Podstawy filozofii Franciszka [S. Magister / o. G. Scalese CRSP]

“Cztery haki, na których Bergoglio zawiesza swoją myśl” Sandro Magister w tekście pod tym samym tytułem (źródło i całość: chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/1351301) pisze:
“Co jest przewodnim kryterium papieża Franciszka, jego płynnego lecz definicyjnego nauczania, świadomie otwartego na najbardziej sprzeczne interpretacje? Czy nie mówi sam o tym na początku “Amoris Laetitia” “Przypominając, że „czas jest ważniejszy niż przestrzeń”, pragnę podkreślić, iż nie wszystkie dyskusje doktrynalne, moralne czy duszpasterskie powinny być rozstrzygnięte interwencjami Magisterium” (tekst polski adhortacji za:
w2.vatican.va/…/papa-francesco_…)
Dalej w tej samej adhortacji Franciszek wyjaśnia powyższe “ważniejsze jest generowanie procesów niż dominacja przestrzeni”. “Czas jest ważniejszy niż przestrzeń’ jest faktycznie pierwszym z czterech kryteriów przewodnich, które Franciszek wymienia i ilustruje w programowym dokumencie swojego pontyfikatu – adhortacji “Evangelii Gaudium”. Kolejnymi trzema są: jedność ma pierwszeństwo przed konfliktem, realia są ważniejsze niż idee, całość jest ważniejsza niż część. Przez całe swe życie Jorge Mario Bergoglio inspirował się tymi czterema kryteriami, zwłaszcza pierwszym. Argentyński jezuita Diego Fares, komentując “Amoris Laetitia” w ostatnim numerze “La Civiltà Cattolica”, w sposób obszerny cytuje zapiski z rozmowy jaka miała miejsce w roku 1978 z [J. M. Bergoglio jako] ówczesnym prowincjałem Towarzystwa Jezusowego w Argentynie, wszystkie dotyczące “domeny miejsca na działanie i znaczenia czasu”.
To nie wszystko. Cała część “Evangelii Gaudium”, która opisuje te cztery kryteria jest skopiowana z rozdziału nieukończonej pracy doktorskiej napisanej przez Bergoglio podczas kilku miesięcy, które spędził we Frankfurcie, w Niemczech, w roku 1986. Praca ta dotyczyła włosko-niemieckiego teologa Romano Guardiniego, który zresztą jest cytowany w adhortacji. Powyższe tło “Evangelii Gaudium” ujawnił sam papież Franciszek w książce jaka ukazała się w roku 2014, w Argentynie opisującej jego “trudne” lata jako jezuity: “choć nie byłem w stanie ukończyć mojej pracy [doktorskiej] w swoim czasie pomogła mi bardzo przy tym co powstało później, włączając w to adhortację apostolską ‘Evangelii Gaudium,’ zważywszy że cała [jej] część dotycząca kryteriów społecznych jest wzięta z mojej pracy na temat Guardiniego.”
Jeśli zatem ktoś pragnie zrozumieć myśl papieża Franciszka nieodzowne jest przeanalizowanie powyższych kryteriów. A to właśnie ma miejsce w opisanym niżej tekście o. Giovanniego Scalese, 61-letniego barnabity, który od roku 2014 przewodzi misji “sui iuris” w Afganistanie, jedynej placówce Kościoła katolickiego w tym kraju, w którym pełni również funkcje dyplomatyczne jako attaché ambasady Włoch. O. Scalese był misjonarzem w Indii i na Filipinach, asystentem generalnym zakonu barnabitów oraz profesorem filozofii i rektorem Collegio alla Querce we Florencji. (…) Scalese wśród innych kwestii zauważa że poprzez powyższe, stanowiące historycyzmy o zabarwieniu heglowskim, postulaty, papież Franciszek wyraża swój stały sprzeciw wobec abstrakcyjności “doktryny”, przeciwstawiając doktrynę “rzeczywistości”, do której każdy musi się dostosować. Jakby zapominając, że rzeczywistość jeśli nie będzie oświecana, prowadzona i kierowana przez doktrynę “ryzykuje obrócenie się w chaos”.
———————————————-
W powyższym tekście znajduje się link do opisywanego artykułu o. Scalese, którego tezy są następujące:

