Memorandum rabiego Heszela z roku 1962

W uzupełnieniu cyklu memorandów okołosoborowych ze strony żydowskiej z lat 1962-64 opisywanych w poprzednich odcinkach, zamieszczam poniżej opis i cytaty z memorandum rabina A. J. Heszela skierowanego do kard. Augustyna Bei w maju 1962 roku.

Heszel swoje memorandum rozpoczyna od następujących słów: “Z pokorą i w duchu oddania nadal żywemu przekazowi proroków Izraela rozważmy doniosły problem, który staje przed nami jako dziećmi Bożymi.”

Jak pisze dalej Heszel “zarówno judaizm, jak i chrześcijaństwo żyją w pewności, że rodzaj ludzki jest w potrzebie ostatecznego zbawienia, że Bóg jest zaangażowany w dzieje człowieka, że w relacjach między człowiekiem a człowiekiem Bóg jest ważny, że upokarzanie człowieka jest zniewagą dla Boga, że nikczemność złego uczynku jest niepomiernie większa niż jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić.” Tu Heszel cytuje Księgę Przysłów “Kto ciemięży ubogiego, lży jego Stwórcę, czci Go ten, kto się nad biednym lituje” (14,31)

Następnie we wstępie Heszel daje charakterystykę “proroka” – jest to pojęcie, które będą chętnie używać żydzi w dialogu jako pojęcie bezpieczne i wspólne [ostatnio tak właśnie określił rabin Skórka kard. Bergoglio]:

“Prorok jest czuwający i pełen powagi. Kadzidło pewnych dobrych czynów nie przepędza okrucieństw. Prorok prawdopodobnie wie więcej niż większość z nas o sekretnej nieprzyzwoitości pogodnej niesprawiedliwości, niezauważanej złośliwości utworzonych wzorców obojętności, a wiedzy tej nie przypisuje własnemu rozumowi czy zdolności obserwowania. Ucho proroka jest skierowane na Boga, jego dusza przepełniona Jego słowem. A jednak oko proroka jest skierowane na scenę ludzkości: społeczeństwo i jego postępowanie jest głównym tematem jego przemówień. Jest “probierzem i badaczem” ludzkich dróg (Je 6:27). To jest wyróżniająca się cecha charakterystyczna proroków: otwartość na sytuację historyczną, boskie wezwanie i Jego żądania. W oczach proroków sytuacja ludzka może być wypadkiem wymagającym interwencji z perspektywy Boga.”

Kardynał Bea pouczony przez rabina Heszela kim jest prorok mógł dalej przeczytać wezwanie Heszela, że taka sytuacja, której stawką jest (sic!) “przetrwanie ludzkości” ma miejsce teraz. W tle i domyśle pozostawała rozwijająca się na przestrzeni roku 1962 kubańska prowokacja Chruszczowa, która dotyczyła bezpośrednio Stanów Zjednoczonych i swą kulminację osiągnęła w listopadzie roku 1962, właśnie podczas I sesji Soboru Watykańskiego II. W obliczu ryzyka jak pisze Heszel “zniszczenia całej ludzkości jedną falą nienawiści, uprzedzeń lub pogardy””najwyższą wagę stanowi to by grzeszność myśli pełnych podejrzeń i nienawiści, a w szczególności grzeszność jakichkolwiek pogardliwych wypowiedzi, choćby były wyrażane w sposób nonszalancki, powinna zostać jasno ukazana ludzkości.”

Oczywiście odnosi się jak pisze Heszel “w szczególności do myśli i wypowiedzi o jednostkach i grupach z innych religii, ras i narodów. Mowa ma siłę, a niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że słowa nie znikają, a to co zaczyna się jako dźwięk, kończy się jako czyn.”

Drugim obok groźby zniszczenia ludzkości “straszakiem” użytym przez Heszela jest Holokaust. “W odpowiedzi na wezwanie proroka do sprawiedliwości i z szacunku dla sześciu milionów niewinnych męczenników, musimy żądać by wszystkie instytucje – polityczne, cywilne i religijne – zbadały i wykorzeniły możliwe źródła antysemityzmu, które znajdują się w tych instytucjach i musimy stanąć przeciwko wszystkim tym źródłom, włączając w to nienawistne nauczanie religijne. Na czele tego nauczania jest oszczercze twierdzenie, że “żydzi” są wspólnie odpowiedzialni za ukrzyżowanie Jezusa i że dlatego żydzi są przeklęci i skazani na cierpienie rozproszenia i utraty ziemi na przestrzeni wieków. Zarzut ten był używany przez antysemitów przez wieki by usprawiedliwić najbardziej okrutne i nieludzkie traktowanie żydów, został rozwinięty by usprawiedliwić los sześciu milionów żydów podczas nazistowskiego holokaustu”.

