Biskup G. Ryś – repozytorium cytatów i linków

Najbliższe wystąpienie G. Rysia już 27.03.2015 r. (Piątek po Niedzieli Męki Pańskiej)

JAKO ŻE OSTATNI DZIEŃ JUDAIZMU MIELIŚMY AŻ DWA MIESIĄCE TEMU…
Biskup Ryś, bp Piotrowski i bp Cisło zapraszają:
biskup-rys.pl/index.php/aktualnosci
www.jankarski.org.pl/images/sim2.jpg
V Kieleckie spotkania chrześcijańsko-żydowskie SIMCHA. W programie m.in. oprócz wykładu G. Rysia i spotkania z G. Rysiem:
– ABC judaizmu – wykład rabina S. Wojciechowicza oraz “Radość szabatu” kolacja szabatowa z udziałem tegoż,
– pokaz filmu i kołysanki w języku jidysz,
– wieczór psalmiczny z udziałem rabina i dominikanina,
– spacer po Polin – Muzeum Żydów Polskich,
– “Radość żydów, radość chrześcijan”,
– wystąpienie Andrzeja Lutra.
Sfinansowali: Urząd Miasta Kielce oraz Joods Humanitair Fonds czyli w zrozumiałym języku: Żydowski Holenderski Fundusz Humanitarny – www.jhf.nl/nl

O dialogu z żydami

Grzegorz Ryś – wykład na rozpoczęcie roku katechetycznego 2014/2015 o judaizmie w relacji z Kościołem jako rzeczywistości ekumenicznej i sprzeczności Evangelii Gaudium w stosunku do dotychczasowego nauczania Kościoła:
tinyurl.com/nustgp3

