Evangelii Gaudium, islam i katolicyzm

“252. W naszych czasach ważnego znaczenia nabiera relacja z wyznawcami islamu, dzisiaj szczególnie obecnymi w wielu krajach o tradycji chrześcijańskiej, gdzie mogą oni swobodnie praktykować swój kult i żyć zintegrowani w społeczeństwie. Nie można nigdy zapominać, że oni «wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami jedynego i miłosiernego Boga, który będzie sądził ludzi w dniu ostatecznym»[Lumen Gentium 16]. Pisma święte islamu zachowują część nauczania chrześcijańskiego; Jezus Chrystus i Maryja są przedmiotem głębokiej czci. Godne podziwu jest też, jak bardzo młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni wyznający islam są zdolni poświęcić codziennie czas na modlitwę i uczestniczyć wiernie w swoich obrzędach religijnych. Jednocześnie wielu z nich jest głęboko przekonanych, że ich życie w całości należy do Boga i jest dla Niego. (…)

253. (…) My, chrześcijanie, powinniśmy przyjąć serdecznie i z szacunkiem islamskich migrantów przybywających do naszych krajów, podobnie jak mamy nadzieję i prosimy, byśmy byli przyjmowani z szacunkiem w krajach o tradycji islamskiej. (…) Wobec niepokojących nas epizodów naznaczonego przemocą fundamentalizmu, serdeczne uczucie wobec autentycznych muzułmanów powinno nas prowadzić do unikania wrogich uogólnień, ponieważ prawdziwy islam i poprawna interpretacja Koranu sprzeciwiają się wszelkiej przemocy.

254. Niechrześcijanie, dzięki darmowej inicjatywie Boga i wierni swemu sumieniu, mogą żyć «usprawiedliwieni przez łaskę Bożą»[ Międzynarodowa Komisja Teologiczna, Chrześcijaństwo i religie (1996), 72: Ench. Vat. 15, n. 1061] i w ten sposób zostać «złączeni z Misterium Paschalnym Jezusa Chrystusa»[tamże]. Lecz z powodu sakramentalnego wymiaru łaski uświęcającej działanie Boże w nich zmierza do stworzenia znaków, obrzędów, świętych form wyrazu, które zbliżają niechrześcijan do wspólnotowego doświadczenia drogi prowadzącej do Boga[tamże]. Nie mają one znaczenia i skuteczności sakramentów ustanowionych przez Chrystusa, ale mogą być kanałami, które sam Duch stwarza, aby wyzwolić niechrześcijan od ateistycznego immanentyzmu lub od czysto indywidualnych doświadczeń religijnych. Ten sam Duch budzi w każdym miejscu formy praktycznej mądrości, pomagające znosić trudy życia i żyć w większym pokoju i harmonii. (…)”
(Adhortacja Evangelii Gaudium)
——————————

Co głosi Koran:
Dialog z islamem: archanioł Boży Gabryjel posłan do pana Mehmeda?

Pismo Święte i Magisterium:
——————————
“Kto Mną gardzi, gardzi tym który Mnie posłał” (Łk 10, 16)
“Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mt 16,16)
“Kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki” (J 3, 18-19)
“Kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży” (J 3, 36)
“Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał” (J 5, 23)
“Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6)
“W odpowiedzi rzekli do Niego: “Ojcem naszym jest Abraham”. Rzekł do nich Jezus: “Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. 40 Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego”. Rzekli do Niego: “Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga”. Rzekł do nich Jezus: “Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście”. (J 8,38-47)
“Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych co idą na zatracenie” (1 Kor 1,18)
“Żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi. Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca” (1 J 2, 22-23)
“Kto trwa w nauce, ten ma i Ojca, i Syna. Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go, albowiem kto go pozdrawia, staje się współuczestnikiem jego złych czynów” (2 J, 9-11)
“Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami.” (Ga 3,28-29)
“Dlatego też karć ich surowo, aby wytrwali w zdrowej wierze, nie zważając na żydowskie baśnie czy nakazy ludzi odwracających się od prawdy” (Tt 1, 10-11, 13-14)
(Pismo Święte)
——————————————————–
“(…) 23. Chętnie więc zapytujemy ich, co by powiedzieli na to, że Pan tak mówi o sobie samym: „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”. A także na to, co woła Apostoł: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam ogłosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty”.
24. Skoro Pan mówi, że [niewierzący] już został potępiony, a Apostoł wyklina nawet aniołów, jeśliby głosiły naukę wiary różną od nauki zawartej w Ewangeliach, to ci, którzy odważają się to czynić, na jakiej podstawie mają śmiałość twierdzić, że słowa powyższe odnoszą się tylko do żywych?