[Tu wychodzi ponownie jak wielką przeszkodą w posługiwaniu się argumentem unikalności Holokaustu i jego genezie “katolickiej” jest np. pamięć o cywilnych ofiarach katolickich polskich II wojny światowej. Argument o nauce Kościoła jako pra-źródle Holokaustu jest absurdalny, albowiem po pierwsze, jeżeli doszukiwać się źródeł ideologii nazizmu niemieckiego w jakichkolwiek sferach chrześcijańskich – to wywodzi się on od w dalekiej historycznej linii od rewolucji Lutra, będącej buntem wobec Kościoła. Ponadto, uroszczenia żydowskie pomijają wpływ na powstanie nazizmu samych ideologii ateistycznych, uprzedmiotawiających człowieka, podczas gdy nauka Kościoła zawsze nakazywała w człowieku/podmiocie choćby błądzącym widzieć obraz i podobieństwo Boże]

Po opisanym wyżej wstępie Heszel formułuje do Bei, konkretne propozycje stanowisk jakie powinien zająć Sobór, jak wskazuje w celu zapewnienia “wzajemnych owocnych stosunków między Kościołem rzymskokatolickim a społecznością żydowską”:

1) Sprzeciw wobec “prześladowań, bigoterii”, potępienie “grzechu antysemityzmu” oraz potępienie grzeszących antysemityzmem.

Jak pisze Heszel “ufamy, że Sobór Ekumeniczny wyda mocne oświadczenie podkreślając ciężką naturę grzechu antysemityzmu jako niezgodnego z katolicyzmem i, w ogólności, z całą moralnością”. Obok potępienia “grzechu” Heszel żąda potępienia “grzeszników”: “uznajemy za kwestię najbardziej pilną by Sobór Ekumeniczny odrzucił i potępił tych, którzy uważają że żydzi jako lud są odpowiedzialni za ukrzyżowanie Chrystusa, a z tego powodu są przeklęci i skazani na cierpienia rozproszenia i pozbawienia ojcowizny przez stulecia oraz by Sobór ogłosił, że nazwanie żyda zabójcą Chrystusa jest grzechem śmiertelnym. Potępienie takie powinno zostać szeroko rozpowszechnione ze strony najwyższej władzy Kościoła katolickiego wobec wszystkich, którym powierzono misję kaznodziejską i nauczycielską Kościoła, a także misję duszpasterską wiernych.” Jak pisze dalej Heszel “uznajemy, że Kościół czyni grzechy całej ludzkości odpowiedzialnymi za śmierć Jezusa oraz naucza, że przewidział on swoją własną śmierć zgodnie z doktryną Kościoła boskiego planu zbawienia.” Heszel pomija, że Jezus przewidział także zdradę Judasza, mówiąc “wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził” – Mt 26,24) oraz przewidział, że ten, który go odrzuca nie będzie zbawiony, lecz potępiony (np. Mt 12,38-42)

Postulat nr 1 można podsumować następująco: Kościół ma nie potępiać żydów za to, że żydzi potępili Chrystusa, natomiast potępić tych, którzy potępiają żydów za to że żydzi potępili Chrystusa.

2) Uznanie “świętości żydów” i judaizmu mimo odrzucenia przezeń Chrystusa.

Heszel pisze wprost “nie możemy czuć nic więcej jak tylko smutek z powodu tego, że świętość istnienia żydów jako żydów, z ich lojalnością wobec Tory nie znalazła uznania w oczach Kościoła”. Heszel podnosi, iż “prawdziwa miłość wymaga by żydzi byli akceptowani jako żydzi” dlatego “jest naszą szczerą nadzieją, że Sobór Ekumeniczny uzna prawość i nieprzemijającą drogocenność (permanent preciousness) żydów i judaizmu.” Heszel postuluje by Kościół docenił wierność żydów Torze. O Talmudzie, który jest wykładnią rozumienia tej “wierności” przez żydów nic nie wspomina.

Heszel rozwinie powyższe postulaty później w wystąpieniu we wrześniu roku 1964 skierowanym do Soboru wobec niezadawalającego żydów projektu deklaracji soborowej w wołaniu, iż postawiony przed perspektywą dalszego nawracania przez Kościół woli udać się od Auschwitz.

3) Katolicy powinni więcej wiedzieć o żydach i judaizmie.