1. Istnieją cztery postulaty papieża Franciszka, które powtarzają się w jego nauczaniu i które przedstawia jako ogólne kryteria interpretacji oraz oceny:

– czas jest ważniejszy niż przestrzeń,

– jedność ma pierwszeństwo przed konfliktem,

– realia są ważniejsze od idei,

– całość jest ważniejsza niż część,

zaś w par. 221 “Evangelii Gaudium” Franciszek nazywa je “zasadami”. O. Scalese uważa że są to raczej postulaty to jest “propozycje nie udowodnione i nie wykazane, a jednocześnie uznane za prawdziwe”, przyjęte jako założenia procedury lub wywodu.

2. Jak pisze o. Scalese trudno uzasadnić wywiedzenie czterech wymienionych postulatów ze “stałych zasad” katolickiej nauki społecznej, jak utrzymuje to Franciszek w EG 221. Natomiast, stanowiły one podstawy myśli Jorge Mario Bergoglio jeszcze w okresie argentyńskim. O. Scalese przytacza wypowiedź jezuity z tego kraju Juana Carlosa Scannone wskazującą że Jorge Mario Bergoglio używał ich już w roku 1974 jako prowincjał tamtejszych jezuitów. Ponieważ J. M. Bergoglio miał wówczas 38 lat oraz m.in. był kapłanem od 5 lat i nie odbył jeszcze podróży zagranicznej do Niemiec celem ukończenia studiów poprzez napisanie pracy doktorskiej, o. Scalese dochodzi do wniosku że wymienione cztery postulaty były “wynikiem osobistych przemyśleń” J.M. Bergoglio. Zaś jak wskazuje sam Franciszek w EG (221) przedstawia ponownie owe zasady ” w przekonaniu, że ich zastosowanie może stanowić prawdziwą drogę wiodącą do pokoju w każdym narodzie i na całym świecie” (cytaty z EG w tłumaczeniu za: w2.vatican.va/…/papa-francesco_…)

3. O. Scalese przechodzi następnie od analizy pierwszego z wymienionych postulatów: “czas jest ważniejszy niż przestrzeń”, który jak wskazuje znalazł się po raz pierwszy w “Lumen Fidei” (57), następnie w EG (222-225), “Laudato si’” (78) i wreszcie – w “Amoris Laetitia” (3; 261). W EG (223) został on objaśniony przez Franciszka w sposób następujący:

“Zasada ta pozwala pracować na dłuższą metę, bez obsesji na punkcie natychmiastowych rezultatów. Pomaga w cierpliwym znoszeniu trudnych i niesprzyjających sytuacji albo zmian w planach, jakie narzuca dynamizm rzeczywistości. Stanowi zachętę do podejmowania napięcia między pełnią a ograniczeniami, przyznając prymat czasowi. Jeden z grzechów, z jakim się czasem spotykamy w działalności społeczno-politycznej, polega na uprzywilejowaniu przestrzeni władzy kosztem czasu procesów. Przyznanie prymatu przestrzeni prowadzi do szaleństwa, by wszystko rozwiązać natychmiast, by spróbować zagarnąć wszystkie przestrzenie władzy i autoafirmacji. Oznacza to usztywnienie procesów i usiłowanie ich zatrzymania. Przyznanie prymatu czasowi oznacza zajęcie się bardziej rozpoczęciem procesów niż posiadaniem przestrzeni. Czas porządkuje przestrzenie, oświeca je i przemienia w ogniwa łańcucha w nieustannym rozwoju, chroni przed cofaniem się. Chodzi o uprzywilejowywanie działań rodzących w społeczeństwie nowe dynamizmy i angażujących nowe osoby, które je będą rozwijać, aż wydadzą owoc w postaci ważnych wydarzeń historycznych. Bez niepokoju, lecz z jasnymi i mocnymi przekonaniami.”

