Biskup Antoni de Castro Mayer w jego własnych słowach

(25 kwietnia 2021 roku minęła 30-ta rocznica śmierci Jego Ekscelencji, ordynariusza brazylijskiej diecezji Campos)

z wywiadu dla brazylijskiego czasopisma z 29.09.1989 r. – na pytanie czy pojednanie z Rzymem jest możliwe – Biskup odpowiedział: “nie ma żadnej niezgody między nami i Rzymem Apostołów. Wystarczy że władze Kościoła pojednają się z nieomylną Tradycją Rzymu, potępią odstępstwa Soboru Watykańskiego II i szaleństwa tak zwanego ‘ducha soboru’  a pojednanie nastąpi automatycznie, ipso facto (…) Prośba o przebaczenie oznaczałaby sprzeciwienie się szczególnemu obowiązkowi sumienia, stanowiłaby potępienie wszystkiego co uczyniłem dla dobra Kościoła i zbawienia dusz, porzucenie sprawy, o którą walczyłem, sprawy Tradycji Apostolskiej (…)  Ekskomunika, która uderzyła mnie w roku 1988, choć nieważna, zasmuca mnie albowiem ukazuje opłakany stan w jakim znajduje się ludzki czynnik Kościoła, wielki stopień awersji jaką członkowie hierarchii mają wobec tego co Kościół zawsze czynił”

z wypowiedzi z 30.06.1988 r.: “Święty Tomasz z Akwinu naucza że kiedy Wiara jest zagrożona jest pilnym obowiązkiem złożenie publicznego wyznania Wiary, nawet ryzykując własne życie. Sytuacja, w której się znajdujemy jest dokładnie taka: doświadczamy kryzysu bez precedensu w dziejach Kościoła, kryzysu dotykającego to co jest w Nim istotne – Świętej Ofiary Mszy oraz katolickiego kapłaństwa (…) Jest bolesne, gdy się zauważa jak wielu biskupów nie chce dostrzec obecnego kryzysu oraz stanu konieczności w jakim się znajdujemy, gdy konieczne jest stawienie oporu rządzącemu modernizmowi aby zachować wierność misji jaką Bóg nam powierzył (…), nie czynienie tego było by grzechem śmiertelnym”.

(cyt. za: źródło)

z listu pasterskiego: Aggiornamento i Tradycja, 11.04.1971 r. (źródło)

(…) Ten obowiązek urzędu biskupiego jest dziś jeszcze bardziej naglący albowiem ogólny kryzys bez precedensu działa wewnątrz Kościoła (…) kryzys, jak nazywa go sam papież, samozniszczenia, albowiem, jako dzieło członków Kościoła wstrząsa głęboko sumieniem wiernych i powoduje u nich zamieszanie w kwestiach najbardziej istotnych jeśli chodzi o religię. (…) Istnieje wśród wiernych ruch o dwojakim działaniu, łączący się jeśli chodzi o tworzenie nowego kościoła, który może być jedynie nową fałszywą religią: z jednej strony, tworzona jest niepewność odnośnie objawionych tajemnic, z drugiej, życie chrześcijańskie jest kształtowane według gustów ducha czasu. (…)

Przy realizacji planu nakreślonego przez Sobór, w wielu kręgach eklezjalnych wysiłek jego wdrażania wykroczył poza używanie sformułowań właściwych dla współczesnej mentalności.  Dotknął samą substancję Objawienia. Nie jest nakierowany na przedłożenie prawdy objawionej tak aby ludzie ją łatwo rozumieli; właściwie podjęta została próba, poprzez środki wieloznacznego i subtelnego języka aby przedstawić nowy Kościół, zgodny z gustem człowieka uformowanego według haseł dzisiejszego świata. Stąd też szerzenie wszędzie koncepcji że Kościół musi przejść radykalną zmianę jeśli chodzi o moralność, liturgię a także doktrynę. W tekstach i w praktyce pojawiło się w kręgach katolickich po Soborze wszczepianie tezy że Kościół tradycyjny, taki jaki istniał do Vaticanum II nie odpowiada już nowoczesnym czasom. W konsekwencji – musi ulec całkowitej transformacji. Krótka obserwacja tego co dzieje się w kręgach katolickich prowadzi do przekonania, że zaiste, po Soborze, powstał nowy Kościół, zasadniczo różniący się od tego znanego wcześniej, przed soborem jako jeden Kościół Chrystusowy.  Godność ludzka zostaje faktycznie wyniesiona do rangi absolutnej i nienaruszalnej zasady, której prawom podporządkowuje się prawdę i dobro. Koncepcja ta wprowadza religię człowieka (…)

