Św. Leon Wielki – krótki życiorys (1)

Jak informuje Liber pontificalis urodził się w Toskanii i był synem Kwintiana. Za papieża Zozyma (417-418) Leon, wówczas akolita Kościoła Rzymskiego, podróżował do Afryki Północnej z listem do Aureliusza z Kartaginy napisanym przez późniejszego papieża, wówczas prezbitera, Sykstusa, potępiającym tezy Pelagiusza przeciw działaniu Łaski Bożej. Za papieża Celestyna I (422-432) pełnił funkcję diakona a potem archidiakona Kościoła Rzymskiego, zajmując się finansami Kościoła, jałmużną dla ubogich oraz misjami dyplomatycznymi a także oczywiście asystą przy funkcjach liturgicznych. Pod koniec jego rządów był osobistością znaną – jeden z ojców monastycyzmu na Zachodzie, żyjący na południu Galii, św. Jan Kasjan dedykował mu swe dzieło De Incarnatione Domini contra Nestorium, napisane właśnie za namową Leona. Kasjan poznał Leona podczas pobytu w Rzymie. Był to czas Soboru Efeskiego (431), który potępił nauczanie Nestoriusza o pozorności Wcielenia (ów heretyk utrzymywał że Bóg-Logos zamieszkał w Chrystusie – człowieku jak w świątyni) i ogłosił tytuł Najświętszej Marii Panny Θεοτόκος (Theotokos). W roku 431 Cyryl Aleksandryjski skierował do Rzymu, właśnie na ręce Leona, skargę w sprawie postępowania biskupa Jerozolimy Juwenala. Za papieża Sykstusa III (432-440) Leon wspierał papieża w walce z herezjami na terenie Italii, występując m.in. przeciw pelagianinowi Julianowi z Eklanum. W Cesarstwie Zachodnim był to czas wielkiego kryzysu, którego ważnym momentem było zajęcie Kartaginy przez Wandalów w październiku roku 439. W roku 440  został posłany do Galii w imieniu cesarza Zachodu Walentyniana III aby rozwiązać spór między wodzem  – magistro militum tamtejszej prowincji Aecjuszem a prefektem Albinem. Wedle kroniki późniejszego sekretarza Leona św. Prospera z Akwitanii misja owa się powiodła i przywrócono przyjaźń między zwaśnionymi stronami. Gdy Leon wciąż przebywał w Galii, w Rzymie, 19 sierpnia roku 440 zmarł papież Sykstus, tamtejszy Kościół czekał na powrót Leona, którego 29 września konsekrowano na kapłana i biskupa Rzymu. Kolejnego następcę św. Piotra.

Leon jako papież od razu zajął się umacnianiem jedności Kościoła. Jego główną troską były szerzące się herezje – zwłaszcza pelagianizm, który w rejonie Akwilei  wchodził za przyzwoleniem tamtejszych księży w szeregi duchownych (442) oraz manicheizm, którego zwolennicy tłumnie przybywali do Rzymu wraz z uchodźcami z Kartaginy. Jak wiemy z listów Leona (Ep. I & II) nakazał  on Kościołowi w Akwilei aby zaprzestał praktyki dopuszczania w swe szeregi duchownych zwolenników tez Pelagiusza oraz zarządził zwołanie w Akwilei synodu, na którym osoby takie miały złożyć publiczne wyrzeczenie się tez pelagianizmu oraz wyznanie Wiary Katolickiej. Jak pisał w jednym z listów (Ep. Ipodczas gdy pasterze postawieni na straży rychło posnęli, wilki odziane w owcze skóry, lecz które nie odłożyły swych bestialskich umysłów, weszły do owczarni Pańskiej (…) Musicie zatem zważać umiłowani i z wielką starannością zapewnić by występki dawno już wyrugowane nie rozprzestrzeniły się znów poprzez takich ludzi i by żadne ziarno tego samego zła nie wyszło w waszej prowincji (…) albowiem nie tylko zakorzeni się ono i wyrośnie, lecz skazi również przyszłe pokolenia Kościoła swymi trującymi wyziewami.”

