Judaizanci w dziejach Kościoła – wybrane przykłady (1)

Średniowieczne ruchy heretyckie miały, przynajmniej w części charakter judaizujący: „naznaczeni piętnem kacerstwa albigensi we Francji południowej, którzy najenergiczniej występowali przeciw papiestwu przejęli w części ducha opozycji z obcowania z Żydami lub też z książek żydowskich”, część twierdziła, że prawo żydowskie jest lepsze od chrześcijańskiego (zob. H. Graetz: Historia Żydów, Tom II [tłum. S. Szehnak], Warszawa 1929, s. 487/488). Jak pisze P. Johnson w swojej „Historii Żydów” (Kraków 1993) „w późnym średniowieczu herezji często towarzyszył radykalizm. Heretycy czasami kontaktowali się z wykształconymi Żydami, z którymi dyskutowali tekst Pisma Świętego i od których pożyczali książki. Żydzi zawsze posiadali książki, często takie, które władze uważały za wywrotowe.” Szczególnie ów wpływ uwidaczniał się, jak wskazuje rabin Louis Israel Newmann we Francji u wspomnianych albigensów oraz waldensów (zob. Jewish Influence on Christian Reform, New York 1925, p. 68). Jak wyjaśnia dalej Newmann (op. cit., p. 135/136): „obecność Żydów w południowej Francji stanowiła silny bodziec do rozwoju myśli liberalnej. Stworzyła ona liberalny rodzaj umysłu, który poszukiwał wyzwolenia z ortodoksyjnych doktryn i form (…) Istnienie żydowskiej społeczności, zawsze heterodoksyjnej i kontestacyjnej tworzyło wyzwanie dla statycznej myśli chrześcijańskiej (…) Uprzywilejowany status prowansalskiego żydostwa nie tylko dał impuls do ogólnego rozwoju herezji, ale otworzył wrota do istotnego wkładu Żydów i judaizmu w sukces różnych heterodoksyjnych ruchów; ponadto, kreował znaczącą tendencję judaizującą i oddzielną grupę judaizantów na terenie, gdzie kwitła herezja.” Newmann zaznacza, że nigdzie Żydzi nie korzystali z takich przywilejów jak w południowej Francji (na marginesie – trudno tego nie odnieść do późniejszej sytuacji Polski i Litwy). Wśród judaizujących herezji wyróżniali się tu waldensi. Henryk z Lozanny w swych naukach odrzucał chrzest niemowląt i stał w opozycji do tradycyjnej nauki dotyczącej Eucharystii, jak również do Magisterium, które postrzegał jako jako skrybów i faryzeuszy (Newmann, p. 214). Piotr Waldo, który rozdał swe mienie ubogim, zajął się rozpowszechnieniem tłumaczenia Pisma na język francuski. Sekretne spotkania i nauki wywołały reakcję papieża Innocentego III, który zganił bezczynność biskupa Metzu Bertrama. Waldensi opowiadali się przeciwko kultowi maryjnemu i świętych, sprzeciwiali się rzeźbom i obrazom w świątyniach, potępiali święcenie szat liturgicznych, wyświęcanie kapłanów i ołtarzy, uznawali tylko dwa sakramenty – chrzest (świadomy) i Wieczerzę Pańską. Z relacji inkwizytora Passawy dowiadujemy się, że kazania wędrownych kaznodziejów waldenskich skierowane były głównie przeciw „faryzeizmowi” kapłanów”. „Biada wam uczesni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie przed ludem królestwo niebieskie” wołali, cytując Ewangelię św. Mateusza (Mt 23,13 za: Newmann, p. 229). Waldensi uważali się za nawiązujących do prawdziwego, historycznego ludu Izraela. W manuskrypcie “Szlachetne Nauki” wskazywali na zachowywanie przez pierwotne chrześcijaństwo cnoty świętej wiary, ubóstwa i pokory – aż do czasów Konstantyna, odkąd zaczął się mroczny okres upadku świętości Kościoła (za: History of the Baptists – www.pbministries.org). Waldensi obchodzili celebrację Wieczerzy Pańskiej, wzorowaną na cudownym nakarmieniu przez Jezusa słuchających rzesz. „W konsekwencji, tajna waldenska Eucharystia obejmowała chleb, wino i rybę. Mimo, że regularnie chodzili na Msze aby uniknąć wykrycia, jednakże spowiadali swe grzechy swoim starszym, a nie katolickim księżom” (J.L. Olar: The Early Waldenses, http://www.graceandknowledge.faithweb.com). W pracy Spisek przeciwko Kościołowi wydanej pod pseudonimem Maurice Pinay (tłum. własne z: http://www.catholicvoice.co.uk/pinay/part4c.htm) cytuje się list św. Bernarda opisujący ówczesną sytuację w Langwedocji: „kościoły uważa się za synagogi, zaś sanktuarium Pańskie przestało być święte”, konkludując za Żydowską Encyklopedią Hiszpańską „było naturalne, że Żydzi ze swoją oryginalną Biblią, potężnie wspierali antypapieskie ruchy, które, pomimo różnic w naukach, łączyła walka przeciw zafałszowaniu i skażeniu pierwotnego chrześcijaństwa przez Kościół”.