W “Amoris Laetitia”:

– ” ważniejsze jest generowanie procesów niż dominacja przestrzeni” (261),

– “Przypominając, że „czas jest ważniejszy niż przestrzeń”, pragnę podkreślić, iż nie wszystkie dyskusje doktrynalne, moralne czy duszpasterskie powinny być rozstrzygnięte interwencjami Magisterium. Oczywiście, w Kościele konieczna jest jedność doktryny i działania, ale to nie przeszkadza, by istniały różne sposoby interpretowania pewnych aspektów nauczania lub niektórych wynikających z niego konsekwencji. Będzie się tak działo, aż Duch nie doprowadzi nas do całej prawdy (por. J 16, 13), to znaczy, kiedy wprowadzi nas w pełni w tajemnicę Chrystusa i będziemy mogli widzieć wszystko Jego spojrzeniem. Poza tym, w każdym kraju lub regionie można szukać rozwiązań bardziej związanych z inkulturacją, wrażliwych na tradycje i na wyzwania lokalne” (3).

4. O. Scalese wskazuje że cytowane teksty sugerują że istotą tego postulatu jest to że “nikt nie może homogenizować wszystkiego i wszystkich, lecz powinien pozwolić każdemu by szedł swoją własną drogą ku “horyzontowi (EG 222 i 225), który jednak pozostaje dość nieokreślony”. Jak zauważa o. Scalese w wywiadzie udzielonym jezuicie o. Antonio Spadaro w “La Civiltà Cattolica” 19 września 2013 r. Franciszek przedstawia tę zasadę z bardziej teologicznej perspektywy: “Bóg manifestuje się w historycznym objawieniu, w czasie. Czas inicjuje procesy, a przestrzeń je krystalizuje. Bóg jest w czasie, w procesach. Nie możemy skupiać się na zajmowaniu przestrzeni, gdzie sprawowana jest władza, lecz raczej na rozpoczynaniu długotrwałych historycznych procesów. Musimy raczej inicjować procesy niż zajmować przestrzenie. Bóg objawia się w czasie i jest obecny w procesach historycznych. Powyższe daje priorytet działaniom, które dają początek nowej historycznej dynamice. A to wymaga cierpliwości, oczekiwania.”

O. Scalese zauważa że u podstaw powyższego postulatu leżą wątki filizofii idealistycznej takie jak historycyzm, pierwszeństwo stawania się nad bytem, początek bytu w działaniu (“esse sequitur operari”), etc.

5. Postulat “jedność ma pierwszeństwo przed konfliktem” pojawił się po raz pierwszy “Lumen Fidei” (55) i został poszerzony w “Evangelii Gaudium” (226-230). Można znaleźć go także w “Laudato Si’” (198). W EG jest on opisywany w sposób następujący:

– “Konfliktu nie można ignorować lub ukrywać. Trzeba go zaakceptować. Ale jeśli pozostajemy w jego pułapce, tracimy perspektywę, zacieśniają się horyzonty, a rzeczywistość staje się fragmentaryczna. Gdy zatrzymujemy się na konflikcie, tracimy poczucie głębokiej jedności rzeczywistości” (226),

– “W obliczu konfliktu niektórzy go po prostu dostrzegają i idą jakby się nic nie stało, umywając ręce, by żyć dalej. Inni wchodzą w konflikt w ten sposób, że stają się jego więźniami, tracą horyzont, przerzucają swój zamęt i niezadowolenie na instytucje, przez co jedność staje się niemożliwa. Istnieje jednak trzeci sposób zmierzenia się z konfliktem, bardziej skuteczny: polega on na przyjęciu konfliktu, rozwiązaniu go i przemienieniu w ogniwo nowego procesu.” (227),

– “konieczne jest postulowanie następującej zasady, nieodzownej dla budowania zgody społecznej: jedność jest ważniejsza niż konflikt” (228),

– “jedność Ducha zestraja wszystkie różnice. Przewyższa wszelki konflikt dzięki nowej, obiecującej syntezie. Różnorodność jest piękna, gdy godzi się na nieustanne wkraczanie w proces pojednania aż do zawarcia pewnego rodzaju umowy kulturowej, która doprowadzi do wyłonienia się «pojednanej różnorodności»” (230).