Wojna z manichejczykami była jeszcze bardziej zajadła. Papież w styczniu roku 444 wprowadził coś na kształt trybunału inkwizycyjnego, przed który heretycy mieli być stawiani i tamże przepytywani, a któremu przewodniczył. Zarządzono niszczenie ksiąg zawierających heretyckie tezy a cesarz Walentynian zadekretował pozbawienie praw obywatelskich i banicję tych, którzy uporczywie trwali w herezji,  Do wiernych skierował Papież szereg kazań ostrzegających przed manichejskim dualizmem (Sermones IX, XVI, XXIV, XXXIV, XLII, LXXVI). Jak głosił Papież: “pobożnością jest ujawnianie kryjówek nikczemnych aby obalić w nich diabła, któremu służą” (Sermo IX).  “Wszystko co bałwochwalcze w poganach, wszystko co zaślepione w cielesnych żydach, wszystko co nieprawe w tajnikach sztuki magicznej, wreszcie wszystko to co bezczeszczące i bluźniercze we wszystkich herezjach zostało razem zebrane ze wszelkim brudem w owych ludziach jak w sadzawce” (Sermo XVI). Jak dalej przypominał: “‘lecz jeśli ktoś będzie wam głosił coś innego niż to co się nauczyliście, niech będzie wyklęty (Ga 1,); odrzućcie przedkładanie niegodziwych baśni przed najczystszą prawdę a to co trafi się wam przeczytać bądź usłyszeć przeciwnego zasadzie Katolickiego i Apostolskiego Credo, oceńcie w całości jako śmiercionośne i diaboliczne” (Sermo XXIV). 

W liście z 30 stycznia roku 444 do biskupów Italii (Ep. VII) Leon napominał: “ze starannością pasterzy zwróćcie bardziej uważną uwagę na trzodę wam powierzoną aby nie dopuścić żadnej sztuczki diabła”. “Bezbożność manichejską” określał jako “zarazę”, która “zanieczyszcza świętą trzodę swym zakażeniem” wskazując aby z “całą możliwą surowością odciąć ich [tj. heretyków] od styczności ze zdrowymi umysłami aby owa zaraza nie rozprzestrzeniła się bardziej.” 19 czerwca 445 roku cesarz Walentynian wydał surowy edykt wprowadzający kary świeckie dla manichejczyków, zaś i poza Italią, także na wschodzie biskupi zaczęli podejmować stanowcze działania wobec sekty na wzór tych leonińskich. Leon wspierał też zwalczanie przez biskupów miejsca innych herezji takich jak pryscylianizm, który przetrwał w Hiszpanii, negujący Trójcę Świętą i uważający ciało człowieka za wytwór szatana. W jednym z listów (Ep. XV), z lipca roku 447, Papież odpowiada na przesłany mu przez biskupa Astorgi Turribusa traktat potępiający tezy tej herezji, wskazując mu by został zwołany synod biskupów owych prowincji oraz zbadano by “czy jacyś biskupi nie zostali skażeni zarazą owej herezji, albowiem muszą oni zostać bez wątpienia ekskomunikowani jeśli odmówią potępienia tej wielce nieprawej sekty ze wszystkimi jej błędnymi koncepcjami. Albowiem nie można w żaden sposób dopuścić by ten, kto przyjął obowiązek głoszenia Wiary ośmielał się utrzymywać poglądy przeciwne Ewangelii Chrystusowej i Wyznaniu Wiary Kościoła powszechnego. Cóż za uczniowie będą w miejscu, w którym nauczają tacy mistrzowie? Jakaż będzie religia ludu, jakie zbawienie świeckich (…) Jednakże na próżno przyjmują oni miano katolickich, gdyż nie sprzeciwiają się owym bluźnierstwom, muszą w nie wierzyć skoro potrafią z taką cierpliwością słuchać tego rodzaju słów.”

