Święty Filip Neri – czyli radość „trydenckiego” Kościoła (II)

Zainspirowany wzorem św. Franciszka Ksawerego, Filip nosił się w roku 1557 z zamiarem wyjazdu na jezuickie misje do Indii, jednak cysterski zakonnik z klasztoru Tre Fontane Vincenzo Ghettini, po widzeniu jakie miał, dał mu radę: „niech Rzym będzie twoimi Indiami”. I tak Filip pozostał w Rzymie. W otoczeniu współbraci przechadzał się często po uliczkach, rozmawiając z miejscowymi i przybyszami, próbując obudzić w nich ogień wiary, nie pomijając nikogo, nawet celników i nierządnic. Nic dziwnego, że nazwano go apostołem Rzymu. Filip wzbudzał w swoich podopiecznych pragnienie częstego przyjmowania sakramentów, częstej Spowiedzi i Komunii świętej, co nie było wówczas w zwyczaju. Jak zauważał ojciec Cacciaguerra często otrzymywał pytania, nawet ze strony duchownych – co dobrego jest w częstej spowiedzi i Komunii św. Jednym z pierwszych świeckich, których przykład Filipa i jego nauki skłoniły do kapłaństwa był młody szlachcic z Piacenzy Enrico Pietra, który później został z ramienia papieża przełożonym Kongregacji do sprawy doktryny chrześcijańskiej, nie opuścił jednak San Girolamo. Drugim – Teseo Raspa, który potem współpracował z Pietrą w nadzorowaniu nauczania katechezy. Dwoje z jego ówczesnych duchowych dzieci – Francesco Maria Tarugi z Montepulciano, zwany Filippinem, i Cezar Baronius zostało później kardynałami, legatami i doradcami papieży. Tarugi miał za wujów papieży Juliusza III i Marcellusa II. Przed spotkaniem Filipa był żołnierzem i próbował kariery na dworze papieskim. Gdy poznał Filipa w wieku 29 lat, postanowił do niego przystać i przyjął potem święcenia kapłańskie. Baronius, w którym Filip obudził zainteresowanie dziejami Kościoła, napisał później również znane dzieło na ten temat.

Filip, niezmordowanie spowiadając i nauczając, na nadbudowanym do tego celu poddaszu kościoła San Girolamo stworzył Oratorium – miejsce spotkań młodych mężczyzn na modlitwie, śpiewie i rozważaniach z Pisma Świętego, pism Ojców Kościoła i żywotów świętych. Przybywali oni z różnych grup społecznych – bogaczy, biedaków, wykształconych i prostych. Określenie Oratorium nawiązywało do wczesnośredniowiecznych małych świątyń położonych przy katakumbach. Dało również nazwę kongregacji współbraci stworzonej w ten sposób przez Filipa, zwanej później również od jego imienia Filippini. Do sympatyków Oratorium należały osoby z całego przekroju italskiej społeczności – Anna, siostra Karola Boromeusza, nawrócony przez Filipa mediolański bankier, kuzyn królowej Francji, ale również np. szewc Stefano. Filip zapoczątkował także tradycję na zakończenie karnawału i Wielki Tydzień pielgrzymki po siedmiu kościołach Rzymu – kolejno, od Bazyliki św. Piotra, przez kościoły św. Pawła, św. Sebastiana, gdzie odprawiano uroczystą Mszę śpiewaną, św. Jana na Lateranie, św. Krzyża, św. Wawrzyńca po kościół Santa Maria Maggiore. Do tych obchodów przyłączali się liczni świeccy i inni duchowni m.in. dominikanie i kapucyni. Filip i jego bracia przybywali często z „rewizytą” do Minervy – kościoła dominikanów oraz św. Bonawentury – kapucynów, gdzie śpiewali Jutrznię z liturgii godzin. Przy posiłkach czytano Pismo Święte i traktaty teologiczne.

