Kim jest ks. Ingo Dollinger?

W nawiązaniu do relacji ks. Dollingera Kard. Ratzinger o Fatimie: “Istnieje więcej niż to co opublikowaliśmy” wg relacji ks. Dollingera

i dementi z ust rzecznika Watykanu ks. F. Lombardiego SJ by Benedykt XVI rozmawiał z ks. Dollingerem o ujawnionym tekście tajemnicy fatimskiej, a także pytań w poprzednim wątku o sylwetkę ks. I. Dollingera zamieszczam poniżej fragmenty artykułu dotyczącego jego drogi kapłańskiej (całość w linku źródłowym na końcu):

(…) W czerwcu miałam szczęście współpracować z osobistym sekretarzem ks. Dollingera (…) aby zebrać więcej informacji o jego życiu i dziele. Początkowo zamierzaliśmy współpracować by napisać trochę więcej o kwestiach dotyczących Fatimy, pozostawionych bez odpowiedzi po oświadczeniu przypisanym papieżowi Benedyktowi. Jednakże po zaprzeczeniu jego relacji przez Watykan, ks. Dollinger przekazał mi następującą informację poprzez e-mail od swojego sekretarza: “Jeśli Rzym temu zaprzeczył, to musimy milczeć i nie podejmować naszej obrony.” (…)

Ks. Dollinger zawdzięcza własne kapłaństwo także istotnemu wpływowi “Resl” – Teresy Neumann z Konnersreuth, niemieckiej stygmatyczki, zmarłej 18 września 1962 roku, który przyszedł w porę. Pewnego dnia I. Dollinger udał się do niej – był to piątek, podczas jednego z jej cierpień pasyjnych – aby poprosić ją by zapytała naszego Pana czy powinien zostać księdzem. (…) Następnego dnia po prostu powiedziała ks. Dollingerowi “powinieneś zostać księdzem”. Ks. Dollinger mówi, że bez takiego potwierdzenia wprost nie ośmieliłby się wykonać tego wspaniałego kroku. (…)

Ks. Dollinger uzyskał bardzo bliskie kontakty z o. Pio, który wkrótce udzielił mu nawet nieograniczonego dostępu do galerii, gdzie sam się modlił. Ks. Dollinger rozmawiał z o. Pio setki razy i często asystował przy jego Mszach świętych. Często również chodził do niego do Spowiedzi, zaś o. Pio asystował przy Mszach odprawianych przez ks. Dollingera. Pewnego razu, w latach 60-tych o. Pio powiedział mu że wrogowie wiary katolickiej uzyskali bardzo wielką władzę na szczytach Kościoła. Kiedy ks. Dollinger po raz pierwszy odwiedził o. Pio i przedstawił się jako don Ingo (był wówczas już kapłanem), o. Pio wiedział jakie było jego drugie imię zanim mu je powiedział: “Joachim”. Szczególną wymową ma to że o. Pio mocno nalegał że Joachim był prawdziwym imieniem ks. Ingo. Kiedy ks. Dollinger odwiedził później dom zapytał matkę o tę kwestię i dowiedział się że naprawdę kapłan, który go ochrzcił, z jakiegoś powodu, nie nadał mu w rzeczywistości na chrzcie imienia “Ingo”, lecz “Joachim”.

