Wielki Post z Leonem Wielkim (4)

Sermo XLIX

<<(…) Istnieje pułapka w pełni bogactwa i pułapka w matni ubóstwa. Jedno wznosi nas w pysze, drugie skłania nas do narzekania. Zdrowie stanowi próbę, próbę stanowi choroba, jeśli tylko jeden hołubi beztroskę, a drugi smutek. Jest potrzask w bezpieczeństwie i potrzask w obawie. I nie ma znaczenia czy umysł oddany ziemskim sprawom jest zajęty przyjemnościami czy troskami, albowiem jest równie niezdrowo marnieć z powodu próżnych przyjemności, jak mozolić się z powodu dręczącego niepokoju.

I tak wypełnia się w sposób doskonały owa Prawda, która uczy nas że “wąska i stroma jest droga, która wiedzie ku życiu” (Mt 7,14). I podczas gdy cała szerokość drogi, która prowadzi ku śmierci jest wypełniona tłumem, niewielu jest tych, którzy kroczą bezpieczną ścieżką. A czemuż droga na lewo jest bardziej zatłoczona niż ta na prawo, jeśli nie dlatego że większość jest podatna na światowe uciechy i cielesne dobra? I choć to co stanowi przedmiot pożądania jest krótkotrwałe i niepewne, jednak ludzie znoszą wysiłki chętniej z pożądania przyjemności niż z miłości cnoty. Dlatego tych, którzy pożądają rzeczy widzialnych, jest niezliczona liczba, a tych, którzy wolą rzeczy wieczne ponad doczesne, ciężko znaleźć. I dlatego, widząc powyższe, święty Apostoł Paweł mówi: “rzeczy widzialne są nietrwałe, ale rzeczy niewidzialne są wieczne” (2 Kor 4,18). (…) Wielką pracą i wysiłkiem jest zatem utrzymywanie naszego krnąbrnego serca wolnym od wszelkiego grzechu, oraz, mimo niezliczonych złudzeń przyjemności, które osaczają nas ze wszystkich stron, nie pozwolenie by zapał naszego umysłu poddał się żadnemu atakowi. Któż “dotknął smoły i się nią nie pobrudził” (Syr 13,1)” Któż nie posiada słabości ciała? Któż nie jest umazany brudem? Któż wreszcie, posiada taką czystość że nie dał się skazić tymi rzeczami, bez których żyć nie może?

Albowiem Boskie nauczanie nakazuje ustami Apostoła by “ci, którzy mają żony” “tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata” (1 Kor 7, 29-31) (…)

I najmilsi żadna pora nie wymaga większego męstwa i nie obdarza większym męstwem niż ta obecna, kiedy poprzez zachowywanie szczególnej surowości uzyskuje się nawyk, który powinien być zachowywany. Albowiem dobrze wam wiadomo, że to jest właśnie czas, kiedy na całym świecie diabeł się sroży, zaś armia chrześcijańska musi z nim walczyć, zaś ci, którzy stali się oziębli i gnuśni, lub pochłonięci światowymi troskami, muszą teraz uzbroić się w zbroję duchową i rozbudzić w sobie zapał na dźwięk niebiańskiej trąbki, jako że tego, przez którego zawiść śmierć przyszła na ten świat (Mdr 2,24), pochłania teraz najsilniejsza zazdrość i największe utrapienie. (…)

I tak aby złośliwość udręczonego wroga nie wywarła w swojej furii żadnego skutku, należy obudzić w sobie gorliwszą pobożność w wypełnianiu Bożych nakazów, abyśmy mogli wejść w czas kiedy wszystkie tajemnice Bożego miłosierdzia spotykają się razem, z gotowością tak umysłu, jak i ciała, wzywając Bożej opieki i pomocy, abyśmy mieli siłę wypełniać wszystkie rzeczy dzięki Temu, bez którego nie jesteśmy w stanie nic uczynić.

Albowiem spoczął na nas nakaz abyśmy szukali pomocy Tego, który go nakłada. Nikt też nie może się zwolnić z odpowiedzialności z powodu swej słabości, albowiem Ten, który dał wolę, daje także siłę, jak powiada święty Apostoł Jakub: ” Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma” (Jk 1,5). Któż z wiernych nie wie jakie cnoty powinien pielęgnować a przeciw jakim wadom walczyć? Któż jest tak ograniczonym lub tak niesprawnym sędzią własnego sumienia, że nie wie co powinno zostać usunięte a co powinno zostać rozwinięte? Z pewnością nikt nie jest pozbawiony rozumu w takim stopniu by nie mógł pojąć swego sposobu życia czy poznać tajemnic swego serca. Niech zatem nie daje mu znajdować we wszystkim przyjemności, ani nie ocenia siebie według rozkoszy ciała, lecz kładzie swój każdy nawyk na wadze Bożych przykazań, gdzie pewne rzeczy są nakazane a inne zakazane. Może siebie sprawdzić w prawdziwej równowadze, ważąc uczynki swego życia według tej normy.

Albowiem przewidujące miłosierdzie Boga stworzyło najjaśniejsze z luster w Jego przykazaniach, w którym człowiek może zobaczyć twarz swego umysłu, poznając jego zgodność lub niepodobieństwo do obrazu Boga, w tym szczególnym celu byśmy wreszcie, podczas dni naszego Odkupienia i Wybawienia, mogli odrzucić nasze cielesne troski i niespokojne zajęcia i uciec od spraw ziemskich ku niebieskim.

Jednak ponieważ, jak jest napisane “w wielu rzeczach wszyscy upadamy” (Jk 3,2), niech zostanie najpierw wzbudzone uczucie miłosierdzia i winy innych przeciw nam popełnione zostaną zapomniane, tak abyśmy nie naruszali z jakiejkolwiek miłości do zemsty, owej najświętszej umowy, którą wiążemy się sami w Modlitwie Pańskiej, i skoro mówimy “odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, nie bądźmy ciężcy w przebaczaniu. Albowiem albo władnie nami pożądanie zemsty albo wyrozumiałość łagodności i dla człowieka, który jest wystawiony na niebezpieczeństwa pokus, bardziej jest pożądane by jego własne winy nie zostały ukarane niż to by sprawił by winy innych ukarane zostały.

Zaś cóż jest właściwsze dla chrześcijańskiej wiary niż to że nie tylko w Kościele, ale i we wszystkich domach ludzkich, zagościło przebaczenie win? Niech groźby zostaną odłożone, niech węzły zostaną rozsupłane, albowiem ten, który ich nie rozwiązuje, wiąże się nimi z jeszcze bardziej katastrofalnym skutkiem. Albowiem co człowiek postanawia wobec drugiego, taki sam wyrok zaciąga ze swego własnego osądu. Ponieważ “błogosławieni są miłosierni, albowiem miłosierdzia Bożego dostąpią” (Mt 5,7), a jest On sprawiedliwy i łagodny w swych wyrokach, pozwalając w tym celu by jedni byli w mocy drugich, aby pod sprawiedliwym rządem mogła być zachowywana i owocność dyscypliny, i dobrotliwość łaskawości, aby nikt nie ośmielił się odmówić przebaczenia wad innych, które sam pragnie otrzymać wobec wad własnych. (…) >>

Advertisements
This entry was posted in Magisterium, Patrystyka. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s