Jak zauważa o. Scalese wątek “pojednanej różnorodności” (EG 230) pojawia się stale w nauczaniu papieża Franciszka, przede wszystkim na polu ekumenizmu. Jak wskazuje o. Scalese “dużym problemem jaki wywołuje ten postulat jest to że zakłada on dialektycznej wizji rzeczywistości bardzo podobnej do tej Hegla”: “solidarność, pojmowana w swym najgłębszym znaczeniu jako wyzwanie, staje się stylem tworzenia historii, środowiska życia, w którym konflikty, napięcia i różnice mogą tworzyć wieloraką jedność rodzącą nowe życie. Nie oznacza to popierania synkretyzmu ani wchłaniania jednych przez drugich, ale rozwiązanie na wyższym poziomie, zachowujące w sobie cenną konstruktywność dwóch przeciwstawnych biegunów” (EG 228). Jak wskazuje o. Scalese “rozwiązanie na wyższym poziomie” przypomina w znacznym stopniu heglowski“Aufhebung.”

Jak pisze o. Scalese: “nie wydaje się kwestią przypadku że w 230 (EG) znajduje się wzmianka o “syntezie”, która wyraźnie zakłada “tezę” i “antytezę” – bieguny będące ze sobą w konflikcie”

6. Postulat “realia [rzeczywistość – w polskim tłumaczeniu EG] są ważniejsze od idei” jest zawarty w EG (231-233) oraz “Laudato Si’” (201):

-“Istnieje również dwubiegunowe napięcie między ideą a rzeczywistością. Rzeczywistość po prostu jest, ideę się wypracowuje. Trzeba doprowadzić do stałego dialogu pomiędzy nimi, unikając oddzielenia idei od rzeczywistości. Niebezpiecznie żyć w królestwie samego tylko słowa, obrazu, sofizmatu. Stąd wniosek, że należy postulować trzecią zasadę: rzeczywistość jest ważniejsza od idei. Pociąga to za sobą unikanie różnych form ukrywania rzeczywistości: angelicznych puryzmów, dyktatury relatywizmów, pustej retoryki, projektów bardziej formalnych niż realnych, fundamentalizmów antyhistorycznych, intelektualizmów pozbawionych mądrości” (EG 231),

– “Idee jako opracowania konceptualne służą postrzeganiu, zrozumieniu i kierowaniu rzeczywistością. Idea oderwana od rzeczywistości rodzi nieskuteczne idealizmy i nominalizmy, które w najlepszym razie klasyfikują i definiują, ale nie angażują. To, co angażuje, to rzeczywistość oświecona rozumowaniem. Trzeba przejść od formalnego nominalizmu do harmonijnej obiektywności. W przeciwnym wypadku manipuluje się prawdą, podobnie jak gimnastykę zastępuje się kosmetyką[Platon “Gorgiasz”, 465]” (EG 232).

Jak zauważa o. Scalese w oparciu o powyższy fragment – na pierwszy rzut oka postulat ten wydaje się łatwiejszy do zrozumienia i akceptacji. Jednakże jak wskazuje o. Scalese postulat ten pojawia się w EG w określonym kontekście: “EG nie jest esejem na temat filozofii wiedzy, mimo zajmowania się filozoficzną zasadą, trzeci postulat zostaje użyty w ramach funkcji rozwoju społecznej koegzystencji i “budowania ludu” (EG 221). Zatem wskazuje on, jak wskazuje o. Scalese że “musimy zaakceptować rzeczywistość jaką jest, bez zakładania jej zmiany na podstawie absolutnych zasad, na przykład moralnych, które są jedynie ‘abstrakcyjnymi ideami’, obarczonymi najczęściej ryzykiem przemiany w ideologie. Postulat ów stanowi podstawę ciągłych oświadczeń Franciszka przeciw doktrynie.” I tu o. Scalese przypomina fragment wywiadu dla “La Civiltà Cattolica”: “jeśli chrześcijanin jest restoracjonistą, legalistą, jeżeli chce by wszystko było czytelne i bezpieczne, nic nie znajdzie. Tradycja i pamięć o przeszłości powinny nam dopomóc byśmy mieli odwagę otwierania nowych przestrzeni dla Boga. Ci, którzy dziś zawsze poszukują rozwiązań dyscyplinarnych, oczekują przesadzonego ‘bezpieczeństwa’ doktrynalnego, którzy uparcie próbują powrócić do przeszłości, która już nie istnieje – mają statyczne i skierowane do wewnątrz spojrzenie na rzeczy. W ten sposób wiara staje się ideologią pośród innych ideologii”.

