA w kwestii Szoa oraz zaproszeniem przywódców żydowskich do Rzymu i Castel Gandolfo na spotkanie 1 września przed powyższą podróżą (https://www.jta.org/1987/08/07/archive/jews-accept-vatican-invitation, https://www.jta.org/1987/08/21/archive/debate-in-the-jewish-community-over-who-should-represent-american-jewry-at-the-sept-1-meeting-with). Przed spotkaniem budowano atmosferę m.in. poprzez przypomnienie szacunku Jana Pawła II do judaizmu, kiedy odmówił ochrzczenia dziecka na prośbę opiekunki, wbrew woli zmarłych rodziców (https://www.jta.org/1987/08/24/archive/pope-as-young-priest-after-holocaust-refused-to-baptize-jewish-child-against-his-dead-parents-wishe).

Na spotkanie ze strony żydowskiej udała się silna delegacja m.in. rabin Tanenbaum z AJC, przewodniczący B’nai B’rith International Reich, rabin Klenicki z ADL B’nai B’rith, G. Giegner  – współprzewodniczący zarządu Światowego Kongresu Żydów, rabin Siegman z Amerykańskiego Kongresu Żydów i rabin Schindler. (https://www.jta.org/1987/08/25/archive/the-chosen-ones). Spotkanie 1 września poprzedziły rozmowy w Watykanie, podczas których kard. Willebrands zadeklarował wydanie przez Watykan osobnego dokumentu w sprawie Holokaustu (http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/chrstuni/documents/rc_pc_chrstuni_doc_16031998_shoah_en.html). Samą wizytę w Castel Gandolfo określili jako “historyczne i poruszające wydarzenie. Po raz pierwszy w dziejach głowa Kościoła katolickiego zaangażowała się w ogólne rozmowy z członkami żydowskiej wspólnoty, coś nie do wyobrażenia dla wcześniejszych pokoleń” (rabin Siegman). Spotkanie otworzyła wspólna recytacja Psalmu wraz z papieżem. W końcowym komunikacie zapowiedziano przygotowanie we współpracy z żydami watykańskiego dokumentu o Holokauście i “historycznym tle antysemityzmu oraz jego współczesnych postaciach” a także zapowiedziano ściślejszą współpracę między środowiskami żydowskimi a sekretariatem stanu (aby w przyszłości uniknąć takich “niespodzianek” i “nieporozumień” jak sprawa Waldheima czy beatyfikacji Edyty Stein). Jak głosił komunikat: “tematy spotkania obejmowały Holokaust, współczesny antysemityzm, katolickie nauczanie o żydach i judaizmie oraz stosunki między Stolicą Apostolską i państwem Izrael. Dyskusja była otwarta i wolna, zaś wszystkie kwestie omawiano ze szczerością i przyjaźnią. (…) W kwestii przedstawiania judaizmu w nauczaniu i kaznodziejstwie katolickim, grupa żydowska wyraziła wdzięczność za postęp jaki dokonał się przez lata. Strona katolicka uznała że potrzeba znacznie więcej pracy by wdrożyć oświadczenia Soboru Watykańskiego II oraz późniejsze oficjalne deklaracje w życie kościoła. (…) Papież przyjął delegację żydowską jako przedstawicieli narodu żydowskiego, dla których istnienie Izraela jest kwestią centralną. Papież potwierdził wagę dla kościoła i świata proponowanego dokumentu o Holokauście i antysemityzmie. Papież mówił o swoim osobistym doświadczeniu w Polsce oraz swych wspomnieniach życia blisko żydowskiej społeczności, obecnie zniszczonej. Przypomniał swoje niedawne spontaniczne przemówienie do żydowskiej społeczności w Warszawie, w którym mówił o ludzie żydowskim jako sile sumienia w dzisiejszym świecie oraz żydowskiej pamięci o Szoa jako ostrzeżeniu, świadectwie i cichym krzyku dla całej ludzkości. (…)” (https://www.jta.org/1987/09/02/archive/an-historic-meeting, https://www.nytimes.com/1987/09/02/us/john-paul-talks-with-jewish-leaders.html , http://library.stu.edu/ulma/va/3005/1987/09-04-1987.pdf).

Odbiór spotkań w Rzymie i Castel Gandolfo w amerykańskich środowiskach żydowskich był różny – od zachwytu nad jego historycznością po krytykę że nie doprowadziło do żadnych konkretnych zobowiązań Watykanu. Mimo to Jan Paweł II, podczas podróży do Stanów Zjednoczonych, 11 września 1987 spotkał się w Miami ze 196 (https://www.jta.org/1987/09/14/archive/encounter-of-the-dialogue-kind) przedstawicielami kręgów żydowskich, zwracając się z przemówieniem do “swoich drogich żydowskich braci i sióstr” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1987/september/documents/hf_jp-ii_spe_19870911_organizzaz-ebraiche.html): “(…) Właściwym jest na początku naszego spotkania by podkreślić naszą wiarę w Jednego Boga, który wybrał Abrahama, Izaaka i Jakuba oraz zawarł z nimi Przymierze wiecznej miłości, które nigdy nie zostało odwołane (…) Warto zauważyć że USA zostało założone przez ludzi przybyłych na te wybrzeża często jako religijni uchodźcy (…) Wśród tych milionów imigrantów znajdowała się znaczna liczba katolików i żydów. Te same podstawowe zasady religijne wolności i sprawiedliwości, równości i solidarności moralnej, potwierdzone w Torze i w Ewangelii, zostały faktycznie odzwierciedlone w wyniosłych ludzkich ideałach oraz ochronie praw uniwersalnych ustanowionych w USA. To w odpowiedzi wywarło silny pozytywny wpływ na dzieje Europy i inne części świata (…) Razem żydzi i katolicy przyczynili się do sukcesu amerykańskiego eksperymentu wolności religijnej i poprzez tę jedną ideę, dali światu żywą formę międzyreligijnego dialogu między dwiema naszymi starożytnymi tradycjami. (…) Wyrażam zadowolenie że Narodowa Konferencja Biskupów Katolickich oraz Synagogalna Rada Ameryki podejmują konsultacje między przywódcami żydowskimi i biskupami, które powinny posunąć do przodu dialog w kwestiach wielkiej wagi dla obu wspólnot religijnych.” Kolejną część przemówienia papież poświęcił Holokaustowi, po czym wrócił do wskazówek praktycznych:

Straszliwa tragedia waszego narodu poprowadziła wielu żydowskich myślicieli do refleksji nad ludzką kondycją z wnikliwymi przemyśleniami. Ich wizja człowieka oraz zakorzenienie owej wizji w nauczaniu Biblii, które dzielimy w naszym wspólnym dziedzictwie Pism hebrajskich, dają żydowskim i katolickim uczonym wiele użytecznego materiału do przemyśleń i dialogu. I myślę tu przede wszystkim o wkładzie Martina Bubera oraz także Mahlera i Levinasa.”

Jan Paweł II zapowiedział dalej wspólne badania żydowskie i katolickie kwestii Holokaustu, w tym sympozjum w USA, pod koniec tegoż roku oraz wydanie wynikającego z tych badań “katolickiego dokumentu o Szoa i antysemityzmie”, jak również “wspólne programy edukacyjne o naszych historycznych i religijnych stosunkach.” Zaapelował by w każdej diecezji katolicy wdrożyli pod kierownictwem biskupów soborowe i posoborowe dokumenty dotyczące żydów i judaizmu. W kwestii państwa Izrael papież ponownie uchylił się od jego formalnego uznania, wskazując na prawo do posiadania ojczyzny tak przez naród żydowski, jak palestyński, co żydzi odebrali jako potwierdzenie braku teologicznych przeszkód do uznania państwa syjonistycznego (https://www.jta.org/1987/09/14/archive/encounter-of-the-dialogue-kind).

Poprawione stosunki zakłóciła w październiku 1987 wypowiedź kard. J. Ratzingera dla tygodnika Il Sabato że judaizm “znajduje swe wypełnienie w rzeczywistości Jezusa Chrystusa”, nawiązującą do postaci Edyty Stein (https://www.nytimes.com/1987/11/18/us/cardinal-s-views-assailed-by-jews.html, http://articles.latimes.com/1987-11-21/news/mn-5521_1_national-jewish https://www.jta.org/1987/11/20/archive/papal-advisers-comments-jolt-catholic-jewish-relations). Rabin Tanenbaum skrytykował Ratzingera że jego wypowiedź narusza “żywy charakter i autonomię judaizmu (…) nie przewiduje miejsca na judaizm, a z tym – na dialog (…) To przedstawia zasadniczą sprzeczność z ewoluującym i dość pozytywnym stanowiskiem papieża w kwestii judaizmu i narodu żydowskiego.” Żydzi byli tak rozdrażnienie że zagrozili kard. Willebrandsowi zawieszeniem dialogu a w styczniu następnego roku zbojkotowali spotkanie z Ratzingerem w Nowym Jorku, którego zorganizował kard. O’Connor aby załagodzić sprawę. Ratzinger został zmuszony do napisania wyjaśnień że gazeta źle przetłumaczyła jego wypowiedź w języku niemieckim, m.in. usuwając poczynione zastrzeżenia (https://books.google.pl/books?id=9B8xDwAAQBAJ&pg=PT235&lpg=PT235&dq=il+sabato+1987+ratzinger+willebrands&source=bl&ots=eNabnk9M-p&sig=v-CXUgaVay4K-0AA_XnVFULn0VM&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwjXgruh6_HaAhUEGewKHbImDQcQ6AEILjAA#v=onepage&q=il%20sabato%201987%20ratzinger%20willebrands&f=false).

Posted in Rewolucja SW II | Leave a comment

Jan Paweł II i judaizm – kalendarium (III)

1984-85

Styczeń 1984 roku przyniósł pełne przywrócenie stosunków dyplomatycznych między Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej a Stolicą Apostolską po 117 latach przerwy. Było to możliwe po tym jak w listopadzie roku 1983 Kongres USA zniósł zakaz wprowadzony w roku 1867 – kiedy to Stany Zjednoczone próbowały przymusić papieża Piusa IX do aprobaty włoskiego Risogrimento. (https://www.nytimes.com/1984/01/11/world/us-and-vatican-restore-full-ties-after-117-years.html). Odnowienie stosunków nastąpiło w zgoła odmiennej atmosferze niż ich zniesienie, co zauważyły też środowiska żydowskie w USA. Wprawdzie część Żydów, w tym dyrektor Amerykańskiego Kongresu Żydowskiego Siegman potępiła powyższe jako naruszenie konstytucji, niedawny gość Jana Pawła II rabin Schneier oraz aktywnie działający w ramach dialogu judaizm – Watykan Mark Tanenbaum wyrazili się o wyrażeniu z aprobatą. Tanenbaum wyraził opinię że na powyższe wpłynęły posoborowe zmiany oraz “zmniejszenie antykatolicyzmu w Ameryce, zwłaszcza od Soboru Watykańskiego II, który mocno zaangażował katolików na świecie w wolność religijną i poprawił stosunki katolicko-żydowskie”. Wskazał że w związku “z tym przełomem” Żydzi mają prawo “oczekiwać teraz kolejnego przełomu – ustanowienia przez Watykan stosunków dyplomatycznych z niepodległym państwem Izrael.” (https://www.jta.org/1984/01/12/archive/mixed-reactions-from-jewish-spokesmen-on-u-s-vatican-ties)

Dialog trwał. Na początku marca Watykan zapowiedział że podczas nadchodzącej wizyty w Szwajcarii papież spotka się we Freiburgu z tamtejszymi żydami. Również w marcu Jan Paweł II przyjął na audiencji przedstawicieli ADL B’nai B’rith. Zwrócił się do nich słowami: “Drodzy przyjaciele, jestem bardzo szczęśliwy, przyjmując was tu, w Watykanie. Jesteście grupą krajowych i międzynarodowych liderów dobrze znanego Żydowskiego Stowarzyszenia, z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, ale działającego w wielu częściach świata, w tym także samym Rzymie, Ligi przeciw zniesławieniu B’nai B’rith. Jesteście również ściśle związani z Komisją do spraw religijnych stosunków z judaizmem, założoną dziesięć lat temu przez Pawła VI w celu zacieśniania relacji, na poziomie zaangażowania w wiarę, między Kościołem katolickim a wspólnotą żydowską. Fakt waszej wizyty u mnie, za który jestem bardzo wdzięczny, jest sam w sobie dowodem stałego rozwoju i pogłębiania tychże relacji. Zaprawdę, gdy ktoś spogląda wstecz na lata przed Soborem Watykańskim Drugim i jego Deklaracją “Nostra Aetate” oraz próbuje ogarnąć pracę wykonaną od tej pory, ma poczucie że Pan dokonał “wielkich rzeczy” dla nas (por. Łk 1, 49). Dlatego też jesteśmy wezwani do połączenia się w szczerym akcie dziękczynienia Bogu. (…)
Albowiem moi drodzy przyjaciele, jak często mówiłem od początku mojej duszpasterskiej posługi jako Następca Piotra, rybaka z Galilei (por.
Ioannis Pauli PP. II, Allocutio ad Praesides et Legatos Consociationum Hebraicarum de dialogo inter Christianos et Hebraeos ad universorum hominum utilitatem fovendo, die 12 mart. 1979:Insegnamenti di Giovanni Paolo II, II [1979] 528 ss.), spotkanie między katolikami a żydami nie jest spotkaniem między dwoma starożytnymi religiami, z których każda idzie własną drogą, i nierzadko, w przeszłości, pozostającymi w ciężkim i bolesnym konflikcie. Jest to spotkanie między “braćmi”, dialog, jak powiedziałem to przedstawicielom niemieckiej wspólnoty żydowskiej w Mainz (11 listopada 1980) “między pierwszą a drugą częścią Biblii”. I tak jak te dwie części Biblii są różne, ale ściśle powiązane, tak samo jest z ludem żydowskim i Kościołem katolickim (…). Żydowska społeczność jako taka, a wasza organizacja w szczególności, jak głosi jej nazwa są bardzo zatroskane starymi i nowymi formami dyskryminacji i przemocy wobec Żydów i judaizmu, zwanych pospolicie antysemityzmem (…) Ale nie spotykamy się jedynie dla siebie. Z pewnością próbujemy poznać się wzajemnie i zrozumieć lepiej odrębną tożsamość każdego z nas oraz ścisłą więź duchową między nami. Jednak, znając się wzajemnie, odkrywamy cały czas coraz więcej tego co nas łączy w zakresie głębszej troski o ludzkość jako całość: w obszarach, że wskażę parę, takich jak głód, ubóstwo, dyskryminacja, gdziekolwiek występuje i przeciw komukolwiek może zostać skierowana oraz potrzeby uchodźców. Także, z pewnością, wielkie zadanie propagowania sprawiedliwości i pokoju (por. Ps 85, 4), znak ery mesjanistycznej tak w tradycji żydowskiej, jak i chrześcijańskiej zakorzeniło swe miejsce w wielkim dziedzictwie profetycznym. Owa “więź duchowa” między nami pomoże nam zmierzyć się z wielkim wyzwaniem postawionym przed tymi, którzy wierzą że Bóg troszczy się o wszystkich ludzi, których stworzył na swój obraz (por. Rdz 1, 27).
Widzę powyższe jednocześnie jako rzeczywistość i obietnicę dialogu między Kościołem katolickim a judaizmem oraz relacji istniejących już między waszą organizacją a Komisją do spraw religijnych stosunków z judaizmem, a także innymi instytucjami niektórych Kościołów lokalnych. Dziękuję ponownie wam za wizytę i wasze poświęcenie w zakresie celów dialogu. Okażmy wdzięczność naszemu Bogu, Ojcu nas wszystkich.”
(https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1984/march/documents/hf_jp-ii_spe_19840322_anti-defamation-league.html)

Jednocześnie Żydzi dalej krytykowali papieża za jego stanowisko w kwestii Jerozolimy – to jest brak uznania przynależności miasta w całości do Izraela jako jego stolicy. W liście apostolskim Redemptionis anno z kwietnia 1984 roku, ogłoszonym w Wielki Piątek, Jan Paweł II wskazał: “Jerozolima, będąc ojczyzną serc wszystkich duchowych potomków Abrahama, którym jest niezwykle bliska, i będąc – dla oczu wiary – punktem, w którym nieskończona transcendencja Boga styka się z rzeczywistością stworzonego bytu, nabiera rangi symbolu, oznaczającego spotkanie, więź i pokój dla całej rodziny ludzkiej. Tak więc Święte Miasto zawiera w sobie głębokie wezwanie do pokoju, zwrócone ku całej ludzkości, a w szczególny sposób, ku tym, którzy wielbią jedynego i wielkiego Boga – miłosiernego Ojca ludów. Trzeba, niestety, stwierdzić, że Jerozolima pozostaje nadal powodem trwającej od tak dawna rywalizacji, przemocy i domagania się wyłączności.”

