Latające “magisterium”: lot Meksyk – Rzym

[fragmenty]
źródło i całość: www.ncregister.com/daily-news/full-text-of-po…

[o wypowiedzi D. Trumpa że Franciszek jest pionkiem i narzędziem polityki migracyjnej rządu meksykańskiego]
“Odnosząc się do tego czy jestem pionkiem, no dobrze, być może, nie wiem. Pozostawiam to waszemu osądowi i osądowi ludzi. Poza tym, osoba, która myśli jedynie o budowaniu murów, gdziekolwiek mają być stawiane, a nie o budowaniu mostów, nie jest chrześcijaninem. Tego nie ma w Ewangelii. A co do tego, co powiedzieliście czy radziłbym [na niego] głosować czy nie głosować, nie mieszam się do tego. Mówię tylko, że ten człowiek nie jest chrześcijaninem jeśli mówił takie rzeczy. Musimy ustalić czy rzeczywiście tak powiedział i w tym zakresie kieruję się zasadą rozstrzygania wątpliwości na jego korzyść.”

[na pytanie dotyczące tego że grekokatolicy czują się zdradzeni w obliczu spotkania z Kiryłem moskiewskim i twierdzą że spotkanie stanowiło wsparcie dla rosyjskiej polityki oraz czy Franciszek wybiera się na wiosenny ogólnoprawosławny synod na Krecie]
“Zacznę od końca. Będę obecny… duchowo. I swoim przesłaniem. Chciałbym pojechać, pozdrowić ich tam, na tym ogólnoprawosławnym synodzie. Oni są braćmi, ale muszę ich szanować. Ale wiem, że chcą zaprosić katolickich obserwatorów i to jest dobry pomost, ale poza tymi obserwatorami będę się modlił, wyrażając najlepsze życzenia by prawosławni szli do przodu, ponieważ są braćmi i ich biskupi są biskupami takimi jak my. A teraz, o Kiryle, moim bracie. Ucałowaliśmy się, objęliśmy i rozmawialiśmy przez godzinę… (poprawia ks. Lombardi) dwie godziny. Stary wiek nie przychodzi sam (śmiech). Dwie godziny, gdy rozmawialiśmy jak bracia, szczerze i nikt nie wie o czym, [wiedzą] tylko to co powiedzieliśmy publicznie na końcu o tym jak się czuliśmy podczas rozmowy. Po drugie, to stwierdzenie, to oświadczenie dotyczące Ukrainy (…) Wydawało mi się to dziwne i przypomniałem sobie coś co powiedziałem: aby zrozumieć kawałek informacji, oświadczenie, poszukujcie całościowej hermeneutyki. (…) Inną kwestią [poza dogmatyczną] są osobiste idee jakie posiada dana osoba. Na przykład, to co powiedziałem o biskupach, którzy przenoszą księży pedofilów, że najlepszą rzeczą jaką mogą zrobić to zrezygnować. To nie jest kwestia dogmatyczna, lecz to co myślę. (…) Co do spotkania [z Kiryłem]: Pan zadecydował by nastąpił postęp, objęcie i wszystko to jest dobre (…)”

[Czy Kirył zaprosił Franciszka do Moskwy]
“Wolę – bo jeśli coś powiem, będę musiał powiedzieć więcej i więcej. Wolę by z tego o czym rozmawialiśmy, razem, pozostało tylko to co powiedzieliśmy publicznie. To jest faktem. A jeśli powiem jedno, wtedy będę musiał powiedzieć jeszcze drugie i tak dalej… nie! Rzeczy, które powiedziałem publicznie, które on powiedział publicznie. To jest to co można powiedzieć o prywatnej rozmowie. Jeśli o niej opowiemy, nie będzie prywatna. Ale, mówię wam, wyszedłem z niej zadowolony i on też.”

[pytanie o debacie parlamentarnej we Włoszech na temat tzw. związków partnerskich i możliwości adopcji przez nie dzieci]
“Po pierwsze, nie wiem jak wyglądają sprawy jeśli chodzi o sposób myślenia włoskiego parlamentu. Papież nie miesza się we włoską politykę. Na pierwszym spotkaniu z biskupami w maju 2013, jedną z trzech rzeczy, które powiedziałem była: co do włoskiego rządu macie dowolność działania. Ponieważ papież jest dla wszystkich i nie może wchodzić w szczegóły polityki wewnętrznej kraju. To nie jest rola papieża, prawda? [gdyby to była prawda nie mielibyśmy np. Mit Brennender Sorge czy Non abbiamo bisogno, nie mówiąc o wcześniejszym nauczaniu Kościoła przeciw światowej rewolucji – przyp. wł.] A to co myślę – myślę to co myśli Kościoł i co tak często głosił – ponieważ to nie pierwsze państwo, które przechodzi takie doświadczenie, jest ich tak wiele – i uważam to co Kościół zawsze mówił w tej sprawie.”

