Don Pietro Leone: Kościół i Asmodeusz (1)

A spiritu fornicationis, libera nos Domine (Litania do Wszystkich Świętych)
Siostra Łucja z Fatimy napisała do kard. Caffary, że ostateczne starcie między diabłem a Kościołem rozegra się na polu rodziny i małżeństwa. Trzeźwy ogląd najnowszej historii Kościoła daje nam pewność że starcie to już się rozpoczęło, to jest wraz z wejściem do Kościoła demona Asmodeusza – ducha rozpusty. Kwestia, do której pragniemy się odnieść w tym opracowaniu brzmi następująco: jak Święta Matka Kościół, która przez dwa tysiące lat stawiała opór i była w stanie pokonać, będąc zaiste oczyszczana i wywyższana, całą tę okrutną i nieludzką przemoc ze strony swych prześladowców oraz całe to mroczne wyrafinowanie heretyków, obecnie poddaje się czemuś tak podstawowe,j i prymitywnemu jak pożądliwość ciała.
Aby spróbować odpowiedzieć na to pytanie, pokrótce przedstawimy:
1) Tradycyjne podejście Kościoła do seksualności w opozycji do podejścia Świata
2) Stosunek do seksualności nowoczesnego Kościoła (czy raczej nowoczesnych duchownych)
3) Podejście ujawnione w adhortacji Amoris laetitia
I. Płciowość w oczach Kościoła i oczach Świata
a) Natura płciowości
W oczach Kościoła płciowość ma cel: jest to zdolność osoby ludzkiej ukierunkowana na prokreację. Ponieważ prokreacja zakłada konieczność istnienia małżeństwa i rodziny w celu właściwego z niej korzystania, płciowość należy do małżeństwa i rodziny, a z tym do etyki małżeńskiej.
W oczach Świata, przeciwnie, płciowość nie przynależy z konieczności do małżeństwa ani etyki małżeńskiej, lecz raczej posiada swoją własną etykę – etykę seksualną. Dla Kościoła podstawową komórką jest małżeństwo, dla Świata jest seksualność.
Dla Świata seksualność nie posiada “celu” czy też ukierunkowania jako takiego. Raczej, jako miłość zmysłowa, jest celem samym w sobie i mówi sama za siebie. Nie wymaga uzasadnienia nawet jeśli skłania do aktów przeciwnych rozumowi. W rzeczywistości sama koncepcja “celowości” jest niestrawna dla dzieci Świata, ponieważ ich światopogląd jest z istoty subiektywistyczny i egocentryczny. Jednym słowem są oni zainteresowani jedynie swoimi własnymi celami (czy też pożądaniami), a nie tymi Boga, który według nich, przypuszczalnie w ogóle nie istnieje.
Ich koncepcja seksualności obejmuje obszary od powierzchowności po mądrość świata: od idei czegoś co po prostu przynosi przyjemność, czynionego samemu lub z innym, niezależnie od wieku, płci czy stanu małżeńskiego po koncepcję miłości między dwoma dorosłymi, mężczyzną i kobietą, lecz zwykle nie zastrzeżonej wyłącznie dla małżeństwa. Według nich seksualność posiada swoją własną dynamikę: rośnie, zanika, wygasa, przynosi przyjemność, ale i smutek, łączy z jedną osobą, potem z drugą, jest tak zmienna i tak słodko-gorzka jak samo życie.
b) Ocena płciowości
Kościół naucza że płciowość, będąc zdolnością zmysłową, jest umiejscowiona w naszej upadłej ludzkiej naturze jako konsekwencja grzechu pierworodnego, nieuporządkowana. Podobnie jak wszystkie działania zmysłów i emocji, powinna być zatem kontrolowana i weryfikowana przez kardynalną cnotę umiarkowania, która w obszarze płciowości znana jest jako “czystość”. Małżeństwo, dostarczając kontekst niezbędny do właściwego użytku z seksualności, jest określane jako “lekarstwo na pożądliwość”. Dla małżonków czystość oznacza umiarkowanie użycia i przyjemności z tej zdolności, dla nie będących w małżeństwie – oznacza całkowitą wstrzemięźliwość.
