Abp G. Gänswein: po 11 lutego 2013 papiestwo już nie jest takie same

Bardziej interesujące fragmenty relacji E. Pentina (źródło i całość: www.ncregister.com/…/archbishop-gaen…
z wypowiedzi abp Gaensweina na prezentacji nowej książki Roberto Regoliego (Oltre la crisi della Chiesa. Il pontificato di Benedetto XVI) o pontyfikacie Benedykta XVI, która odbyła się w Rzymie 20 maja b.r.:
“(…) Abp Gaenswein powiedział również że papież Franciszek i Benedykt nie są dwoma “rywalizującymi” ze sobą papieżami, lecz reprezentują jedną “poszerzoną” posługę Piotrową z “członkiem aktywnym” i “oddającym się medytacji”. Abp Gaenswein, który pełni podwójną funkcję osobistego sekretarza papieża emeryta oraz prefekta domu papieskiego powiedział że Benedykt nie porzucił papiestwa tak jak papież Celestyn V w XIII wieku lecz raczej pragnął kontynuować swą posługę Piotrową w bardziej właściwy sposób z uwagi na swą słabość. “Dlatego, od 11 lutego 2013, urząd papieski nie jest już taki sam jak wcześniej” powiedział [arcybiskup]. “Jest i pozostaje fundamentem Kościoła katolickiego, a jednak jest fundamentem, który Benedykt XVI w sposób głęboki i trwały przemienił poprzez swój wyjątkowy pontyfikat.” Odnosząc się do pontyfikatu Benedykta jako papieża abp Gaenswein powiedział że choć [Benedykt] był “klasycznym homo historicus”, człowiekiem Zachodu par excellence, który jak nikt inny uosabiał bogactwo tradycji katolickiej”, jednocześnie był “tak odważnym jeśli chodzi o otwieranie drzwi nowego etapu, tego historycznego punktu zwrotnego, który pięć lat temu nikt nie byłby sobie w stanie wyobrazić” (…)
Niemiecki hierarcha w szczególny sposób podkreślić relację Regoliego o “dramatycznym zmaganiu” jakie miało miejsce podczas konklawe roku 2005 między “tak zwaną grupą Soli Ziemi” (nazwaną tak od książkowego wywiadu z kard. Józefem Ratzingerem) która składała się z “kardynałów Lopeza Trujillo, Ruiniego, Herranzy, Ruoco Vareli czy Mediny” oraz ich przeciwników “tak zwaną grupą St. Gallen”, która obejmowała “kardynałów “Danneelsa, Martiniego, Silvestriniego czy Murphy’ego O’Connora” — grupy, którą, jak przypomniał abp Gaenswein, kard. Danneels nazywał żartobliwie “rodzajem stowarzyszenia mafijnego” (…) “Wybór był z pewnością wynikiem bitwy” kontynuował Gaenswein, dodając że “kluczem” do konklawe była homilia kard. Ratzingera o “dyktaturze relatywizmu”, którą wygłosił pierwszego dnia jako dziekan Kolegium Kardynałów. (…)
W swojej wypowiedzi Gaenswein wskazywał “że było wygodne” dla Benedykta by zrezygnował ponieważ “wiedział że tracił siły konieczne do tak ciężkiego urzędu. Był w stanie to uczynić [zrezygnować], ponieważ długo rozmyślał z teologicznego punktu widzenia nad dopuszczalnością przyszłego papieża emeryta. Dlatego to uczynił.” Wychodząc z łacińskiego zwrotu “munus petrinum” – posługa Piotrowa Gaenswein wskazał że słowo “munus” ma wiele znaczeń takich jak “służba, obowiązek, przewodnictwo czy dar”. Powiedział że “przed i po swojej rezygnacji” Benedykt widział swoje zadanie jako “udział w tego typu ‘posługi Piotrowej'”. Jak wyjaśnił Gaenswein “zostawił tron papieski, a mimo to poprzez krok jaki podjął 11 lutego 2013 r. nie porzucił tej posługi” coś “raczej niemożliwego po swym nieodwołanym przyjęciu urzędu w kwietniu roku 2005”. (…) Podkreślił że od wyboru Franciszka nie ma “dwóch papieży, lecz de facto istnieje rozszerzona posługa – z członkiem aktywnym i oddającym się kontemplacji”. Dodał że z tego powodu Benedykt XVI “nie porzucił swego [papieskiego] imienia”, inaczej niż papież Celestyn V, który wrócił do swojego imienia – Pietro da Marrone, “ani białej sutanny. “Dlatego też nie wycofał się również w klasztorne odosobnienie lecz pozostaje w Watykanie – jak gdyby jedynie usunął się o krok na bok by zrobić miejsce swojemu następcy i nowemu etapowi w dziejach papiestwa”. Poprzez ten krok wzbogacił papiestwo “swoją modlitwą i współczuciem w Ogrodach Watykańskich”. Abp Gaenswein powtórzył że rezygnacja Benedykta była “dość odmienna” od tej papieża Celestyna V.
“Nie dziwi zatem” powiedział “że niektórzy postrzegają ją jako rewolucyjną lub jako całkowicie zgodną z Ewangelią, a inni widzą ją jako sekularyzację papiestwa w niespotykany dotąd sposób, jako bardziej kolegialnego i funkcjonalnego czy nawet po prostu bardziej ludzkiego i mniej świętego. A jeszcze inni są zdania że Benedykt XVI poprzez ten krok – mówiąc w kategoriach teologicznych i krytycznych historycznych – prawie zdemitologizował papiestwo.”

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s