[o mniejszym źle czyli aborcji, antykoncepcji i wirusie Zika]
“Aborcja nie jest mniejszym złem. Jest zbrodnią. Jest wyrzuceniem kogoś w celu uratowania innej osoby. Tak robi mafia. To jest zbrodnia, zło absolutne. Co do “mniejszego zła” unikania ciąży, rozmawiamy w kategoriach konfliktu między piątym a szóstym przykazaniem. Paweł VI, wielki człowiek, w trudnej sytuacji w Afryce, zezwolił zakonnicom na używanie środków antykoncepcyjnych w wypadku gwałtu [???]
“Nie należy mylić zła związanego z unikaniem ciąży jako takim z aborcją. Aborcja nie jest problemem teologicznym lecz ludzkim, medycznym. Zabija się jedną osobę by uratować inną w najlepszym scenariuszu. Albo by żyć komfortowo, czy nie? To jest przeciwko przysiędze Hipokratesa, którą muszą składać lekarze. To jest zło, samo w sobie, ale nie o charakterze religijnym u korzeni, nie, to jest ludzkie zło. I tak, oczywiście, jak w wypadku każdego ludzkiego zła, każde zabójstwo wymaga potępienia. Z drugiej strony unikanie ciąży nie jest złem absolutnym. W niektórych wypadkach, jak tym, tym który wspomniałem jeśli chodzi o błogosławionego Pawła VI, to było jasne. Zachęcałbym również lekarzy by robili wszystko co w ich mocy by znaleźć szczepionki przeciw tym dwóm rodzajom komarów, które roznoszą tę chorobę. Nad tym trzeba pracować.”

[pytanie o nagrodę Karola Wielkiego, rozpad Europy w związku z kryzysem strefy euro i uchodźców]

“Najpierw, o nagrodzie Karola Wielkiego. Mam w zwyczaju nie przyjmować nagród ani godności, nigdy, nie z powodu pokory, ale ponieważ ich nie lubię. Może to nieco szalone, bo dobrze je mieć, ale ja po prostu ich nie lubię. Ale w tym wypadku, nie powiem że zostałem zmuszony, ale przez święty teologiczny upór kardynała Kaspera, ponieważ został on wybrany, wyznaczony przez Aachen żeby mnie przekonać. I powiedziałem tak, ale w Watykanie. I powiedziałem że ofiaruję ją Europie, jako ozdobę Europy, nagrodę aby Europa mogła dokonać tego czego pragnąłem w Strasburgu: aby przestała być “babcią Europą” lecz [była] “matką Europą”.
Po drugie, czytając pewnego dnia wiadomości o tym kryzysie i tak dalej – czytam niewiele, jedynie rzucam okiem na jedną gazetę – nie wymienię jej by nie budzić zazdrości, ale jest znana! Zaledwie 15 minut, potem dostaję informacje z Sekretariatu Stanu i tak dalej. I było tam jedno słowo, które mi się spodobało, nie wiem czy poprą to czy nie, ale to było “założenie na nowo Unii Europejskiej”. Myślałem o wielkich ojcach, ale gdzie jest dziś Schuman, Adenauer, wielcy, którzy po wojnie założyli Unię Europejską. Podoba mi się ta idea założenia na nowo Unii Europejskiej, może da się to zrobić, bo Europa – nie powiem że jest unikalna, ale ma siłę, kulturę, historię, która nie może zostać zmarnowana i musimy zrobić wszystko żeby Unia Europejska miała siłę i inspirację by mogła iść naprzód. Tak właśnie myślę.”

[pytanie o miłosierny Kościół i przebaczenie dla mordercy, ale nie rozwodnika w ponownym związku – dziennikarka z USA]
“Podoba mi się to pytanie! Na temat rodziny przemówiły dwa synody. Papież przemawiał cały rok na katechezach środowych. Pytanie jest prawdziwe, bardzo dobrze ujęte. W post-synodalnym dokumencie, który zostanie opublikowany, być może przed Wielkanocą – zbiera on wszystko co synod – w jednym z rozdziałów, bo jest wiele – mówił o konfliktach, zranionych rodzinach i duszpasterstwie zranionych rodzin. To jeden z przedmiotów troski. Innym jest przygotowanie do małżeństwa (…) Na przykład, już tego nie ma, ale parę lat temu w mojej ojczyźnie był zwyczaj nazywany ‘casamiento de apuro,’ małżeństwo w pośpiechu ponieważ miało urodzić się dziecko, aby ochronić honor rodziny w społeczeństwie. Nie był to wolny wybór i wiele razy działo się tak że małżeństwo było nieważne. Jako biskup zabroniłem moim księżom tych praktyk. Powiedziałbym by kapłani, kiedy coś takiego się działo, pozwolili by dziecko się urodziło, by pozostali narzeczonymi, a kiedy poczuli że mogą to ciągnąć przez resztę życia, wtedy by mogli pójść dalej. Są braki na tym polu. (…)
Jeszcze jedna interesująca rzecz ze spotkania z rodzinami w Tuxtla. Była tam para, ponownie zaślubiona w nowym związku włączona w duszpasterskie ministerium Kościoła. Słowem kluczem użytym przez synod, które tu podejmę ponownie jest “integracja” w życie Kościoła, zranionych rodzin, małżeństw ponownych, etc. Ale wszyscy powinni pamiętać pośród tego o dzieciach. Są one pierwszymi ofiarami, zranione, w warunkach biedy, pracy, etc.”

