Wielki Post z Leonem Wielkim (3)

Sermo XLVI

“(…) Ponieważ właściwa praktyka abstynencji jest pożądana nie tylko jeśli chodzi o umartwienie ciała, ale i oczyszczenie umysłu, pragniemy by wasze zachowywanie [postu] było tak całkowite, że, tak jak odcięliście się od przyjemności, które należą do pożądliwości ciała, tak też powinniście wyplenić błędy pochodzące z urojeń serca. Albowiem ten, którego serce nie jest zatrute żadnymi błędnymi wierzeniami, przygotowuje się z prawdziwym i roztropnym oczyszczeniem na Paschalne święto, w którym wszystkie tajemnice naszej wiary spotykają się razem. Albowiem, jak powiada Apostoł że “wszystko co nie jest z wiary jest grzechem” [Rz 14,23], tak poszczenie tych, których ojciec kłamstwa zwodzi swoimi złudzeniami i którzy nie karmią się prawdziwym ciałem Chrystusowym, będzie próżne i bez pożytku. Dlatego też musimy całym sercem przestrzegać Bożych przykazań i zdrowej doktryny, tak jak musimy korzystać z naszego całego daru przewidywania aby powstrzymać się od złych urojeń. Albowiem umysł jedynie wtedy zachowuje święty i duchowy post, kiedy odrzuca pokarm błędu i truciznę fałszu, którą nas sprytny i podstępny nieprzyjaciel częstuje, tym bardziej zdradziecko teraz, kiedy z uwagi na samo nadejście czcigodnych Świąt, cały Kościół jest wezwany do zrozumienia tajemnic zbawienia.

Albowiem ten jest prawdziwym wyznawcą i czcicielem zmartwychwstania Chrystusa, kto nie wpada w pomieszanie co do Jego męki i nie pozostaje w zwiedzeniu jeśli chodzi o Jego narodzenie w ciele. Albowiem niektórzy tak wstydzą się Ewangelii Chrystusowego Krzyża, że zuchwale podważają karę jaką przyjął za zbawienia świata, i, zaprzeczają samej naturze prawdziwego ciała Pana, nie rozumiejąc jak niewzruszone i niezmienne Bóstwo Słowa Boga mogło tak się uniżyć dla zbawienia człowieka, że w swej mocy nie utraciło swoich właściwości, a w swym miłosierdziu przyjęło na siebie nasze. I tak w Chrystusie, dwojaka postać, lecz jedna osoba, a Syn Boży, będący jednocześnie Synem Człowieczym, jest jednym Panem, przyjmując z powodu miłującej dobroci, a nie z prawa konieczności, postać sługi, dzięki swej mocy stał się uniżony, dzięki swej mocy zdolny do odczuwania, dzięki swej mocy śmiertelny. Aby w celu zgładzenia tyranii grzechu i śmierci, słaba natura w Nim mogła podlegać karze, zaś mocna natura nie straciła nic ze swej chwały.

I tak, najmilsi, kiedy czytając lub słuchając Ewangelii, zobaczycie że pewne rzeczy w naszym Panu Jezusie Chrystusie były poddane cierpieniu, a pewne rzeczy oświecone przez cuda, w ten sposób, że w tej samej Osobie to pojawia się człowieczeństwo, to lśni Bóstwo. Nie porzucajcie żadnej z tych rzeczy na rzecz złudzenia, jak gdyby w Chrystusie było albo samo człowieczeństwo, albo samo Bóstwo, lecz wierzcie w oba wiernie, czcijcie oba z pokorą, tak aby w połączeniu Słowa i Ciała nie było rozdzielenia, zaś dowody ciała nie wydawały się mylące, albowiem w Jezusie Boskie znaki były jednoznaczne. (…)