Równocześnie zaznaczył iż: “Dla Żydów miasto to jest przedmiotem żywej miłości i nieustającego wezwania, bogate w liczne ślady i pamiątki przeszłości, sięgające czasów Dawida, który wybrał je na stolicę, oraz Salomona, który wzniósł w nim Świątynię. Począwszy od tamtych czasów Żydzi spoglądają nań – rzec można – każdego dnia i wskazują jako na symbol swojego narodu. Również muzułmanie nazywają Jerozolimę „świętą”, z głębokim przywiązaniem, które sięga początków Islamu i które tłumaczy się uprzywilejowanymi miejscami pielgrzymek oraz ponad tysiącletnią, niemal nieprzerwaną ich tam obecnością. Prócz tych tak wyjątkowych i świetnych świadectw, Jerozolima gości  żywe wspólnoty wierzących; ich obecność jest rękojmią i źródłem nadziei dla ludzi, którzy we wszystkich zakątkach świata spoglądają na Święte Miasto jako na własne dziedzictwo duchowe oraz na znak pokoju i harmonii.” Podkreślając “wspólną tradycję wiary monoteistycznej” żydów, mahometan i chrześcijan, pisał dalej:

“Myślę z utęsknieniem o dniu, w którym wszyscy będziemy naprawdę „uczniami Boga” (J 6,45), aby słuchać Jego orędzia pojednania i pokoju. Myślę o dniu, w którym Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie będą mogli pozdrowić się w Jerozolimie słowami pokoju, z jakimi Jezus zwrócił się do swoich uczniów po zmartwychwstaniu: „Pokój wam!” (J 20,19).” Powyższe nie zadowoliło Żydów, nawet słowa jakie padły o państwie Izrael zawierające implicite jego uznanie: “Dla ludu żydowskiego, który żyje w państwie Izrael i który przechowuje w tej ziemi tak cenne świadectwa swej historii i wiary, prośmy o pożądane bezpieczeństwo i należny spokój, który jest niezaprzeczalnym prawem każdego narodu oraz warunkiem do życia i postępu każdego społeczeństwa.” )http://apologetyka.katolik.pl/redemptionis-anno-list-apostolski-ojca-swietego-jana-pawla-iina-temat-jerozolimy/)

Na początku maja Centrum Wiesenthala opublikowało dokumenty mające świadczyć o powiązaniach niemieckiego narodowego socjalisty Waltera Rauffa, mieszkającego w Chile, z włoskimi biskupami (https://www.jta.org/1984/05/10/archive/wiesenthal-center-releases-documents-which-link-rauff-to-important-figures-in-the-catholic-church-in). Publikacja, oprócz formy nacisku na Watykan, była wymierzona naturalnie również w chilijskiego przywódcę gen. Pinocheta. Tymczasem Jan Paweł II odwiedził Koreę, gdzie ponownie spotkał się z przywódcami religii niechrześcijańskich. Ponieważ w Korei żydów było brak poprzestał na podkreśleniu “szczerego braterskiego dialogu” z buddystami, do którego wzywa “różnorodność w wierzeniach religijnych i etycznych”, wielkich etycznych i religijnych wizji buddyzmu oraz konfucjanizmu”, wreszcie złożył życzenia buddystom, “którzy przygotowują się do świętowania Przyjścia Pana Buddy. Niech wasza radość będzie pełna i spełniona.” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1984/may/documents/hf_jp-ii_spe_19840506_capi-religioni-tradizionali.html)

Żydzi byli natomiast we wspomnianej już Szwajcarii, gdzie papież spotkał się z nimi 13 czerwca (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1984/june/documents/hf_jp-ii_spe_19840613_federazione-israelitica.html). Jak powiedział do spotkania z przedstawicielami środowisk żydowskich “dochodzi zawsze podczas moich podróży apostolskich po świecie, ilekroć jest to możliwe. Nie muszę rozwodzić się nad wagą tychże spotkań. Pozwalając nam na pogłębianie naszej wiary i wprowadzanie naszego wspólnego biblijnego dziedzictwa, przyczyniają się do zmniejszania uprzedzeń a nawet barier, które nadal istnieją między chrześcijanami i żydami”.

27 czerwca na audiencji generalnej papież zwrócił się m.in.  do 14- osobowej delegacji żydowskiej wspólnoty Miszkan Tefila z USA pod przewodnictwem rabina Richarda Yellina. Przekazał serdeczne pozdrowienia żydom, mówiąc ponadto: “wiem że świętujecie stulecie waszej Kongregacji i modlę się by to świętowanie dało wam nowy impuls by służyć Wszechmocnemu zawsze z całego serca w modlitwie i służbie waszemu współbratu” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/audiences/1984/documents/hf_jp-ii_aud_19840627.html). Jak podały media żydowskie (https://www.jta.org/1984/07/05/archive/american-rabbi-blesses-pope) rabin pobłogosławił papieża hebrajskim błogosławieństwem z Księgi Lewitów, zaś “Jan Paweł II przyłączył się i obaj dokończyli modlitwę razem po hebrajsku.”

We wrześniu 1984 Jan Paweł II udał się na pielgrzymkę do Kanady, gdzie m.in. spotkał się z żydami w Montrealu. Spotkanie w miejscowej katedrze przygotował arcybiskup Gregoire. Po spotkaniu miejscowi rabini komentowali “pozytywne podejście papieża do żydów i judaizmu” (https://www.jta.org/1984/09/12/archive/pope-meets-canadian-jewish-leaders).

W listopadzie 1984 roku grupa 26 kongresmenów amerykańskich – 13 żydowskich i 13 katolickich – zwróciła się do Jana Pawła II z wezwaniem o nawiązanie formalnych stosunków dyplomatycznych z państwem Izrael. W grudniu żydowska wspólnota Miszkan Tefila odwdzięczyła się za miłe przyjęcie w Watykanie, w czerwcu, przyznając sekretarzowi watykańskiej Komisji do spraw stosunków religijnych z judaizmem bp Meji doroczną nagrodę Dobrego Sąsiada.

W styczniu roku 1985 papież spotkał się z żydami w Caracas, podczas podróży apostolskiej do Wenezueli. Odpowiadając na powitanie rabina Izaaka Cohena powiedział “pragnę potwierdzić z całym własnym głębokim przekonaniem że doktryna Kościoła ogłoszona podczas Soboru Watykańskiego II, w deklaracji Nostra Aetate, pozostaje zawsze dla nas, dla Kościoła katolickiego, dla episkopatu i dla papieża, doktryną, którą musimy stosować, doktryną, która obowiązuje nie tylko jako zasada praktyczne, ale – więcej jako wyrażenie wiary, jako natchnienie Ducha Świętego, jako słowo mądrości Bożej.” 15 lutego 1985 roku papież przyjął na audiencji z okazji 20-rocznicy Nostra Aetate delegację Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego. W przemówieniu do “drogich przyjaciół” Jan Paweł II, powtarzając słowa z Wenezueli, potępiając antysemityzm i podkreślając wagę wskazówek kard. Willebrandsa z roku 1974, zaznaczył: “Witajcie w tym domu, który, jak wiecie, jest zawsze otwarty dla członków ludu żydowskiego. (…) Edukacja w stronę dialogu, miłości, szacunku dla innych i otwartości na wszystkich są pilną potrzebą w naszych pluralistycznych społeczeństwach (…) Otwiera się przed nami, jako chrześcijanami i żydami, szerokie pole do współpracy dla dobra całej ludzkości, gdzie obraz Boży lśni w każdym mężczyźnie, kobiecie i dziecku, zwłaszcza w ubogich i będących w potrzebie. (…) Sobór Watykański II oraz późniejsze dokumenty mają naprawdę następujący cel: aby synowie i córki Abrahama – żydzi, chrześcijanie i muzułmanie (por. Nostra Aetate 3) – żyli razem i w pomyślności, w pokoju. I byśmy miłowali Pana naszego Boga z całego naszego serca, całej duszy i wszystkich sił.” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1985/february/documents/hf_jp-ii_spe_19850215_ebrei-americani.html). Powyższe słowa podchwyciły media żydowskie, eksponując iż papież uznał obecne relacje katolicko-żydowskie “za artykuł katolickiej wiary o nieprzemijającym znaczeniu a  postęp jest nieodwracalny” (https://www.jta.org/1985/02/25/archive/special-to-the-jta-pope-affirms-catholic-jewish-relations-as-catholic-doctrine-holds-status-quo-on).

Kilka dni później papież spotkał się z premierem Izraela Szymonem Peresem (https://www.jta.org/1985/02/20/archive/peres-and-the-pope-discuss-the-mideast-christian-jewish-relations). W kwietniu, z okazji 20-tej rocznicy deklaracji Nostra Aetate zorganizowano w Watykanie sympozjum, na które zaproszono około 300 teologów – katolickich, protestanckich i żydowskich. Aktywny udział w wydarzeniu wzięła ADL B’nai B’rith. Podczas audiencji u papieża nowojorski rabin Ronald Sobel zauważył “minione dwa dziesięciolecia stosunków między Ludem Żydowskim a Kościołem stanowią nie mniej jak tylko nowoczesny cud… odwracający 2 tysiące lat wcześniejszych relacji… Zaprawdę to dzieło Boże” (https://www.jta.org/1985/04/26/archive/some-300-catholic-and-jewish-theological-scholars-clerics-mark-20th-anniversary-of-nostra-aetate). W drugi dzień sympozjum obchodzono wspólnie Jom Haszoa – dzień pamięci o Holokauście. Rabin Sobel wraz z kard. Willebrandsem żalili się też na ślady antysemityzmu w katolickim “terenie”, podając za przykład Misterium Pasyjne w bawarskim Oberammergau. 19 kwietnia Jan Paweł II wygłosił do uczestników sympozjum obszerną mowę, mówiąc m.in. (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1985/april/documents/hf_jp-ii_spe_19850419_nostra-aetate.html):

“Drodzy przyjaciele (…) To zaiste znacząca okazja, nie tylko z powodu upamiętnienia [Nostra Aetate] jako takiego, lecz również dlatego że gromadzi katolików, innych chrześcijan oraz żydów, dzięki współpracy Fakultetu Teologii Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu, Anti-Defamation League B’nai B’rith, Centro Pro Unione oraz SIDIC. (…) Wasze sympozjum należy do tych “braterskich dialogów” i bez wątpienia przyczyni się do owego “wzajemnego zrozumienia i szacunku”, o których wspominał Sobór. Żydzi i chrześcijanie muszą lepiej się poznać. Nie jedynie powierzchownie jako ludzie różnych religii, po prostu koegzystujący w  jednym miejscu, lecz jako członkowie takich religii, które są tak blisko ze sobą związane. Oznacza to że chrześcijanie będą próbowali poznać, tak dokładnie jak to możliwe, wyróżniające żydów wierzenia, praktyki religijne i duchowość i odwrotnie (…) Stosunki żydowsko-chrześcijańskie nie stanowią nigdy kwestii akademickiej. Przeciwnie, są częścią samej esencji naszych religijnych zobowiązań i naszego powołania odpowiednio – jako chrześcijan i żydów. (…) Upamiętnienie rocznicy Nostra Aetate oznacza pogłębianie świadomości wszystkich tych wymiarów i przenoszenie ich wszędzie na codzienną praktykę. Mam szczerą nadzieję i modlę się by działanie waszych organizacji i instytucji na polu relacji żydowsko-chrześcijańskich otrzymało jeszcze większe błogosławieństwo od Pana (…)”

W maju 1985 Jan Paweł II odwiedził Holandię. Miejscowi żydzi uzależnili spotkanie z nim od oficjalnego uznania państwa Izrael oraz od przyznania udziału Kościoła katolickiego w prześladowaniu ich, zwłaszcza braku odpowiedniej reakcji podczas II wojny światowej (https://www.jta.org/1984/12/21/archive/dutch-ashkenazi-council-after-prolonged-debate-votes-to-meet-with-the-pope-during-his-visit-next-m).