[czy to znaczy że mogą przyjmować Komunię – ta sama dziennikarka]
“To ostatnia rzecz. Integracja w Kościele nie oznacza przyjmowania Komunii. Znam żonatych/zamężnych katolików w ponownym związku, którzy chodzą do Kościoła, chodzą raz lub dwa razy w roku i mówią chcę Komunię, jak gdyby połączenie w Komunii było nagrodą. Jest praca na rzecz integracji, wszystkie drzwi są otwarte, ale nie możemy powiedzieć “od teraz mogą mieć Komunię”. To byłoby także ciosem dla małżeństwa, dla tej pary, ponieważ nie pozwoliłoby im postępować na tej ścieżce integracji. A tych dwoje [z Tuxtla] było szczęśliwych. Użyli bardzo pięknego wyrażenia: nie otrzymujemy Komunii Eucharystycznej, ale otrzymujemy komunię kiedy odwiedzamy szpitale, i w tym, i w tamtym. To jest ich integracja. Jeśli jest coś więcej, Pan im powie, ale to jest ścieżka, droga.”

[pytanie o korespondencję Jana Pawła II z Anną Teresą Tymieniecką i ich relacje]
“Wiedziałem wcześniej o tej przyjaźni między św. Janem Pawłem II a tą filozof, kiedy byłem w Buenos Aires. To była znana sprawa. Znane są też jej książki. Jan Paweł II był niestrudzonym człowiekiem. Następnie, powiedziałbym że mężczyzna, który nie wie jak wejść w przyjaźń z kobietą – nie mówię tu o mizoginistach, bo są chorzy – taki mężczyzna jest człowiekiem, któremu coś brakuje. I z mojego własnego doświadczenia, w tym przypadków, gdy proszę o radę, proszę współpracownika, przyjaciela, także chcę wysłuchać opinię kobiety, ponieważ posiadają one takie bogactwo. Patrzą na sprawy w inny sposób. (…) Przyjaźń z kobietą nie jest grzechem. To przyjaźń. Romantyczna relacja z kobietą, która nie jest twoją żoną, to jest grzech. Rozumiecie? Ale papież jest człowiekiem. Potrzebuje także wkładu kobiet. I papież także ma serce, które może wejść w zdrową, świętą przyjaźń z kobietą. Istnieją święci przyjaciele – Franciszek i Klara, Teresa i Jan od Krzyża – więc nie bądźcie przerażeni. Ale nadal kobiety nie są stosownie doceniane, nie rozumiemy dobra jakie kobieta czyni w życiu kapłana i kościoła w sensie rady, pomocy, zdrowej przyjaźni.”

[kolejne pytanie o włoską legislację dotyczącą związków między osobami tej samej płci – czy dokument KDW z 2003 nadal obowiązuje i jak powinni zachować się katoliccy parlamentarzyści, a także o dialog z islamem sunnickim]
“Ks. Ayuso pojechał w zeszłym tygodniu do Kairu aby spotkać się z przybocznym imama i imamem. Ks. Ayuso jest sekretarzem kard. Taurana z Papieskiej Rady do spraw Dialogu Międzyreligijnego. Chcę się z nim [imamem] spotkać. Wiem, że on też tego pragnie. Szukamy sposobu, zawsze przez kard. Taurana, ponieważ to jest droga, ale osiągniemy cel.
Co do drugiej kwestii – nie przypominam sobie tego dokumentu Kongregacji Doktryny Wiary z roku 2003 zbyt dobrze, ale każdy katolicki parlamentarzysta musi głosować zgodnie ze swym dobrze uformowanym sumieniem. Powiem jedynie tyle. Uważam że to wystarczy ponieważ – mówię dobrze uformowane, bo sumienie nie jest tym czym mi się wydaje (…) Co do ludzi tej samej płci, ponawiam to co powiedziałem podczas podróży do Rio di Janeiro [m.in. “jeśli ktoś jest gejem i szuka Boga, kim jestem aby go sądzić”? w2.vatican.va/…/papa-francesco_…]. To jest z Katechizmu Kościoła Katolickiego.”

Advertisements
This entry was posted in Jorge Mario Bergoglio, Rewolucja SW II. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s