Teolodzy nowego kościoła (…)  pragną zaspokoić modernistyczny sposób myślenia. Dla nich dostosowanie Kościoła polega na adaptacji jego doktryny do owej mentalności. A ponieważ człowiek nowoczesny formuje swą myśl w środowisku kulturowym nakierowanym na przejawy, zjawiska (phenomena) a ponadto przeciwnym metafizyce, Kościół, jak twierdzą nowi teolodzy, aby nie zatonąć, powinien uzgodnić swoją doktrynę z tym sposobem myślenia. Nie wiadomo jak takie podejście może uniknąć modernistycznego błędu, gdzie dogmat ewoluuje z jednego pojęcia w inne, wedle potrzeb kulturowych epoki, w której jest głoszony. (…) Z tego powodu sprawą najwyższej wagi jest zachowanie formuł, które zostały ustanowione w Kościele przy pomocy Ducha Świętego, w Tradycji i soborach aby precyzyjnie wyrazić treść objawioną. Taki język dogmatyczny może podlegać drugorzędnym zmianom ale nie może ulec modyfikacji całościowej. To co zaś pod szyldem aggiornamento doświadczamy po soborze, w różnych kręgach katolickich, to pogarda dla zwyczajów i tradycyjnych formuł (…) Jeśli zmienia się słowo w taki sposób że nie jest to synonim, zmienia się także w konsekwencji pojęcie. W tym wypadku są to nowe określenia teologów “aggiornamento”, których skutkiem jest zachwianie wiary. Tutaj nowa terminologia w rzeczywistości wprowadza nową religię (…) Innowatorzy nie poprzestają jedynie na zmianie słów. Idą dalej. Faktycznie, dokonują całkowitego przewrotu w Kościele. Ponieważ nowoczesna filozofia przecenia człowieka, którego czyni sędzią wszystkich rzeczy, nowy kościół tworzy, jak powiedzieliśmy, religię człowieka. Eliminuje wszystko co może oznaczać ograniczenie wolności lub tłumienie ludzkiej spontaniczności. Ignoruje zatem grzech pierworodny i rozwadnia pojęcie grzechu. (…) Zachowujmy zatem z najwyższym szacunkiem i uwagą kryteria badania rzeczy nowych jakie powstają w Kościele:

– czy są one zgodne z Tradycją?

– czy są owocem dobrego prawa?

– czy nie sprzeciwiają się Tradycji, nie są z nią zgodne, bądź jej nie umniejszają? – Wówczas nie można ich przyjmować. (…) Kiedy jest jasne że nowość odchodzi od tradycyjnej doktryny, z pewnością nie może być dopuszczona.

Można w różny sposób współdziałać z niszczeniem Tradycji (…) Zwodzenie jest bardziej subtelne gdy ktoś uderza w Tradycję poprzez dogmatyczne wywody, które nie zaprzeczając wprost tradycyjnym terminom, są faktycznie niezgodne z objawieniem. Na przykład, wyrażając nadal wiarę w tajemnicę Trójcy Świętej, systematycznie zastępują określenie współistotny innym, które nie posiada tego samego znaczenia jeśli chodzi o naturę. Są również odstępstwa w stronę herezji polegające na wnioskowaniu poszerzającym przesłanki. I tak, stwierdzanie że papież, z powodu kolegialności, nie może decydować o niczym bez wysłuchania kolegium biskupów, oznacza popadnięcie w koncyliaryzm podkopujący Kościół Chrystusowy.  Jeszcze bardziej subtelne są nowe zwyczaje, zwłaszcza na polu liturgicznym, które zastępują stare i które nie tylko są uboższe, ale które również nasuwają inne koncepcje religijne. (…) W naszych wskazaniach pasterskich dotyczących Kościoła z 02.03.1965 r. położyliśmy podwaliny jeśli chodzi o kwestię [nauczania], pokazując jak modernistyczny duch, wnikając do kręgów katolickich, wprowadza w grono wiernych religijny relatywizm i naturalizm, podkopując objawioną prawdę i moralność. Nowe katechizmy są obecnie podporządkowane szerzeniu tego ducha. (…) Nowe katechizmy są środkami zaszczepienia nowej religii w umysłach wiernych, zgodnie z ewolucjonistycznymi i racjonalistycznymi prądami nowoczesnej myśli. (…)  Ponieważ katechizmy są narzędziem formowania nowych generacji wiernych byłoby naiwnością uważanie że anioł ciemności nie spróbuje użyć ich do szerzenia swego złowrogiego dzieła. (…) Nigdy nie można przesadzić podkreślając wagę katechizmu. I, w konsekwencji, nie będzie nigdy przesadą ostrzeganie wiernych przed tekstami katechizmów, które podważają religię Naszego Pana Jezusa Chrystusa. (…)

Zrozumcie, drogie dzieci, całą wagę tradycyjnych praktyk pobożnościowych. Były one żywione wiarą pokoleń przeszłości, które poprzez swój przykład przekazały nam miłość do Jezusa Chrystusa, Jego nauki i Jego przykazań. Umocnią i dziś naszą wiarę i dadzą nam siłę by podążyć za przykładem naszych braci, którzy poprzedzają nas w świętej bojaźni Bożej. W tym samym porządku idei musimy strzec nasze umiłowane dzieci przed praktykami religijnymi, w których wcielony jest duch nowego kościoła, lub znika przywiązanie do świętych tajemnic. Ponieważ jest to kwestia główna, która dotyczy wiecznego zbawienia, usilnie zalecamy naszym drogim dzieciom by pozostały wierne ascetycznym ćwiczeniom zalecanym przez Kościół: medytacji, rachunkowi sumienia, aktom umartwienia, nawiedzaniu Najświętszego Sakramentu, częstej Spowiedzi i Komunii, stałej modlitwie oraz, w szczególny sposób, codziennemu odmawianiu różańca Matki Bożej.