Jak podaje bp Hefele w swojej Historii Soborów Chrześcijańskich, tom III, w wyniku wezwania Papieża Leona w Hiszpanii odbyły się dwa synody przeciw pryscylianizmowi – w Toledo (447) i Galicji. Ten pierwszy jest dodatkowo o tyle interesujący że w jego wyznaniu wiary znalazło się po raz pierwszy doprecyzowanie formuły pochodzenia Ducha Świętego od Ojca i Syna (a Patre Filioque procedens). Poza tym Credo owe stwierdzało że “Ciało Chrystusa nie jest wyimaginowane, ani widmowe, lecz rzeczywiste i prawdziwe: czuł On głód, pragnienie, ból i płakał, znosił wszystkie cielesne cierpienia, wreszcie został ukrzyżowany przez żydów, trzeciego dnia powstał, potem rozmawiał ze swymi uczniami a czterdziestego dnia po swym Zmartwychwstaniu wstąpił do nieba.” Wśród kanonów owego synodu przeciw sekcie Pryscyliana znalazło się wyraźne potwierdzenie autorytetu Rzymu (Can. XVIII): “Ktokolwiek naśladuje owe herezje sekty pryscyliańskiej lub je wyznaje, lub w przedmiocie Chrztu Świętego czyni cokolwiek przeciwnego Stolicy Piotrowej, niech będzie wyklęty.” (cyt. za: Hefele, op. cit.).

Leon został zmuszony zająć się również sprawą arcybiskupa Arles Hilarego, który stał się wielkim autorytetem Kościoła w Galii i rościł sobie prawa do prymatu w tym Kościele. Z inicjatywy Hilarego synod w Besancon ogłosił depozycję biskupa owego miasta Celidona, który udał się ze skargą do Rzymu. W roku 445 Papież zwołał synod w Rzymie i wezwał Hilarego by przedłożył na nim dowody przeciw Celidonowi. Leon uznał ostatecznie owe dowody za niewystarczające i ogłosił że wyrok synodu w Besanconie jest nieważny. W międzyczasie Hilary wyświęcił biskupa na miejsce biskupa Projekta, który był chory ale potem wyzdrowiał i złożył skargę w Rzymie. Papież i owego Projekta przywrócił, pozbawił również Hilarego jurysdykcji nad prowincją Vienne. Jak pisał w liście do biskupów owej prowincji (Ep. X): “kto ośmiela się oddzielać od opoki Piotrowej niech zrozumie że nie ma udziału w Bożej tajemnicy. Albowiem zapragnął On (…) aby gmach wiecznej świątyni dzięki cudownemu darowi Bożej łaski mógł spocząć na opoce Piotrowej (…) Jednak tą najświętszą stałość opoki, wzniesionej, jak powiedzieliśmy dłonią budowniczą Boga, człowiek zapewne pragnie zniszczyć swą arogancką nikczemnością kiedy próbuje złamać jej moc, wspierając swe własne pragnienia i nie podążając za tym co otrzymał od mężów dawnych czasów: albowiem uważa się taki za niepodlegającego żadnemu prawu i niepowstrzymywanego żadnymi zasadami zarządzeń Bożych i odrywa się w swoim zapale do nowości, od waszego i naszego obyczaju, przyjmując nieprawe praktyki i pozwalając na zawieszenie tego do co powinien zachowywać.”

Biskup Arles, któremu Kościół oddaje cześć jako św. Hilaremu, przyjął decyzje Papieża i do śmierci w roku 449 nie wchodził już w konflikt z Rzymem, a sam Leon tytułował go po śmierci jako beatae memoriae. W maju roku 450 (por. Ep. LXVI) Papież na prośbę biskupów prowincji Arles dokonał potwierdzenia podziału diecezji między metropolie Arles i Vienne. W roku 450 Leon przesłał  (Ep. LXVII) arcybiskupowi Arles Raweniusowi swój list w obronie Wcielenia do biskupa Konstantynopola Flawiana (Ep. XXVIII – Tome), który rok później biskupi Galii uczynili podstawą wyznania wiary. Papież podjął również próby odbudowy organizacji i dyscypliny kościelnej w Afryce Północnej, którą zalali ariańscy Wandalowie (por. Ep. XII, który dotyczy m.in. gwałtów barbarzyńców na dziewicach konsekrowanych). Jego listy, obok Italii, Hiszpanii i Galii docierały też na Sycylię (por. Ep. XVI i Ep. XVIIoraz do diecezji Kościoła na Wschodzie m.in. aleksandryjskiej – np. list z lipca roku 445 (Ep. IX), w którym Papież wzywał tamtejszego biskupa Dioskura do jedności, wskazując iż “niegodziwe byłoby przyjęcie” że uczeń św. Piotra “Marek, który jako pierwszy zarządzał Kościołem w Aleksandrii tworzył swe zarządzenia w oparciu o inną linię tradycji” niż Piotrowa albowiem “bez wątpienia zarówno uczeń, jak i mistrz czerpali jednego Ducha z tego samego źródła łaski.”