O braniu przez młode pokolenie katolików odpowiedzialności z Holokaust

wypowiedź bp Rysia do katolickiej i niekatolickiej młodzieży – należy “odwracać to co pamiętamy”:
biskup-rys.pl/…/bgr-20150126-podsumowanie_spotkania-Jezus_i_narod_Zydowski.mp3
Bp Ryś:
– cieszy się z wypowiedzi przedstawiciela strony żydowskiej, że ów jest wdzięczny, bo dzięki Kościołowi Bóg Izraela jest znany na całym świecie,
– cieszy się z wypowiedzi przedstawiciela strony żydowskiej, że tym co nas łączy jest “wiara Jezusa”, tym co nas dzieli jest “wiara w Jezusa” (co jest oczywistą bzdurą, którą mogą kupić jedynie neokatolicy po lobotomii nie wierzący w Bóstwo Jezusa, który nie wierzył, lecz wiedział),
– pracujemy nad “pełnią narodów”, a ta pełnia nie oznacza “że musimy ochrzcić wszystko co się rusza” (śmiech publiczności),
– Kościół w Japonii jest “solą” (i to jest ciekawe stwierdzenie, bo tenże Kościół bardzo bronił się przed neokatechumenatem),
– nawrócenie to zmiana myślenia, do tej zmiany jest potrzebne po stronie katolików: pamięć, która jest czym innym niż historia (zostawcie historię historykom), katolicy zbyt często piszą o historii stosunków polsko-żydowskich, rozmawiajmy o pamięci, my mamy zadane to by odwracać pamięć, tworzyć znaki, które są odwróceniem tego co wynika z historii, np. papież idąc do synagogi w Rzymie odwrócił historię, wcześniej (tj. przed JP II) papież wizytując synagogę przekazywał rabinowi Torę, mówiąc: czytacie a nie rozumiecie,
– nie mówcie o tym co jest potrzebne po stronie żydów, mówcie co jest potrzebne po stronie katolików,
– (trzymając się relacji ks. W. Chrostowskiego) bp Ryś fałszuje wypowiedź Jana Pawła II w rzymskiej synagodze – “jesteście naszymi starszymi braćmi w wierze”
– nie chodzi o to żeby w Auschwitz była akademia i gadające głowy niech mi wybaczy prezydent Komorowski, bo będzie przemawiał ,
– my nieraz oskarżamy żydów, że oni pamiętają, my ich oskarżamy że tworzą tę pamięć, ale tymi, którzy mają pamiętać tak naprawdę to my jesteśmy,
– Ta pamięć oznacza także wzięcie odpowiedzialności. Niektórzy z was mają kilkanaście lat. Możecie wziąć odpowiedzialność za to co stało się lat temu 70? A możecie jej nie brać? Jak jej nie weźmiecie to odwrócicie całą logikę dziejów zbawienia: Chrystus wziął na siebie nasze grzechy. Jak nie chcesz wziąć odpowiedzialności za cudzy grzech, nie? wypadasz z tego nurtu w jakim dokonało się zbawienie. Wypadasz!
– nie można nie brać odpowiedzialności, mówimy o czymś co jest fundamentalne,
– ostatnia rzecz: STANOWCZO ZA RZADKO MODLIMY SIĘ WSPÓLNIE Z ŻYDAMI. SZUKAJCIE TAKICH MOŻLIWOŚCI I TAKICH MIEJSC, GDZIE JEST MOŻLIWA NASZA WSPÓLNA MODLITWA Z ŻYDAMI
 Fragment homilii  na XII Dzień Islamu
“W świetle pierwszego czytania my, chrześcijanie – a większość obecnych w kościele to są chrześcijanie – musimy sobie postawić pytanie najbardziej zasadnicze: na co komu Dzień Islamu w Kościele katolickim? Czy fakt, że islam istnieje i że wokół nas, a także teraz tutaj wśród nas są muzułmanie, ma jakieś znaczenie dla naszego bycia katolikami? Czy niesie jakieś pozytywne, ważne przesłanie dla nas? Czy gdybyśmy się nie zajmowali islamem, gdybyśmy nie przyszli dzisiaj do kościoła, bylibyśmy gorszymi katolikami? Czy nasze przeżywanie i rozumienie wiary bez Dnia Islamu w Kościele katolickim będzie uboższe, czy nie? A jeśli tak, to o co będzie uboższe? Czego będzie brakować naszej wierze? Czego? (…) Szukałem odpowiedzi na te pytania i sięgnąłem do tekstu człowieka, który był już tu przywoływany – Jana Pawła II. W encyklice Redemptoris missio bardzo duży passus, właściwie cały 29 punkt, poświęca on zagadnieniu stosunku Kościoła do innych religii. Papież pisze tak:
Stosunek Kościoła do innych religii określony jest przez podwójny szacunek: „szacunek dla człowieka w jego poszukiwaniu odpowiedzi na najgłębsze pytania życia i szacunek dla działania Ducha w człowieku”. Potem jest zdanie, które Papież pisze z racji na to, że pierwszy Asyż był rozmaicie komentowany, i mówi tak: „Każdą autentyczną modlitwę wzbudza Duch Święty tajemniczo obecny w sercu każdego człowieka”. I dalej: „Duch Święty działa w sercach ludzi i w dziejach narodów, i w kulturach, i w religiach. […] ten sam Duch działa zarówno wtedy, gdy daje życie Kościołowi i pobudza go do głoszenia Chrystusa, jak i wówczas gdy rozsiewa i rozwija swoje dary we wszystkich ludziach i narodach, prowadząc Kościół do odkrywania ich, rozwijania i przyjmowania przez dialog […] jakąkolwiek obecność Ducha należy przyjmować z szacunkiem i wdzięcznością”.
