R. de Mattei: Od inwazji migracyjnej do wojny domowej

Corrispondenza Romana, 05.10.2016 r.
Nawet najbardziej oporni zaczynają obecnie otwierać oczy. Istnieje zorganizowany plan destabilizacji Europy poprzez inwazję migracyjną. Projekt ów pochodzi z dalekiej przeszłości. W mojej książce z lat 90-tych: “1900-2000. Dwa marzenia po sobie: konstrukcja i destrukcja” (Fiducia, Rzym 1990), opisałem ów plan słowami paru jego apostołów takich jak Umberto Eco czy kardynał Carlo Maria Martini.
Eco napisał: “W dzisiejszej Europie nie stajemy przed fenomenem imigracji. Stajemy przez migracyjnym fenomenem (…) i, podobnie jak wszystkie wielkie migracje, swój ostateczny rezultat znajdzie on w etnicznej zmianie w krajach przeznaczenia, nieuchronnej zmianie obyczajów, niepowstrzymanym mieszaniu się ras, które statystycznie zmienią kolory skóry, włosów i oczu ludności.” Ze swej strony kardynał Martini uznawał “proroczy wybór” za konieczny abyśmy zrozumieli że “proces migracyjny w działaniu – z coraz uboższego Południa na coraz bogatszą Północ jest wielką etniczną i społeczną szansą odnowy, aby odwrócić bieg dekadenckiego konsumpcjonizmu praktykowanego w zachodniej Europie.”
Z powyższej perspektywy “kreatywnej destrukcji” poczyniłem uwagę “to nie imigranci mają się zintegrować z cywilizacją europejską, lecz odwrotnie: Europa będzie musiała się ‘zdezintegrować’ i zregenerować dzięki grupom etnicznym, które ją zajmą (…) To marzenie o kreatywnym nieporządku, wstrząsie podobnym do tego, który dał Zachodowi nowe życie w czasie najazdów barbarzyńców, aby stworzyć wielokulturowe społeczeństwo przyszłości.”
Plan obejmował i obejmuje zniszczenie państw narodowych i ich chrześcijańskich korzeni, nie w celu budowy super-państwa, lecz utworzenia stanu bez państwa, potwornej próżni, w której wszystko co ma znamiona prawdy, dobra i sprawiedliwości zostaje pochłonięte w otchłani chaosu. Tym jest post-modernizm: to nie jest plan “budowania”, tak jak miało to miejsce w wypadku pseudo-cywilizacji zrodzonej z humanizmu i Oświecenia, która skutkowała następnie totalitaryzmami XX wieku, lecz nowa i inna utopia: dekonstrukcja Europy i uczynienie jej plemienną.
Celem rewolucyjnego procesu, który atakuje naszą cywilizację od wielu stuleci jest nihilizm, “uzbrojona pustka” zgodnie z trafnym określeniem ks. Jeana-Józefa Gaume (1802-1879). Minęły lata i utopia chaosu zmieniła się w koszmar, w którym żyjemy. Plan dezintegracji Europy opisany przez Alberto Carosę i Giudo Vignellego (w ich dokumentalnej pracy “Milcząca inwazja. ‘Imigracja’: ratunek czy spisek?” – Rzym 2002) stał się fenomenem epokowej zmiany. Ci, którzy zdemaskowali ten plan, zostali nazwani “prorokami zagłady”. Dziś słyszymy, że mamy do czynienia z procesem nie do zahamowania, który musi być “zarządzany”, lecz nie może zostać powstrzymany. To samo mówiono w latach 70-tych i 80-tych XX wieku o komunizmie zanim upadek Muru Berlińskiego nie pokazał że nic w historii nie ma nieodwracalnego charakteru, za wyjątkiem być może ślepoty “pożytecznych idiotów”.
Do takich pożytecznych idiotów z pewnością należy zaliczyć burmistrzów Nowego Jorku, Paryża i Londynu: Billa de Blasio, Annę Hidalgo i Sadiq Khana. 20 września, z okazji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, w liście opublikowanym w New York Times, zatytułowanym: “Nasi imigranci – nasza siła”, ogłosili apel “do podjęcia zdecydowanych środków w celu zapewnienia pomocy i bezpiecznego schronienia uchodźcom uciekającym przed konfliktami i imigrantów uciekającym przed biedą.”