25. Albo nie wiedzą albo tylko udają nieświadomych faktu, że wyrok ekskomuniki jest niczym innym jak odłączeniem od Boga? Bezbożnik, choćby nawet nie otrzymał od nikogo wyroku wyrażonego słowem, to przecież i tak podlega wyłączeniu, ponieważ przez sam grzech bezbożności odłączył samego siebie od prawdziwego życia. (…)
52. Oddajemy diabłu, ojcu kłamstwa: niepohamowane języki heretyków, ich pisma w najwyższym stopniu bezbożne oraz samych heretyków, którzy w swej niegodziwości trwali aż do śmierci. Mówimy do nich: „Oto wy wszyscy, którzy rozniecacie ogień, którzy zapalacie strzały ogniste, idźcie w płomienie waszego ognia, wśród strzał ognistych, któreście zapalili”.
53. My zaś mamy za zadanie zachęcać lud przez prawdziwą naukę wiary, przemawiać do serca Jeruzalem to znaczy do Bożego Kościoła, pragniemy rozsiewać sprawiedliwość aby zrywać winne grona owoców życia, a samych siebie rozświetlać światłem wiedzy płynącej z Bożych pism oraz z nauki Ojców. Uznaliśmy za niezbędne przedstawić w tym podsumowaniu również nasze nauczanie prawdziwej wiary, potępienie heretyków oraz ich bezbożności.
I. Jeżeli ktoś nie wyznaje, że Ojciec, Syn i Duch Święty mają jedną naturę czyli istotę, jedną moc i władzę, że są jedną Trójcą współistotną, jednym Bóstwem, które należy czcić w trzech hipostazach czyli osobach – niech będzie przeklęty.
Albowiem jeden jest tylko Bóg i Ojciec, z którego wszystko powstało, jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko powstało i jeden jest Duch Święty, w którym wszystko istnieje. (…)
X. Jeżeli ktoś nie wyznaje, że Pan nasz Jezus Chrystus, ukrzyżowany w ciele, jest prawdziwym Bogiem, Panem chwały i jednym z Trójcy Świętej – niech będzie przeklęty. (…)”
(Sobór konstantynopolitański II)
————————————————
“25. Obrazę imienia Bożego i zniewagę chrześcijańskiej wiary powoduje fakt, że w niektórych częściach świata, poddanych panowaniu władców chrześcijańskich, gdzie oddzielnie, a czasem pomieszani z chrześcijanami zamieszkują Saraceni, ich kapłani, nazywani potocznie zabazala, w swoich świątyniach czy meczetach, gdzie się Saraceni gromadzą, aby wielbić wiarołomnego Mahometa, każdego dnia o określonych godzinach, z pewnego miejsca wysoko wzniesionego donośnym głosem wzywają i wysławiają imię Mahometa tak, że słyszą to Saraceni i chrześcijanie, i tam publicznie wyznają jego cześć. Wielkie tłumy okolicznych Saracenów wraz z innymi, otwarcie i jawnie schodzą się do miejsca, gdzie niegdyś pochowano pewnego Saracena, którego inni czczą i otaczają kultem jako świętego. Wszystko to wielce uwłacza naszej wierze, a w sercach wiernych powstaje ciężkie zgorszenie. Ponieważ rzeczy niemiłych Bożemu majestatowi w żaden sposób nie można dłużej tolerować, za aprobatą świętego soboru zabraniamy odtąd jeszcze surowiej czynienia tego na ziemiach chrześcijańskich. Pod groźbą Bożego sądu nakazujemy wszystkim i każdemu władcy katolickiemu, pod którego rządami żyją Saraceni i dzieją się wspomniane rzeczy, aby całkowicie wyeliminowali je na swych ziemiach, postępując jak prawdziwi katolicy i gorliwi strażnicy chrześcijańskiej wiary, by osiągnąć przez to nagrodę wiecznej szczęśliwości; niech też zadbają, aby to samo czynili ich poddani. Niech się zastanowią i należycie rozważą, jaką hańbę przynoszą dla nich oraz innych chrześcijan powyższe fakty. Powinni wyraźnie zabronić wzywania i wyznawania publicznie imienia bezbożnego Mahometa i dopilnować, aby nikt z żyjących pod ich panowaniem nie ośmielił się odtąd na podejmowanie wspomnianych pielgrzymek ani jakiegokolwiek podtrzymywania tego zwyczaju. Postępujących inaczej powinni karać przez szacunek dla Boga, tak aby inni, odstraszeni ich przykładem, powstrzymali się od podobnych wykroczeń”

(Sobór w Vienne)
———————————————————