W szczególny sposób przypominamy ponownie naszym umiłowanym dzieciom o czci tradycyjnie oddawanej Najświętszej Eucharystii, czci, z którą wyznajemy naszą wiarę w prawdziwą i substancjalną obecność Boga, który stał się człowiekiem w Sakramencie Ołtarza. W zgodzie z tradycyjnym zwyczajem, który wedle Św. Kongregacji Kultu bożego powinien być zachowany tam gdzie istnieje, wierni zawsze przyjmują Komunię Świętą na kolanach, niewiasty i dziewczęta z zakrytymi głowami oraz nigdy nie zbliżają się do Najświętszego Sakramentu w odzieniu, które sprzeciwia się czci i szacunkowi należnym świętym rzeczom. (…)

Jedną z cech charakterystycznych nowego kościoła jest desakralizacja. Potępia budynki przeznaczone wyłącznie do kultu i pragnie by religia rozpłynęła się w zwykłym życiu jednostki. Pod pretekstem że wszystko jest święte, w rzeczywistości redukuje wszystko do profanum. Jezus Chrystus przywiązywał wielką uwagę do rozróżnienia między sacrum a profanum (…)

Wspomnieliśmy, drogie dzieci, pewne praktyki przez które nowe chrześcijaństwo próbuje usadowić się w Kościele, niezgodne z tym co  Jezus Chrystus przyszedł przynieść na ziemię. W naszym pasterskim posłaniu z 19.03.1966 r. dotyczącym wprowadzania dokumentów soborowych podkreśliliśmy wielkie niebezpieczeństwo dla wiary jakie wynika z tego rodzaju praktyk, zatrutych szerzącą się herezją, która znajduje pomoc w relatywistycznej mentalności współczesnego świata. Sytuacja jest tak poważna a zło tak głębokie, że dziś, bardziej niż w przeszłości, konieczne jest odwoływanie się do nadprzyrodzonych środków łaski. Pozostawieni samym sobie nie jesteśmy w stanie stawić oporu fali wznieconej przez fałszywych proroków, w tym mniej ją uciszyć tak by dusze mogły w pokoju kontynuować wędrówkę ścieżkami naśladowania Boskiego Zbawiciela. Miejmy zatem ucieczkę w modlitwie a zwłaszcza w nabożeństwie do Najświętszej Marii Panny. (…) Możemy powiedzieć że Kościół nigdy nie znalazł się w tak poważnym i radykalnym kryzysie jak ten, który dziś wstrząsa jego fundamentami. To znak że opieka Najświętszej Marii jest bardziej konieczna niż kiedykolwiek. By była skuteczna to nasze zadanie, poprzez nasze modły do świętej Matki Bożej. W tym znaczeniu, ponawiamy wezwanie do codziennego odmawiania Różańca Świętego (…) Ufamy że opieka świętej Matki Boga zachowa nas jako wiernych Tradycji w naszym wyznaniu wiary i naszych religijnych praktykach, jak również w obyczajach naszego katolickiego życia. (…)”

 

podobne tematy:

Biskup Antoni de Castro Mayer o religii człowieka

Lew z Campos, Paczamama i fartuszkowi bracia (1)

Lew z Campos (2)

This entry was posted in Rewolucja SW II. Bookmark the permalink.

3 Responses to Biskup Antoni de Castro Mayer w jego własnych słowach

  1. „Święty Tomasz z Akwinu naucza że kiedy Wiara jest zagrożona jest pilnym obowiązkiem złożenie publicznego wyznania Wiary, nawet ryzykując własne życie. Sytuacja, w której się znajdujemy jest dokładnie taka: doświadczamy kryzysu bez precedensu w dziejach Kościoła, kryzysu dotykającego to co jest w Nim istotne – Świętej Ofiary Mszy oraz katolickiego kapłaństwa (…) Jest bolesne, gdy się zauważa jak wielu biskupów nie chce dostrzec obecnego kryzysu oraz stanu konieczności w jakim się znajdujemy, gdy konieczne jest stawienie oporu rządzącemu modernizmowi aby zachować wierność misji jaką Bóg nam powierzył (…), nie czynienie tego było by grzechem śmiertelnym”.

  2. Pingback: Nie ma mowy o przepraszaniu | Sacerdos Hyacinthus

  3. Pingback: Nie ma mowy o przepraszaniu – Verbum catholicum

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.