Święty Filip Neri – czyli radość „trydenckiego” Kościoła (IV)

Jak napisano wcześniej, szczególną troską i ciepłem Filip darzył dzieci. Jednym z wyrostków szczególnie drogich sercu Filipa był Paolo Massimo, osierocony przez matkę w wieku 6 lat. Było to dziecko bardzo pobożne, które spędzało większość czasu w kościele lub pomieszczeniach Oratorium. W roku 1583, gdy chłopiec miał 14 lat zachorował na gorączkę, która trwała ponad dwa miesiące. Nie uskarżał się jednak. Gdy pewnego dnia jego stan na tyle się pogorszył, że prognozowano rychłą śmierć, posłano po Filipa, ten jednak odprawiał Mszę święta i służąca nie śmiała mu przeszkadzać, pozostawiając wiadomość jego współbraciom. Gdy Filip pojawił się w domu Paola, poinformowano go że chłopiec nie żyje. Ten zawołał go jednak i Paolo ocknął się, po czym Filip wysłuchał jego spowiedzi i zapytał czy odchodzi pogodzony ze swym losem. Chłopiec odpowiedział, że tak i że chce ujrzeć swoją matkę i siostrę w raju. Wtedy Filip go pobłogosławił i poprosił by modlił się za nim u Boga, po czym Paolo wyzionął ducha. Świadkami tego zdarzenia był ojciec Paola, pan Arsoli, Fabrizio Massimo, również syn duchowy Filipa, jego druga żona Violante i inne osoby, które złożyły potem swe świadectwo podczas procesu kanonizacyjnego Filipa.

W biografii Filipa znajdziemy także akcent polski – za panowania króla Stefana Batorego młodzi Polacy byli wysyłani do Rzymu, aby kształcić się w zakresie teologii i wdrażać postanowienia Trydentu. Drzwi kolegium angielskiego i niemieckiego były przed nimi zamknięte – powstała potrzeba utworzenia polskiego kolegium w Wiecznym Mieście. Filip wziął młodych Polaków pod swoje skrzydła i uformował własne kolegium kształcące ich w teologii, nauce i cnotach chrześcijańskich, wspierając je także z zebranych w Rzymie datków. W roku 1583, Stanisław Karnkowski, arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski od roku 1581, napisał nawet list do Filipa, którego nazywał w nim „najdroższym i najczcigodniejszym przyjacielem”, z gorącymi podziękowaniami i prośbą o dalsze wsparcie w edukacji przyszłych kapłanów polskich. Szczególną uwagę Filip przywiązywał do tej kwestii w latach 1583-1587. Polecił ojcu Talpie napisać statut kolegium. Filip uzyskał także zgodę papieża na założenie kolegium, w powyższych zabiegach Filipa wspierał kardynał Jacopo Savelli. Filip oczekiwał jednak objęcia patronatu nad kolegium przez króla Polski, łącznikiem między Oratorium a Krakowem był wówczas kardynał Andrzej Batory. Nie mogąc uzyskać jednoznacznego wsparcia również po śmierci Batorego, Filip zaprzestał dalszych starań w zakresie polskiego kolegium.