Oprócz czystości jest też inna cnota, którą Kościół zaleca w obszarze płciowości, a mianowicie skromność czy też poczucie wstydu. Cnota ta odnosi się do postawy, ubioru i mowy. Zaprawdę o seksualności zadeklarowani katolicy nie rozmawiają inaczej jak z największym taktem i dyskrecją.
Świat, odmiennie, postrzega seksualność jako dobro w znaczeniu niekwalifikowanym, ponieważ należy ona do ludzkiej natury, którą również postrzega jako dobro w takim znaczeniu. “Takim mnie Boże stworzyłeś” , mają w zwyczaju mówić o każdym pożądaniu, które ich dotyka. Świat nie jest zainteresowany skromnością. Popiera całkowitą dowolność w wykonywaniu seksualności, w ubiorze i mowie. Jest otwarty i szczery jeśli pojawia się ten, jego ulubiony temat. Żarty, dwuznaczności, historie miłostek, “podbojów” i skandali są opakowane w wesołość, jakby były doskonałym wyznacznikiem męskości i emancypacji.
c) Nadużywanie płciowości
O tyle, o ile jest ukierunkowana na prokreację, na tworzenie istot na obraz i podobieństwo Boże, w celu zachowania rodzaju ludzkiego i zaludnienia Nieba, płciowość jest przyporządkowana wielkiemu dobru, a w konsekwencji jej nadużywanie stanowi wielkie zło. Dlatego też Kościół naucza że wszelkie grzechy płciowe, wszelkie grzechy przeciw czystości, dotyczą poważnej materii: czy popełniane samemu czy z innym, bez względu na to czy popełniane są między osobami nie pozostającymi w związku z małżeńskim, czy w sytuacji w której jedno lub swoje jest poślubione innemu, czy popełniane są między osobami różnej czy tej samej płci, czy grzech odpowiada czy jest przeciwny naturze. W wypadku popełnienia z pełną świadomością i w umyślnym zamiarze, grzechy takie, jeśli nie zostaną wyznane przed śmiercią fizyczną, będą skutkowały wieczną śmiercią piekła. Komunia święta w stanie grzechu śmiertelnego jest kolejnym grzechem ciężkim: grzechem świętokradztwa.
Świat przeciwnie – postrzega tę wizję jako przesadzoną, purytańską, pruderyjną, psychologicznie nieoświeconą, ograniczoną, represyjną, zabijającą radość, moralizująca, faryzejską, “tylko dla zakonnic”, “pozytywnie średniowieczną”, pozostającą “w beznadziejnym rozdźwięku z czasami”. Dzieci Świata bronią się przed oskarżeniami o nieczystość, mówiąc że “nikogo nie krzywdzą”. Mówią tak albowiem poddają się hedonizmowi, który stanowi sumę całkowitą ich etyki seksualnej.
Konkludując zatem, Kościół naucza że:
1) płciowość ma cel i jest przyporządkowana prokreacji,
2) płciowość sama w sobie jest nieuporządkowana, w małżenstwie jest dozwolona jako “lek na żądze”, musi być miarkowana wstrzemięźliwością: czystością i skromnością,
3) nadużycie płciowości jest materią grzechu ciężkiego.
Świat uczy przeciwnie, że:
1) Seksualność nie ma szczególnego celu. Korzystanie z niej jest przyjemnością i środkiem wyrazu miłości między dwiema osobami, niekoniecznie w związku małżeńskim.
2) Jest niekwalifikowanie dobra i można jej używać oraz rozmawiać o niej z całkowitą dowolnością.
3) Jej moralność jest określana przez zasady hedonizmu.
tłum. za: rorate-caeli.blogspot.com/…/the-church-and-…
Advertisements
This entry was posted in herezje, Rewolucja SW II. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s