“(…) Po pierwsze, święty Kościół rzymski, założony głosem Pana i Zbawiciela naszego, usilnie wierzy, wyznaje i przepowiada jednego, prawdziwego Boga wszechmogącego, nieprzemienialnego i wiecznego: Ojca i Syna i Ducha Świętego; jednego w istocie, troistego w Osobach. Ojca nie zrodzonego, Syna zrodzonego z Ojca, Ducha Świętego pochodzącego od Ojca i Syna. Ojciec nie jest Synem ani Duchem Świętym; Syn nie jest Ojcem ani Duchem Świętym; Duch Święty nie jest Ojcem ani Synem: lecz jedynie Ojciec jest Ojcem, jedynie Syn jest Synem, jedynie Duch Święty jest Duchem Świętym. Tylko Ojciec zrodził Syna ze swej substancji. Jedynie Syn jest zrodzony tylko z Ojca. Tylko Duch Święty pochodzi zarazem od Ojca i Syna. Te trzy Osoby są jednym Bogiem, nie trzema bogami, ponieważ trzej mają jedną substancję, jedną istotę, jedną naturę, jedną boskość, jedną niezmierzoność, jedną wieczność, i pod względem wszystkiego – w czym nie zachodzi przeciwstawność relacji – są jednym. Z powodu tej jedności Ojciec jest cały w Synu, cały w Duchu Świętym; Syn jest cały w Ojcu, cały w Duchu świętym; Duch Święty jest cały w Ojcu, cały w Synu. Żaden nie wyprzedza drugiego wiecznością, ani nie stoi ponad drugim godnością, ani nie przewyższa władzą. Oczywiście wieczne i bez początku jest to, że Syn istnieje z Ojca, wieczne i bez początku jest, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. (…) Dlatego Kościół rzymski potępia, odrzuca i karze anatemą wszystkich, którzy orzekają coś innego i przeciwnego, ogłasza ich za oddzielonych od „ciała Chrystusa, którym jest Kościół”. Dlatego potępia Sabeliusza, który miesza Osoby i całkowicie usuwa rzeczywistą różnicę między nimi; potępia arian, eunomian i macedonian, którzy twierdzą, że tylko Ojciec jest prawdziwym Bogiem, Syna zaś i Ducha Świętego umieszczają w szeregu stworzeń. Potępia wszystkich innych, którzy wprowadzają stopnie czy nierówność w Trójcy. Najusilniej wierzy, wyznaje i głosi, że jeden prawdziwy Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty jest stwórcą wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. (…) Wyznaje, że jeden i ten sam Bóg jest twórcą Starego i Nowego Testamentu, to jest Prawa, Proroków i Ewangelii, ponieważ święci obu Testamentów mówili pod natchnieniem tego samego Ducha Świętego. (…) Mocno wierzy, wyznaje i uczy, że nigdy nikt poczęty z mężczyzny i kobiety nie został uwolniony od władzy diabła inaczej, jak tylko przez wiarę w pośrednika między Bogiem a ludźmi, w Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który bez grzechu został poczęty, narodził się i umarł; sam jeden przez swoją śmierć zwyciężył nieprzyjaciela rodzaju ludzkiego, wymazując nasze grzechy, i otworzył wejście do królestwa niebieskiego, co przez własny grzech pierwszy człowiek utracił wraz z całym potomstwem. (…)
Mocno wierzy, wyznaje i głosi: że nikt z tych, co są poza Kościołem katolickim, nie tylko poganie, ale i Żydzi, heretycy i schizmatycy, nie mogą stać się uczestnikami życia wiecznego, ale pójdą „w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”, jeśli przed końcem życia nie będą do niego włączeni. (…)”
(Eugeniusz IV i Sobór Florencki – Cantate Domino)
——————————–
“Turkom zaś i innym niewiernym, żyjącym w krajach wschodnich i południowych, lekceważącym drogę prawdziwego światła i prawdziwego zbawienia przez szczególnie uparte zaślepienie umysłów, knującym przeciw ożywiającemu krzyżowi – na którym nasz Zbawiciel zechciał dobrowolnie przyjąć śmierć, „aby przez swoją śmierć zniweczyć śmierć naszą i przywrócić życie” przez niewysłowioną tajemnicę swego najświętszego życia – nienawistnym wrogom Boga i prześladowcom religii chrześcijańskiej, czyniącym się najtrudniejszymi do zwalczenia, najbardziej wrogim i częstym ich obelgom okrutnie szalejącym przeciwko chrześcijańskiej krwi, nie tylko duchowymi, ale i doczesnymi umocnieni szańcami, możemy z pomocą i wsparciem Bożym się przeciwstawić.”