Na Wschodzie – kotle, w którym powstawały kolejne herezje chrystologiczne, tymczasem pojawił się, niejako w nadmiernej reakcji na herezję nestoriańską, monofizytyzm czyli teza że natura Boska Chrystusa wchłonęła jego naturę ludzką. Jego chorążym stał się archimandryta jednego z klasztorów w Konstantynopolu Eutyches, do którego Leon pisał jeszcze w czerwcu roku 448 (Ep. XXna temat zwalczania herezji nestoriańskiej, wzywając by zwracał się do Pana jako “Założyciela Wiary Katolickiej”. W tym samym roku Eutychesa o herezję oskarżył biskup Doryleum Euzebiusz, w odpowiedzi Eutyches zarzucił mu nestorianizm. Listopadowy synod roku 448 w Konstantynopolu pod przewodnictwem tamtejszego biskupa Flawiana postanowił o ekskomunice Eutychesa i złożeniu go z funkcji kapłańskich i zakonnych. Eutyches zwrócił się do Leona (por.) ze skargą i prośbą o interwencję, wskazując że Euzebiusz wystąpił przeciw niemu z poduszczenia diabła. Do Leona zwrócił się również Flawian z zawiadomieniem o synodzie i prośbą o zatwierdzenie powziętych tam decyzji (por. listy XXII i XXVI) a jeszcze wcześniej – cesarz Teodozjusz II w obronie Eutychesa.

Początkowo Papież zareagował wstrzemięźliwie – w odpowiedzi na listy Eutychesa i cesarza listami z 18 lutego 449 roku poprosił Flawiana o dodatkowe informacje (por. Ep. XXIIIa cesarzowi napisał że nie jest w stanie rozeznać na razie sprawy (Ep. XXIV). 21 maja, po otrzymaniu pierwszego listu Flawiana, Papież zapowiedział szerszą odpowiedź mającą zapewnić by Eutyches “nie trwał w swym przewrotnym przekonaniu” a jego oponenci “którzy z tak wierną gorliwością przeciwstawiacie się jego złemu i głupiemu błędowi nie byli długo niepokojeni sprzeciwem przeciwnika” (Ep. XXVII). Zapowiedź tę Leon spełnił i 13 czerwca 449 roku sporządził swój słynny list dogmatyczny do biskupa Konstantynopola Flawiana tzw. Tome (Ep. XXVIII).