7. Postulat czwarty: “całość jest ważniejsza niż część” w sposób obszerny opisany w EG (234-237), podsumowany został “Laudato Si’” (141):

– ” Całość jest czymś więcej niż część i czymś więcej niż ich prosta suma. Nie trzeba więc zbytnio upierać się przy sprawach szczegółowych. Trzeba zawsze poszerzać spojrzenie, by rozpoznać większe dobro, przynoszące korzyści wszystkim. Ale trzeba to czynić, unikając pokusy ucieczki, wykorzenienia. Należy zapuścić korzenie w urodzajnej ziemi i w historii własnego miejsca, będącego Bożym darem. Pracujemy w tym, co małe, bliskie, ale w szerszej perspektywie. Podobnie osoba, która zachowując swoje specyficzne cechy, nie ukrywając swej tożsamości, kiedy z całym sercem włącza się w jakąś wspólnotę, nie zanika, ale otrzymuje nowe bodźce do własnego rozwoju. Ani sfera globalna nas nie niweczy ani też odizolowany partykularyzm nie czyni nas bezowocnymi.” (EG 235),

– “Istnieje również napięcie między tym, co globalne, a tym, co lokalne. Należy zwrócić uwagę na wymiar globalny, aby nie ulec pokusie wąskiego, lokalnego spojrzenia. Nie można też tracić z pola widzenia tego, co lokalne: w ten sposób stąpamy twardo po ziemi. Oba te połączone wymiary zapobiegają popadaniu w jedną z dwóch skrajności.” (EG 234),

– “wzorem nie jest kula, gdzie każdy punkt jest równo oddalony od centrum i nie ma różnicy między jednym punktem a drugim. Wzorem jest wielościan, odzwierciedlający położenie wszystkich partykularyzmów, które zachowują w nim oryginalność” (EG 236).

Jak zauważa o. Scalese wg Franciszka należy podjąć próbę uchwycenia obu biegunów, które pozostają wobec siebie w napięciu – całości i części tj. globalizmu i partykularyzmu, uznanie części, która nie znika w obrębie całości obrazuje wielościan, przy czym sam postulat wyraźnie zakłada prymat całości. Powtarzanie tak sformułowanego postulatu, bez dalszego jego doszczegółowienia może być rozumiane, wg o. Scalese w ujęciu marksistowskim tj. wymazania indywidualności jednostki w społeczeństwie, a relacja całości do części nie powinna być opisywana w kategorii prymatu, a raczej – “hermeneutycznego kręgu” tj. całość powinna być interpretowana w świetle części, zaś części – w świetle całości.

8. Jak pisze o. Scalese wszystkie cztery postulaty są konstruowane na zasadzie przyjęcia że najbardziej odpowiednim podejściem jest zbliżanie do siebie przeciwnych biegunów, “ale przy założeniu że jeden z nich jest ważniejszy niż drugi: czas ważniejszy od przestrzeni, jedność od konfliktu, realia od idei, całość od części. Wg o. Scalese utopijnym jest założenie że napięcia mogą zostać w ramach ziemskiej rzeczywistości przezwyciężone. Bezużyteczne jest również przeciwstawianie abstrakcyjności “doktryny” – “rzeczywistości”, do której trzeba się adaptować, co więcej takie podejście – jeśli doktryna nie wskazuje drogi rzeczywistości – grozi chaosem. “Nie można zaprzeczyć że istnieje ryzyko stawania się przez doktrynę chrześcijańską ideologią” – pisze o. Scalese w podsumowaniu – “ale takie samo ryzyko wynika z jakiejkolwiek innej zasady, w tym czterech postulatów “Evangelii Gaudium”, przy czym różnica jest taka, że są one rezultatem ludzkich przemyśleń, podczas gdy doktryna katolicka jest oparta na Bożym objawieniu. Oby dziś nie stało się to co wydarzyło się Marksowi, który przylepiając etykietkę ideologii myślicielom, którzy go poprzedzali, nie uświadomił sobie że kształtuje jedną z najbardziej niszczycielskich ideologii w dziejach.”

źródło i całość:
chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/1351301

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s