(Sobór Laterański V – konstytucja zamykająca Sobór)
————————————-
“Ojciec Niebieski, „Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy”, gdy nadeszła owa błogosławiona pełnia czasu, posłał ludziom Jezusa Chrystusa, swojego Syna zapowiadanego i obiecywanego przez wielu świętych ojców przed Prawem i w czasie Prawa, aby odkupił Żydów, „którzy – żyli pod Prawem”, i aby „poganie, którzy nie szukali sprawiedliwości zostali do niej pociągnięci”, a wszyscy odzyskali przybranie za synów. (…) W usprawiedliwieniu człowiek wraz z odpuszczeniem grzechów otrzymuje przez Jezusa Chrystusa, w którego jest wszczepiony, wszystkie dary wlane: wiarę, nadzieję i miłość. (…) Wiara jest początkiem ludzkiego zbawienia, fundamentem i korzeniem wszelkiego usprawiedliwienia, bez niej “niemożliwe jest podobać się Bogu” ani dojść do wspólnoty Jego synów; mówimy zaś, że jest usprawiedliwiony «darmowo», bo nic co poprzedza usprawiedliwienie, wiara lub uczynki, nie zasługuje na łaskę usprawiedliwienia (…)”
(Sobór Trydencki – Dekret o usprawiedliwieniu)
——————————
“(…) Po porzuceniu i wyzbyciu się religii chrześcijańskiej, po zaprzeczeniu istnienia Boga prawdziwego i Jego Chrystusa, na koniec umysły wielu popadły w otchłań panteizmu, materializmu i ateizmu, aby negując rozumną naturę i wszelką normę sprawiedliwości i uczciwości, silić się nawet na rozbicie fundamentów ludzkiej społeczności. Następnie, wskutek szalejącej wokół bezbożności, niestety, zdarzyło się również nieszczęście, że wielu synów Kościoła katolickiego zeszło z prawdziwej drogi pobożności i zmysł katolicki uległ u nich osłabieniu poprzez stopniowe uszczuplanie prawdy. Zwiedzeni różnymi i obcymi naukami, niesłusznie mieszając naturę i łaskę, wiedzę ludzką i wiarę boską, zniekształcili właściwy sens dogmatów, który zachowuje i głosi święta Matka Kościół, oraz wystawili na niebezpieczeństwo integralność i czystość wiary. (…) My zatem, postępując śladami naszych poprzedników, nigdy nie przestajemy nauczać i bronić prawdy katolickiej oraz odrzucać przewrotnych nauk mocą naszego najwyższego urzędu apostolskiego. Teraz zaś, wraz z zasiadającymi i osądzającymi tu razem z nami biskupami całego świata, na soborze ekumenicznym zgromadzonym w Duchu Świętym mocą naszego autorytetu, opierając się na Słowie Bożym, spisanym i przekazanym, tak jak je otrzymujemy od Kościoła katolickiego, pobożnie przechowywanym i właściwie wyjaśnianym, z katedry św. Piotra postanawiamy wobec wszystkich ogłosić i wyznać zbawczą naukę Chrystusa, zwróciwszy uwagę na błędy napiętnowane i potępione mocą władzy przekazanej nam przez Boga:
(…) [21] Spodobało się Jego mądrości i dobroci inną, nadprzyrodzoną drogą objawić rodzajowi ludzkiemu siebie i odwieczne postanowienia swej woli, zgodnie ze słowami Apostoła: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna”. [22] Temu objawieniu Bożemu należy wprawdzie przyznać, że to, co w sprawach Bożych samo przez się nie jest niedostępne dla rozumu ludzkiego, także w obecnym położeniu rodzaju ludzkiego może być poznane przez wszystkich bez trudności, z niezachwianą pewnością i bez domieszki jakiegokolwiek błędu. (…) [34] Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym spisanym lub przekazanym, i jest do wierzenia przedkładane przez Kościół – albo uroczystym orzeczeniem, albo zwyczajnym i powszechnym nauczaniem – jako objawione przez Boga.