Posiłki w Konfraterni przygotowywał często wspomniany Baronius, który studiował księgi… w kuchni, gdzie Filip posyłał go by nabrał pokory. Ponoć na piecu zostawił nawet inskrypcję: Baronius – coquus perpetuus. Opowiadano, że uczeni, którzy przychodzili z nim porozmawiać, zastawali go często w kuchennym fartuchu, a i gawędząc pomagali mu myć naczynia. W roku 1559 Filip kazał Baronio skupić się na wykładach wyłącznie z dziejów Kościoła czego owocem było wspomniane wcześniej dzieło – Roczniki Kościoła, napisane na polecenie Filipa za pontyfikatu papieża Grzegorza XIII ze wcześniejszych notatek i docenione przez papieży, kardynałów i innych duchownych. Baronio pozostał z Filipem mimo wysiłków ojca by opuścił Rzym oraz namów biskupa Sory, który oferował mu godność kanonika. W przedmowie do ósmego tomu Roczników (w sumie wydano ich dwanaście), opublikowanego już po śmierci Filipa, Baronius zwierza się: „to właśnie błogosławiony Filip, który z Bożej inspiracji, nakazał mi podjąć to dzieło”. Papież Grzegorz XIII, który wprowadził słynną reformę kalendarza, za radą Filipa i kardynała Sirleto, powierzył również Baronio uaktualnienie Rzymskiego Martyrologium (oficjalnego spisu świętych i błogosławionych Kościoła). Po akceptacji przez Watykan zostało ono przyjęte i obowiązywało w Kościele.

Oprócz modlitwy odwiedzano regularnie szpitale – laterański, Najświętszej Marii Panny i Santo Spirito, gdzie pomagano chorym i potrzebującym. Apostolatowi Filipa pomagały przypisywane jego modlitwom cuda – uzdrowienia chorych. Na początku kwietnia roku 1558 zmarł ojciec duchowy i spowiednik Filipa – Persiano Rosa. Podczas choroby dręczyły go wizje szatana pod postacią czarnego psa, dopiero wspólna modlitwa z Filipem je przegoniła i kapłan odszedł w spokoju. Filip miał również dar widzenia przyszłości – przepowiedział m.in. jednemu ze swoich penitentów, że wstąpi do zakonu – ten został później wikariuszem generalnym dominikanów, przepowiedział również wybór kolejnych papieży.

Popularność Filipa budziła zawiść u niektórych współpracy – zwłaszcza medyka Vincenzo Teccosi oraz dwóch zakrystianów, którzy przyłączyli się do bractwa z innych zakonów. Biografowie Filipa, którzy nazywają ich “apostatami” wspominają, że robili oni Filipowi przykrości i prowokowali szyderstwami do złości, uciekali się także do obmowy. Trwało to prawie 2 lata. Jednego z nich Filip ocalił od śmierci i wrocił potem do zakonu, pozostałych, w tym Teccosiego Filip przekonał do siebie swoją cierpliwością i miłosierdziem. Teccosi stał się jednym z jego najbardziej oddanych dzieci duchowych Filipa. W tym samym czasie przełożonym kościoła i domu San Girolamo stał się świątobliwy kapłan ze Sieny Bounsignore Cacciaguerra. Innym przeciwnikiem Filipa stał się były zakonnik ze zgromadzenia oliwetanów Altilio Serrano, który uzyskał w Rzymie godność prałata. Obwiniał Filipa o obłudę i zwodzenie, swój donos skierował do sekretarza jednego z kardynałów. W odpowiedzi Filip przed kardynałem bronił swojego oszczercy, nie zmiękczyło to jednak jego serca, przeciwnie jeszcze bardziej zirytowało. W końcu Altilio zachorował, a Filip odwiedzał go i pocieszał. Po jego niespodziewanej śmierci Filip modlił się o zbawienie jego duszy.