Jak to Heszel określa postulaty nr 1 i 2 wychodzą z biblijnego wymogu sprawiedliwości, postulat nr 3 – z miłości w rozumieniu starotestamentalnym u proroka Amosa: miłości do dobra. Ale, jak wskazuje Heszel, nie możemy kochać kogoś kogo nie znamy. Wbrew obiecującemu początkowi nie proponuje jednak, że żydzi chętnie rozpowszechnią u siebie pisma chrześcijańskie i nauczanie Kościoła lecz postuluje:

“Ignorancja rodzi podejrzliwość, tak jak fałszywa wiedza tworzy wypaczenia. W naszych czasach. W naszych czasach niewielu katolickich księży i świeckich posiada odpowiednie informacje o życiu żydowskim oraz duchowym i moralnym wymiarze żydowskiej egzystencji przez ostatnie dwa tysiące lat. Byłoby ważnym stwierdzenie w deklaracji Soborowej potrzeby po stronie katolickiej poszukiwania wzajemnego zrozumienia kwestii żydów i ich tradycji. Powyższe stymulowało by program zmierzający do wyeliminowania obraźliwych i uwłaczających stereotypów na temat żydów i judaizmu (…)”

Co Heszel proponuje w zamian po stronie żydowskiej?

“Z drugiej strony istnieje znacząca niewiedza wśród żydów na temat prawdziwych relacji między żydowskimi wspólnotami a Kościołem na przestrzeni dziejów. Niektórzy żydzi postrzegają spuściznę Kościoła dotyczącą żydów jako nieprzerwany antagonizm i wrogość, wiedzą o żółtej gwieździe i gettcie, ale nie wiedzą o wielu papieskich dokumentach potępiających antyżydowską przemoc oraz wysiłkach władz Kościoła w celu ochrony żydów”

Czyli reasumując – w ramach “wzajemnego” zdobywania wiedzy: nauczymy was naszych wartości, wartości naszej religii (odrzucającej przez ostatnie dwa tysiące lat te kluczowe dla waszej religii) oraz wyzbycia się stereotypów wobec nas, a w zamian za to my nauczymy nas tego że… nas lubicie.

Jak to podsumowuje Heszel: “większa wiedza i wymiana informacji jest potrzebna na dwóch poziomach: wiedza i zrozumienie dotyczące judaizmu jako żywej religii oraz szczere, nieapologetyczne spojrzenie na katolicko-żydowskie relacje w przeszłości i teraźniejszości”, w tym celu:

– należy stworzyć możliwość uzyskiwania księżom i teologom katolickim wiedzy o współczesnym judaizmie,

– należy realizować wspólne projekty i publikacje uczonych katolickich i żydowskich,

– Kościół powinien potwierdzić wolę przystąpienia do inicjatyw międzyreligijnych na polu dobroczynności, polepszania wzajemnych relacji, zwalczania antagonizmów między grupami, itp.

4) zwalczanie obojętności (wobec krzywd odczuwanych przez żydów)

Heszel odwołuje się tu znów do ideału proroka, epatując nim adresata. “Prorok” – pisze – “jest osobą, która cierpi, gdy inni odczuwają cierpienia. Gdziekolwiek popełniana jes t zbrodnia prorok jest jakby jej ofiarą i łupem.” Potem następuje ponowne zagranie argumentem Holokaustu i obojętnością tak wiernych katolickich, jak i przywódców Kościoła, którzy w oczach żydowskich nie potrafili “przemawiać szczerze i publicznie przeciwko antysemityzmowi”, co “pociągało za sobą cierpienia żydów przy wielu okazjach i w wielu miejscach”. Wobec powyższego pisze Heszel: “z należnym szacunkiem proponujemy co następuje:

1. żądamy by została powołana przez Watykan stała komisja na najwyższym szczeblu zajmująca się eliminacją uprzedzeń i monitoringiem relacji chrześcijańsko-żydowskich na całym świecie.

2. żądamy ponadto aby podobna komisja została powołana w każdej diecezji aby wspierać wymagania sprawiedliwości i miłości.

Jak zauważa Heszel w podsumowaniu swojego memorandum “pozytywne rozważenie powyższych punktów w Deklaracji ekumenicznej stanowiłoby rewolucyjny krok najwyższego znaczenia  (…) To właśnie nasza wiara w cudowne błogosławieństwa jakie duch Boży zsyła na tych, którzy są Mu oddani daje nam siły do błagania by w tej ciężkiej godzinie dziejów jego dzieciom dana została mądrość i moc do pokonania przeszkód.”

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s