A ponieważ „bez wiary nie można podobać się Bogu” i nie można wejść do wspólnoty Jego synów, nikt nie może bez niej uzyskać usprawiedliwienia, ani nikt nie osiągnie życia wiecznego, jeżeli nie wytrwa w niej aż do końca. (…)
III.6. Gdyby ktoś mówił, że w tym samym położeniu znajdują się wierni i ci, którzy jeszcze nie doszli do jedynej prawdziwej wiary, tak że katolicy mogą mieć słuszny powód, aby wiarę, którą już przyjęli pod wpływem nauczania Kościoła, poddać w wątpliwość z zawieszeniem swej zgody, aż nie zdobędą naukowego potwierdzenia wiarygodności i prawdziwości swej wiary – niech będzie wyklęty. (…)
IV.3. Gdyby ktoś mówił, że jest możliwe, aby zgodnie z postępem wiedzy niekiedy należało dogmatom podanym przez Kościół, nadać inne znaczenie od tego, jakie przyjmował i przyjmuje Kościół – niech będzie wyklęty. (…)”
(Sobór Watykański I – konstytucja dogmatyczna Dei Filius)
————————————-
“3. Nakładamy anatemę na Ariusza i Eunomiusza, którzy w podobnej bezbożności, choć różnymi słowami, twierdzą, że Syn i Duch Święty są stworzeniami. (…).
5. Nakładamy anatemę na Fotyna, który odnawia herezję Ebiona i wyznaje, że Pan Jezus Chrystus pochodzi tylko z Maryi. (…)
10. Jeśli ktoś nie mówi, że Ojciec jest zawsze, Syn jest zawsze, Duch Święty jest zawsze, ten jest heretykiem.
11. Jeśli ktoś nie mówi, że Syn narodził się z Ojca, tj. z Jego Boskiej substancji, ten jest heretykiem.
12. Jeśli ktoś nie mówi, że Syn Boży jest prawdziwym Bogiem i że może wszystko, i wie wszystko, i jest równy Ojcu, ten jest heretykiem. (…)
23. Jeśli ktoś dobrze myśli o Ojcu i Synu, o Duchu Świętym zaś nie ma należytego poglądu, ten jest heretykiem, ponieważ wszyscy heretycy, którzy źle myślą o Synu Bożym i o Duchu Świętym, znajdują się w bezbożności Żydów i pogan.
24. Jeśli ktoś dzieli Boga, mówiąc, że Boga Ojca i Boga Jego Syna, i Ducha Świętego uznaje za bogów, a nie za Boga z powodu jednego Bóstwa i mocy, co do której wierzymy i wiemy, że należy do Ojca i Syna, i Ducha Świętego; usuwając zaś Syna albo Ducha Świętego, w ten sposób myśli, że tylko Ojciec jest nazwany Bogiem, albo tak wierzy w jednego Boga, ten we wszystkim jest heretykiem, a nawet Żydem (…)
Takie zatem jest zbawienie chrześcijan, abyśmy wierząc w Trójcę, tj. w Ojca i Syna, i Ducha Świętego, i ochrzczeni w Jej imię, wierzyli bez wahania, że Jej własnością jest jedno tylko Bóstwo i moc, majestat i substancja.”
(Damazy I i Synod rzymski roku 382)
————————————-
“Już przez samo ustanowienie wolności wszystkich bez wyjątku wyznań pomieszano prawdę z błędem: na równi z heretyckimi sektami, a nawet z przewrotnością żydowską postawiono świętą i niepokalaną Oblubienicę Chrystusową, Kościół, poza którym nie ma zbawienia. Nadto obiecując życzliwość i pomoc heretyckim sektom oraz ich ministrom, toleruje się i uprzywilejowuje nie tylko ich osoby, ale jednocześnie ich błędy. Jest tu ukryta, wiodąca do klęski i zawsze pożałowania godna herezja, ta, którą święty Augustyn określa w tych słowach: „Twierdzi ona, że wszyscy heretycy są na dobrej drodze i mówią prawdę. Niedorzeczność tak potworna, że nie wiem, czy jakakolwiek sekta ją w istocie wyznaje”.
(Pius VII – list do biskupa Troyes z 04.1814 r.)