Biografowie notują także pojawianie się diabła przed Filipem, zwłaszcza podczas modlitw próbował go przerazić. Pojawiały się także kuszenia nakłaniające go do złamania postanowienia czystości. Opowiadano, że żyła wówczas w Rzymie upadła niewiasta imieniem Cesarea, wielkiej urody, która założyła się, że uwiedzie Filipa. Zwabiła go do swego domu pod pozorem, że jest chora, w obawie śmierci i chce się wyspowiadać. Po przybyciu do mieszkania kobiety ta przywitała go skąpo ubrana. Filip obrócił się na pięcie i opuścił pospiesznie to miejsce. Niewiasta wybiegła za nim, rzucając ze złości stołkiem. W roku 1554, gdy zachorował bankier Prospero Crivelli, którego Filip wcześniej nawrócił, Filip przez dłuższy czas go nie odwiedzał. Przybył dopiero, gdy inny kapłan udzielał Crivellemu ostatniego namaszczenia. Wyrzucał choremu, że chciał go biednego uczynić spadkobiercą swojej fortuny i obiecał, że będzie się za niego modlił, gdy będzie trzeba, ofiarując swoje życie w zamian. Filip udał się następnie do Świętego Piotra, gdzie modlił się żarliwie przez dwa kwadranse. W tym czasie Crivellemu wróciły siły i zdrowie. W roku 1555 umarł papież Juliusz III, który zawiesił obrady trydenckiego soboru i po krótkim, prawie miesięcznym pontyfikacie Marcellusa II, wybrano Pawła IV. Papież Paweł miał wówczas 79 lat, ale zachował siły witalne i chęć dokończenia soborowej reformy Kościoła. Opowiadał się za przywróceniem dyscypliny w zakonach. Tymczasem do penitentów i sympatyków Filipa zaczęły przystawać kolejne osoby z możnych rodów – Gianbattista Salviati, brat kardynała Antonio Marii Salviatiego, bratanek kardynała di Fano, Costanzo Tassone, bratanek papieża Pawła IV Matteo Stendardi i wiele innych osób.

Nie zawsze jednak działalność Filipa spotykała się z przychylnością – w roku 1559 oskarżono go przed papieżem Pawłem IV o nadużycia, nadmierną pychę i próbę utworzenia nowej protestanckiej sekty. Wybrany w roku 1555, 79-letni papież, z którego inicjatywy ustanowiono w roku 1542 rzymski trybunał Inkwizycji, obrał sobie za cel odnowę Kościoła, w tym życia konsekrowanego. Miał temu pomóc m.in. powrót do dyscypliny w klasztorach. Czystość wiary była dla Pawła IV najważniejsza – podejrzenia o herezję były skierowane nawet przeciwko dostojnikom Kościoła: biskupowi Modeny i kardynałowi Morone. Nieufność w Kurii budziły także kontakty Filipa z dowódcą armii hiszpańskiej Markiem Antonim Colonną (był to okres po kolejnej odsłonie wojen włoskich), który 3 lata wcześniej podszedł z wojskiem pod sam Rzym, plądrując jego okolice. W oskarżeniu wykorzystano fakt, że w Oratorium również świeccy wygłaszali wykłady o cnotach chrześcijańskich czy historii Kościoła. Należeli do nich m.in. wspomniani Baronius i Tarugi. W rezultacie z inicjatywy ówczesnego wikariusza papieskiego – kardynała Spoleto zawieszono nawet na jakiś czas działalność Oratorium i możliwość udzielania przez Filipa sakramentu spowiedzi, a także zabroniono pielgrzymki do siedmiu kościołów. Filip zachował pogodę ducha i posłuszeństwo, zabronił również swoim wiernym krytykować decyzji kardynała. Został wkrótce, na początku maja 1559 roku, po przesłuchaniu przez sąd kościelny oczyszczony z zarzutów. Sędziów ujęła jego pokora, łagodność i posłuszeństwo. Jak donoszą biografowie Filipa jeden z sędziów, który sprzeciwiał się werdyktowi zmarł nagle kilkanaście dni później. Filip otrzymał również papieską zgodę na wznowienie pielgrzymek do siedmiu kościołów oraz dalsze rozwijanie swoich dzieł. Filip darzył wielkim szacunkiem Girolamo Savonarolę i jego dzieła, zwłaszcza – Tryumf Krzyża, jak również dzieła św. Tomasza z Akwinu, zwłaszcza Summę teologiczną. Gdy z polecenia papieża Pawła IV badano zgodność ksiąg autorstwa florenckiego mnicha z Magisterium Kościoła Filip wspierał modlitwą braci dominikanów – ostatecznie ogłoszono werdykt korzystny dla dzieł Savonaroli. W sierpniu 1559 roku Paweł IV zmarł, co wywołało ulgę wśród rzymian, przytłoczonych atmosferą poszukiwania herezji – posąg papieża zrzucono z Kapitolu, splądrowano pomieszczenia Inkwizycji. Niezadowolenie ludu skierowała się również wobec kojarzonych z nią dominikanów.

c.d.n.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s