W jego wstępie Papież pisze “cóż może być bardziej nieprawe jak utrzymywanie bluźnierczych opinii i nie ustępowanie przed mądrzejszymi i uczeńszymi od siebie. W tę nierozumność popadają ci, którzy (…) nie odwołują się do stwierdzeń proroków, ni do listów Apostołów, ani do nakazów Ewangelii, lecz do siebie samego i tak występują jako mistrzowie błędu albowiem nigdy nie byli apostołami prawdy.” Następnie pisze o Wcieleniu Chrystusa, wychodząc od Wyznania Wiary Katolickiej: “całe ciało wiernych wyznaje że wierzą w Boga Ojca Wszechmogącego i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się narodził z Ducha Świętego i Marii Dziewicy. Przez te trzy stwierdzenia obalane są sztuczki niemal wszystkich heretyków, albowiem nie tylko wyznaje się że Bóg jest i Wszechmogącym, i Ojcem, ale Syn jest ukazany jako współistotny Mu, nie różniący się niczym od Ojca albowiem jest On Bogiem z Boga, Wszechmogącym z Wszechmogącego, a jako zrodzony z wiekuistego jest  z nim współwiekuisty, nie późniejszy w czasie, nie mniejszy w mocy, nie odmienny w chwale, nie podzielony w naturze, lecz zarazem jednorodzony wiekuistego Ojca wiekuisty został narodzony z Ducha Świętego i Marii Panny. A owo narodzenie, które miało miejsce w czasie nie odebrało nic i nic nie dodało do owego boskiego i wiekuistego zrodzenia (…) Albowiem nie zdołalibyśmy pokonać twórcy grzechu i śmierci gdyby On nie przyjął naszej natury na siebie i nie uczynił jej swą własną, Ten, którego ani grzech nie mógł skazić ani śmierć zatrzymać. (…) Przyjął na siebie postać sługi bez zmazy grzechu, podnosząc to co ludzkie i nie umniejszając temu co boskie (…) Albowiem obie natury bez uszczerbku zachowują właściwy im charakter: i tak jak forma Boga nie usuwa postaci sługi, tak też forma sługi nie wpływa na postać Boga. (…) Mówimy że Syn Boży został ukrzyżowany i pogrzebany, choć to nie w Jego Bóstwie, w którym Jednorodzony jest współwiekuisty i współistotny Ojcu, lecz w Jego słabej naturze ludzkiej cierpiał On owe rzeczy.” 

W podsumowaniu przechodzi Papież Leon do sprawy Eutychesa, wzywając by jeśli żałuje tego co uczynił okazać mu miłosierdzie. Tymczasem, wobec zarzutu Eutychesa, który twierdził że akta synodu z listopada 448 roku zostały na jego niekorzyść sfałszowane, w kwietniu 449 roku odbył się w kolejny synod w Konstantynopolu a cesarz Teodozjusz II powołał dodatkową komisję do zbadania sprawy. Eutyches znalazł tymczasem poparcie u patriarchy Aleksandrii Dioskura, który wpłynął na cesarza by zwołał na sierpień tegoż roku sobór do Efezu. Leon  pisze o wieściach o tym soborze w liście do cesarzowej Pulcherii z 13 czerwca (Ep. XXXI). Równolegle wysłał list do cesarza potwierdzający że herezja Eutychesa jest jednoznaczna (Ep. XXIX). Posłał też do Efezu swoich delegatów – biskupa Puteoli Juliusza oraz diakona Hilarego, późniejszego papieża, wraz notariuszem Dulcitiuszem wraz z listem (Ep. XXXIII) wzywającym do potępienia zarazy błędu Eutychesa, lecz również do pojednania go z Kościołem gdyby “przyjąwszy prawdziwą doktrynę w pełni i otwarcie własnym głosem i pismem potępił owe heretyckie poglądy, w których usidliła go jego ignorancja”. 