—————————————
“4. Każdy z Was, Czcigodni Bracia, wie dobrze, jak bardzo bezwzględną i przerażającą wojnę przeciwko całej rzeczywistości katolickiej rozpętują w naszej opłakania godnej epoce ludzie, którzy złączeni niegodziwym sojuszem, nie znosząc zdrowej nauki i odwracając się od słuchania prawdy, starają się wygrzebywać z ciemności wszelkiego rodzaju koszmarne wymysły, ze wszystkich sił je wyolbrzymiać, publicznie ogłaszać i rozpleniać. Zaprawdę ogarnia nas przerażenie i ból najdotkliwszy przenika, gdy przechodzimy myślą wszystkie potworności błędów oraz różne a tak wielorakie metody wyrządzania krzywd, zasadzki, podstępy, przez które ci wrogowie prawdy i światła, a najbieglejsi mistrzowie oszustwa, usilnie pracują nad tym, ażeby we wszystkich duszach powygaszać jakiekolwiek pragnienie pobożności, sprawiedliwości i uczciwości, ażeby popsuć obyczaje, zburzyć wszelkie prawa Boże i ludzkie, podkopać religię katolicką i społeczeństwo cywilne, wstrząsnąć nimi, więcej -jeśliby to było kiedykolwiek możliwe, by je do szczętu wywrócić (…)
15. Do tego zmierza przerażająca i nawet z samym naturalnym światłem rozumu sprzeczna teoria, głosząca brak różnicy pomiędzy jakimikolwiek religiami. Zniósłszy w ten sposób wszelką różnicę między cnotą a występkiem, prawdą a błędem, uczciwością a ohydą, zmyślają ci oszuści, że ludzie mogą dostąpić zbawienia wyznając jaką bądź religię – tak jakby mogło istnieć jakiekolwiek uczestnictwo sprawiedliwości z nieprawością lub społeczność światła z ciemnością czy umowa Chrystusa z Belialem.”
(Pius IX – Qui pluribus)
———————————–
“7. Ponownie także musimy, umiłowani synowie i czcigodni bracia, przypomnieć i potępić błąd bardzo poważny, w jakim znajdują się niektórzy katolicy, którzy myślą, że żyjąc w błędach i poza wiarą prawdziwą mogą dojść do życia wiecznego. Mniemanie jest z pewnością przeciwne nauce katolickiej (…)”
(Pius IX – Quanto efficiamur moerore)
————————————
“14. (…) Modernista wierzący uznaje i ma za pewne to, iż rzeczywistość pierwiastka Bożego sama w sobie istnieje i nie jest wytworem wierzącego. Gdy zaś kto się go zapyta, na czym polega ta pewność, odpowie, że na osobistym każdego człowieka doświadczeniu. (…) Teoria o doświadczeniu religijnym, połączona z teorią symbolizmu, prowadzi do uznania wszelkiej religii nawet pogańskiej za prawdziwą. Czyż bowiem w każdej innej religii nie spotykamy tego rodzaju doświadczeń? Wielu się na to zgadza. A jeśli tak, to jakim prawem moderniści przeczą prawdziwości doświadczenia jakie znajdujemy np. w religii mahometańskiej; dlaczego prawdziwe doświadczenia mają być własnością jednych tylko katolików? I tu moderniści nie przeczą: jedni skrycie, inny otwarcie wyznają, że wszelkie religie są prawdziwe. Że inaczej myśleć nie można – to oczywista. Albowiem na jakiej podstawie mogą oni zarzucać tej lub owej religii fałsz, jeśli chcą zostać ze swoimi zasadami w zgodzie?”
(Pius X – Pascendi)
————————————
“Katolicy nie mogą żadnym paktowaniem pochwalić takich usiłowań, ponieważ one polegają na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne, o ile, że one w równy sposób, chociaż w różnej formie, ujawniają i wyrażają nasz przyrodzony zmysł, który nas pociąga do Boga i do wiernego uznania Jego panowania. Wyznawcy tej idei nie tylko są w błędzie i łudzą się, lecz odstępują również od prawdziwej wiary, wypaczając jej pojęcie i wpadając krok po kroku w naturalizm i ateizm. Z tego jasno wynika, że od religii przez Boga nam objawionej, odstępuje zupełnie ten, ktokolwiek podobne idee i usiłowania popiera”