O. Pio był bardzo wstrząśnięty kiedy franciszkanie wprowadzili po Soborze Watykańskim II wiele luźnych nowych reguł. Raz powiedział: “gdyby św. Franciszek wrócił na ziemię czy znajdzie choć jednego franciszkanina?” O. Pio pewnego dnia powiedział również ks. Dollingerowi że będzie musiał wiele wycierpieć kiedy będzie w jego wieku. I tak rzeczywiście się stało. (…) Pewnego dnia, w latach 50-tych przyszła do ks. Dollingera młoda 24-letnie kobieta, która poprosiła go aby powiedział o. Pio że pragnie założyć zakon i chce zadać o. Pio siedem pytań. Ks. Dollinger udał się wtedy do o. Pio, myśląc że ta młoda kobieta może być nieco “szalona” i otwarcie powiedział o. Pio co myśli o tej sprawie i przeprosił za kłopotanie go taką prośbą. Jednak o. Pio powiedział “nie mów tak. Ta kobieta pewnego dnia założy bardzo wielki zakon!” Następnie udzielił szczegółowych odpowiedzi na wszystkie jej siedem pytań. Owa kobieta później była nazywana Matka Maria Pia Miari. Założyła żeńską gałąź Franciszkanów Niepokalanej (FFI). Sama Maria Pia Miari stała się duchową córką o. Pio. Zmarła w roku 2011, przeżywszy 43 lat po śmierci o. Pio w roku 1968. Sam ks. Dollinger wspierał później Franciszkanów Niepokalanej. Pomógł im przybyć do Anápolis (Brazylia) i założyć tam klasztor, niedaleko od Uniwersytetu Krzyża św., który sam założył. (…)

Jak wyznaczony przedstawiciel z ramienia Konferencji biskupów niemieckich ks. Dollinger uczestniczył w oficjalnych dyskusjach o masonerii prowadzonych ze zjednoczonymi Wielkimi Lożami Niemiec, które miały miejsce w okresie od 1974 do 1980. Przewodniczącym tej grupy dyskusyjnej był biskup Josef Stimpfle z Augsburga, zaś ks. Dollinger był księdzem z tej samej diecezji, podległym biskupowi

Stimpfle. Był również jego sekretarzem. Dollinger pracował dla biskupa Stimpfle aż do roku 1980 kiedy to Komisja konferencji biskupów niemieckich w sprawie niepokojącej kwestii masonerii w lutym roku 1980 uznała że członkostwo w Kościele katolickim jest całkowicie niezgodne z jakimkolwiek stopniem członkostwa w masonerii. Trochę później ks. Dollinger z własnej inicjatywy udał się do Rzymu w celu ocalenia tego co było możliwe, bowiem nowy Kodeks prawa kanonicznego – promulgowany przez papieża Jana Pawła II wcześniej, w roku 1983 – nie wspominał w ogóle wyraźnie o masonerii, nie potępiał jej już jak herezji, ani nie wprowadzał sankcji ekskomuniki za członkostwo w masonerii.

Wspierając inicjatywę ks. Dollingera biskup Stimpfle dał mu pozwolenie na wyjazd do Rzymu i pozostanie tam tak długo jak to konieczne. Ks. Dollinger przebywał w Rzymie około pół roku. Skontaktował się z prefektem Kongregacji Doktryny Wiary kardynałem Ratzingerem, który również był zaniepokojony sytuacją z masonerią – i razem utworzyli komisję dotyczącą tego tematu. Ta praca doprowadziła do dekretu z listopada 1983 zatytułowanego Declaratio de associationibus massonicis, oficjalnie ogłoszonego i promulgowanego 26 listopada 1983 roku, który stwierdza że wolnomularstwo pozostaje w niezgodności z Kościołem katolickim. Papież Jan Paweł II dał zgodę na ten dekret. Dzięki ks. Dollingerowi ten oficjalny dokument stał się rzeczywistością. Rozmawiał on indywidualnie z każdym członkiem komisji Ratzingera aby ich wszystkich przekonać, przy pomocy swojej ekspertyzy, że masoneria jest naprawdę niezgodna z wiarą katolicką.(…) Ks. Dollinger dał również świadectwo temu że większość członków klubu Rotary jest jednocześnie masonami, podobnie jak w wypadku Lions Club. Był wtedy kardynał, który był członkiem Rotary Club i nie wierzył krytycznym i poważnym ostrzeżeniom ks. Dollingera. Dopiero wtedy kiedy pewnego wieczora na wieczerzy z członkami klubu Rotary, niemal wszyscy obecni członkowie otwarcie przyznali że są jednocześnie członkami masonerii, zrozumiał i w konsekwencji opuścił klub Rotary.