24 czerwca 1985 roku kard. Willebrands wydał instrukcję “o prawidłowym sposobie przedstawiania żydów i judaizmu w głoszeniu słowa Bożego oraz katechezie Kościoła katolickiego” (http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/chrstuni/relations-jews-docs/rc_pc_chrstuni_doc_19820306_jews-judaism_en.html). To w tym właśnie dokumencie posoborowym po raz pierwszy pojawiło się zdanie: “Jezus był i zawsze pozostawał Żydem, jego posługa została celowo ograniczona “do zaginionych owiec z domu Izraela”, cytowane później w nieco zmienionej formie przez Jana Pawła II, np. w liście na 100-lecie rzymskiej synagogi w roku 2004 (http://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/2004/may/documents/hf_jp-ii_spe_20040523_rabbino-segni.html) oraz adhortacji posynodalnej Benedykta XVI Verbum Domini (http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=484&doc=436). Sama instrukcja odwołuje się zarówno do Nostra Aetate, jak i wskazówek z roku 1974, wreszcie przemówień Jana Pawła II (w tym tego z 6 marca 1982 oraz z Mainz, z listopada 1980), zwłaszcza na jego poglądzie że judaizm rabiniczny “może bardzo nam pomóc w lepszym zrozumieniu pewnych aspektów życia Kościoła” oraz że “Stare Przymierze (…) nigdy nie zostało odwołane”. Dokument powoływał się na konieczność “wykorzenienia spośród wiernych pozostałości antysemityzmu” oraz edukacji o “całkowicie unikalnej więzi, która łączy nas jako Kościół z żydami i judaizmem.” Jak wskazywał “lud Boga Starego i Nowego Testamentu kieruje się ku podobnemu celowi w przyszłości: przyjściu lub powrotowi Mesjasza – nawet jeśli wychodzą z dwóch różnych punktów widzenia (…) Osoba Mesjasza jest nie tylko punktem podziału dla ludu Bożego, lecz również punktem konwergencji (…) Jezus był i zawsze pozostawał Żydem, jego posługa została celowo ograniczona “do zagubionych owiec z domu Izraela”. Jezus jest w pełni człowiekiem swoich czasów oraz swojego środowiska – żydowskiej Palestyny I wieku, niepokojów i nadziei, które dzielił. (…) Nie ulega wątpliwości że pragnął podporządkować się Prawu (…) że został obrzezany i ofiarowany w Świątyni jak każdy Żyd jego czasów i był kształcony w przestrzeganiu Prawa. Wzywał do szacunku do niego i posłuszeństwa mu. (…) Zapragnął umieścić w kontekście kultu synagogi ogłoszenie swego mesjaństwa. Jednakże przede wszystkim zapragnął osiągnąć najwyższy akt podarowania samego siebie w kontekście domowej liturgii Paschy lub przynajmniej uroczystości paschalnych. To również pozwala na lepsze zrozumienie “pamiątkowego” charakteru Eucharystii. (…) Jezus dzieli, wraz z większością palestyńskich Żydów owego czasu niektóre doktryny faryzejskiej: zmartwychwstanie ciała, formy pobożności, takie jak jałmużna, modlitwa, post oraz praktykę liturgiczną zwracania się do Boga jako Ojca, pierwszeństwo przykazania miłości Boga i bliźniego. (…)  Całkowicie negatywny obraz faryzeuszy jest przypuszczalnie nierzetelny i niesprawiedliwy (…) Faryzeizm w sensie pejoratywnym można spotkać w każdej religii. Można również podkreślić że, o ile Jezus okazuje się surowy wobec faryzeuszy, to dlatego że jest im bliższy niż innym grupom żydowskim (…) Obiektywne przedstawienie roli ludu żydowskiego w Nowym Testamencie powinno uwzględniać następujące różne okoliczności:

– Ewangelie są wynikiem długiej i skomplikowanej pracy edytorskiej (…) Stąd też nie można wykluczyć że pewne odniesienia wrogie lub nieprzychylne żydom znajdują swój kontekst historyczny w konfliktach między rodzącym się Kościołem i społecznością żydowską. Pewne kontrowersje oddają relacje chrześcijańsko-żydowskie z okresu długo po czasach Jezusa. (…) Wszystko to należy wziąć pod uwagę, przygotowując katechezy i homilie na ostatnie tygodnie Wielkiego Postu i Wielki Tydzień (…)

– Istnieje ponadto smutna okoliczność że większość ludu żydowskiego i jego władz nie uwierzyła w Jezusa – fakt nie tylko historyczny, ale również mający znaczenie teologiczne, którego znaczenie stara się uchwycić św. Paweł (Rz 9-11).

– Fakt ów, uwydatniony poprzez rozwój chrześcijańskiej misji, zwłaszcza wśród pogan, prowadził w sposób nieunikniony do zerwania między judaizmem i młodym Kościołem, obecnie trwale oddzielonymi i różniącymi się w wierze, zaś ów stan rzeczy został odzwierciedlony w tekstach Nowego Testamentu, a zwłaszcza – w Ewangelii. (…) Niemniej, nie znosi to duchowej “więzi”, o której mówi Sobór (NA 4) i na której tu proponujemy się oprzeć. (…)

– Nie można stawiać Żydów, którzy znali Jezusa i w niego nie uwierzyli, albo tych, którzy przeciwstawiali się naukom apostołów na jednej płaszczyźnie z Żydami, którzy przyszli później albo tymi dzisiejszymi (…) Sobór Watykański II w deklaracji o wolności religijnej uczy że “wszyscy ludzie muszą być woli od przymusu” (…) Jest to jedna z podstaw – ogłoszonych przez Sobór – na których opiera się dialog żydowsko-chrześcijański.

Delikatna kwestia odpowiedzialności za śmierć Chrystusa powinna być postrzegana z punktu widzenia soborowej deklaracji Nostra Aetate 4 oraz Wskazówek i Sugestii (III) (…)”

Dokument przechodzi następnie do omawiania rzekomych wspólnych elementów żydowskich i chrześcijańskich w liturgii – w liturgii słowa i modlitwach eucharystycznych oraz kwestii historii żydów. “Musimy w każdym razie wyrzec się tradycyjnej koncepcji ludu ukaranego, zachowanego jako żyjący argument wspierający chrześcijańską apologetykę. Pozostają oni narodem wybranym “czystą oliwką, w którą wszczepiono gałęzie dzikiej oliwki, którą stanowią poganie” (Jan Paweł II, przemówienie z 6 marca 1982). (…) Katecheza powinna z drugiej strony pomagać w zrozumieniu znaczenia jakie żydzi przypisują eksterminacji lat 1939-45 i jej konsekwencjom. Edukacja i katecheza powinny zająć się problemem rasizmu, nadal aktywnym w różnych formach antysemityzmu (…) Nauczanie religijne, katecheza i homiletyka powinny stanowić przygotowanie nie tylko do obiektywności, sprawiedliwości, tolerancji, lecz również do zrozumienia i dialogu. Nasze obie tradycje są tak powiązane, że nie możemy się nawzajem ignorować (…)”

Mimo powyższego część środowisk żydowskich skrytykowała Instrukcję jako bardziej zachowawczą niż Wskazówki z roku 1974 oraz pobieżnie zajmującą się sprawą Holokaustu. W odpowiedzi na te zastrzeżenia, w lipcu 1985 roku, w Watykanie zorganizowano dzień konsultacji ze środowiskami żydowskimi w kwestii wdrażania Instrukcji, m.in. z udziałem weterana dialogu rabina Tanenbauma. Na spotkaniu uzgodniono swoistą “hermeneutykę ciągłości” posoborowych dokumentów o żydach tj. że Instrukcję należy czytać łącznie z bardziej przychylnymi stwierdzeniami o żydach i judaizmie, w tym pochodzącymi od Jana Pawła II (https://www.jta.org/1985/07/30/archive/catholic-and-jewish-leaders-hold-consultation-on-new-vatican-catholic-jewish-relations-guidelines)

Do kolejnego, tym razem kilkudniowego spotkania z żydami doszło w Watykanie pod koniec października roku 1985, z okazji równej, 20-tej rocznicy przyjęcia Nostra Aetate (https://www.jta.org/1985/10/29/archive/pope-tells-jewish-leaders-that-anti-semitism-should-be-completely-wiped-out). Delegacja żydowska z USA sprezentowała Janowi Pawłowi II kopię kodeksu Majmonidesa. Papież powiedział do uczestników konferencji m.in. że “Kościół katolicki jest zawsze, z Boską pomocą, gotowy by dokonać rewizji i odnowić wszystko co w jego podejściu i sposobach wyrażania mniej odpowiada jego własnej tożsamości (…) Kościół “pamięta duchową więź” z “trzodą Abrahama”. To owa “więź” (…) stanowi prawdziwy fundament naszych stosunków z ludem żydowskim. Stosunków, które można z powodzeniem nazwać prawdziwym “pochodzeniem” i które posiadamy jedynie z tą wspólnotą religijną, pomimo naszych wielu powiązań z innymi religiami świata, szczególnie z islamem (…) Ową “więź” można nazwać “świętą”, wyrastającą z tajemniczej woli Boga. Nasze stosunku od owej historycznej daty mogły jedynie się polepszać, pogłębiać i rozrastać w różnych aspektach i na różnych poziomach życia Kościoła katolickiego i wspólnoty żydowskiej. (…) Co do wymienionej wyżej Instrukcji, opublikowanej w czerwcu tego roku, jestem pewien że bardzo pomoże w uwolnieniu naszego katechetycznego i religijnego nauczania od negatywnego bądź nierzetelnego przedstawiania żydów i judaizmu w kontekście wiary katolickiej. Pomogą również propagować szacunek, uznanie i prawdziwą miłość do jednych i drugich, gdyż wszyscy mają miejsce w niezgłębionym planie Boga, który “nie odrzuca swego ludu” (…) Antysemityzm w swych brzydkich i czasami gwałtownych przejawach musi zostać zupełnie wykorzeniony. Co lepsze, pozytywne postrzeganie każdej z naszych religii, z prawdziwym szacunkiem dla tożsamości każdej z nich, z pewnością się pojawi, jak dzieje się to już w tak wielu miejscach.

W celu właściwego zrozumienia naszych dokumentów, a zwłaszcza deklaracji soborowej, z pewnością konieczne jest silne uchwycenie się katolickiej tradycji i teologii. Powiedziałbym nawet że dla katolików, których Instrukcja prosi o zbadanie głębi eksterminacji wielu milionów Żydów podczas II wojny światowej oraz powstałymi wskutek tego ranami w świadomości ludu żydowskiego, potrzebna jest również refleksja teologiczna. Dlatego mam szczerą nadzieję że studia i refleksja teologiczna będą stawały się coraz bardziej częścią naszej wymiany dla wspólnej korzyści (…)

W celu podążania dalej tą samą ścieżką, pod okiem Boga i Jego leczącym wszystko błogosławieństwem, jestem pewien że będziecie działać z jeszcze większym poświęceniem, w celu stałego pogłębiania wzajemnej wiedzy, jeszcze większego zainteresowania uprawnionymi troskami drugich a zwłaszcza w celu współpracy na wielu polach, na które zaprasza nas do świadectwa i poświęcenia nasza wiara w jednego Boga oraz nasz wspólny szacunek do Jego obrazu we wszystkich mężczyznach i kobietach.”

(https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1985/october/documents/hf_jp-ii_spe_19851028_chiesa-cattolica-ebraismo.html). Żydzi z zadowoleniem przyjęli w szczególności słowa o bezwzględnej walce z antysemityzmem oraz “potwierdzenie nieustającej ważności judaizmu” (https://www.jta.org/1985/11/01/archive/an-historic-meeting-pope-commits-the-catholic-church-to-its-ongoing-relationship-and-dialogue-with).

Wydarzeniu w Rzymie towarzyszyły te w innych krajach m.in. panamerykańska konferencja o stosunkach katolicko-żydowskich w brazylijskim Sao Paulo, pod patronatem miejscowego episkopatu, współorganizowana przez Amerykański Komitet Żydowski, na której obecny był wspomniany już sekretarz Papieskiej Komisji do spraw ww. stosunków – bp Mejia oraz kard. Lustiger, który wygłosił wykład: “Z Auschwitz do Jerozolimy” (https://www.jta.org/1985/11/22/archive/behind-the-headlines-a-major-breakthrough-in-catholic-jewish-relations). Trwała żydowska presja na formalne uznanie państwa Izrael przez Jana Pawła II – przyznanie nagrody kard. Bei ADL B’nai Br’ith nowojorskiemu kardynałowi O’Connorowi posłużyło za okazję do ponowienia apelu o takie uznanie (https://www.jta.org/1985/11/08/archive/bronfman-urges-new-york-cardinal-to-press-the-vatican-to-establish-diplomatic-recognition-of-israel).

Posted in Rewolucja SW II | Leave a comment

Jan Paweł II i judaizm – kalendarium (II)

1981-1983

W styczniu 1981 roku doszło do rewizyty w Watykanie jednego z brazylijskich rabinów. Podczas 30-minutowej audiencji papież otrzymał mezuzę wykonaną z kamienia jerozolimskiego – w podtekście była kwestia Jerozolimy, której “niepodzielność” podkreślił gość. Jan Paweł II ponowił swoje stanowisko w tej sprawie i powiedział że pragnie skoncentrować się na kwestii dialogu międzyreligijnego oraz “korzystnej koegzystencji”. Jak przekazał rabin elementem spotkania była “ekumeniczna modlitwa dziękczynna” za uwolnienie 52 amerykańskich zakładników z Iranu. (https://www.jta.org/1981/01/28/archive/brazilian-rabbi-presents-the-pope-with-a-mezuzah)

Na początku lutego media żydowskie odnotowały mianowanie przez Jana Pawła II Żyda Jeana-Marii Lustigera na arcybiskupa Paryża. Podkreślano że matka Lustigera zginęła w Auschwitz oraz że Lustiger nie ukrywa swoich żydowskich korzeni oraz kontaktów z Żydami. W wypowiedzi dla JTA z 4 lutego 1981 Lustiger podkreślił że swą konwersję na katolicyzm i Chrzest uważa za “afirmację mojej żydowskiej tożsamości, którą osiągnąłem w chrześcijaństwie.” (https://www.jta.org/1981/02/05/archive/special-interview-lustiger-considers-himself-a-jew).

9 lutego 1981 Jan Paweł II spotkał się z głównym rabinem Rzymu Eliaszem Toaffem. Spotkanie miało związek z negatywnym odbiorem przez środowiska żydowskie encykliki Dives et misericordia – ze względu na poczynione tam uwagi dotyczące Starego Testamentu. Oprócz spotkania w L’Osservatore Romano zamieszczono artykuł: Dives et misericordia: encyklika dla chrześcijan i żydów”. Papież rozmawiał z Toaffem o tym co łączy chrześcijan i żydów, a także kwestii Holokaustu, praw człowieka i wolności religijnej. Rzymska gmina żydowska uznała spotkanie za “wydarzenie historycznej wagi i prawdziwy wstęp do nowego rozdziału w stosunkach wielkich monoteistycznych religii.” (https://www.jta.org/1981/02/10/archive/pope-meets-chief-rabbi-of-rome-first-time-in-2000-years-that-such-a-meeting-has-taken-place).

