Znaki czasu: przymus modlitwy z anglikanami

1. “Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów. (…) On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. (1 Kol 1,12-14.18)”
(fragment nieszporów z udziałem stand-upera anglikańskiego 1) J. Welby’ego oraz Franciszka www.vatican.va/…/20161005-libret… )

2. Ze wspólnej deklaracji angielskiego impersonatora roli biskupiej oraz Franciszka, Rzym 05.10.2016 r.:
“(…) Katolicy i anglikanie uznajemy, że jesteśmy spadkobiercami skarbu Ewangelii Jezusa Chrystusa oraz wezwanie do dzielenia się tym skarbem z całym światem. Otrzymaliśmy Dobrą Nowinę Jezusa Chrystusa poprzez święte życie mężczyzn i kobiet, którzy głosili Ewangelię słowem i czynem oraz zostaliśmy wezwani i umocnieni Duchem Świętym byśmy byli świadkami Chrystusa ‘aż po krańce ziemi’ (Dz 1,8). Łączy nas przekonanie że ‘krańce ziemi’ dziś stanowią nie tylko określenie geograficzne, lecz wezwanie by zanieść zbawcze przesłanie Ewangelii zwłaszcza do osób na marginesie i peryferiach naszych społeczeństw. (…) Składamy podziękowania za osiągnięcia międzynarodowej komisji anglikańsko-rzymsko-katolickiej, która zbadała historycznie dzielące nas doktryny ze świeżej perspektywy wzajemnego szacunku i miłosierdzia. Dziś składamy szczególne podziękowania za dokument ARCIC II 2), który zostanie przez nas pochwalony oraz oczekujemy na wyniki poszukiwań ARCIC III w zakresie w jakim porusza on nowe konteksty i nowe wyzwania wobec naszej jedności. (…)
[Przez 50 lat] osiągnięto wielki postęp w wielu obszarach, które nas oddzielały. Jednakże nowe okoliczności przedstawiają nowe nieporozumienia między nami, zwłaszcza w kwestii święceń kobiet oraz ostatnie kwestie dotyczące ludzkiej seksualności. Za tymi różnicami stoi odwieczne pytanie w jaki sposób ma być wykonywana władza we wspólnocie chrześcijańskiej. (…) Choć, podobnie, jak nasi poprzednicy nie widzimy jeszcze rozwiązań stojących przed nami, nie zniechęca nas to. W naszej ufności i radości w Duchu Świętym, jesteśmy pewni że dialog i wzajemne zaangażowanie pogłębią nasze zrozumienie i pomogą nam rozpoznać zamiar Chrystusa dla swego Kościoła. Ufamy w łaskę i opatrzność Boską, wiedząc że Duch Święty otworzy nowe drzwi i poprowadzi nas (sic!) ku pełni prawdy (J 16,13). 3).
Owe wymienione różnice nie mogą nam przeszkodzić we wzajemnym uznaniu się za braci i siostry w Chrystusie z uwagi na nasz wspólny chrzest. Nie powinny nas również powstrzymywać od odkrywania i radowania się głęboką chrześcijańską wiarą i świętością, którą odnajdujemy – każda strona w tradycjach drugiej strony. (…)
Różnice między nami nie powinny również stawać na przeszkodzie naszej wspólnej modlitwie: nie tylko możemy modlić się razem, musimy modlić się razem, dając głośny wyraz naszej wspólnej wierze i radości [płynącej] z Ewangelii Chrystusa, starożytnych Credo oraz mocy Bożej miłości, obecnej w Duchu Świętym aby pokonać wszystkie grzechy i podziały. Dlatego, razem z naszymi poprzednikami, wzywamy nasze duchowieństwo i wiernych do nie zaniedbywania lub nie lekceważenia pewnej, choć niedoskonałej łączności, którą już teraz dzielimy.
Szersza i głębsza niż różnice między nami jest wiara, która nas łączy oraz nasza wspólna radość Ewangelii. (…) Nasza zdolność do zebrania się w celu uwielbiania Boga i modlitwy do Niego oraz świadectwa wobec świata opiera się na przekonaniu że łączy nas wspólna wiara oraz istotny zakres porozumienia w kwestii wiary. Świat musi zobaczyć nas dających świadectwo tej wspólnej wierze w Jezusa poprzez wspólne działanie. Możemy i musimy działać razem na rzecz ochrony i zachowania naszego wspólnego domu: żyjąc, nauczając i działając na korzyść szybkiego zakończenia degradacji ekologicznej, która obraża Stwórcę i poniża jego stworzenia, oraz budowania jednostkowych i zbiorowych wzorców zachowania, które wspierają zrównoważony, integralny rozwój dla dobra wszystkich (…)
Staliśmy się partnerami i towarzyszami naszej podróży pielgrzymiej, stając przed tymi samymi trudnościami i wzmacniając się nawzajem poprzez ucząc się doceniać dary, które Bóg dał każdej ze stron, oraz przyjmować je jako dane nam również z pokorą i wdzięcznością. (….)”
za:
w2.vatican.va/…/papa-francesco_…