W liście z 21 czerwca (Ep. XXXVII)  Leon, przewidując możliwe reperkusje, próbował odwieść Teodozjusza od przeprowadzenia soboru w Efezie, pisząc m.in: “pozycja Wiary w tej kwestii jest tak jednoznaczna, że rozsądniej byłoby powstrzymać się od zwołania soboru”. Cesarz jednak swój zamiar przeprowadził i na początku sierpnia 449 roku w kościele Najświętszej Marii Panny w Efezie zebrało się liczące ponad 130 biskupów zgromadzenie, które rozpoczęło się 8 sierpnia i do historii miało przejść pod określeniem latrocinium Ephesinum. Jak stwierdzają akta soboru chalcedońskiego legat papieski Juliusz został pozbawiony możliwości działania, nie odczytano również papieskiego breve a zamiast niego odczytano list cesarski do patriarchy Dioskura. Ten zaś zwrócił się do zebranych by poprzestać na wyznaniach wiary z Nicei i pierwszego Efezu. Wystąpił następnie Eutyches z własną apologią i atakiem na Flawiana oraz legatów Leona, których określił jako podejrzanych, gdyż przebywali przez pewien czas z Flawianem. Po odczytaniu zarzutów Euzebiusza z Doryleum przeciwko Eutychesowi ojcowie soborowi zawołali “spalić Euzebiusza” “anatema na każdego kto mówi o dwóch naturach po Wcieleniu”, choć potem w Chalcedonie stwierdzono że to jedynie wołali biskupi egipscy (przebieg “zbójeckiego soboru” za: Hefele, op. cit.). Eutyches oskarżył następnie Flawiana o sfałszowanie akt synodu w Konstantynopolu. Głosowano potem i co najmniej 114 ojców stwierdziło że doktryna Eutychesa jest ortodoksyjna, wzywając do przywrócenia go na funkcję archimandryty. Głosów legatów papieża Leona nie odnotowano. Setka biskupów w Efezie uznała Flawiana i Euzebiusza za winnych, złożono ich z urzędu i wygnano. 11 sierpnia zmaltretowany Flawian zmarł w Lydii, w Azji Mniejszej – Kościół uznał go potem za świętego. Według zawartego w aktach soboru w Chalcedonie świadectwa biskupa Diogenesa został zabity przez opata Barsuma.

Odzwierciedlenie przebiegu obrad owego soboru można znaleźć w liście Leona i synodu rzymskiego z 13 października roku 449 do Teodozjusza (Ep. XLIV). Jak pisał Papież, biskup Aleksandrii nie pozwolił odczytać jego listów na sobór, przedstawiciel Leona diakon Hilary był zmuszony “z wielką trudnością salwować się ucieczką aby nie zostać zmuszonym do podpisania się pod tym co procedowali” a co “nasi delegaci ze Stolicy Apostolskiej postrzegali jako tak bluźniercze i przeciwne Wierze Katolickiej że żaden nacisk nie mógł zmusić ich do zgody”. Papież określa dalej obrady jako “obrzydliwą niegodziwość, która przewyższa wszystkie poprzednie bluźnierstwa”.  W pochodzącym z tego samego dnia liście do cesarzowej Pulcherii (Ep. XLVPapież w trosce by Wiara, w której odrodził się cesarz “nie została skażona żadną nowinką” pisał o proteście Hilarego w Efezie iż “owe rzeczy przeprowadzone wskutek przemocy i groźby nie mogą odwrócić tajemnic Kościoła i Wyznania Wiary ułożonego przez Apostołów”, którego to protestu nie pozwolił mu Dioskur odczytać. Do cesarzowej napisał też legat papieski Hilary, wyznając że udało mu się, pozostawiwszy całe mienie, zbiec do Rzymu i poinformować o wszystkim Papieża. 13 października Papież napisał też do biskupa Salonik Anastazego, który nie uczestniczył w synodzie by nie przyjmował jego uchwał. Natomiast wspomniane już określenie latrocinium pojawiło się w jego liście do Pulcherii z 20 lipca roku 451 (Ep. XCV), gdzie grzmiał przeciw “zgromadzeniu nie sędziów, lecz zbójców w Efezie”, które działało w celu “złamania Wiary Katolickiej i umocnienia obrzydliwej herezji”. 

Papież na wspomnianym już synodzie rzymskim, na jesieni roku 449 odrzucił postanowienia zgromadzenia z Efezu i, wedle jednego ze źródeł, ogłosił anatemę przeciwko Dioskurowi oraz Eutychesowi, przesyłając uroczyste jej obwieszczenie do Konstantynopola. Ze swej strony ekskomunikę Leona ogłosił Dioskur z Aleksandrii.

Teodozjusz II tymczasem zatwierdził dekrety efeskie, co spotkało się ze sprzeciwem m.in. biskupa Cypru Teodereta. Papież Leon uzyskał natomiast w lutym roku 450 wsparcie dworu cesarskiego na Zachodzie to jest cesarza Walentyniana, jego żony Eudoksji i matki Placydy, którzy poparli żądanie zwołania ekumenicznego soboru, który rozważyłby sprawę i ustalenia Soboru Zbójeckiego. Teodozjusz odmówił, na co Leon oparł się w lipcu 450 roku (Ep. LXIXprośbie cesarza o uznanie Anatoliusza, następcy Flawiana biskupem Konstantynopola, wskazując że musi on najpierw złożyć świadectwo swojej ortodoksji i wzywając ponownie do zorganizowania soboru. Cesarz przypuszczalnie nie otrzymał owego listu, gdyż 28 lipca roku 450 zmarł w wyniku upadku z konia.