13 maja 1981 roku doszło do zamachu na placu św. Piotra. JTA przekazała informację o modlitwie o zdrowie Jana Pawła II prowadzonej przez Eliasza Toaffa, jak również o zamierzonej wizycie papieża w Szwajcarii, do której wobec postrzelenia Jana Pawła II nie doszło, podczas której zaplanowano “wydarzenie historyczne” w postaci modlitwy papieża z żydami (https://www.jta.org/1981/05/19/archive/italys-jewish-community-offering-prayers-for-popes-early-recovery). Zamach spowodował jednak ograniczenie aktywności Jana Pawła II, wskutek czego w roku 1981 brak dalszych inicjatyw dotyczących dialogu.

Rok 1982 rozpoczął się od spotkania 7 stycznia między Janem Pawłem II a ministrem spraw zagranicznych Izraela Icchakiem Szamirem. 6 marca papież wygłosił przemówienie do delegatów konferencji episkopatów na konferencję w sprawie judaizmu (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1982/march/documents/hf_jp-ii_spe_19820306_rapporti-ebraismo.html). W konferencji o judaizmie na zaproszenie Watykanu uczestniczyli też luteranie, anglikanie, Ekumeniczna Rada Zborów oraz schizmatycy wschodni. Karol Wojtyła mówił m.in. “jeśli, po dniu oddzielenia, wystąpiły nieporozumienia, błędy, a nawet naruszenia należy pokonywać poprzez zrozumienie, pokój i wzajemny szacunek. Straszliwe prześladowania jakie przeszli Żydzi w różnych okresach dziejów wreszcie otwarły wiele oczu i zasmuciły wiele serc. Chrześcijanie znajdują się na dobrej drodze, sprawiedliwości i braterstwa, pragnąc, z szacunkiem i wytrwałością, spotkać ze swymi semickimi braćmi wokół wspólnego dziedzictwa, tak bogatego dla wszystkich. (…) Rozważenie wiary i religijnego życia ludu żydowskiego tak jak są wyznawane i przeżywane nawet dziś, może pomóc zrozumieć pewne aspekty życia Kościoła. Jest to kwestia liturgii, której żydowskie korzenie nadal należy odkrywać, a przede wszystkim powinny wciąż być lepiej poznawane i doceniane przez wiernych (…) Powinniśmy zapewnić by to nauczanie, na różnych poziomach religijnej formacji, w katechezie udzielanej dzieciom i dorosłym, przedstawiało żydów i judaizm, nie tylko w sposób szczery i obiektywny, bez żadnych uprzedzeń i bez obrażania kogokolwiek, lecz tym bardziej z żywą świadomością dziedzictwa jakie nakreśliliśmy (…) Różnymi drogami, lecz ostatecznie się zbierającymi możemy sięgać – z pomocą Pana, który nigdy nie przestał kochać swego ludu (Rz 11,1) – po prawdziwe braterstwo w pojednaniu oraz pełne wypełnienie planu Bożego w historii.” Wskazywał że dialog chrześcijańsko-żydowski oznacza poszanowanie tożsamości obu stron, co żydzi skomentowali jako odejście od ich nawracania. Jan Paweł II po raz kolejny podkreślił też konieczność zastosowania wskazówek kard. Wilebrandsa z roku 1974 – przypomnijmy zatem co kryło się w owym dokumencie.

1 grudnia 1974 roku, zatwierdzony w październiku jako przewodniczący nowej Komisji do spraw stosunków religijnych z żydami kard. Willebrands wydał dokument zawierający wskazówki wdrażania deklaracji Nostra Aetate (http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/chrstuni/relations-jews-docs/rc_pc_chrstuni_doc_19741201_nostra-aetate_en.html). Dokument zastrzegał we wprowadzeniu że ma charakter prawie wyłącznie duszpasterski, w szczególności “nie przedstawia chrześcijańskiej teologii judaizmu“. Dokument miał prowadzić natomiast do zmian i realizacji celów praktycznych, które miałyby oddziaływać na teologię. Powoływano się zatem na “główne nauczanie Soboru o potępieniu antysemityzmu i wszelkiej dyskryminacji oraz obowiązku wzajemnego zrozumienia oraz odnowieniu wzajemnego szacunku“, postulowano “zwiększenie po stronie chrześcijańskiej wiedzy o istocie religijnej tradycji judaizmu i o tym jak sami żydzi się określają“, “braterski dialog” oraz “wdrożenie dogłębnych doktrynalnych badań” wraz ze “wspólną modlitwą” jako “formą spotkania“, a nawet określenie powiązań między współczesną liturgią chrześcijańską a “liturgią żydowską“. Zalecano “ostrożność” przy formułowaniu komentarzy do Pisma św., objaśnień i tłumaczeń liturgicznych, a na polu edukacji i studiów “współpracę z uczonymi żydowskimi tam, gdzie to możliwe“, rozwinięcie “ekumenicznego aspektu relacji z judaizmem“, wreszcie wspólnych działań na forum publicznym w kwestii sprawiedliwości społecznej i pokoju. W preambule dokumentu wyjaśniano podstawę soborowego otwarcia się na żydów: “krok podjęty przez Sobór [tj. przyjęcie Nostra Aetate] znajduje swoje historyczne osadzenie w okolicznościach głęboko przenikniętych pamięcią o prześladowaniu i masakrze żydów, które miały miejsce w Europie tuż przed i podczas II wojny światowej“. Pojęcie “judaizmu” powiązano zarówno z religią biblijnego Starego Przymierza (preambuła) jak i współczesnym judaizmem rabinicznym (preambuła). W pkt III dokumentu czytamy zatem: “dzieje judaizmu nie zakończyły się wraz ze zniszczeniem Jerozolimy, ale trwały, rozwijając religijną tradycję“. Preambuła powoływała się ponadto “duchowe i historyczne więzi” między Kościołem a judaizmem tworzące nie tylko konieczność potępienia antysemityzmu, ale również obowiązek “lepszego wzajemnego zrozumienia” i “odnowienia wzajemnego szacunku. Na polu praktycznym miało to przybrać postać obowiązku po stronie chrześcijan “uzyskania lepszej wiedzy o podstawowych składnikach religijnej tradycji judaizmu” oraz “istotnych cechach identyfikujących żydów według nich samych w świetle ich własnego doświadczenia religijnego“.

Po preambule następowała część dokumentu zatytułowana “Dialog” ze wskazaniem iż “dotychczasowe relacje między żydem a chrześcijaninem rzadko wykraczały poza poziom monologu“. Dialog miałby polegać m.in. na “badaniu bogactw poszczególnych tradycji” oraz “szacunku dla drugiego takim jakim jest, przede wszystkim szacunku dla jego wiary i przekonań religijnych“. Następnie w dokumencie J. Willebrands przechodzi do praktycznego wymiaru tego typu dialogu, wskazując iż głoszenie Ewangelii Chrystusowej przez Kościół i katolików “nie może stanowić ataku na żydów“. Jednocześnie dotychczasowe doświadczenie dialogu prowadzonego przez J. Willebrandsa do spółki z kard. Beą uczyło że żydzi uznają za atak i obrazę każdą wzmiankę o nawróceniu (opisywaliśmy już wyżej np. wystąpienie rabina Abrahama Heschela z 3 września 1964 r., w którym rozdzierał on szaty, grożąc że jest gotów udać się do Auschwitz, jeśli ktoś na soborze będzie znów próbował żydów nawracać).

Ponadto katolikom kard. Willebrands nakazywał że “muszą żyć i szerzyć wiarę chrześcijańską, zachowując najbardziej rygorystyczny szacunek do wolności religijnej w linii zgodnej z nauczaniem Drugiego Soboru Watykańskiego (deklaracja Dignitatis Humanae)” oraz “starać się rozumieć trudności jakie stają przed duszą żyda, prawdziwie przenikniętą najwyższym i najczystszym wyobrażeniem boskiej transcendencji postawioną przed tajemnicą Słowa Wcielonego“. Dokument przeciwstawiał zatem, w sposób sprzeczny z Prawdą objawioną, wcielenie Boga w Jezusie Chrystusie Boskiej transcendencji, ignorował również tę okoliczność że judaizm biblijny (mozaizm) miał przygotować żydów na przyjście Mesjasza, m.in. poprzez proroctwa i ułatwić im przyjęcie Wcielenia (co nastąpiło w osobach Apostołów i uczniów Chrystusa), co afirmatywnie stwierdzają Ewangelię, zwłaszcza wg św. Mateusza, a zatem nie mógł czynić trudności w przyjęciu Mesjasza. Bariera do przyjęcia chrześcijaństwa nie tkwi ani w pojęciu Boga transcendentnego, ani w Starym Testamencie, lecz nabudowanej wokół niego tradycji rabinackiej stanowiącej podstawę współczesnego judaizmu, w którym dokument kard. Willebrandsa dostrzega “bogate wartości“. Część o dialogu kończy się zachętą do “wspólnych spotkań przed Bogiem, w modlitwie i milczącej medytacji“, zwłaszcza w “związku z wielkimi sprawami takimi jak walka o pokój i sprawiedliwość“.

Odrębną część dokument poświęcał kwestii liturgii, jak to określono “istniejącym związkom między liturgią chrześcijańską a żydowską”, a faktycznie uznaniu elementów Starego Testamentu (formuł, świąt i obrządków) w życiu liturgicznym Kościoła katolickiego. Podkreśla się również kierunek reformy liturgicznej Pawła VI jakim jest zwiększenie ilości czytań ze Starego Testamentu oraz wzywa do takiego redagowania homilii opartych na czytaniach z Pisma św. by “nie zniekształcać ich znaczenia, zwłaszcza jeżeli chodzi o cytaty, które wydają się ukazywać lud żydowski jako taki w niekorzystnym świetle” – utworzono zatem nowe kryterium interpretacji tekstów z Pisma św. Wzywa się również komisje dokonujące przygotowań liturgicznych tekstów w językach świeckich by przyłożyły szczególną uwagę do sposobu tłumaczenia fragmentów, “które niedoinformowani chrześcijanie mogliby błędnie zrozumieć z powodu uprzedzeń“, a także stosownego opracowania wprowadzeń, modlitwy wiernych i “komentarzy zamieszczanych w mszałach, z których korzystają świeccy“. Część trzecia dotyczy wprowadzenia nowego nauczania i edukacji, opartej m.in. na założeniu o bogactwie wartości współczesnego judaizmu rabinicznego. Wskazuje się bowiem że “dzieje judaizmu nie zakończyły się wraz ze zniszczeniem Jerozolimy, lecz trwały, rozwijając religijną tradycję. I chociaż uważamy, że waga i znaczenie owej tradycji zostały silnie dotknięte wpływem przyjścia Chrystusa, to niezależnie od tego, zachowuje ona nadal bogactwo wartości religijnych.” Założenie to abstrahuje od podstawy na jakiej rozwijała się powstająca po zmartwychwstaniu Chrystusa i zniszczeniu Jerozolimy tradycja żydowska, której ocena ta dotyczy – a zatem negacji podstawowej prawdy chrześcijaństwa. Dokument sformułował zalecenia działań informacyjnych prowadzonych stosownie do opisanego wyżej założenia na poziomie “katechizmów i książek religijnych, książek historycznych, a także przekazów medialnych (prasa, radio, film, telewizja)”. Jak wskazano “skuteczne korzystanie z powyższych środków zakłada gruntowną formację instruktorów i edukatorów w jednostkach szkoleniowych, seminariach i na uniwersytetach“. Konkluzja dokumentu, wykraczającego, jak wykazano wyżej, poza treść soborowej deklaracji Nostra Aetate, odwołuje się do ducha Soboru. Sobór miał “wskazać ścieżkę”, którą “należy podążać głosząc głębokie braterstwo między żydami a chrześcijanami”, zaś jak konstatują twórcy dokumentu z roku 1974 jest to “długa droga przed nami“.

W maju 1982 roku Jan Paweł II udał się do Fatimy, gdzie 13 maja doszło do próby zamachu ze strony byłego kapłana Bractwa św. Piusa X. 14 maja 1982 r. – dzień po 75 rocznicy rozpoczęcia objawień w Fatimie oraz powyższej próbie zamachu, papież spotkał się w Lizbonie z przedstawicielami różnych religii, w tym judaizmu. Powiedział wówczas:

“Wdzięczny za uprzejme słowa i życzenia, które otrzymałem, pragnę pozdrowić obecnych tu przedstawicieli wspólnot chrześcijańskich, judaizmu i islamu, wyrażając wobec wszystkich braterski szacunek i poważanie. Dziś, patrząc ogólnie, wiara w jednego Boga, stworzyciela wszystkich rzeczy, żywego, wszechmocnego i miłosiernego, wystarczyłaby aby odczuwać zadowolenie z tego spotkania. Odczuwam zadowolenie z powodu tej okazji do dania świadectwa, które stanowi jednocześnie hołd i akt podporządkowania się wobec naszego Boga. Jednoczy nas, w pewien sposób wiara i oddane, zbliżone w wielu punktach, aby okazać naszymi dobrymi uczynkami spójność stanowiska religijnego każdego z nas, a także pragnienie aby, skoro czcimy Pana jako Stworzyciela wszystkich rzeczy, nasz przykład służył pomocą innym w poszukiwaniu Boga, w otwarciu się na transcendencję, w uznaniu duchowej wartości osoby ludzkiej oraz, niekiedy, znalezieniu fundamentu i stałego źródła praw. Powyższe – dobrze sobie to uświadommy – stanowi warunek istnienia kryteriów oceny osoby ludzkiej, które nie jest ograniczone do “praktycznej użyteczności”, lecz dzięki któremu może być strzeżona jej nienaruszalna godność. (…)

Współczesne społeczeństwo wydaje się nieuważne, a nawet usposobione na wielką skalę by “ignorować” Boga i religię. Jest bardzo skupione na materialnym i ziemskim wymiarze człowieka i życia (…) Uznając i głosząc wartości duchowe oraz religijne, będziemy w stanie pobudzić i strzec ogólną intuicję oraz, w zwykłych okolicznościach, pewien przebłysk idei rzeczywistości pomocnego Stwórcy. Z drugiej strony, w wierności przyjętej religii, zawsze znajduje się przestrzeń na ludzką solidarność, albowiem, skoro jesteśmy z dobra, które sprawia że wierzymy w Boga, istnieje w nas spontaniczne pragnienie dzielenia się tym dobrem. Przy całym należnym szacunku, możemy stać się znakiem Wszechmocnego, tego, który dla wielu jest “nieznanym Bogiem” – dla innych, błędnie zaangażowanych w dobra doczesne, cechujące się nieuchronnie skończonością i nietrwałością.