Pod koniec sierpnia roku 1590 zmarł Sykstus V, gdy kolejnym papieżem został kardynał Castagna – Urban VII, Filip przepowiedział tiarę kardynałowi Sfrondato. Gdy zaczęto myśleć, że się pomylił Urban VII zmarł po 12 dniach od wyboru, jeszcze przed koronacją i Sfrondato rzeczywiście objął jako Grzegorz XIV tron Piotrowy. Papież ten przekazał 75-letniemu już Filipowi kardynalski kapelusz, ten podziękował, ale odmówił. Papież się nie obraził. W ostatnich latach życia Filip otrzymał pozwolenie na odprawianie Mszy Świętej w prywatnej kaplicy przylegającej do jego izby – przed komunią kapłana towarzyszący mu bracia opuszczali kaplicę, wracali po dwóch godzinach i kończył on Mszę Świętą. Według relacji w mistycznym uniesieniu Filip niekiedy unosił się w powietrzu. Opowiadano też, że przebywa duchowo w różnych miejscach – miał być np. świadkiem rozmowy papieża Piusa V z Alessandro de Medicim na swój temat. Liczne są świadectwa cudów Filipa, które on za cuda nie uważał i prosił często Boga by oszczędził mu kłopotu z tym związanego. Oponował też, gdy nazywano go założycielem Oratorium, wskazując że rzeczywistym założycielem jest Duch Święty. Według tradycji studenci angielskiego kolegium położonego blisko San Girolamo prosili go o błogosławieństwo przed wyjazdem na wyspę, gdzie groziło im prześladowanie i męczeństwo. „O chwała wam przyszli męczennicy” odpowiadał Filip. Filip oddany był także Matce Bożej i jej wstawiennictwu przypisywał uzdrowienie z poważnej choroby w roku 1594. Przed śmiercią skłonił papieża Klemensa do zdjęcia ekskomuniki z króla Francji Henryka IV. Ostatnią Mszę Świętą odprawił w święto Bożego Ciała, 25 maja Roku Pańskiego 1595. Odszedł następnego dnia nad ranem, w wieku 80 lat, otoczony przez swoich duchowych synów. Pochowany został pod ołtarzem nowego kościoła (Chiesa Nuova), w maju roku 1615 papież Paweł V ogłosił go błogosławionym, zaś 12 marca roku 1622 wraz z Ignacym Loyolą, Izydorem Oraczem, Franciszkiem Ksawerym oraz Teresą z Avilli został kanonizowany przez papieża Grzegorza XV.

Filip Neri zachował ducha mistycyzmu w środku nowożytnego Rzymu – pustelnika, który jednak nie odwrócił się od świata, który już za życia doznał opinii świętości zarówno w oczach prostych ludzi, jak i najwyższych dostojników Kościoła. Łączył w sobie głęboką, mistyczną duchowość, szeroką wiedzę i pragnienie je upowszechniania, podziw dla świętych minionych epok i dziejów Kościoła z miłosierdziem, ciepłem, radością i prostotą przekazu do grzeszników, których chciał sprowadzić na drogę Prawdy. Do swoich współbraci mawiał: „ Nie lubię, gdy spowiednicy czynią drogę cnoty zbyt trudną, zwłaszcza dla nowo nawróconych”, „pogodny i radosny duch jest bardziej zdatny na doskonalenie niż melancholijny”, „zbytni smutek ma z zasady korzenie w pysze”, „ten kto chce znaleźć odpoczynek z dala od Chrystusa lub ukojenie poza Chrystusem, nigdy go nie znajdzie”, „ten kto chce być mądrym trzymając się z dala od Mądrości i chce być zbawionym poza Zbawicielem, nie jest mędrcem lecz głupcem”, „to nie czas na sen, gdyż raj nie został stworzony dla śpiochów”, „kto nie zstąpił do piekła za życia przyjmuje wielkie ryzyko pójścia tam po śmierci”. Penitentów pouczał „na miłość Bożą, mój synu, wyznaj mi swoje grzechy, gdyż Bóg czeka aby ci je wybaczyć”, „pamiętajcie, o co prosicie każdego dnia, gdy mówicie Ojcze nasz. Mówicie: i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, a w waszych ustach to oznacza: wyślij mnie w ogień wieczny, nie przebaczaj, jeżeli nie przebaczę tym, którzy mnie obrazili”. Do tych, którzy stali się jego duchowymi dziećmi: „najlepszym przygotowaniem do modlitwy jest czytanie żywotów świętych, nie z czystej ciekawości, lecz w ciszy i w skupieniu, powoli, przystając gdy czujesz że serce dotyka uwielbienie”, „wyobraźcie sobie, że jesteście duchowymi żebrakami w obecności Boga i Jego świętych, i jako tacy, chodźcie od świętego do świętego, błagając o duchową jałmużnę z taką samą szczerą żarliwością jak biedne dziecko”, „jesteście zaiste szczęśliwi, moi mili, że macie czas by czynić dobro”, “bądźci dobrzy jeśli potraficie”, „rzućcie się z ufnością w ramiona Boga i bądźcie pewni, że jeśli czegoś od was chce, przygotuje was do waszego dzieła i da wam sił by je wykonać”, „nigdy nie próbuj unikać krzyża jaki Bóg ci zsyła, albowiem znajdziesz jedynie jeszcze cięższy krzyż”, „nie próbuj robić wszystkiego w jeden dzień, ani nie myśl, że staniesz się świętym w cztery dni”, „diabeł nierzadko pojawia się pod postacią anioła światłości i skłania nas do porzucenia tego co dobre, pod pretekstem czegoś lepszego”.