Kiedy ks. Dollinger pracował w niemieckiej komisji zajmującej się kwestią masonerii był świadkiem jak większość z tych masonów, którzy uczestniczyli w tych dyskusjach dopadała poważna choroba, a nawet śmierć. Podejrzewa on, że ponieważ nie odnieśli oni sukcesów w służbie złego i “nawróceniu” katolików, zostali ukarani przez złego. (Być może w toku rozmów niektórzy z nich ujawnili ponadto zbyt wiele masońskich sekretów i zostali ukarani). Na przykład Ludwig-Peter, Freiherr von Pölnitz z Aschbach, mistrz loży masońskiej Quatuor Coronati (Cztery koronowane głowy) z Bayreuth – jeden z uczestników dyskusji – zadzownił później do ks. Dollingera, prosząc go o wizytę, gdyż w jakiś sposób dowiedział się że umrze w ciągu czterech tygodni. Dokładnie cztery tygodnie później zmarł. Z czasem ten rodzaj pracy stał się niebezpieczny dla ks. Dollingera i najprawdopodobniej dlatego został następnie wysłany do Brazylii aby uzyskał pewien dystans od grożącego niebezpieczeństwa. To w roku 1983 ks. Dollinger założył najpierw uniwersytet Institutum Sapientiae w Anápolis. (…) Niestety podczas pobytu w Brazylii nabył przewlekłą chorobę dlatego w roku 2004 wrócił na stałe do Niemiec.

Kiedy 26 czerwca 2000 ks. Dollinger przeczytał i usłyszał co Watykan opublikował ostatecznie jako pozostałą Trzecią Tajemnicę Fatimską był bardzo przygnębiony i głęboko wstrząśnięty z powodu niekompletności przekazu [z czego zdał sobie sprawę z powodu wcześniejszej rozmowy z kard. Ratzingerem o treści Trzeciej Tajemnicy]. Przybył specjalnie do Rzymu z Niemiec aby być obecny na publicznym ogłoszeniu Tajemnicy. Usłyszawszy treść ujawnionego tekstu udał się zaraz – ze swoją dobrze znaną spontanicznością – do bazyliki św. Piotra aby porozmawiać osobiście z kard. Józefem Ratzingerem o ujawnionych właśnie słowach przekazu. Odmówił również dodatkową modlitwę o możliwość spotkania i rozmowy z kard. Ratzingerem w zakrystii sam na sam. Po Mszy w bazylice św. Piotra udał się zatem do zakrystii kardynalskiej i spotkał kard. Ratzingera – który był sam i w trakcie przebierania szat – i od razu rozpoczął rozmowę o właśnie ujawnionej Trzeciej Tajemnicy. Ks. Dollinger pozdrowił kard. Ratzingera (…) i powiedział mu że to co właśnie zostało ogłoszone tego dnia to nie może być wszystko. Wiedział że kard. Ratzinger nie skłamie bo był tak szczery. Ostatecznie kard. Ratzinger przyznał: “owszem, istnieje coś więcej” i opuścił w pośpiechu zakrystię – w wielkim pośpiechu – jakby uświadomił sobie że powiedział zbyt wiele. Jak tylko ks. Dollinger wrócił do Niemiec od razu zrelacjonował wszystko co się wydarzyło swojemu sekretarzowi, który pamięta bardzo dobrze, w szczegółach, całą opowieść. Mimo to ks. Dollinger bardzo szanuje papieża Benedykta. Mówi że był i nadal jest człowiekiem Kościoła. Zrobił wszystko co mógł aby wprowadzić to co było możliwe do wprowadzenia. Jak uważa ks. Dollinger Benedyktowi ostatecznie się nie powiodło z powodu intryg i braku charakteru u wielu czołowych książąt Kościoła i dlatego ostatecznie abdykował. (…) W swojej parafii ks. Dollinger przywrócił balaski i publicznie zawsze odprawiał Mszę przy głównym ołtarzu, w Novus Ordo, w wersji z Kanonem rzymskim. Jednak prywatnie zawsze odprawiał Mszę według tradycyjnego rytu gregoriańskiego wg Mszału Rzymskiego z roku 1954.

opr. za:

www.onepeterfive.com/profile-the-lif…

(tłum. własne – zmieniono tytuł doktorski I. Dollingera na “tytuł” duchowy – ks.)

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s