Te nasze kontakty, dialog i docenienie niezaprzeczalnych skarbów duchowości istniejących w każdej religii, wspólnota chrześcijańska oraz, tam gdzie możliwe modlitwa we wspólnocie, mogą prowadzić do wspólnych wysiłków zmierzających do pokonania iluzji budowy nowego świata bez Boga oraz próżności czysto antropocentrycznego humanizmu. Bez wymiaru religijnego, a co gorsza, bez wolności religijnej, człowiek zostaje zubożony czy też pozbawiony jednego ze swych fundamentalnych praw. A wszyscy pragniemy uniknąć takiego zubożenia człowieka.

Dlatego, kiedy motywowani ludzką solidarnością, przechodzimy od modlitwy oraz posłuszeństwa nakazom i zachowywania sprawiedliwości do życia konkretną religijną spójnością, pomocy w poszukiwaniu Boga, przyczyniamy się do dobra naszego bliźniego i wspólnego dobra ludzkości. (…)

Przybywam do Portugalii, jak wiecie, na pielgrzymkę, głównie po to by sławić miłosierdzie Boże. Żywię głębokie przekonanie że miłosierny Bóg pragnie widzieć w całej ludzkiej rodzinie większe odbicie tego własnego atrybutu: prawdziwe miłosierdzie wydaje się mi jako coś niezastąpionego aby tworzyć i umacniać stosunki między ludźmi, inspirowane najgłębszym szacunkiem dla wszystkiego co ludzkie i braterskie. W praktyce, chrześcijanie są wezwani aby naśladować Pana Jezusa, wzór miłosierdzia. Judaizm również uznaje miłosierdzie za podstawowe przykazanie. I islam, w swym wyznaniu wiary, przypisuje ową cechę Bogu. Zaś Abraham, nasz wspólny przodek uczy nas wszystkich – chrześcijan, żydów i muzułmanów, aby podążać tą drogą miłosierdzia i miłości.

Pozwólcie mi zakończyć te słowa, wznosząc ducha w modlitwie do miłosiernego Boga: Niewysłowiony, którego głosi całe stworzenie, o Wszechmocny, który nigdy nie zmusza, lecz zaprasza i kieruje ludzkość ku dobru. O Współczujący, który pragnie miłosierdzia u wszystkich ludzi, który zawsze prowadzi nas swymi drogami, napełnij nasze serca swoją miłością, swym pokojem i radością, i pobłogosław nas!”

(https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1982/may/documents/hf_jp-ii_spe_19820514_incontro-ecumenico.html)

31 maja 1982 roku, podczas wizyty w Wielkiej Brytanii papież spotkał się z żydami w Manchesterze, potwierdzając “pełny szacunek Kościoła katolickiego do żydów na całym świecie” (http://www.radiovaticana.va/pol_RG/2010/ottobre/10_10_04.html). Następnego dnia przedstawiciel wspólnoty żydowskiej uczestniczył w spotkaniu “ekumenicznym” w Murrayfield, w Szkocji (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1982/june/documents/hf_jp-ii_spe_19820601_capi-chiese-cristiane.html)

Na jesieni roku 1982 środowiska żydowskie wysunęły kolejne zastrzeżenia pod adresem Jana Pawła II – z powodu spotkania z Jasserem Arafatem (https://www.jta.org/1982/10/25/archive/two-jewish-groups-reject-vatican-explanation-for-receiving-arafat). Równolegle, w związku z kanonizacją Maksymiliana Marii Kolbe, pojawiły się zarzuty antysemityzmu pod jego adresem. W przeddzień kanonizacji doszło do arabskiego zamachu na rzymską synagogę.  W dzień kanonizacji 10 października 1982, podczas modlitwy na Anioł Pański Jan Paweł powiedział że “dzisiejsza kanonizacja zaprasza nas by pamiętać również o wielu innych życiach ludzkich poświęconych podczas II wojny światowej w otwartej służbie innym (…) Wśród nich znajduje się postać Janusza Korczaka, polskiego pedagoga żydowskiego pochodzenia (…)” Wyraził również “płynącą z serca solidarność z rzymską wspólnotą żydowską” z powodu zamachu (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/angelus/1982/documents/hf_jp-ii_ang_19821010.html)

Podczas wizyty w Hiszpanii, 3 listopada 1982 papież spotkał się z tamtejszymi środowiskami żydowskimi (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1982/november/documents/hf_jp-ii_spe_19821103_comunita-ebraica.html). Podziękował im za przybycie, stwierdzając że “wasz znaczący gest dowodzi że braterski dialog, zmierzający do pogłębienia wiedzy i szacunku między żydami a katolikami, propagowany i usilnie zalecany przez Sobór Watykański II w deklaracji Nostra Aetate, trwa i rozprzestrzenia się coraz bardziej, nawet pośród nieuniknionych trudności.”

W grudniu żydowski dziennikarz The Washington Post podniósł że antysemityzm Maksymiliana Kolbe “został zamieciony pod dywan”, co wywołało odpowiedź Konferencji Episkopatu USA. W styczniu 1983 roku wspomniany już abp Lustiger został kardynałem, co odnotowały środowiska żydowskie (https://www.jta.org/1983/01/07/archive/converted-jew-named-a-cardinal-and-a-prince-of-the-catholic-church). Żydzi z zadowoleniem przyjęli też ekumeniczne wskazówki dla diecezji rzymskiej, obejmujące m.in. kwestię relacji z judaizmem (https://www.jta.org/1983/01/19/archive/vatican-guidelines-for-teaching-religion-in-public-schools-awaited). We wskazówkach podnoszono że żydzi dalej stanowią część Ludu Bożego – lud Starego Przymierza, który jest obiektem pojednania w ramach “poszukiwania jedności chrześcijańskiej.” Podkreślano “religijne wartości” współczesnego judaizmu oraz obecne “wspólne oczekiwanie” na przyjście Mesjasza. Postulowano “uznanie samoświadomości żydów”, przywiązywanie wagi “do treści i języka różnych form duszpasterskich: kazań, katechezy, liturgii, nauczania religii, publikacji, etc., poświęcając szczególną uwagę obchodom Wielkiego Tygodnia, aby unikać nawet utajonych form antysemityzmu oraz odkryć na nowo i poszerzyć w liturgii nasze żydowskie korzenie”, rozwijanie inicjatyw dialogu m.in. w celu zrozumienia przeżyć religijnych współczesnych żydów, zaznajamianie się z liturgią żydowską, współpracę w zakresie wolności religijnej i praw człowieka, w tym na poziomie gmina żydowska – parafia. (https://www.cittanuova.it/cn-download/10081/10082)

W kwietniu media żydowskie odnotowały wypowiedź Jana Pawła II w języku polskim podczas audiencji generalnej 13 kwietnia o powstaniu w getcie warszawskim. Papież oświadczył m.in. że wspomina “wraz z całym Kościołem w Polsce i całym narodem żydowskim straszliwe dni powstania i eksterminacji getta warszawskiego przed czterdziestu laty (…) Był to rozpaczliwy krzyk o prawo do życia, o wolność, o ocalenie godności człowieka. Pani Jasnogórska! (…) Dziś proszę Cię, abyś przyjęła hekatombę ofiar tych naszych braci i sióstr, którzy należąc do narodu żydowskiego, dzielili z nami doświadczenia straszliwej okupacji hitlerowskiej – i ponieśli okrutną śmierć z rąk okupanta w stolicy Polski. Oddając cześć pamięci niewinnie pomordowanych, prosimy: niech Bóg Przedwieczny przyjmie tę ofiarę za ocalenie świata!” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/audiences/1983/documents/hf_jp-ii_aud_19830413.html)

25 kwietnia Jan Paweł II spotkał się z delegacją Centrum Szymona Wiesentahla, zwracając się do niej “Drodzy Przyjaciele! (…) Jako chrześcijanie i żydzi – dzieci Abrahama, jesteśmy wezwani do bycia błogosławieństwem dla świata (Rdz 12,2), zwłaszcza poprzez nasze świadectwo wiary w Boga (…) Podejmując drogę dialogu i wzajemnej współpracy pogłębiamy więzy przyjaźni i zaufania pośród nas i dajemy innym znak nadziei na przyszłość (…) Niech Bóg błogosławi was i wasze rodziny harmonią i pokojem. Niech was pobłogosławi pełnią Szalom” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1983/april/documents/hf_jp-ii_spe_19830425_wiesenthal-center.html). Rabini byli jednak zawiedzeni że zabrakło słów o antysemityzmie (https://www.jta.org/1983/04/29/archive/rabbi-disappointed-with-the-pope).

17 czerwca, podczas wizyty w Polsce, w pałacu prymasowskim Jan Paweł II spotkał się z przedstawicielami sekt protestanckich i m.in. wspólnoty żydowskiej, mówiąc m.in.: “Pozdrawiam również obecnych tutaj przedstawicieli Wspólnot Żydowskich i Muzułmańskich, z którymi łączy nas wiara w Jednego Boga, Wszechmogącego, Miłosiernego i Sprawiedliwego.” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/speeches/1983/june/documents/hf_jp-ii_spe_19830617_residenza-primate.html)

Na jesieni żydzi z zadowoleniem przyjęli film o Janie Pawle II, który “zawiera pewną liczbę dramatycznych scen szczególnie dla Żydów interesujących. Scenariusz rozprawia się bez ogródek z wszechobecnością antysemityzmu w przedwojennej Polsce, horrorami nazistowskiego Holokaustu oraz odpowiedzi [na nie] papieża Jana Pawła II – jako młodzieńca, księdza i potem jako arcybiskupa Krakowa.” (https://www.jta.org/1983/11/15/archive/focus-on-issues-new-film-on-pope-will-help-catholic-jewish-relations). Pod koniec roku papież przyjął na prywatnej audiencji w Watykanie rabina Artura Schneiera – przewodniczącego amerykańskiej sekcji Światowego Kongresu Żydów. Rabin odmówił komentarza odnośnie przebiegu spotkania (https://www.jta.org/1984/01/05/archive/jewish-leader-pope-meet).

Posted in Rewolucja SW II | Leave a comment

Jan Paweł II i judaizm – kalendarium (I)

1978-80

Po wyborze Karola Wojtyły na papieża żydowska agencja JTA przywołała wypowiedź jednego z polskich księży w USA wobec znanego nam już rabina Tanenbauma: “Był najbardziej przyjaznym z polskich biskupów katolickich wobec Żydów w Polsce i wśród najbardziej energicznie odrzucających antysemityzm.” Jak zachwycał się dalej korespondent: “Jego Kancelaria publikowała gazetę na wysokim, uniwersyteckim poziomie – “Tygodnik Powszechny”. Wojtyła osobiście zatwierdził publikację cyklu artykułów w owym czasopiśmie upamiętniających ofiary nazistowskiego holokaustu, zwłaszcza ofiary żydowskie oraz powstanie w warszawskim getcie w kwietniu 1943 roku. Ponadto, wsparł publikację serii artykułów oraz recenzji książek o żydowskiej historii, religii i kulturze.”  (https://www.jta.org/1978/10/24/archive/special-to-the-jta-pope-john-paul-ii-and-the-jews, https://www.jta.org/1978/10/19/archive/jewish-ecumenical-affairs-leaders-optimistic-about-pope-john-paul-ii)

Warto przypomnieć że m.in. w roku 1969 kard. Karol Wojtyła odwiedził synagogę w Krakowie: “Podczas wizytacji kanonicznej parafii Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie Ksiądz Kardynał wyraził życzenie odwiedzenia gminy żydowskiej. Ksiądz proboszcz ustalił w porozumieniu z prezesem gminy p. Maciejem Jakubowiczem, czas i miejsce odwiedzin. Prezes prosił, by zachował przepis o nakrywaniu głowy przy wchodzeniu do synagogi. W towarzystwie ks. proboszcza, Kardynał ubrany w czarną sutannę i płaszcz, udał się na ulicę Szeroką. Był to piątek i Żydzi zgromadzili się na modlitwę. Przed synagogą powitał Ks. Kardynała Prezes. Po dość długiej rozmowie Ks. Kardynał wszedł do synagogi i tam, stojąc z tyłu, pozostał dłuższy czas. Później z proboszczem udali się do drugiej czynnej synagogi, gdzie zastali tylko jednego modlącego się Żyda” (za: http://www.prchiz.pl/prchizBaSuKopopup.html)

Przewodniczący B’nai B’rith Jack Spitzer, którego prezydent Carter wyznaczył na jednego z delegatów na uroczystość objęcia urzędu przez Jana Pawła II (https://www.jta.org/1978/10/20/archive/president-carter-has-selected-jack-spitzer-the-new), wyraził nadzieję że nowy papież “będzie dalej eliminował nieżyczliwe podejście do żydów z nauczania Kościoła i liturgii”, a także uzna państwo Izrael (tamże). Żydowskie media cytowały również wypowiedź przewodniczącego gmin w Polsce Jakubowicza że podczas pełnienia przez Karola Wojtyłę funkcji biskupa Krakowa Żydzi zawsze mieli dostęp do Wojtyły a co jakiś czas “miał w zwyczaju badać co dzieje się z żydami, zwłaszcza w związku z ich życiem religijnym i ich religijnymi instytucjami.” Jak dodał o Karolu Wojtyle można mówić jedynie “z najwyższym uznaniem jako o osobie oraz przywódcy religijnym o otwartym umyśle”. Już w grudniu 1978 prezydent Izraela Icchak Navon zaprosił papieża do Izraela (https://www.jta.org/1978/12/29/archive/navon-invites-pope-to-israel)