To jest niesamowity tekst, wart długiej medytacji. (…)
Papież mówi o obecności Ducha, o działaniu Ducha w ludziach, narodach, kulturach, religiach. Czy Duch udziela tych darów każdemu dla niego samego? Znacie takiego Ducha Świętego, który działa prywatnie: Masz bułkę, ale tamtemu nie daj, zjedz sobie sam? Od kiedy Duch ma taką naturę? Czy Duch nie jest Duchem jedności i wspólnoty? Czy te dary, które mamy z Ducha Świętego, są także w naszych braciach muzułmanach i w ich religii? Czy one nie są po to, żeby nas łączyć? A Papież jeszcze pisze, żeby odkrywać te dary, jakie Duch rozsiewa w innych ludziach, innych religiach. Odkrywać, rozwijać, przyjmować przez dialog. Nie wiem, jak wy – ja mam się za co bić w piersi. Musiałem wykonać pewną pracę duchową nad sobą. Nie ukrywam, że pod wpływem lektury Papieża zacząłem czytać też Koran. Nie robiłem tego nigdy wcześniej, choć miałem na półce – stał i się kurzył.
A tu jest jeszcze to zdanie, że Kościół ma rozeznawać te dary. Jest jeszcze Ewangelia, której słuchaliśmy (Łk 12, 16-34). Ona podpowiada nieco inny, bardziej konkretny kierunek. W Ewangelii, zwłaszcza w przypowieści, ale też w pouczeniu po niej, duchowy znaczy tyle, co niezdominowany przez pieniądz, przez materializm. Bogacz z tej przypowieści – bo nie każdy bogacz – jest zaprzeczeniem człowieka duchowego. (…) Znalazłem dwie sury, które mogą być komentarzem do tego tekstu Jezusowego. Najpierw 104: W imię Boga Najłaskawszego i Najmiłosierniejszego! Biada każdemu oszczercy, który gromadzi bogactwa, przeliczając je i myśląc, że jego bogactwo uczyni go żyjącym na wieki. Żadną miarą. To jest bohater przypowieści Jezusowej – gromadzi bogactwa i liczy. Myśli, że to mu zagwarantuje życie wieczne.
Potem jest sura 107, która mówi: Widziałeś tego, który odrzuca dzień sądu, który odwraca się od sieroty i nie spieszy się nakarmić ubogiego? Tak biada tym, którzy się modlą, ale ich serca nieobecne są w ich modlitwie. Tym, którzy czynią dobro tylko po to, by być widzianymi przez innych, którzy są niemiłosierni nawet w najmniejszych sprawach.
Nie mam najmniejszej ochoty mądrzyć się na temat Koranu i islamu. Ale mam takie poczucie, że jeśli chodzi o akcentowanie życia „po”, perspektywy wieczności, to islam mówi rzeczy niesłychanie ważne i warte przemyślenia przez chrześcijan. Może nawet niektóre rzeczy stawia ostrzej, konkretniej, mówiąc o tym, że życie ludzkie dzieli się na dwa okresy: na ten „przed” i ten „po” śmierci. I ten „przed” jest czasem próby. (…)
Osobiście przyjmuję ten dzień jako łaskę, bo jakbym nie miał tego dziś robić, to nie musiałbym tego wszystkiego przemyśleć.”www.radawspolna.pl/index_12DzIsl_sprawo_Krakow.html
O warchołach z I Rzeczypospolitej i pierwszym męczenniku
odnowa.przemyska.pl/…/blokada-na-ducha-swietego-bp-grzegorz-rys
W linku znajduje się opowiastka biskupa Rysia dla młodzieży o zrywaniu sejmu za czasów ks. Piotra Skargi (zm. 1612) czyli jednym słowem historyczna bzdura. Przedstawienie męczeństwa św. Szczepana następuje ze znamienną zmianą kolejności wydarzeń z Dz 7, 54-60. U bp Rysia najpierw Szczepan wyrzucany jest za miasto i oprawcy podejmują w “nieobrzezanych sercach” decyzję o ukamienowaniu (“już go zabili w sercu”), a potem Szczepan ma wizję Syna Człowieczego stojącego po prawicy Ojca “witającego” jak mówi G. Ryś męczennika w niebie. W Piśmie Świętym relacja jest odmienna – to opowiedziana wizja Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga jako bluźnierstwo jest powodem “krzyku” Żydów, decyzji o zbrodni i wyprowadzenia Szczepana za miasto na ukamienowanie. Jest to kulminacja Szczepanowego wykładu wobec Sanhedrynu, moment, w którym Żydzi sięgają po kamienie, odrzucając kamień węgielny. I tej esencji Szczepanowego męczeństwa brak zupełnie w linkowanym wykładzie.
O roli Kościoła

