Męczennik z Rouen i religijny ignorant w roli zabójcy

fragmenty relacji z Saint-Etienne-du-Rouvray pod Rouen – całość:

aleteia.org/…/witnesses-to-ma…

“(…) W pobliżu miejsca, gdzie spoczywają szczątki ks. Hamela, dziennikarze spotkali się z Guyem i Janiną Coponet, małżonkami od 64 lat oraz siostrą Danielle Delafosse, którzy z dwoma innymi członkiniami zgromadzenia siostry Danielle, uczestniczyli w Mszy, w St. Etienne, kiedy wtargnęli napastnicy. Guy Coponet, który owego dnia świętował swoje 87 urodziny otrzymał trzy ciosy nożem – w ramię, plecy i gardło. Opowiada dziennikarzom że lekarz z ostrego dyżuru, który go przyjął określił go jako mającego wielkie szczęście albo wielkie błogosławieństwo. ‘Lekarz z ostrego dyżuru, który mnie opatrywał powiedział mi: spoczywała na tobie Boska ręka, gdyż żaden z ciosów nie naruszył istotnego organu. Jednak naprawdę było blisko…’ Dla Coponeta jest to zrządzenie opatrznościowe, ale również wiążą się z tym koszty. ‘To jak cud! Pan pozwolił mi przetrwać w znaku swego miłosierdzia. Ale to jest dla mnie kłopotliwe: nie cierpię ściągać na siebie uwagi. Jestem emerytowanym pracownikiem fabryki, kocham ukryte życie jak w Nazarecie. Znalezienie się w centrum uwagi napełnia mnie obawą.’

Coponet mówi że dżihadyści zmusili go do nagrania filmu ze swoich czynów, co było dla niego niezwykle trudne. ‘Chwycili mnie za kołnierz, włożyli kamerę w moje dłonie i powiedzieli: dziadek, robisz film. Sprawdzili nawet jakość obrazu i upewnili się czy za bardzo się nie trzęsłem. (…) Musiałem nakręcić mord na moim przyjacielu ks. Jacques. Nie mogę się z tego otrząsnąć…’ Coponet powiedział że napastnicy zamierzali umieścić film w mediach społecznościowych. Po zabójstwie ks. Hamela Coponet ostrzegł ich że znaleźli się po złej stronie nieba i że ich rodzice umrą z żalu wskutek ich czynów. W tym momencie jeden z mężczyzn wybuchnął gniewem. ‘Dźgnął mnie nożem i zaciągnął do stopni ołtarza. Podłoga była cała we krwi, ale nie zdawałem sobie sprawy że to moja krew. Nie czułem wówczas bólu. Zacisnąłem dłoń na swoim gardle, ponieważ krew z niego wypływała obficie.’

Janina Coponet wspomnina od razu, że powierzyła swojego męża wstawiennictwu św. Teresy z Lisieux oraz sługi Bożego, karmelity, ojca Marie-Eugene (…) Myślała że po otrzymanych trzech ciosach mąż nie przeżyje. W czasie tej masakry siostrze Danielle udało się uciec. Widząc jak ks. Hamel upada powiedziała sobie że musi się ruszyć i znaleźć pomoc. ‘Nie jestem wielką siłaczką, ale w tym momencie, biegłam jak szalona. Sąsiad mnie wpuścił. Wezwałam pomoc. Przybyli bardzo szybko.’

Guy Coponet mówi: ‘modliłem się jak nigdy w życiu. Wzywałem wszystkich świętych, o których byłem w stanie pomyśleć. W pierwszej kolejności małego brata Karola [de Foucauld], również zabitego przez muzułmanina, na pustyni. W swoim sercu odmawiałem moją ulubioną modlitwę: Ojcze, powierzam się w twoje ręce, uczyń ze mną wedle swojej woli… W Twoje ręce składam moją duszę.’ Byłem w Jego rękach. Zwłaszcza po Mszy św.!’

Dziennikarze zapytali o doniesienia wskazujące że przed śmiercią ks. Hamel zawołał dwukrotnie: ‘idź precz, szatanie’ oraz czy świadkowie widzieli zło w działaniu. ‘Bez wątpienia’ powiedziała siostra Danielle ‘nie oznacza to że Adel Kermiche był opętany, ale to działał szatan, niezwykle mocno. Ks. Jacques pragnął odpędzić złego. To były jego ostatnie słowa. Szatan nie lubi Eucharystii…’

Po zadaniu ciosów Guyowi Coponetowi i zaciągnięciu go przed stopnie ołtarza Kermiche rozpoczął rozmowę z siostrą Heleną, jedną z zakonnic zgromadzenia siostry Danielle. Jak opowiada siostra Danielle Kermiche zapytał: ‘czy obawiasz się śmierci?’ Kiedy zakonnica odpowiedziała ‘nie’ wydawał się zaskoczony i zapytał dlaczego nie? ‘Ponieważ wierzę w Boga i wiem że będę szczęśliwa.’ Zabójca powiedział cicho: ‘ja też wierzę w Boga i nie obawiam się śmierci’. Potem oświadczył: ‘Jezus jest człowiekiem, nie Bogiem!’