I tak umysł chrześcijański musi odrzucić kłamstwa i być apostołem prawdy, korzystając z zaufaniem z opowieści Ewangelii, jak gdyby pozostawał w towarzystwie samych Apostołów, rozróżniając czyny Pana w sposób widzialny, to poprzez zrozumienie duchowe, to poprzez zmysł wzroku. Przypisujemy człowieczeństwu że narodził się jako chłopiec z niewiasty, przypisujemy Bóstwu że dziewictwo Jego matki nie zostało naruszone, ani w poczęciu, ani w narodzinach. Rozpoznajemy “postać sługi”, owiniętą w pieluszki, leżącą w żłobie, lecz uznajemy że była to postać Pana ogłoszona przez aniołów i “ciała niebieskie”, adorowana przez mędrców. Pojmijcie z Jego człowieczeństwa że nie unikał On przyjęcia weselnego, wyznajcie jako Boskie, że zamienił wodę w wino. Niech wasze własne uczucia wyjaśnią wam dlaczego ronił On łzy nad zmarłym przyjacielem, niech Jego Boska moc zostanie uznana, kiedy ów przyjaciel po gniciu przez cztery dni w grobie, został przywrócony do życia i wskrzeszony jedynie nakazem Jego głosu. Uczynienie gliny ze śliny i błota było dziełem ciała, lecz namaszczenie tymże i otwarcie oczu niewidomego jest niewątpliwym znakiem tej mocy, którą zachował na objawienie w chwale, a która nie ujawniła się we wczesnym wieku Jego ziemskiego życia. Jest zaprawdę ludzkie ulżenie zmęczeniu ciała poprzez odpoczynek we śnie, lecz jest zaprawdę Boskie uciszenie gwałtowności szalejących burz poprzez stanowczy nakaz. Danie pożywienia głodnemu jest znakiem ludzkiej dobroci i ducha dobroczynności, lecz przy pięciu chlebach i dwóch rybach, które zaspokoiły [głód] pięciu tysięcy, poza niewiastami i dziećmi, któż odważy się zaprzeczyć że było to dzieło Bóstwa? Bóstwa, które współdziałając z czynnościami prawdziwego ciała, nie tylko ukazało się w Człowieczeństwie, ale również ukazało Człowieczeństwo samo w sobie. Albowiem stare, pierworodne rany w naturze ludzkiej nie mogły zostać zaleczone inaczej jak tylko przez Słowo Boga, które przyjęło ciało z łona matki, podczas gdy w jednej i tej samej Osobie, współistniały ciało i Słowo.

Tę wiarę, najmilsi we wcielenie Pańskie, dzięki któremu cały Kościół jest ciałem Chrystusa, utrzymujcie nienaruszoną z niezmiennym sercem, stroniąc od wszystkich kłamstw heretyków i pamiętając że wasze uczynki miłosierdzia jedynie wtedy przyniosą wam korzyść i wasza rygorystyczna wstrzemięźliwość wtedy tylko wyda owoc, kiedy wasze umysły będą wolne od jakiegokolwiek skażenia błędnymi poglądami. Odrzućcie argumenty mądrości tego świata, albowiem Bóg ich nienawidzi, i nikt dzięki nim nie dojdzie do poznania Prawdy. Zachowajcie w waszym umyśle to co mówicie w Credo. Wierzcie w Syna Bożego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało i bez którego nic się nie stało, narodzonego także według ciała, gdy czas się dopełnił. Uwierzcie że w ciele został On ukrzyżowany, umarł, powstał z martwych i został wyniesiony nad wysokości niebieskich mocy, postawiony po prawicy Ojca i że przyjdzie w tym samym ciele, w którym wniebowstąpił, aby sądzić żywych i umarłych.

Albowiem to właśnie głosi Apostoł wszystkim wiernym, mówiąc: “Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale” (Kol 3, 1-4).

Opierając się zatem najmilsi, na tak wielkiej obietnicy, bądźcie niebiańscy nie tylko w zakresie nadziei, lecz także w uczynkach. I choć nasze umysły powinny cały czas być nakierowane na świętość umysłu i ciała, jednak teraz, podczas tych 40 dni postu nastawcie się na jeszcze większą aktywność w dziełach pobożności, nie tylko w jałmużnie, która jest bardzo skuteczna jako poświadczająca przemianę, lecz również przebaczając urazy i będąc miłosiernymi wobec tych, których oskarża się o złe czyny. Niech warunek który postawił Bóg między sobą a nami, nie obróci się przeciw nam kiedy się modlimy. Albowiem kiedy mówimy, zgodnie z nauczaniem Pana: “odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, powinniśmy z całego serca wykonywać to co mówimy. Albowiem jedynie wtedy stanie się to o co prosimy w następnym fragmencie – byśmy nie byli narażani na pokuszenie i zostali uwolnieni od wszelkiego co złe, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.”

Advertisements
This entry was posted in Magisterium, Patrystyka. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s