Sam cenił post jako przygotowanie do modlitwy, wytrwałość ubóstwo i pokorę, mówiąc „pragnę zaiste duchowości i cnót kardynałów i papieży, ale nie ich zaszczytów”, „zanotujcie to sobie dobrze w sercu – jeśli chcecie mieć duszę, nie trzymajcie się sakiewki”, „jeżeli wykonacie dobrą pracę i ktoś ją sobie przypisze, radujcie się wielce, albowiem jakąkolwiek chwałę utracicie w oczach ludzi znajdziecie ją w oczach Boga”, „proście Pana by jeśli da wam jakąkolwiek cnotę lub dar, obdarzył was łaską uczynienia go niewidocznym, tak abyście zawsze mogli żyć w świętej pokorze”, „największym kłopotem prawdziwego sługi Bożego jest życie bez kłopotów”, „ten kto wytrwa do końca, będzie zbawiony”. Jego poczucie humoru i dobroduszność stało się przedmiotem licznych opowiastek, między innymi o niewieście, która spowiadała się z plotkarskiego języka i której Filip, kazał kupić kurę i wrócić do niego oskubując ją po drodze, a następnie, gdy się ponownie pojawiła – pozbierać rozrzucone pióra. Z kolei do rzymskiej strojnisi, która chwaliła się swoimi modnymi butami na obcasach, twierdząc że nie ma grzechu w ich noszeniu rzekł „uważaj dobrze, moja Pani żebyś nie upadła”. Oczywiście niniejsze opracowanie nie wyczerpuje żywotu świętego, zwłaszcza jego licznych cudów. Największym z nich było jednak bogactwo duchowości oraz dzieł nauki, sztuki i miłosierdzia, jakie przez swój przemożny wpływ dał Kościołowi rzymskiemu.

Źródła:
O. Jakub Bacci z Oratorium Rzymskiego: Życie Świętego Filipa Neri, apostoła Rzymu i założyciela Kongregacji Oratorium
kard. Alfonso Capecelatro: Żywot Świętego Filipa Neri – Apostoła Rzymu
(obie pozycje w wersji włoskiej i angielskiej są dostępne online w bibliotekach cyfrowych)
W języku francuskim i angielskim można znaleźć pozycję Louisa Ponnelle i Louisa Bordet: Saint Philippe Néri et la société romaine de son temps
W języku polskim ukazała się pozycja autorstwa ks. Paula Tuerksa: Filip Neri – ogień radości.

Wyprodukowano również o św. Filipie film (tytuł polski: Bądźcie dobrzy jeśli potraficie, rok produkcji: 1984) oraz miniserial “Filip Neri” (2010). Oba stanowią “luźną” czyli mocno spłyconą i przeinaczoną opowieść o życiu świętego, eksponując jego Boże szaleństwo i ubóstwo oraz konflikty z dostojnikami Kościoła, pomijając wpływ jaki Neri wywierał na główny nurt ówczesnej odnowy Kościoła rzymskiego, jego mistycyzm, oddanie ofierze Mszy Świętej i Najświętszemu Sakramentowi (w ikonografii Neri jest przedstawiony jest zwykle w postawie klęczącej w szatach mszalnych przed ołtarzem Bożym), maryjność, inspiracja żywotami świętych – mogą stanowić jednak punkt wyjścia do zapoznania się z postacią tego wspaniałego świętego i sięgnięcia po dalsze materiały o nim.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s