“Nie czuję się powołany do tego, by utyskiwać na media. Po Dziedzińcu Pogan jeden z zaproszonych dziennikarzy narzekał, że nikt się nie pokłócił, więc nie ma o czym pisać. Swoją rolę w tej inicjatywie rozumiałem tak: Kościół ma stwarzać miejsce do spotkania, dlatego zadawałem pytania, ale nie brałem udziału w dyskusji. Uważam, że inicjowanie miejsc spotkania ludzi z różnych stron jest wpisane w samo sedno tego, o co w Kościele chodzi.”

Jak wyznał bp Ryś w innym tekście modelowym dla niego “Dziedzińcem pogan” był… Tygodnik Powszechny.
www.ksd.media.pl/…/1483-bp-grzegorz-rys-dziedziniec-pogan

O fikcji nad fikcjami

“(…) Może być tak, że się sami godzimy na jakieś fikcyjne działania. Przykład: mamy niewątpliwie wzrastającą liczbę ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych. Działanie najprostsze jest takie, że gdy stwierdzi się, iż między dwojgiem takich ludzi nie ma żadnych kanonicznych przeszkód, należy zrobić wszystko, by ich do małżeństwa zmusić. Taka pokusa dopada nie tylko księży (a może nawet ich najrzadziej?); ulegają jej także rodzice czy osoby z otoczenia. Tymczasem prawdziwe pytanie jest zupełnie inne: gdzie jest wiara tych ludzi i co w ich wierze znaczy życie w małżeństwie sakramentalnym? Czy w ogóle potrafią swoje życie przeżywać w kategoriach powołania, czyli: co Bóg ode mnie, od nas, od naszej miłości chce? Dopóki nie zejdziemy na ten poziom myślenia, będziemy mniej czy bardziej moralizować i szukać rozwiązań czysto strukturalnych. Może się wówczas okazać, że efektem będzie fikcja nad fikcjami, czyli nieważne małżeństwo.
Wcale nie mówię, że w tej niefikcyjności chodzi od razu o sto procent prawdy. Wtedy byśmy abstrahowali od tego, kim jest człowiek. W każdym z nas jest obszar, na którym zaprzeczamy swoim myśleniem i postępowaniem swojemu chrześcijaństwu — obszar grzechu (…)”
www.opoka.org.pl/…/tp201240_plusy.html

O cytowaniu Marcina Lutra

“Piękny – programowy – obraz. Piękny – programowy – tekst. Napisany przez… Marcina Lutra (“Wielki Katechizm”, cz. IV: O chrzcie).
Czy katolickiemu biskupowi wypada cytować naukę Lutra o chrzcie? A czy wypada jej nie cytować?! Czy chrzest nie jest tym sakramentem, który nas wszystkich – katolików, ewangelików, prawosławnych, członków wolnych Kościołów – łączy nierozerwalnie (!) w jedno ciało?!
(…) Czy rocznica chrztu nie jest nam dana także po to, by ożywić w nas tęsknotę za jednością chrześcijan w Polsce? Czy my – ochrzczeni w różnych Kościołach Polacy (i szerzej: mieszkańcy Polski) – nie jesteśmy dani temu społeczeństwu, by stanowić w nim “jakby sakrament” – tzn. skuteczne narzędzie jedności?! Pójdziemy ku tej rocznicy razem? Czy jako podzieleni “bracia”, opracowujący każdy swoje, ściśle konfesyjne, odrębne obchody?”
tygodnik.onet.pl/…/05gt8

