Bp Galarreta (SSPX) o sytuacji w Kościele i warunkach Rzymu

Kazanie bp A. de Galarrety na święceniach kapłańskich w Bractwie św. Piusa X w Winonie, USA, święto Najświętszego Serca Pana Jezusa, 03.06.2016 – fragment:
“(…) Liberalny, modernistyczny duch, który przeniknął do Kościoła, przeciwstawił się Naszemu Panu i jego działaniu. Nasz Pan jest Drogą, zaś wolność religijna rozbija królowanie Chrystusa w społeczeństwach. Kościół jest jedyną drogą zbawienia, a modernistyczny duch relatywizuje powyższe, prowadząc do religijnego indyferentyzmu. Sytuacja w Kościele jest czytelna: istnieje doktrynalny, dogmatyczny relatywizm, który z kolei prowadzi do relatywizmu moralnego i skutkuje akceptacją oraz propagowaniem grzechu, zgorszenia. Czytelnym przykładem tego jest kwestia Komunii dla rozwiedzionych w tak zwanych “ponownych małżeństwach”. Pojawiło się nowe podejście w Kościele dotyczące tych związków faktycznych, a nawet związków nienaturalnych. Niewyobrażalna sytuacja, bezpośrednio sprzeciwiająca się Naszemu Panu jako Życiu, Prawdzie i Drodze.
Jeśli władze kościelne dotarły do punktu, w którym zło nazywane jest dobrem, stało się to dlatego, że najpierw nazwały błąd prawdą. Wszystko to się łączy – pomiędzy tymi rzeczami występuje spójność, logika, związek przyczynowy. Pan nasz nauczył nas, że drzewo poznaje się po owocach, a dobre drzewo daje dobre owoce. Dlatego też jeśli owoc jest gorzki, zepsuty, nakłania do grzechu, wtedy z pewnością drzewo, z którego pochodzi jest złym drzewem. A jeśli drzewo jest złe to dlatego że złe było nasienie.
Problem, którym żyjemy dziś w Kościele polega na tym żw nie tylko skutki, ale całość posoborowia jest złym drzewem i praktycznie całość ta zawarta jest w swym nasieniu,
Drugim Soborze Watykańskim. Jeśli dziś staje przed nami zgorszenie związane z Komunią dla rozwodników “w ponownych małżenstwach”, to powyższe jest skutkiem legislacji i praktyki posoborowia, która dopuściła zniekształcenie celów małżeństwa, osłabiła nierozerwalność oraz wprowadziła personalizm poprzez wykoncypowanie nowego dobra związanego z małżeństwem: osobistego dobra małżonków.
Wszystkie te doktryny, które od lat wchodzą do Kościoła są zawarte w Soborze, w Gaudium et Spes, które ustanawia te zasady. A kiedy obecny papież na te wszystkie rzeczy pozwala, stanowi to jedynie homogeniczne rozwinięcie błędu. Tymczasem, jesteśmy zdumieni brakiem ogólnej reakcji w Kościele przeciw tym kwestiom, że nie powstała żadna grupa biskupów ani kardynałów, która publicznie przeciwstawiłaby się temu zgorszeniu. To pokazuje wagę [problemu] modernizmu, który przede wszystkim rozbraja, sprawia że przeciwciała znikają.
Podczas, gdy pojawiają się pewne symptomy poprawy, pewne rozluźnienie tego ducha, co do nas sytuacja nie ulega zmianie: abyśmy zostali uznani musimy przyjąć soborowe nowinki… Niedawno papież Franciszek poczuł się w obowiązku skorygować słowa bp Pozzo, oświadczając że uznanie FSSPX jest możliwe, ale jedynie za uprzednim uznaniem Soboru Watykańskiego II, albowiem posiada on swoją wartość. Przełożony bp Pozzo, kardynał Mueller wyjaśnia, że aby być katolikiem należy akceptować papieża i Sobór – że wolność religijna, ekumenizm, etc. są doktryną, wspólną doktryną, doktryną wiary. Porównuje powyższe z kwestią Zmartwychwstania Naszego Pana, prawdą wiary, która nie została nigdy wyraźnie zdefiniowana. I konkluduje mówiąc że żądanie uznania
Soboru nie jest żądaniem nieracjonalnym i nie powinno być przeszkodą nie do przejścia dla
SSPX. W rzeczywistości takie uznanie poprowadzi nas do “pełnej łączności”, łączności w błędzie. Jest czytelne że warunek stanowi uznanie Soboru i posoborowia.
Dlatego też jest jasne, że walka trwa. Jak powiedział nasz przełożony bo Fellay jeśli mamy wybierać wiara czy kompromis, wybór został już dokonany – żadnego kompromisu. Bóg oczywiście może zmienić uwarunkowania, umieścić nas w innej sytuacji i to jest naszą usilną nadzieją. Ale rzeczywistość jest jaka jest. (…)
Istnieje podwójna świętość i wynagrodzenie, sprawiedliwości i miłosierdzia, zaś kapłan musi się ofiarowywać razem z Naszym Panem za zbawienie ludzi i jako wynagrodzenie. Nasz Pan sam dał apostołom tę złotą zasadę kiedy powiedział: “poświęcam się dla nich aby zostali uświęceni w Prawdzie.” To powinno być nasze podejście do członków rodziny Kościoła, hierarchii. To jest lekarstwo na te błędy i słabości, które opisujemy. Mamy klucz, w naszym prawdziwym utożsamieniu się z kapłańskim Sercem Jezusa. Jak mówi św. Jan musimy wierzyć w miłość, miłość Naszego Pama, musimy ufać w potężną pomoc Jego łaski. Musimy odpowiadać miłością na miłość, swoim darem na [Jego] dar, swoją ofiarą na [Jego] ofiarę. To jest droga odkupienia i odnowy. Udajmy się do Niepokalanego Serca Maryi, serca Matki, pełnego miłości, dobroci, miłosierdzia, stałości i cierpliwości. bo taka jest miłość matczyna. A Jej serce stanowi najpewniejszą, najdoskonalszą i najkrótszą drogę do Najświętszego Serca Jezusa.
Amen.”
tłum. za:
tinyurl.com/z9y8m27

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s