(Pius XI – Mortalium animos)
————————————–
“9. (…) W Boga wierzy nie ten, kto w mowie używa słowa Bóg, lecz kto z tym wzniosłym słowem łączy prawdziwe i godne pojęcie Boga. (…)
11. Kto idąc za wierzeniami starogermańsko – przedchrześcijańskimi, na miejsce Boga osobowego stawia różne nieosobowe fatum, ten przeczy mądrości Bożej i Opatrzności, która “sięga potężnie od krańca do krańca i włada wszystkim z dobrocią”, i wszystko prowadzi ku dobremu. Taki człowiek nie może sobie rościć prawa, by go zaliczać do wierzących w Boga. (…)
13. Zwróćcie uwagę, Czcigodni Bracia, na nadużycie, jakie się popełnia, kiedy najświętszego Imienia Bożego używa się jako etykiety bez treści dla określenia mniej lub bardziej dowolnego tworu ludzkich pragnień. Starajcie się, by wierni wasi temu błędowi czynnie się przeciwstawiali, jak na to zasługuje. Naszym Bogiem jest Bóg osobowy, nadludzki, wszechmogący, nieskończenie doskonały, jeden w Trzech Osobach, Trójosobowo w jedności istoty Boskiej. Stwórca wszelkiego stworzenia, Pan i Król, i ostateczna przyczyna dziejów świata, nie znoszący i nie mogący znieść obok siebie żadnych innych bogów. (…)
18. Żadna wiara w Boga nie ostoi się przez dłuższy czas czysta i nieskazitelna, jeżeli nie znajdzie oparcia w wierze w Chrystusa. “Nikt tez nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. “A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”. Nikt więc nie może powiedzieć – wierzę w Boga, to mi wystarczy w dziedzinie religijnej. W słowach Zbawiciela nie ma miejsca dla tego rodzajów wybiegów. “Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca (…)
20. Szczyt Objawienia osiągnięty w Ewangelii Jezusa Chrystusa jest definitywny i obowiązujący po wszystkie czasy. Objawienie to nie dopuszcza żadnych uzupełnień i nie może być zastąpione przez dowolne “objawienie” (…) Żaden człowiek – choćby nawet wszelka władza, wszelka umiejętność i cała zewnętrzna potęga ziemi była w nim ucieleśniona – nie może położyć innego fundamentu jak ten, który już jest położony w Jezusie Chrystusie. (…)
29. Szczególnie bacznie będziecie musieli czuwać, Czcigodni Bracia, by podstawowych pojęć religijnych nie pozbawiano ich zasadniczej treści i nie nadawano im znaczenia świeckiego. (…)
31. Wiara polega na tym, że uznaje się za prawdziwe to, co Bóg objawił i przez Kościół podaje: “jest poręką tych dóbr […], dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy” (…)
36. Łaską w znaczeniu niewłaściwym można nazwać wszystko, co stworzenie otrzymuje od Stwórcy. Jednak łaska w znaczeniu właściwym i chrześcijańskim obejmuje nadprzyrodzone dowody miłości Bożej, łaskawość i działanie Boga, przez które podnosi On człowieka do owego najściślejszego uczestnictwa w swym życiu, nazwanym przez Nowy Testament synostwem Bożym. (…)
37. Na prawdziwej i czystej wierze w Boga opiera się moralność ludzkości. Wszelkie próby oderwania nauki moralnej i porządku moralnego od fundamentu wiary, silnego jak skała, i oparciu ich na piasku norm ludzkich, prowadzą jednostkę i społeczeństwa prędzej czy później do upadku moralnego. (…) Głupców tych, zamierzających obecnie rozdzielić religię i moralność, jest legion.”
(Pius XI: Mit brennender Sorge)
——————————
“5. (…) Winniśmy pochwalić św. Grzegorza Wielkiego , który (…) mówi: ‘święty powszechny Kościoł naucza, że nie jest możliwe prawdziwe oddawanie czci Bogu poza Kościołem i zaświadcza że wszyscy, którzy znajdują się poza nim nie zostaną zbawieni.”