15 stycznia 1979 roku sekretarz Jana Pawła II ks. G. Caprio wysłał list do jednego z przywódców AJC rabina Marka Tanenbauma wyrażający satysfakcję z “rozwoju stosunków między Kościołem Rzymskokatolickim a religią żydowską, wobec Soboru Watykańskiego II i jego deklaracji Nostra Aetate”. (https://www.jta.org/1979/01/30/archive/pope-sees-relation-between-catholics-jews-growing-stronger-in-the-future). 30 stycznia 1979 roku, podczas pielgrzymki do Meksyku papież przyjął delegację tamtejszego żydostwa, w tym przewodniczącego lokalnego B’nai B’rith (https://www.jta.org/1979/01/31/archive/pope-receives-jewish-delegation). Już w Rzymie, 12 marca Jan Paweł II przyjął na godzinnej prywatnej audiencji 24-osobową delegację żydowską, głównie Żydów amerykańskich – w tym z AJC, WJC i ADL B’nai B’rith. Żydowskie media określiły spotkanie jako historyczne – papież powiedział że ma nadzieję iż “miasto Jerozolima otrzyma skuteczne gwarancje by stać się ośrodkiem harmonii wyznawców trzech wielkich religii monoteistycznych – judaizmu, islamu i chrześcijaństwa”. Jak zauważył rabin Tanenbaum “dziś wskazówki i zalecenia [dokument J. Willebrandsa z roku 1974 – przyp. wł.] otrzymały oficjalną aprobatę papieża”, co odpowiadało słowom Wojtyły o “podkreśleniu i potwierdzeniu” przez niego wartości tego dokumentu. Jan Paweł II w przemówieniu podkreślił zwłaszcza dwa elementy tego dokumentu tj. konieczność podjęcia przez katolików “wysiłku by dowiedzieć się przez jakie istotne cechy żydzi definiują się w świetle ich własnego doświadczenia religijnego” oraz aby katolicy strzegli się przed tym aby “świadectwo dawane Jezusowi Chrystusowi nie obrażało żydów i w tym celu troszczyć się by żyć i szerzyć swą wiarę chrześcijańską, zachowując jednocześnie najbardziej rygorystyczny szacunek do wolności religijnej w linii zgodnej z nauczaniem Drugiego Soboru Watykańskiego. Podobnie powinni podjąć wysiłek by zrozumieć trudności jakie stają przed duszą żyda, prawdziwie – przenikniętą najwyższym i najczystszym wyobrażeniem boskiej transcendencji – postawioną przed tajemnicą Słowa Wcielonego.”  Rozmawiano też o pierwszej encyklice papieża – Redemptor hominis, która miała zostać opublikowana trzy dni później i miała koncentrować się na prawach człowieka. Papież przywitał żydowskich luminarzy z “wielką przyjemnością” i powiedział m.in. o konieczności  “braterskiego dialogu i  owocnej współpracy” oraz że od Boga zależy “danie obu wspólnotom religijnym, tak bliskim sobie, owego pojednania i prawdziwej miłości, które są jednocześnie jego przykazaniem i darem. W tym znaczeniu, uważam że kiedy żydzi odmawiają Szema Izrael, zaś chrześcijanie wspominają pierwsze i drugie wielkie przykazania, za każdym razem, dzięki łasce Bożej, zbliżamy się do siebie.” Papież pożegnał żydów pozdrowieniem Szalom. Środowiska żydowskie zwróciły uwagę że znaczenie spotkania  polega przede wszystkim na tak szybkim jego zorganizowaniu przez Watykan (https://www.jta.org/1979/01/31/archive/pope-receives-jewish-delegation, https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1979/march/documents/hf_jp-ii_spe_19790312_org-ebraiche.html). Miłą atmosferę mogły zepsuć wypowiedzi byłego więźnia Izraela w latach 1974-77 abp Capucciego, który publicznie oświadczył że wróci do Jerozolimy (https://www.jta.org/1979/05/11/archive/capucci-boasts-he-will-retlirn-to-jerusalem-as-patriarchal-vicar). Żydzi zostali jednak szybko uspokojeni przez “wiarygodne źródła” w Watykanie że Jan Paweł II nie aprobuje działalności Capucciego (https://www.jta.org/1979/05/15/archive/what-capucci-didnt-say).

7 czerwca 1979 roku papież, odwiedzając Polskę, udał się do Auschwitz. W homilii, podczas liturgii mówił m.in.: Na miejscu tak straszliwego podeptania człowieczeństwa, godności ludzkiej – zwycięstwo człowieka! Czyż ktoś na świecie może się jeszcze dziwić, że papież, który tu, na tej ziemi urodził się i wychował, papież, który przyszedł na Stolicę Piotrową z Krakowa, z tej archidiecezji, na terenie której znajduje się obóz oświęcimski, że ten papież pierwszą encyklikę swego pontyfikatu zaczął od słów “Redemptor hominis” – i że poświęcił ją w całości sprawie człowieka, godności człowieka, zagrożeniom człowieka – prawom człowieka wreszcie! Niezbywalnym prawom, które tak łatwo mogą być podeptane i unicestwione… przez człowieka!”. Obecna była delegacja polskich żydów przyjęła wizytę Jana Pawła II “z głębokim uznaniem.” (https://www.jta.org/1979/06/12/archive/polish-jews-thank-popeforauschwitz-words).

Miesiąc później papież wsparł inicjatywę ADL B’nai B’rith oraz Katolickiego Komitetu Polsko-Amerykańskiego w postaci konkursu literackiego promującego postać Janusza Korczaka, przyjmując m.in. członków ADL na audiencji (https://www.jta.org/1979/07/16/archive/pope-expresses-interest-in-project-to-honor-korczak, https://www.jta.org/1979/07/18/archive/special-interview-threat-of-petrodiplomacy). We wrześniu Jan Paweł II skierował list do polskich żydów, zapewniając o modlitwie o błogosławieństwo “dla wszystkich działających w imieniu i na rzecz ludzkości”. (https://www.jta.org/1979/09/14/archive/pope-john-paul-ii-has-sent-his-heartfelt)

Październik roku 1979 przyniósł podróż do Stanów Zjednoczonych – siedziby ADL, AJC i WJC. Wizytę poprzedziła inicjatywa, w której udział wziął m.in. znajomy nam rabin Tanenbaum oraz przedstawiciele Fundacji Kościuszki oraz Polonii Amerykańskiej tj. panel dotyczący antyżydowskich i antypolskich elementów w kulturze masowej. (https://www.jta.org/1979/10/03/archive/jewish-polish-leaders-express-concern-over-ethnic-slurs). 3 października 1979, tj. w dzień “charyzmatycznego momentu” w Madison Square Garden, podczas przemówienia w Battery Park, Jan Paweł II zwrócił się ze specjalnym przesłaniem do obecnych przedstawicieli społeczności żydowskiej, “których obecność tutaj to dla mnie zaszczyt”. Przypominając spotkanie z marca, mówił ponownie o “braterskim dialogu i owocnej współpracy” oraz “wspólnej determinacji by odrzucić wszelkie formy antysemityzmu i dyskryminacji”, co stworzyło “głębokie i trwałe więzi między żydami a katolikami.” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/en/speeches/1979/october/documents/hf_jp-ii_spe_19791003_ny-battery-park.html)

W marcu 1980 przewodniczący Światowej Organizacji Syjonistycznej Leon Dulzin odrzucił zaproszenie na audiencję do Watykanu, gdyż zostało skierowane do niego prywatnie a nie jako organu WZO (https://www.jta.org/1980/03/11/archive/dulzin-declines-to-meet-with-pope). Zaproszenie na prywatną audiencję przyjął za to główny rabin Francji Jacob Kaplan. Gesty podjęły też władze w Tel Awiwie – na początku czerwca premier Izraela Menachem Begin zaprosił Jana Pawła II do odwiedzenia “państwa Izrael”.

3 lipca 1980 roku, podczas “apostolskiej podróży” do Brazylii papież spotkał się z 12-osobowym przedstawicielstwem tamtejszych żydów, w tym przedstawicieli miejscowej B’nai B’rith, jak podkreślali zaproszeni – na prośbę papieża. Przy tej okazji podkreślił m.in. że relacje między Kościołem a judaizmem nie są czymś zewnętrznym oraz wyraził zadowolenie z powodu rozwoju chrześcijańsko-żydowskiego braterstwa w Brazylii, które m.in. “stara się pogłębić wspólne biblijne dziedzictwo”, doprowadzając do “odnowionej wiedzy”, która “może poprowadzić do bardziej właściwego przedstawiania danej religii w nauczaniu każdej z nich”. Jan Paweł II wezwał do implementacji wskazówek J. Willebransa z roku 1974 w celu “stworzenia żywego i skutecznego, dla dobra wszystkich, ważnego dziedzictwa duchowego, które łączy żydów i chrześcijan. Tego pragnę z całego serca.” (https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/it/speeches/1980/july/documents/hf_jp-ii_spe_19800703_ebrei-brasile.html). Żydzi ze swej strony podarowali papieżowi menorę, prosząc o wsparcie dla żydowskiej przynależności Jerozolimy i uczynienia z niej stolicy państwa Izrael (https://www.jta.org/1980/07/07/archive/brazilian-jews-ask-pope-for-vatican-support-of-united-jerusalem). W październikowym przemówieniu Jan Paweł II, wzywając do pojednania między religiami i uczynienia z Jerozolimy “wspólnego domu” oraz “skrzyżowania pojednania i pokoju“, wywołał negatywne komentarze środowisk żydowskich (https://www.jta.org/1980/10/08/archive/pope-says-creation-of-israel-was-responsible-for-palestinians-plight). Kilka dni później potępił jednak zamach na paryską synagogę (https://www.jta.org/1980/10/09/archive/pope-deplores-paris-synagogue-bombing). Watykan zapowiedział również spotkanie papieża z niemieckimi żydami podczas wizyty w RFN. Doszło do niego w Mainz 17 listopada 1980 i Jan Paweł II wygłosił przemówienie, którego obszerne fragmenty przytaczam poniżej:

“Szalom! Szanowni panowie, drodzy bracia!

Dziękuję wam za przyjacielskie i szczere słowa powitania. Spotkanie niniejsze było dla mnie tym czego sercu trzeba, w ramach tej podróży apostolskiej i dziękuję wam, że przybyliście by wyjść naprzeciw memu pragnieniu. Niech błogosławieństwo Boże spłynie na to spotkanie!

Jeśli chrześcijanie muszą uważać się za braci wszystkich ludzi i odpowiednio zachowywać, ów święty obowiązek jest tym bardziej wiążący, gdy stają przed członkami ludu żydowskiego! W Deklaracji o stosunkach Kościoła z judaizmem z lipca tego roku biskupi Republiki Federalnej Niemiec umieścili na początku następujące stwierdzenie: “ktokolwiek spotyka Jezusa Chrystusa, spotyka judaizm”. Stwierdzenie to pragnę uczynić moim własnym. Wiara Kościoła w Jezusa Chrystusa, syna Dawida i syna Abrahama (Mt 1,1), w istocie obejmuje to co biskupi w oświadczeniu nazwali “duchowym dziedzictwem Izraela dla Kościoła” (dokument Pars alters), żyjącym dziedzictwem, które my, chrześcijanie katolicy musimy zrozumieć i zachowywać w jego głębi i bogactwie.

Konkretne braterskie stosunki między żydami a katolikami w Niemczech przyjmują szczególną wartość z uwagi na ponure tło prześladowań oraz próby wyeliminowania judaizmu w tym kraju. Niewinne ofiary w Niemczech i innych krajach, unicestwione lub rozdzielone rodziny, zniszczone na zawsze wartości kulturalne i skarby stanowią tragiczny dowód tego, do czego mogą doprowadzić dyskryminacja oraz pogarda dla ludzkiego godności, zwłaszcza jeśli są napędzane przez przewrotne teorie dotyczące możliwych różnic wartości ras i podziału ludzi na “nadludzi”, “godnych życia” oraz “bezwartościowych”, “niegodnych życia”. Wobec Boga wszyscy ludzie mają tę samą wartość i wagę.

W powyższym duchu podczas prześladowań także chrześcijanie poświęcali się, często z narażeniem życia, aby zapobiegać lub łagodzić ból swych żydowskich braci. Pragnę dziś wyrazić dla nich uznanie i wdzięczność. Także tym, który jako chrześcijanie, przyznając że należą do ludu żydowskiego przemierzyli “Drogę Krzyżową” swoich braci i sióstr aż do końca – jak wielka Edyta Stein, nazywana w swoim zgromadzeniu zakonnym Teresą Benedyktą od Krzyża, o której pamięć jest słusznie poważana. (…) Wy sami, w słowach waszego powitania wskazujecie że do licznych prób zbudowania w tym kraju nowego współżycia z obywatelami Żydami, katolicy i Kościół wnieśli decydujący wkład. To uznanie oraz konieczna współpraca z waszej strony napełnia mnie radością. Ze swej strony pragnę także wyrazić pełen wdzięczności podziw dla waszych inicjatyw, w tym niedawnej fundacji waszego uniwersytetu w Heidelbergu.

Głębia i bogactwo naszego wspólnego dziedzictwa otwierają się w szczególny sposób w przyjacielskim dialogu, w pełnej zaufania współpracy. Jestem zadowolony że wszystkie działania w tym kraju są przedmiotem świadomej i celowej troski. Wiele publicznych i prywatnych inicjatyw na polu duszpasterskim, akademickim i społecznym służy temu celowi, nawet podczas bardzo uroczystych okazji tak jak ostatnio na Katolickim Kongresie w Berlinie. Zachęcającym znakiem było również spotkanie Międzynarodowego Komitetu Współpracy Kościoła Rzymsko-katolickiego i judaizmu w poprzednim roku, w Ratyzbonie. To nie tylko kwestia skorygowania fałszywego religijnego postrzegania ludu żydowskiego, które na przestrzeni dziejów stanowiło współ-przyczynę odrzucenia i prześladowań, ale, przede wszystkim – dialogu między dwoma religiami, które – razem z islamem – były w stanie przekazać światu wiarę w jednego, nieopisanego Boga, który do nas przemawia oraz które chcą służyć mu w imieniu całego świata.

Pierwszy wymiar tego dialogu to jest – spotkanie między ludem Boga Starego Przymierza, nigdy nie odwołanego przez Boga (Rz 11,29) i tym Nowego Przymierza jest zarówno dialogiem wewnątrz naszego Kościoła, jak również dialogiem między pierwszą a drugą częścią Jego Biblii. (…) Drugim wymiarem naszego dialogu – prawdziwym centrum – jest spotkanie między dzisiejszymi kościołami chrześcijańskimi i dzisiejszym ludem przymierza zawartego z Mojżeszem. Oznacza to “że chrześcijanie – stosownie do posoborowych dyrektyw – zmierzają do lepszego zrozumienia podstawowych elementów religijnej tradycji judaizmu oraz uczą się które z podstawowych linii są kluczowe dla religijnej rzeczywistości przeżywanej przez żydów, stosownie do ich własnego zrozumienia” (wprowadzenie). Drogą do tej wzajemnej wiedzy jest dialog. (…) Owocem tego dialogu oraz wskazaniem jego owocnej kontynuacji jest cytowana na wstępie deklaracja niemieckich biskupów “o stosunkach między Kościołem i judaizmem” z kwietnia tego roku. Jest moim pragnieniem by deklaracja ta stała się dziedzictwem duchowym wszystkich katolików w Niemczech!

Wspomnę również o trzecim wymiarze naszego dialogu. Niemieccy biskupi poświęcają ostatni rozdział swojego oświadczenia naszym wspólnym zadaniom. Chrześcijanie i żydzi jako dzieci Abrahama są wezwani do bycia błogosławieństwem dla świata (Rdz. 12,2nn), poświęcając się wspólnie w celach pokoju i sprawiedliwości wśród wszystkich ludów i narodów, czyniąc to w pełni i głębi, tak jak Bóg to dla nas zamierzył, z gotowością do ofiar jakich ten szczytny cel wymaga. Im bardziej ów święty obowiązek naznacza nasze spotkanie, tym bardziej staje się ono dla nas błogosławieństwem.