O dniu pamiętnym w Kościele

“Po południu 23 czerwca wydarzyło się w naszym Kościele i w naszej Ojczyźnie coś, o czym powinno się mówić wiele, ale chyba jednak się nie mówi…
Pod “Bramą śmierci” obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau ponad 10 tysięcy ludzi, w tym trzydziestu biskupów (siedemnastu z Polski) i ponad trzydziestu rabinów z całego świata, śpiewało razem po hebrajsku pierwsze i najważniejsze przykazanie: “Szema Israel, Adonaj elohenu, Adonaj ehad”.
Wcześniej rabbi Irvin Yitz Greenberg powiedział, iż 3 300 lat temu Bóg – za pośrednictwem Mojżesza – zaproponował przymierze Narodowi Wybranemu, a 2 tys. lat temu (poprzez Jezusa z Nazaretu) otworzył dostęp do owego przymierza wszystkim narodom świata.
Rabbi David Rosen nawiązywał do tęsknoty, wypowiedzianej blisko półtora wieku temu przez umierającego rabina z Łodzi – tęsknoty za dniem, w którym Żydzi i Chrześcijanie padną sobie w ramiona jak Jakub i Ezaw po wielu latach wzajemnej wrogości i lęku. “To jest ten dzień!” – wołał, podnosząc głos rabbi Rosen, zapewne dając się ponieść niezwykłej emocji. Ale czy tylko jej?”

tygodnik.onet.pl/…/59v5q

Czy do wiary potrzebny jest Kościół?

Intrygujące zwłaszcza od ok. 37:00, gdzie bp Ryś mówi o nowym Kościele na “kontynencie” Internetu.
youtube.com/watch

O znaku sprzeciwu

“Jezus nie jest znakiem sprzeciwu (…) To znak, który wywołuje sprzeciw” Czyli jak namieszać ludziom, którzy nie czytają św. Łukasza (2,34 i 12,51 w szczególności)
www.youtube.com/watch
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1641,bp-rys-jezus-nie-jest-znakiem-sprzeciwu.html

O synodzie dotyczącym rodziny i małżeństwa

“ARTUR SPORNIAK: Czy w efekcie prac Synodu Magisterium Kościoła zrezygnuje np. ze szczegółowego wyliczania norm moralnych, sprawy etyki małżeńskiej zostawi sumieniu małżonków?Z ogłoszonej przed Synodem ankiety wynika, że np. decyzja o złu antykoncepcji jest niezrozumiała.

BP. GRZEGORZ RYŚ: Nie. Chodzi jedynie o pokazanie, iż dotychczas nauczanie moralne było niezrozumiałe dlatego, że było oparte na niezrozumiałej koncepcji prawa naturalnego (…)
Do katolickich małżonków docierał dotychczas precyzyjny komunikat: nawet w trudnych sytuacjach macie zrezygnować ze współżycia, jeśli nie możecie zdecydować się na pełny i „otwarty na życie” (czyli nieubezpłodniony przez was) stosunek seksualny. Taka „otwartość” oczywiście jest niezrozumiała. Od razu zatem mówimy o zastosowaniu, a nie pytamy ani o to, skąd, ani po co, ani dlaczego. Tak nas Magisterium nauczyło. I właśnie z tego Synod chce dokonać odwrotu i daj nam, Panie Boże.