Siostra Teodozjusza Pulcheria wstąpiła teraz na tron, poślubiając generała Marcjana, który został 24 sierpnia 450 roku nowym cesarzem. Oznaczało to kłopoty dla monofizytów, gdyż para cesarska zachowywał ortodoksyjną wiarę. Utracili oni również kolejnego protektora – ministra Chryzafa, straconego za liczne przestępstwa. Dioskur schronił się w swojej Aleksandrii a Papież Leon otrzymał wkrótce od nowego cesarza na Wschodzie list z poparciem zwołania nowego soboru w celu wykorzenienia herezji i przywrócenia pokoju. Marcjan proponował jednak sobór na Wschodzie, w kolejnym liście z 22 listopada 450 roku, prosząc Papieża by wskazał czy nań przybędzie. Leon otrzymał również list od cesarzowej Pulcherii z wieściami że biskup Anatoliusz przyjął ortodoksyjną formułę wiary zawartą w Tome, odrzucając herezję eutychiańską, jak również ze cesarz sprowadził do Konstantynopola ciało Flawiana i złożył je w nekropolii biskupów tego miasta. Cesarzowa prosiła równocześnie by Papież przystał na plan cesarza odbycia soboru na Wschodzie. Jak potwierdził to sam Leon w liście z 24 czerwca kolejnego roku (Ep. LXXXVIII) “cały Kościół Konstantynopola ze wszystkimi klasztorami i wielu biskupami wyraził akceptację [dla Tome Leona], a przez to przyjęcie potępił Nestoriusza i Eutychesa z ich naukami.”   13 kwietnia 451 roku Leon napisał do Anatoliusza (Ep. LXXX), wyrażając radość z przyjęcia przez niego ortodoksyjnej formuły wiary oraz z oczyszczenia Konstantynopola ze “skażenia heretyckim zwodzeniem“.

17 maja 451 roku cesarz Marcjan zwołał do Nicei na 1 września sobór ekumeniczny, na co Papież Leon listem z 24 czerwca (Ep. LXXXIX) wyraził zgodę, wybierając na swego reprezentanta biskupa Paschasinusa z Lilybaeum na Sycylii oraz księdza Bonifacego, obok wyznaczonych wcześniej jako legatów w Konstantynopolu biskupa Lucencjusza i prezbitera Bazylego oraz Juliana z Kos. Tego samego dnia Leon wysłał list do Paschasinusa, przesyłając mu kopię Epistolae dogmaticae do Flawiana oraz objaśniając herezję Eutychesa (Ep. LXXXVIII). 26 czerwca Papież sporządził breve na sobór, który przeszedł do historii jako Sobór Chalcedoński (Ep. XCIII), tłumacząc swoją nieobecność i popierając cel zgromadzenia jakim było “zniszczenie sideł diabła i przywrócenie pokoju w Kościele”, jak również polecając soborowi swoich przedstawicieli. List wzywał ojców soborowych by przyjęli to co wyłożył w liście dogmatycznym do biskupa Flawiana “w zgodzie z wiążącymi stwierdzeniami Ewangelii i nauczaniem Apostołów” a co stanowi “wierne i czyste wyznanie dotyczące tajemnicy naszego Pana Jezusa Chrystusa”. “Albowiem” – jak pisał Papież – “czystość Wiary i doktryny, którą głosimy w tym samym duchu co nasi święci Ojcowie, potępia i podważa zarówno nestoriańską, jak i eutychiańską niewiarę oraz jej zwolenników.”

Franciszek Herrera: Leon Wielki, XVII w.

 

This entry was posted in Historia Kościoła, Patrystyka. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.