Dżihadyści zapytali dwie kobiety Janinę Caponet i siostrę Helen czy znają Koran. ‘Owsze, czytałam Koran’ odpowiedziała siostra Helena. ‘Uderzyły mnie sury, które mówią o pokoju.’ (…) Janina określa rozmowę jako ‘surrealistyczną’, mającą miejsce przed dwoma zakrwawionymi ciałami. Zabójcy okazali nieco człowieczeństwa staruszkom kiedy powiedziały że są wyczerpane. Kiedy Janina zapytała czy może usiąść Adel Kermiche odpowiedział od razu: ‘tak, proszę usiąść, madame’ jak gdyby zapomniał o swoim zachowaniu. Kiedy siostra Helena, również wyczerpana, poprosiła go o laskę, którą zostawiła przy siedzeniu, przyniósł jej. Jednakże tuż potem jeden z zabójców przyłożył Janinie do głowy coś co wyglądało na prawdziwy pistolet (okazał się następnie atrapą) i zaczął ją popychać ku wyjściu z kościoła. ‘Obróciłam się aby ostatni raz spojrzeć na mojego Guya i zobaczyłam że jedna jego noga się rusza. Powiedziałam sobie: on żyje. Dzięki Ci, Panie!’

Podczas gdy Guy Coponet udawał dalej zmarłego, zabójcy wyszli i dały się słyszeć strzały z broni palnej. Następnie, opowiada Coponet: ‘zapadła wielka cisza. Próbowałem krzyczeć: czy ktoś tu jest? Jednak żaden dźwięk nie wyszedł z mego gardła. Spróbowałem znowu: czy jest tam ktoś? Nic. Poczułem się opuszczony.’

Jego żona opowiedziała o ostatnich chwilach terroru. ‘Dzwon uderzył na 10.30. Mój Guy udawał zmarłego od 45 minut. Wypchnęli nas na zewnątrz. Syreny wyły. Przekroczyliśmy próg. Chwycili nas policjanci. Wyszli zabójcy krzycząc: Allahu akbar. Policja strzeliła. Obaj młodzi ludzi zginęli na miejscu. Policjantka schowała mnie za samochodem. Płakała.’ W tym momencie Janina nie wiedziała czy Guy jeszcze żyje.

W ciągu następnych minut członkowie specjalnej jednostki policji wzywali do otwarcia drzwi i szybko wtargnęli do środka, za nimi lekarze. [G. Coponet] ‘Lekarz spojrzał na mnie, gdy odmawiałem ostatnie zdanie mojego Ave [Maria]… i w godzinie śmierci naszej. Amen.’ Będąc przekonanym że umrze, Coponet mówi, iż doświadczał wówczas wszechogarniającego poczucia spokoju. ‘Nie miałem żadnego żalu, tylko miłość we mnie. Naprawdę, był to moment wielkiej błogości.’

Zapytani czy byliby w stanie przebaczyć terroryście, Guy przyznaje się do walki wewnętrznej i wskazuje że będzie w stanie to uczynić jedynie z łaską Bożą, być może z nieba. Jego żona mówi ‘teraz modlimy się szczególnie za ich rodziny.’ Myśli często o matkach tych młodych ludzi. (…) Oboje oczekują teraz obchodów 65. rocznicy ich małżeństwa i nadal uczęszczają na Mszę świętą. ‘Jesteśmy w centrum niezmierzonej tajemnicy: tajemnicy Chrystusa, który oddał swe życie za każdego z nas. Oddał swe życie za naszych zabójców. Eucharystia daje nam światło przy tragedii, której właśnie doświadczyliśmy.’ Dodali że obecnie Msza zdaje się ich napełniać szczególną radością.

Siostra Danielle, która zna rodzinę Kermiche ze swojej pracy w szpitalu z wieloma muzułmańskimi sąsiadami, mówi że rodzina zabójcy ‘nie wie co zrobić. Rodzice nie rozumieją jak jedno z ich dzieci mogło dopuścić się tak barbarzyńskiego czynu.’ Ujawnia że Adel Kermiche był leczony psychiatrycznie. ‘To jest jeden z tych złożonych przypadków, w których psychologiczna niestabilność, religijna i kulturalna ignorancja oraz pustka egzystencjalna zostają wymieszane razem… To jest koktajl Mołotowa gotowy aby wybuchnąć: szalony imam nauczający w Internecie może stanowić zapałkę, która podpali lont…’ (…)”

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s