“Zgadzam się, że wciąż mamy kłopoty z językiem. Dałem „Instrumentum laboris” do przeczytania znajomemu małżeństwu. Zwróciło mi uwagę, że np. oskarżanie małżonków, którzy przez lata starają się o dziecko, iż myślą w kategorii „prawa do dziecka”, jest niedopuszczalne i grubiańskie. Dobrze, że zaczynamy w Kościele to rozumieć. Duszpasterska rewolucja ma m.in. wskazać obszary, w których zachowujemy się jak słoń w składzie porcelany. Chodzi o zmianę wrażliwości.
Także wobec osób homoseksualnych?
W „Instrumentum laboris” napisane jest, że Kościół będzie się zawsze sprzeciwiał uznaniu związków homoseksualnych za małżeństwa i prawnie przyznanej adopcji dzieci parom homoseksualnym. Ale jest też napisane, że jeśli taka para prosi o chrzest dla dziecka, należy go udzielić, czyniąc wszystko, żeby pomóc tej parze, tak jak każdej innej, wychować to dziecko po chrześcijańsku. Czyli nie ma stwierdzenia, że ludzie, którzy żyją w stałym związku homoseksualnym, nie są w stanie wychować dziecka po chrześcijańsku (!!!!). Ukazane jest, że mają trudność, ale inni też mają inne trudności. Tak jak się innym pomaga w wychowywaniu dzieci, tak tym też należałoby pomóc, i to jest zadanie wspólnoty.
Myślę, że akurat ten fragment daje do myślenia: zapowiada rewolucję. Dawniej mówiło się: tworzycie sytuację nie do zaakceptowania, radźcie sobie sami. Teraz to się zmienia: owa „sytuacja nie do zaakceptowania” staje się wyzwaniem pastoralnym. Chrzci się przecież dzieci z kolejnego, choćby piątego małżeństwa, a trudno piąte małżeństwo nazwać sytuacją normalną. Widać, jak bardzo jest już zmieniona wrażliwość, ale zarazem o jak trudnych tematach mówimy.”

http://tygodnik.onet.pl/wiara/kosciol-czeka-zmiana-wrazliwosci/kh5y8

Rewelacje o rzymskich męczennikach i Inkwizycji

“Inkwizycja Hiszpańska ma na swym koncie więcej ofiar niż Rzym zabił chrześcijan.”
“Dla mnie przykładem dającym wiele do myślenia jest Tomasz Morus. Poniósł on śmierć w obronie własnego sumienia, na pewno był człowiekiem ewangelicznym i on właśnie, jako kanclerz Anglii uważał, że herezję można karać śmiercią. Co to oznacza? Że Ewangelię zawsze czyta człowiek jakoś uformowany, wychowany w określonym środowisku, na takim a nie innym uniwersytecie, w takim a nie innym rozumieniu prawdy. Każdy z nas, kiedy sięga po tekst ewangeliczny, ma jakieś przedrozumienie. Rozumiemy Ewangelię w taki a nie inny sposób. To nieraz jest bardzo bolesne, że do zrozumienia prawd najbardziej oczywistych Kościół musi się przebijać przez 20 wieków. Jest to też jakąś miarą grzechów ludzi Kościoła. Trzeba było doczekać XX wieku i nowoczesnej biblistyki, żeby przełamać fundamentalistyczne czytanie Biblii, jakie było normą w Kościele, jeszcze dziewiętnastowiecznym”
i wiele innych podobnie “intrygujących” wypowiedzi (m.in. że korzenie inkwizycji sięgają wieku IV)

http://www.katolik.pl/rozmowa-o-inkwizycji,55,416,cz.html

O “apostole” z Talmudem na ustach tj. dr honoris causa KUL – Kiko Arguello
“Kiko Argüello jest jednym z najbardziej dynamicznych świadków (wręcz dowodów!) trwającej w Kościele nieustannie Pięćdziesiątnicy – jest jednym z najskuteczniejszych „tłumaczy” Soboru Watykańskiego II na język konkretnej rzeczywistości eklezjalnej. W dobitny sposób pokazuje, jak to, co prawdziwie chrześcijańskie harmonijnie schodzi się z tym, co jest najgłębiej ludzkie.”
gosc.pl/…/1610252.Recenzja-wniosku-o-nadanie-Kiko-Arg-ello-doktoratu-h-c-bp-Rys