Setki tysięcy imigrantów, które lądują na naszych wybrzeżach, nie uciekają ani przed konfliktami, ani przed biedą. Są młodzi, w doskonałym zdrowiu, zadbani, bez śladów ran czy niedożywienia, jak to ma miejsce w wypadku osób, które przybywają z obszarów wojny czy głodu. Koordynator Unii Europejskiej do spraw anty-terroryzmu Gilles de Kerchove, przemawiając 26 września przed Parlamentem Europejskim, ujawnił masową infiltrację ISIS wśród tych imigrantów. A nawet jeśli terroryści stanowiliby nieliczną mniejszość wśród nich, wszyscy nielegalni imigranci lądujący w Europie przynoszą kulturę niezgodną z kulturą chrześcijańską i zachodnioeuropejską.
Migranci ci nie chcą się integrować z Europą, lecz pragną ją zdominować, jeśli nie siłą, to poprzez łona kobiet – swych i naszych. Gdziekolwiek owe grupy młodych islamskich mężczyzn się osiedlają, europejskie kobiety zachodzą w ciążę, tworzą się nowe “mieszane” rodziny – podlegające prawu koranicznemu – i te nowe rodziny proszą rząd o meczety oraz zasiłki finansowe. Powyższe dzieje się przy wsparciu burmistrzów, samorządów i parafii katolickich.
Reakcja społeczna jest nieunikniona i w państwach o najwyższym wskaźniku imigracji, takich jak Francja i Niemcy, staje się wybuchowa. “Jesteśmy na krawędzi wojny domowej” oświadczył Patrick Calvar, przewodniczący DGSI – francuskiej Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przed komisją parlamentarną (Le Figaro, 22 czerwca 2016). Rząd niemiecki ze swej strony opracował 69-stronicowy “plan obrony cywilnej”, w którym mieszkańców wzywa się do zaopatrzenia w żywność i wodę oraz “przygotowania we właściwy sposób do wydarzeń, które mogą zagrozić naszemu życiu” (Reuters, 21 sierpnia 2016).
Jakie osoby ponoszą odpowiedzialność za tę sytuację? Musimy je szukać na wielu poziomach. Oczywiście jest tu ‘post-komunistyczna klasa rządząca rocznik 68, która przejęła cugle europejskiej polityki, są intelektualiści, którzy wypracowali ułomne teorie w dziedzinie fizyki, biologii, socjologii i polityki oraz istnieją lobby, loże masońskie, potężni finansiści, które raz działają w ciemności, raz w świetle dnia.
Na przykład, jest dobrze znana rola finansisty George’a Sorosa oraz jego międzynarodowej fundacji Społeczeństwa Otwartego. W wyniku ataku hakerskiego z serwera amerykańsko-węgierskiego magnata wykradziono ponad 2500 wiadomości e-mail i rozpowszechniono je w Internecie poprzez portal DC Leaks. Z prywatnej korespondencji Sorosa wynika finansowanie przez niego wywrotowych działań na wszystkich polach od działalności LGTB do ruchów pro-migracyjnych. W cyklu artykułów w The Remnant, opierając się na tych dokumentach, Elizabeth Yore pokazała bezpośrednie i pośrednie wsparcie Sorosa również dla papieża Franciszka i niektórych najbliższych jego współpracowników, takich jak kardynał Oscar Andres Rodríguez Maradiaga oraz biskup Marcelo Sanchez Sorondo.
Ujawniła się strategiczna zgodność celów między George Sorosem i papieżem Franciszkiem. Polityka gościnności, przedstawiana jako “religia mostów”, przeciwstawiona “religii murów”, stała się głównym motywem pontyfikatu Franciszka, w takim stopniu, że niektórzy pytają czy jego elekcja nie była forsowana właśnie w celu zapewnienia autorom inwazji migracyjnym moralnej “aprobaty”, której potrzebowali. Pewne jest że dzisiejszy zamęt w Kościele i społeczeństwie postępują równolegle. Chaos polityczny przygotowuje do wojny domowej, zamęt religijny otwiera drogę do schizm, które są rodzajem religijnej wojny domowej.
Mimo tego, Duch Święty, z którym kardynałowie na konklawe nie zawsze pozostają w zgodzie, nigdy nie przestaje działać i karmić dziś sensus fidei tych, którzy sprzeciwiają się planom zniszczenia Kościoła i społeczeństwa. Boża Opatrzność, nigdy ich nie opuści.
tłum. za:
rorate-caeli.blogspot.com/…/de-mattei-from-…

Advertisements
This entry was posted in Rewolucja SW II. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s