W świetle tej obietnicy i powołania Abrahama patrzę z wami na przeznaczenie i rolę waszego ludu wśród innych ludów. Modlę się z wami o pełnię Shalom dla waszych braci w pochodzeniu i wierze, jak również za ziemię, na którą żydzi patrzą ze szczególną czcią. Nasze stulecie było świadkiem pierwszej pielgrzymki papieża do Ziemi Świętej. Na koniec, pragnę powtórzyć słowa Pawła VI, gdy przybywał do Jerozolimy (… – cytat z Ps 122, 6-9)

Oby wszyscy ludzie w Jerozolimie wkrótce pojednali się i zostali błogosławieni w Abrahamie! Niech On, niewysłowiony, o którym mówi Jego stworzenie, Ten, który nie zmusza rodzaju ludzkiego do dobra lecz prowadzi go, który objawia się w naszym losie i milczy, który wybiera wszystkich nas jako swój lud, niech nas prowadzi swoimi ścieżkami do swojej przyszłości!

Niech imię Jego będzie błogosławione! Amen.” (w2.vatican.va/…/hf_jp_ii_spe_19…)

Mimo powyższego przemówienia papież spotkał się z krytyką ze strony niemieckich Żydów za ociąganie się z uznaniem państwa Izrael oraz stanowisko w kwestii Jerozolimy (https://www.jta.org/1980/11/24/archive/german-jewish-community-leader-expresses-criticism-of-the-pope).

Posted in Rewolucja SW II | Leave a comment

Posoborowie a teatr

Książka M. Kotlarczyka Sztuka żywego słowa (ostatnio wydawana przez Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej) posiada przedmowę arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły napisaną w Rzymie, w listopadzie roku 1974 (kard. Wojtyła udał się do Rzymu na synod biskupów na temat ewangelizacji w świecie współczesnym), rozpoczynającą się od słów: “pisząc te słowa na początku trzyczęściowego dzieła dra Mieczysława Kotlarczyka, pragnę spłacić dług wdzięczności, jaki zaciągnąłem w stosunku do Autora od młodych lat (…) Poznałem Go jako pioniera oryginalnego teatru w najszlachetniejszym znaczeniu tego słowa, jako wyraziciela rdzennie polskich i chrześcijańskich zarazem tradycji tej sztuki, które przekazała nam cała nasza literatura, a przede wszystkim wielka literatura romantyczna i neoromantyczna” (nb., która z chrześcijaństwem niewiele wspólnego miała, bardziej z herezjami wszelakimi). Jak pisze dalej kardynał Wojtyła “żywe polskie słowo pozostało zawsze centralnym zadaniem i centralnym osiągnięciem teatru Mieczysława Kotlarczyka“, gdyż “tylko takie słowo posiada trwałą moc w tworzeniu kultury i wychowaniu młodego pokolenia“. Zobaczmy zatem jakie to żywe słowo propagował M. Kotlarczyk, promowany przez następcę św. Stanisława ze Szczepanowa. Trzecią część książki Sztuka żywego słowa Kotlarczyk zatytułował Magia – całkowicie antykatolicko, a znalazły się w niej takie oto, woniejące synkretyzmem i gnozą, stwierdzenia teatralnego mentora Jana Pawła II:
“Sekrety, arkana i misteria są jednym z atrybutów magii żywego słowa. Stopniowe ich odsłanianie stanowi przedmiot książki. Należy rozróżnić magię słowa starą, nową i najnowszą. Posiadał taką magię od najdawniejszych, zamierzchłych czasów i posiada ją jeszcze dzisiaj Daleki i Bliski Wschód. Miało ją i ma chrześcijaństwo. Magia taka była i jest w Polsce. (…)
Archetypem takiej magii jest najprawdopodobniej wedyjska magia słowa, wedyjska koncepcja magicznej struktury słowa. Pierwowzorem wszelkiej magii słowa jest, załóżmy, indyjsko-tybetańska Mantra Joga, czyli Joga dźwięku, Joga słowa albo jeszcze inaczej: mistyczne zjednoczenie mikrokosmosu z makrokosmosem poprzez słowo. Co to znaczy?
Joga jest systemem perfekcjonistycznym. Jest metodą moralnego doskonalenia się człowieka. Jest techniką, czyli zespołem ćwiczeń i praktyk rozwijających ducha i prowadzących do osiągnięcia celu najwyższego, jakim może być tylko wyzwolenie jeszcze za życia doczesnego z labiryntu trójwymiarowego istnienia, z labiryntu wielkiej Ułudy Mai oraz zjednoczenie istoty ludzkiej z istotą boską.
U podstaw tak rozumianej Jogi widać wyraźnie zasadę rdzennej tożsamości indywidualnej duszy i Wszech-Ducha. Upaniszady streszczają ten kanon w trzech słynnych słowach (…) “Ty jesteś tem”, czyli Absolutem, do którego człowiek powinien dążyć, do którego przez całe swoje ziemskie życie powinien się zbliżać i z którym powinien się wciąż i nieustannie jednoczyć i ostatecznie jednoczyć. Prawie o tym samym mówi Nowy Testament w przypowieści ewangelicznej o synu marnotrawnym, który po latach błądzenia i oślepienia materią wraca w dom stęsknionego i czekającego Ojca Niebieskiego (por. C. Bragdon, Joga, Madras 1955). Mantramy – z kolei – to święte i mistyczne dźwięki, sylaby, słowa, zdania i strofy z Wed czy Upaniszad, wyrażające rzeczywistość najwyższej Wszechrzeczy (…)
Emanowane przez mantramy wibracje, fale dźwiękowe i tony są formami energii o niebywałej władzy magicznej nie tylko nad materią. Kryją w sobie bowiem tajemniczą potęgę sakralnych formuł i zaklęć, a więc potęgę ewokacyjną, wyzwalającą ukryte nadnaturalne duchowe siły w człowieku; potęgę wyzwalającą rezonans najwyższych strun psychiki ludzkiej, który otwiera przed tą psychiką bramy Nieskończoności.
H. Bławatska, inicjatorka opartego o hinduizm ruchu teozoficznego w świecie, pisze: “Język zaklęć lub zaśpiewów, czyli mantramów, jak się je w Indiach nazywa”, ich dźwięk jest” najpotężniejszym i najskuteczniejszym czynnikiem magicznym i pierwszym z kluczów otwierających bramę porozumiewania się pomiędzy śmiertelnymi a Nieśmiertelnymi” (Nauka Tajemna, Indie 1957). (…)
Mantra Joga albo Joga dźwięku jest zjednoczeniem człowieka z Absolutem poprzez dźwięk. Poprzez dźwięk-słowo i zespoły dźwięków-słów czyli mantramy. Jest zjednoczeniem mikrokosmosu z makrokosmosem poprzez słowo, zjednoczeniem słowa mikrokosmicznego z makrokosmicznym Słowem. Fundamentalną zasadą Mantra Jogi jest mistyczność i magizm słowa. (…) W nowoczesnej książce o mistyce i magii słowa czytamy: Mantra Yoga uczy przenikania do wyższych sfer duchowych za pomocą koncentrowania jaźni na mocach dźwięku, które jako odblask boskiego Logosu, żyją w człowieku i działają” (…) Celem takiej koncentracji, medytacji czy kontemplacji, stosowanej przez adeptów i mistrzów Mantra Jogi, jest dotarcie do Prawibracji, która rozbrzmiała przed wiekami; posłyszenie tego nieuchwytnego, a potężnego, kosmicznego, duchowego Pratonu w sobie, w swojej jaźni i przeżycie płynącego stąd “dreszczu słowa” w duchu swoim. Niezwykłą rolę odgrywa tu zwłaszcza kontemplacja słowa, świętego mantramu: AUM (OM), który oznacza wszystko co było, co jest i co będzie, który jest nazwą Absolutu, drogą do poznania Absolutu i samym Absolutem. Imionami-symbolami tego mantramu są: Praprzyczyna – Moc – Rytm – Byt – Życie – Prawo – Światło – Miłość – Wieczność – Boskość. Wibracje tego mantramu (odpowiednik biblijnego: AMEN) są zarazem kluczem do tajemnic genezyjskiej, kreacjonistycznej Prawibracji (por. J. G. Pawlikowski: Mistyka Słowackiego, 1909, Lama A. Govinda: Grundlagen tibetischer Mystik, 1957) (…)
Na skrzydłach tego mistycznego dźwięku-mantrami, jakby na promienistym wozie może jogin wznieść się jak najwyżej ponad szczyty Everestu, wzlecieć, “gdzie graniczą Stwórca i natura” i zajrzeć w Nieskończoność, ażeby tam dopiero, w momencie transu i ekstazy spotkać się, zetknąć i zjednoczyć z Prawibracją, z Pratonem Wszechświata, z przedwiecznym, makrokosmicznym Fiat. (…) W procesie przejmowania wibracji o najwyższych skalach i z najwyższych wymiarów istotną rolę – według tradycji hinduskiej ezoteryki – grają pewne punkty-ośrodki zlokalizowane w niewidzialnej części organizmu człowieka, w jego ciele eterycznym. Ośrodki te są zwane czakramami. Działają one jako odbiorniki, transformatory i przekaźniki energii: kosmicznej, astralnej, solarnej i planetarnej. W tym przypadku jako odbiorniki, transformatory i przekaźniki Prawibracji. Promieniowanie takimi wibracjami sponad fizycznego świata, ich emanacja z ekstatycznej recytacji mantramów jest właśnie magią Mantra Jogi.
Przenosząc się z Indii do Kraju Wschodzącego słońca, napotykamy na drodze naszych poszukiwań przede wszystkim teatr No. Ten sakralny, świątynny, ezoteryczny teatr to najpiękniejszy dar Japonii dla poetyckiej, misteriowej, religijnej kultury świata. (…) Aktorzy-kapłani teatru No przygotowują się postami do występu-obrzędu. Na misteriowej scenie przestają istnieć jako jednostki. Muszą zapomnieć o sobie. Dążą do tego, aby nie być sobą, dążą do zatracenia siebie, swego ja. (…) Promieniowanie teatru No, zwłaszcza przez jego chóry, rozumiał, jak mało kto w Europie, wyjątkowy entuzjasta tego teatru, Paul Claudel. Psalmodyczne chóry teatru No były dla niego polami magnetycznymi, z których rozchodziły się na widownię fale wysokich, najwyższych napięć, ogarniając transem audytoria. (…) Takie było słowo w sakralnym, ezoterycznym teatrze Japończyków. Tak pisał o jego aurze jeden z największych nowożytnych twórców europejskiego teatru religijnego. I takie są tajemnice magicznej mocy japońskiego teatru No (…)
Recytacja Koranu, odprawiana bądź przez muezzinów, “nawoływaczy” z minaretu, bądź przez wiernych w meczecie albo na zewnątrz meczetu – pełni w rytuale islamu niezwykle doniosłą funkcję modlitwy. Każdy muzułmanin jest zobowiązany w tym momencie mieć twarz zwróconą w kierunku Mekki, miejsca nie tylko najświętszego dla każdego wyznawcy Mahometa, ale nadto jeszcze będącego jednym z siedmiu magnetycznych centrów świata. W Mekce znajduje się sanktuarium arabskie, świątynia Kaaba, a w niej słynny czarny meteorytowy kamień o cudownej, magicznej mocy magnetycznej, zdolnej namagnetyczniać modlitwy wiernych pielgrzymów. Ci, według kanonów wiary Proroka, powinni przynajmniej raz w życiu na tym świętym miejscu, w najwyższym skupieniu i uniesieniu nie tylko recytować w procesji wokół Kaaby wersety Koranu, ale jeszcze, padając na twarz, wypowiedzieć w transie 99 mistycznych imion Allaha.
Liturgiczne to widowisko i słuchowisko wywiera na Europejczykach niezatarte wrażenie. Działa na nich, urzeka ich magnetyczną, magiczną siłą wyrazu. Fascynuje przeżyciem, któremu ulegają wierni kultowi Allaha. Wyrazem najwyższej mocy i potęgi Allaha, największym Jego dziełem jest Słowo, przedwieczne: “Stań się!”. Słowem Allaha jest również wszystko, co zawiera Koran, “katedra słowa Bożego”. Śpiewają jego sury (rozdziały) w dni uroczyste w niebie wszystkie hierarchie anielskie (…)
Tak jak indyjskie mantramy są odblaskiem archetypów bytujących w nieogarnionych przestworach Akashy, tak jak teatr No jest odblaskiem sfer niewidzialnych, a czytanie Koranu odblaskiem czytania jego wersetów przez hierarchie aniołów w niebie – tak samo – według najdawniejszej tradycji – liturgia wschodniego i zachodniego Kościoła jest odblaskiem liturgii niebieskiej, dokonującej się nieustannie w zaświatach. To stanowi jej mistykę i stąd wywodzi się i płynie jej magia. (…)
Greckie: “Kyrie eleison”, starosłowiańskie: “Hospody pomiłuj” – pełni w liturgii cerkiewnej funkcję kluczowego mantramu-zaklęcia. Ma ono ściągać zdroje łask na ołtarze i modlących się, na słuchaczach zaś sprawia i wywiera przejmujące wrażenie (…)
Specyficznie polską formą magii był ruch wileńskich Promienistych. Mistyk, idealista magiczny i entuzjasta Mesmera w jednej osobie był inicjatorem i twórcą tego ruchu, jego programu i kierunku działalności (…) Płyn magnetyczny, magnetyczne fluidy nazwał “promionkami”, pojmując je jako siły, które “grają rolę niewidzialnych sieci, łączących poszczególne jednostki. Są to jakby niewidzialne przewody, po których przebiega prąd duchowy z jednego osobnika na drugiego. I tu wkracza Zan w zakres magnetyzmu spirytualistycznego” (…) Promionki w takiej interpretacji są iskrami od promienia boskiej mądrości, pierwiastkami świata ideałów, świata ducha. Ich emanacją jest otaczająca daną jednostkę atmosfera-aura (…) Kto wie, czy imię bohatera Dziadów tworzonych w Dreźnie nie było pomyślane na pamiątkę tego właśnie “Arcypromienistego”? Pisał przecież niedawno Kępiński: “Zauważmy, że imię Konrad-Conradus może być rozumiane jako Con-rad’us i Conradius, przy czym ukryty w nim pierwiastek radius – promień – określa go jako człowieka <promienistego>, co doskonale osadzone jest w biografii młodego Mickiewicza” (…)
Był u nas jeszcze jeden mistyk, obdarzony niezwykle sugestywną siłą oddziaływania poprzez słowo, który wywarł niepowtarzalny wpływ na duchowość naszej kultury romantycznej. Tym razem wpływ ogromny, bo i na Mickiewicz, i na ostatni okres twórczości słowackiego. Sprawdzianem tych sugestywnych mocy słowa była zarówno płomienność wykładów paryskich, jak Księdza Marka, Samuela Zborowskiego i Króla-Ducha. Zbratany z Biblią, z Apokalipsą i pismami rabinistyczno-kabalistycznymi, A. Towiański fascynował (…)
Wszystkie przytoczone w tym rozdziale przykłady, z kręgu daleko i bliskowschodniej, chrześcijańskiej oraz polskiej sztuki słowa, świadczą o działaniu słowem. Wchodzą w zakres magii żywego słowa (…)
Słowo działające w sposób magiczny, słowo doświadczane jako najskuteczniejszy punkt czy pole siły duchowej – nie wychodzi nigdy z ust człowieka przypadkowego. Artysta takiego słowa jest człowiekiem upatrzonym, wyznaczonym i naznaczonym, powołanym i wybranym zarazem (…) Staje się, jest posłannikiem Słowa (…) Jeden z najwybitniejszych naszych estetyków międzywojennej doby pisał: “Myśliciele tej miary co Platon, Plotyn, Hegel, Schelling, Schopenhauer i poniekąd Kant, upatrują w twórczości artysty objaw jakiejś niezwykłej, tajemnicze, niemal boskiej siły.” (…) Trudno powiedzieć czy trans i ekstaza są konsekwencją inspiracji, czy inspiracja jest konsekwencją transu i ekstazy; albo czy trans i ekstaza są wyższymi stopniami inspiracji, czy inspiracja jest wyższym stopniem transu i ekstazy; albo jeszcze inaczej, czy trans i ekstaza są szczytem inspiracji, czy inspiracja jest szczytem transu i ekstazy. Tak czy inaczej, wszystkie trzy fenomeny pełnią funkcję zespołu niezbędnych współczynników magii żywego słowa (…)
Trans to stan magnetyczny, stan snu magnetycznego, który przechodzi nieraz w stan somnambulizmu, a somnambulizm to z kolei stan snu magnetycznego, stan magnetyczny, który może nieraz przybrać formę transu (…) Ekstaza jest stanem najwyższego napięcia duchowego, stanem magnetycznym metapsychicznym (…) Symbolicznym szczytem dla mistyki chrześcijańskiej jest nieraz góra Karmel, a dla mistyki hinduskiej – najwyższy szczyt świata, Mount Everest. (…)”