(Grzegorz XVI – Summo iugiter studio)
——————————–
“Ci zaś, którzy wprowadzili błędy sekciarskie, postępowali drogą przeciwną, jak to widać u Mahometa; zwabiał on ludy obietnicami rozkoszy zmysłowych, do których pragnienia podnieca pożądliwość ciała. Mahomet podawał także przykazania odpowiednie do obietnic, popuszczając cugli pożądliwości cielesnej, a temu ludzie zmysłowi łatwy dają posłuch. (…) Prawdy, których nauczał, pomieszał z wieloma bajkami i zupełnie błędnymi naukami. Nie ukazał też żadnych znaków nadprzyrodzonych, które jedynie dają odpowiednie świadectwo natchnieniu Bożemu, gdyż działanie widzialne, takie jakie może pochodzić tylko od Boga, wykazuje, że nauczyciel prawdy otrzymuje natchnienie niewidzialne. Powiedział zaś, że jest posłany z mocą zbrojną, a takich znaków nie brak także rozbójnikom i tyranom. Poza tym ci, którzy uwierzyli z początku Mahometowi, nie byli jakimiś uczonymi, wykształconymi w sprawach boskich i ludzkich, lecz byli to ludzie dzicy, przebywający na pustyniach i nieznający żadnej nauki boskiej. Wykorzystując tłum takich ludzi i przemoc zbrojną, zmusił innych do poddania się jego prawu. Żadne też proroctwa Boże poprzedzających go proroków nie dają mu świadectwa — przeciwnie, on raczej spaczył prawie wszystkie nauki Starego i Nowego Testamentu opowiadaniem pełnym bajek, co widzi każdy, kto bada jego prawo. Dlatego też chytrze nie zalecił swym wyznawcom czytania ksiąg Starego i Nowego Testamentu, by mu nie wykazali fałszu”
(św. Tomasz z Akwinu – Summa przeciw poganom, Księga I, rozdział 6)
—————————-
“Wiara chrześcijańska przede wszystkim polega na uznaniu Trójcy świętej i szczególnie chlubi się krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa. Albowiem “nauka krzyża” powiada św. Paweł (1 Kor 1:18) ” jest głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. (…) Mówicie że następujące rzeczy muzułmanie (Saraceni) atakują i wyśmiewają: wyśmiewają to że mówimy, iż Chrystus jest Synem Bożym, albowiem Bóg nie ma żony. I myślą że jesteśmy szaleni, wyznając w Bogu trzy osoby, choć nie rozumiemy przez powyższe trzech bogów.”
(św. Tomasz z Akwinu: De rationibus fidei contra Saracenos)
tłum. za: http://www.dhspriory.org/thomas/Rationes.htm
————————————–
“Po pierwsze mówi: wy czcicie czego nie znacie. Niektórzy mogą pomyśleć że Pan powinien był wyjaśnić prawdę i rozwiązać problem kobiety. Jednak Pan się tym nie kłopocze, ponieważ te rodzaje kultu miały się skończyć. Co do Jego słów: wy czcicie, etc., wskazać należy, że, jak mówi Filozof [Arystoteles], wiedza o rzeczach złożonych jest inna niż wiedza o rzeczach prostych. Albowiem coś może zostać poznane o rzeczach złożonych w taki sposób, że coś innego o tych rzeczach pozostaje nieznane. Dlatego też może istnieć fałszywa wiedza o takich rzeczach. Na przykład, jeżeli ktoś posiada prawdziwą wiedzę o zwierzęciu co do jego substancji, może pozostawać w błędzie jeśli chodzi o wiedzę co do jednej z jego przypadłości, na przykład czy jest białe czy czarne, albo co do cech różnicujących, na przykład czy ma skrzydła czy ma cztery nogi.
Jednakże nie może istnieć fałszywa wiedza o rzeczach prostych, bowiem są one doskonale poznane o ile ich istota jest znana, albo nie są w ogóle znane jeśli ktoś nie może zdobyć wiedzy o nich.
Dlatego też, skoro Bóg jest absolutnie prosty, nie może istnieć fałszywa wiedza o nim w takim znaczeniu, że coś może być o Nim poznane, a coś pozostawać nieznane, lecz jedynie w takim znaczeniu, że nie uzyskano o Nim wiedzy. W konsekwencji, każdy kto wierzy, że Bóg jest czymś czym nie jest, na przykład ciałem, etc., nie czci Boga lecz coś innego, gdyż nie zna Go, lecz zna coś innego. Samarytanie mieli fałszywą koncepcję Boga co do dwóch kwestii. Po pierwsze, ponieważ myśleli że jest cielesny, więc w konsekwencji wierzyli, że powinien być czczony tylko w jednym określonym, cielesnym miejscu. Ponadto, dlatego iż nie wierzyli, że jest transcendentny w stosunku do wszystkich rzeczy, lecz że jest równy pewnym stworzeniom, czcili razem z nim pewne bożki, tak jak gdyby były Mu równe. W konsekwencji, nie znali Go, albowiem nie uzyskali prawdziwej wiedzy o Nim. Dlatego Pan mówi: wy czcicie coś czego nie znacie, to jest, nie czcicie Boga ponieważ Go nie znacie, a jedynie wymyślony byt, który myślicie że jest Bogiem, “jak robią to poganie w próżności umysłu swego” (Ef 4,17)”
(św. Tomasz z Akwinu: komentarz do Ewangelii wg św. Jana)
tłum. za:
web.archive.org/web/20110316080355/dhspriory.org/thomas/John4.htm poz. 603

Advertisements
This entry was posted in Jorge Mario Bergoglio, Magisterium, Rewolucja SW II. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s