O A. Michniku, Tischnerze i personalizmie

“Znakomity i inspirujący wywód Adama Michnika chciałbym opatrzyć dwiema glosami. (…)
W Kościele – dla którego takie pojęcia jak ”pamięć” czy ”tradycja” są równie ważne jak dla każdego narodu – zapewne nie bez powodu mówi się od dłuższego czasu o tworzących go dziś ludziach jako o ”pokoleniu bez ojców”. Nie mają poczucia ciągłości; raczej przekonanie, że wszystko się od nich dopiero zaczyna. Odpowiedzi udzielane w poprzednich pokoleniach niewiele ich obchodzą. (…)
Pokolenie niezdolne do pamięci jest pokoleniem bez przyszłości, bo nie jest w stanie (!) dojrzewać – zatrzymało się na etapie infantylnego postrzegania rzeczywistości i oceniania własnych postaw bardziej w kategoriach wstydu niż wedle właściwych dojrzałemu człowiekowi kategorii odpowiedzialności i winy. Jeśli bowiem rozumiem siebie samego jako istotne i odpowiedzialne ogniwo w długim łańcuchu tradycji – jeśli postrzegam swój własny świat (dom, środowisko, sąsiedztwo, pracę, małą i dużą Ojczyznę) jako dziedzictwo po ojcach, to – zaprzepaściwszy je – odkrywam w sobie poczucie winy względem nich. Zmarnowałem i sponiewierałem to, nad czym oni wiekami się natrudzili – co przejęli i pomnożyli. Jestem winny!
Natomiast w sytuacji braku takiego punktu odniesienia jego miejsce w moim życiu zajmuje nierzadko kryterium akceptacji (lub jej braku) ze strony grupy, wśród której funkcjonuję. Grupa mnie akceptuje, jeśli ”się nie wychylam” – nie odbiegam od niej za bardzo, by nie zasłużyć na miano ”dziwaka”.”

“W polskim Kościele obecnie ”działa” ponad 300 różnych wspólnot, stowarzyszeń, ruchów eklezjalnych, duszpasterstw itd. (niektóre liczą po kilkadziesiąt tysięcy ludzi, jak np. Oaza, Droga Neokatechumenalna czy wspólnoty Odnowa w Duchu Świętym) zaangażowanych ściśle w nową ewangelizację – a więc w docieranie z Ewangelią do tych, którzy – choć ochrzczeni – porzucili chrześcijańskie praktyki. (…)
Kluczem do ewangelizacji jest więc PERSONALIZM. W tym sensie nurt ewangelizacyjny w Kościele jest zasadniczą kontynuacją Soboru Watykańskiego II, dla którego personalizm – między innymi w refleksji (wtedy biskupa) Karola Wojtyły – stanowił paradygmat podstawowy! Tu także jest miejsce na poważne i twórcze spotkanie tego nurtu z tym doświadczeniem Kościoła, które najwyraźniej Adamowi Michnikowi jest najbliższe, a które można opisać kluczami: ”Znak”, ”Więź”, KIK, Laski, ks. Tischner itd. Na razie to spotkanie jest ciągle przed nami.”

tinyurl.com/m8g7xpc

O nauczaniu przyszłych księży przez luteran

“Rozmowa jest stawaniem w prawdzie. Najlepiej to widać na przykładzie dialogu międzyreligijnego. Ja mogę powiedzieć klerykom, na czym polegała nauka Lutra, ale wolę, żeby zrobił to proboszcz luterański, bo on w imię jakiejś poprawności niczego nie będzie udawał, za to lepiej wyjaśni, o co Lutrowi chodziło, i będzie wychodził z własnej tradycji.”
gosc.pl/…/2