Posted in Rewolucja SW II | Leave a comment

Wikileaks, Watykan i żydzi

fragmenty depesz ujawnionych przez portal wikileaks dotyczących motu proprio Summorum Pontificum i SSPX w kontekście kwestii żydowskiej

27 stycznia 2009, Tajne

(…) Decyzja papieża o przywróceniu łączności z odłamową grupą katolicką obejmującą negacjonistę Holokaustu ukazała że jego największą troską jest długofalowa religijna pomyślność Kościoła, a nie relacje Stolicy Apostolskiej z innymi suwerennymi państwami (…)
W długiej rozmowie z CDA oraz A/DCM 23 stycznia, sekretarz Komisji Stolicy Apostolskiej do spraw stosunków z żydami,ks. Norbert Hofmann opisał watykańsko- żydowskie wysiłki dialogu. Zauważył że osobliwa decyzja organizacyjna ukazuje jak ważne dla Watykanu są katolicko-żydowskie stosunki: Komisja do spraw stosunków z żydami podlega Papieskiej Radzie ds. Jedności Chrześcijańskiej a nie Papieskiej Radzie Dialogu Międzyreligijnego (która zajmuje się stosunkami z muzułmanami, hinduistamim buddystami i animistami). Według Hofmanna przywódcy żydowscy doceniają ten układ gdyż na ich korzyść działa podkreślanie szczególnej relacji jaka wiąże chrześcijaństwo z judaizmem. (…) W ostatnich latach, co zbiegło się z wyborem niemieckiego papieża Benedykta XVI (…) wysiłek mający na celu wzmocnienie tych więzi wszedł na wyższy poziom. Jak powiedział Hofmann żydzi uważają że dobre stosunki ze Stolicą Apostolską pomagają w zwalczaniu antysemityzmu oraz zapewnieniu że Szoa się nie powtórzy.
Hofmann wyraził zdanie że przywrócenie przez papieża Benedykta XVI czterech lefebrystowskich duchownych ekskomunikowanych przez papieża Jana Pawła II nie zaszkodzi długofalowo relacjom Watykanu z Żydami. Przewidział że publiczne zaprzeczenie Holokaustowi przez jednego z czwórki, biskupa Williamsona, wywoła kontrowersje i krytykę na krótką metę, lecz potem zostanie zapomniane. (…) Większość przywódców Kościoła wydaje się uważać że szkoda wynikająca z tej sprawy nie potrwa długo ani nie zaszkodzi zaplanowanej wizycie papieża w Izraelu. (…) Pomimo to inne kontrowersje nadal drażnią Żydów i innych. Wśrod nich stara modlitwa z łacińskiej Mszy katolickiej o nawrócenie żydów (…)

28 stycznia 2009, Niezastrzeżone

(…) Mocne oświadczenie papieża o Holokauście zwykle wystarczyłoby upamiętnić Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holokauście. W kontekście obecnej kontrowersji w stosunkach watykańsko-żydowskich, jego słowa stanowią również odpowiedź dla krytyków oskarżających Stolicę Apostolską – lub samego papieża – o nieczułość, antysemityzm czy nawet sympatię dla negacjonistów Holokaustu. Zobaczymy czy te uwagi wystarczą by zadowolić tych, którzy wezwali papieża do publicznych przeprosin.
Jednakże krytycy nie mogą oczekiwać że papież odwoła decyzję przywracającą grupę biskupów obejmującą negacjonistę Holokaustu.

20 lutego 2009, Poufne

Obok innych wpadek, obecna globalna kontrowersja dotycząca zdjęcia ekskomuniki z biskupa negującego Holokaust pokazała znaczny rozdźwięk miedzy deklarowanymi przz papieża Benedykta XVI intencjami oraz sposobem w jaki jego przekaz odbiera szeroki świat. Istnieje wiele powodów tej komunikacyjnej luki: wyzwanie zarządzania hierarchiczną lecz zdecentralizowaną organizacją, słabość przywództwa na szczycie oraz niedocenianie (i nieznajomość) komunikacji w XXI wieku (…) W bieżącym roku, kierownik watykańskiego biura prasowego ks. Federico Lombardi i kardynał Walter Kasper, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, która obejmuje relacje z żydami, dowiedzieli się dopiero po fakcie o decyzji o przywróceniu łączności ze schizmatyckimi biskupami lefebryckimi, do których należał negacjonista Holokaustu (…)
Wzrasta wewnątrz Watykanu pilna potrzeba zmiany obecnej kultury komunikacji. Nietypowa publiczna krytyka przez ks. Lombardiego i kard. Kaspera ról ich kolegów w skandalu lefebrystowskim stanowi nad wyraz silny wskaźnik wewnętrznego niepokoju (…) Za zamkniętymi drzwiami, nasze kontakty w Watykanie wydają się mówić jedynie o potrzebie lepszej wewnętrznej koordynacji decyzji oraz planowanych publicznych komunikatów. Większość przywódców Kościoła wzdraga się na myśl że mogą być postrzegani jako antysemici czy akceptujący negacjonistów Holokaustu, a jednak sają przed twardą rzeczywistością, w której faktycznie wielu ludzi w to wierzy z powodu ich słabej kultury komunikacji (…)

13 marca 2009, Poufne

(…) Od dawna planowana podróż papieża do Afryki przychodzi w dogodnym dla Watykanu momencie. Wiele osób w Kurii ma nadzieję że niekontrowersyjna podróż na kontynent, ma którym Kościół odgrywa ważną rolę, zapewniając pomoc humanitarną, medyczną i edukację pomoże polepszyć wizerunek katolicyzmu – oraz papieża jako jego przywódcy – na świecie po tygodniach kontrowersji i złej prasy wynikających z kontrowersji lefebrystowskiej (…)

20 maja 2009, Niezastrzeżone

(…) Ze swej strony wielu żydowskich nacjonalistów i ocalałych z Holokaustu twierdziło że Izrael nie powinien otwierać swych drzwi przed niemieckim papieżem, który w młodości należał do nazistowskiej młodzieżówki (…) i który ostatnio przywrócił do Kościoła katolickiego biskupa negującego Holokaust, zanim zmienił zdanie i potępił go ponownie. Rysownik popularnej gazety Yediot Aharonot przedstawił papieża patrzącego na zdjęcie nazistowskiej gawiedzi w muzeum Holokaustu Yad Vashem i komentującego: To ja! Inni niepokoili się że Izrael zachowuje się zbyt troskliwie wobec papieża i doorowadzi to wydania Watykanowi części ważnych chrześcijańskich miejsc świętych w obrębie i wokół starego miasta w Jerozolimie. (…)
11 maja, parę godzin po wylądowaniu na lotnisku Ben Guriona, papież znalazł się pod ciężkim obstrzałem za brak bardziej bezpośredniego uznania winy Niemiec i Kościoła – a w konsekwencji swojej własnej – za Holokaust podczas ceremonii składania wieńca pod pomnikiem Holokaustu w Yad Vashem.
Określając jego słowa jako nieczułe i nadmiernie abstrakcyjne, część izraelskich żydowskich komentatorów obwiniała papieża o uznanie Holokaustu bez dokonania wyraźnych przeprosin oraz nie wymienienie dokładnej liczby ofiar Holokaustu (powiedział: “miliony” zamiast “sześć milionów”). Wielu Izraelczyków zirytowało również to że papież użył słabszego zwrotu “zostało zabitych” zamiast mocniejszego “zostało zamordowanych”, określając los europejskiego żydostwa oraz nie wymienił wyraźnie “Niemców” jako sprawców. Wielu innych krytykowało go za brak wspomnienia w swoich uwagach o trwającej pladze antysemityzmu, choć uczynił to wcześniej tego dnia podczas powitalnej ceremonii na lotnisku Ben Guriona, gdzie również powiedział “sześć milionów”, przypominając ofiary Holokaustu.
Marszałek Knesetu Reuven Rivlin [obecny prezydent Izraela i niedawny gość prezydenta Dudy – przyp. tł.] podsumował społecznej nastroje kiedy następnie powiedział prasie “Nie przybyłem tu (do Yad Vashem) aby jedynie wysłuchać historycznych opisów faktu że Holokaust miał miejsce. Przybyłem jako żyd pragnący usłyszeć prośbę o przebaczenie od tych, którzy spowodowali naszą tragedię, w tym Niemców i Kościoła.”
W odpowiedzi na wyjaśnienie Watykanu że papież już wcześniej przyznawał te sprawy w innych oświadczeniach i nie należy oczekiwać by się powtarzał, rabin Dawid Rosen, ważny łącznik z Watykanem i jednym z najbardziej entuzjastycznych obrońców Watykanu w Izraelu, również wyraził rozczarowanie, mówiąc że uwagi papieża ukazują “brak uczuciowego zrozumienia potrzeby powiedzenia pewnych rzeczy w pewnych miejscach nawet jeśli już wcześniej je mówiłeś (…)

23 września 2009, Niezastrzeżone

(…) Rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi potwierdził 15 września że rozmowy między Bractwem św. Piusa X (SSPX) a Stolicą Apostolską zostaną podjęte w październiku. Mniej więcej w tym samym czasie papież Benedykt odwiedził główną synagogę w Rzymie. Przy właściwym zarządzaniu oba te oddzielne zdarzenia mogą przynieść postęp w kierunku celu Stolicy Apostolskiej uzyskania rządów nad ultra-konserwatywnymi lefebrystami bez ponownego naruszenia katolickich stosunków z żydami. Aby to uczynić Watykan musi udowodnić że aby uzyskać jedność Kościoła nie zlekceważy zła antysemityzmu. (…)
Czy Watykan pozyska lefebrystów to głównie wewnętrzna sprawa Kościoła. Jak to uczyni już taką sprawą nie jest. Świadomi antysemickiej przeszłości Kościoła katolickiego przywódcy żydowscy obawiają się grup tradycjonalistycznych, które bardziej się troszczą o nawrócenie Żydów niż o ich ochronę. W sprawie SSPX wyzwaniem dla Watykanu jest potwierdzenie że odrzuca antysemityzm i że nie pozwoli więcej żadnej części Kościoła do niego się przyczyniać.

1 sierpnia 2007, Niezastrzeżone

List papieża Benedykta XVI z 7 lipca autoryzujący rozszerzony użytek Mszy Trydenckiej sprzed Soboru Watykańskiego II (…) miał regulować wewnętrzną sprawę kościelną. Jednakże nabrał wymiaru międzyreligijnego kiedy żydzi poskarżyli się na włączenie modlitw w rycie trydenckim na Wielki Piątek, które proszą o ich nawrócenie i przyjęcie Jezusa Chrystusa jako ich zbawiciela. (…) Współczesna potrydencka wersja rytuału Wielkiego Piątku nadal zawiera modlitwę za żydów lecz także – bardziej łaskawie – odnosi się do nich jako do pierwszego ludu jaki usłyszał słowo Boże i prosi o to by dalej “wzrastali w miłości do jego imienia i w wierności jego przymierzu.” Ta właśnie modlitwa oddaje obecne stanowisko doktrynalne Kościoła katolickiego w kwestii żydów. Jeśli ryt trydencki spowoduje zbyt wiele irytacji oczekujemy nowego zarządzenia w kwestii używania (lub nie) obraźliwych modlitw wielkopiątkowych. Kardynał Tarcisio Bertone, sekretarz stanu (drugi po papieżu) zasugerował już że język ten można zmienić.

Raport Stratfor – 17.09.2009
(…) W roku 1986 poprzednik Benedykta, Jan Paweł II dokonał pierwszej znanej wizyty współczesnego papieża w żydowskim domu modlitwy, odwiedzając rzymską Wielką Synagogę. Wcześniej, w bieżącym roki, decyzja Benedykta by zdjąć ekskomunikę z czterech ultra-tradycjonalistycznych duchownych ze zbuntowanego Bractwa Piusa X, z których jeden, jak się później okazało, jest negacjonistą Holokaustu, nadszarpnęła stosunki z żydami.
Sytuacja polepszyła się kiedy Benedykt następnie przyznał że popełniono błędy w załatwieniu sprawy biskupów buntowników, jak również z powodu jego nalegania że członkowie św. Piusa X w pełni akceptują nauczanie Watykanu o dobrych stosunkach z judaizmem.

Posted in Rewolucja SW II | 1 Comment