——————-
przypisy
1) Leon XIII: Apostolicae curae

“W tej właśnie sprawie, wszystkich Papieży Poprzedników dekrety stosownie do tego stwierdzające, w pełni je potwierdzając a nawet niejako naszym autorytetem je ponawiając, z naszej inicjatywy, jako pewną opinię, ogłaszamy i deklarujemy: święcenia dokonane w rycie anglikańskim, były i są nieważne i w każdym wypadku są niebyłe.”
www.rodzinakatolicka.pl/…/8156-leon-xiii-…

2) ARCIC II – dokument z roku 1987, który w sposób typowy dla posoborowej wieloznaczności, to jest w zasadzie pozytywnie, ale z istotnymi zastrzeżeniami oceniła w roku 1988 Kongregacja Nauki Wiary, wskazując m.in.:
<<Jest jednak (…) nie do przyjęcia wniosek końcowy, według którego Kościół katolicki i Wspólnota anglikańska “zgadzają się co do istotnych aspektów nauki o zbawieniu i o roli w nim Kościoła” Dokument jest zredagowany w języku zdominowanym symbolizmem, który utrudnia jego jednoznaczną interpretację, konieczną jednak tam, gdzie dąży się do deklaracji ostatecznej zgodności. (…) Jeśli chce się zachować formułę simul iustus et peccator, powinna być jednoznacznie wyjaśniona, odrzucając wszelką dwuznaczność (…) Rolą Kościoła w zbawieniu nie tylko jest świadczenie, ale także i przede wszystkim bycie skutecznym narzędziem – nade wszystko przez siedem sakramentów (…) Ujęcie Kościoła jako sakramentu zbawienia i właściwie sakramentalne odniesienie usprawiedliwienia i uświęcenia człowieka pozostają zbyt nieokreślone i wątłe, by można było przyjąć, że “ARCIC II” doszła do istotnego uzgodnienia.>>
całość dokumentu KNW w języku polskim:
www.vatican.va/…/rc_con_cfaith_d…

3) O sprzeczności tego typu zapatrywań z wiarą katolicką – por. np. Pius XI w Mortalium animos
“Stolica Apostolska nie może uczestniczyć w ich zjazdach, ani też wolno wiernym zabierać głosu lub wspomagać podobne poczynania. Gdyby to uczynili, przywiązaliby wagę do fałszywej religii chrześcijańskiej, różniącej się całkowicie od jedynego Kościoła Chrystusa. Czyż możemy pozwolić na to – a byłoby to, rzeczą niesłuszną i niesprawiedliwą, by prawda, a mianowicie prawda przez Boga objawiona, stała się przedmiotem układów? Chodzi tu o ochronę objawionej prawdy. Jezus Chrystus wysłał swych Apostołów na cały świat, by wszystkim narodom głosili radosną wieść, i chciał, by ich uprzednio dla uniknięcia wszelkiego błędu, Duch Święty wtajemniczył w całą prawdę. Czy nauka Apostołów zupełnie zginęła, lub też kiedykolwiek została przyćmiona w Kościele, którym rządzi i którego chroni sam Bóg? Jeśli jednak nasz Zbawiciel wyraźnie ustanowił, by Jego Ewangelia głoszona była nie tylko za czasów Apostolskich, ale i w przyszłych czasach, czyżby treść wiary mogła z biegiem stuleci ukształtować się tak mglisto i nie pewnie, że dzisiaj ścierpieć by trzeba było nawet sprzeczne ze sobą zapatrywania? Gdyby się tak rzecz miała, to trzeba by również powiedzieć, że stąpienie Ducha Świętego na Apostołów i ciągłe przebywanie tegoż Ducha św. w Kościele, ba – nawet, że nauka samego Jezusa Chrystusa od wielu stuleci zatraciła zupełnie swa skuteczność i swą wartość. Takie twierdzenie byłoby bluźnierstwem.”
www.opoka.org.pl/…/mortalium_animo…

Advertisements
This entry was posted in herezje, Jorge Mario Bergoglio, Magisterium, Rewolucja SW II. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s