O błądzącym Kościele

“Kościół potrzebuje dzisiaj pracy nad swoją pamięcią, po to, by wiedział czego ma bronić jako elementu niezmiennego, a co jest jedynie tradycją i w związku z może ulegać przemianom. Ważne, by wszyscy zdali sobie sprawę, że Kościół, ponieważ składa się z ludzi, nieustannie się zmienia, ma swoją historię, czasem błądzi, ale stale dojrzewa”
mateusz.pl/…/rys-celibat.htm

O dialogu z gender

“Czy cokolwiek wynika choćby z dwóch zdań, tak chętnie cytowanego przez wszystkich papieża Franciszka, zaczerpniętych na gorąco z adhortacji „Evangelii gaudium”: „Kościół jest powołany, by być na służbie trudnego dialogu” (p. 74); „Dialog jest czymś znacznie większym niż komunikowanie prawdy” (p. 142)? Co zrobić z papieską zachętą do „gotowości do dialogu, cierpliwości, ciepła i przyjęcia wolnego od osądu” (p. 165)?
tygodnik.onet.pl/…/vd58e

O polskiej pobożności

“To, co widoczne, wymierne, u nas jest zawsze wspaniałe. Ale od kuchni wychodzi masa dziadostwa. Poczytajcie Pamiętniki Paska. Ostatni rozdział jest o tym, jak Pasek przez kilka dni był nieprzytomny, co nazwał “chorobą z przepicia”. Tak się biedak schlał, że stracił przytomność na kilka dni. Kiedy się obudził – a była to wigilia któregoś ze świąt maryjnych – żona chciała mu dać zupę na maśle, a wtedy on się oburzył, że mu w dzień postu taką zupę daje. Post trzeba zachować! To, że się spił do nieprzytomności, to nie problem – tego nikt nie widzi, ale post trzeba zachować, bo to widzą wszyscy i co powiedzą? Taka jest polska pobożność”

http://zylka.blog.deon.pl/2014/10/28/biskup-napisal-ksiazke-ktora-boli/

O reformie Kościoła

“(…) W grupie ośmiu różnych liderów kościelnych wspólnie błogosławiliśmy ludzi. Błogosławiliśmy ludzi nie osobno: jako biskup katolicki, a obok emerytowany biskup anglikański i pastor prezbiteriański, tylko jako przedstawiciele jednego ciała Kościoła, który ostatecznie jest podmiotem ewangelizacji.”
tygodnik.onet.pl/…/fjz8c

O odwracaniu pamięci i przełomowej wizycie w synagodze

“Do rzymskiej synagogi papieże jeździli wcześniej, z reguły w Wielki Piątek, nie po co innego, tylko po to, by rabin pokazał Torę papieżowi wobec całej zgromadzonej wspólnoty, a papież mu ją odebrał i oddał, mówiąc „czytacie i nie rozumiecie”. No więc, jeśli taka była historia wizyt papieskich w rzymskiej synagodze i teraz dochodzi do takiej wizyty jak ta Jana Pawła II, to jest to znak, który odwraca pamięć.”
www.miesiecznik.znak.com.pl/…/pojednanie-tozsamoscia-kosciola

O ABC i kursie po patronatem MSZ

“Instytut Teologii Fundamentalnej, Ekumenii i Dialogu Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, Międzynarodowe Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu zapraszają na roczny kurs „ABC relacji chrześcijańsko- i polsko-żydowskich”, organizowany w roku akademickim 2014-2015 na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Kurs obejmuje unikalny cykl wykładów monograficznych oraz zajęć i warsztatów prowadzonych na terenie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau. (…)
Szkolenie kierujemy do: studentów, doktorantów, nauczycieli i edukatorów, duszpasterzy, katechetów, przewodników turystycznych, pracowników muzeów i innych instytucji kultury, mediów oraz wszystkich osób zainteresowanych powyższą tematyką.”
http://upjp2.edu.pl/download/programy/plakat_abc_14_15.jpg
www.jewish.org.pl/…/6501-nabor-na-kurs.html

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s