Po drugiej stronie Alp, w Italii powstała w tym czasie grupa tzw. Passagii wykazująca również znaczne tendencje judaizujące, obchodząc sobotę jako dzień święty. Jak pisze Newmann (op. cit., p. 259) nie wiemy dokładnie w jaki sposób Passagii obchodzili szabat tj. “czy niezależnie naśladowali żydowskie praktyki czy odbywali nabożeństwa razem z Żydami w synagogach”. Jak dalej wskazuje (Newmann, p. 270/271) Passagii prawdopodobnie celowo unikali jasnego i dokładnego wyjawienia swoich doktryn aby nie narazić się na prześladowania Kościoła. Zwalczali jednak Kościół instytucjonalny jako nie biblijny i postulowali powrót chrześcijaństwa do oryginalnych, żydowskich źródeł (łącznie z Prawem Mojżeszowym), dając zasadnicze znaczenie Staremu Testamentowi. Jedna z teorii wywodzi nazwę ruchu Passagii od żydowskiej Paschy, wł. passaggio (Newmann, p. 284/285).

Często spotykanym wśród grup heretyckich, jak wyżej wskazano, było zatrzymywanie dla wtajemniczonych szczegółowych zasad nauki – celem uniknięcia wykrycia przez władze kościelne i świeckie. Zjawisko to jest podobne mającej przez szereg stuleci powodzenie taktyce ukrywania przez Żydów Talmudu, którego istnienie i treść wyszły na jaw dopiero w 1 połowie XIII stulecia, dzięki “zdradzie” – konwersji na chrześcijaństwo Nicolasa Donina. Po powyższym coming oucie, podczas zorganizowanej za panowania króla Ludwika Świętego we Francji debacie, uczestniczący w niej ze strony żydowskiej rabin zaprzeczył by obraźliwe wzmianki w Talmudzie dotyczyły tego Jezusa i tej Marii (zob. np. Michael E. Jones: Gwiazda i krzyż, wyd. polskie 2007, s. 102/103). Taktyka przyjęta później polegała na usunięciu z wersji pisanej fragmentów jednoznacznie wrogich chrześcijaństwu, a powstałe w ten sposób luki uzupełniali z pamięci rabini, bądź odnoszenie takich fragmentów do przeszłości (zob. x. J. B. Pranajtis: Chrześcijanin w Talmudzie, Warszawa 1937, s. 84/85). I. Szahak w: Żydowskich dziejach i religii (Warszawa 1996, tłum. J. M. Fijor) pisze: „presja zewnętrzna była tak ogromna, iż wersety Talmudu, które otwarcie atakowały chrześcijaństwo bądź nie-żydów, musiały być albo usunięte, albo zmienione. A oto co w takiej sytuacji uczyniono: niektóre, te najbardziej obraźliwe fragmenty zostały rzeczywiście fizycznie usunięte z wszystkich pism publikowanych w Europie począwszy od połowy wieku XVI. W innych ustępach znajdujące się oryginalnych manuskryptach i starodrukach, a także w wydaniach publikowanych w krajach muzułmańskich wyrażenia takie jak: „innowierca”, „nie-żyd”, „obcy” (goy, eino yehudi, nokhri) – zostały zastąpione takimi słowami jak: „bałwochwalca”, „poganin” czy nawet Kananejczyk lub Samarytanin. Użycie tych określeń mogło być od biedy usprawiedliwione, jednakże żydowscy czytelnicy dobrze wiedzieli, że są to jedynie eufemizmy oryginalnych pojęć”. Takie sytuacje miały miejsce np. w Polsce. Jak piszą x. J. Kruszyński (Talmud. Co zawiera i naucza, Lublin 1925, s. 16/17) oraz x. S. Trzeciak: Literatura i religja u żydów za czasów Chrystusa Pana, cz. I, Warszawa 1911, s. 297/298): „bojąc się przed społeczeństwem odpowiedzialności za zniewagi, wydali starsi rabini w Polsce w r. 1631 następujące rozporządzenie, mające obowiązywać drukarzy i wydawców ksiąg talmudycznych: „Ponieważ dowiedzieliśmy się, że wielu chrześcijan dołożyło wielkiego trudu dla nauczenia się języka, w którym nasze książki są napisane, obostrzamy wam pod groźbą wielkiej klątwy, abyście w żadnym nowym wydaniu Miszny albo Gemary nie ogłaszali niczego, odnoszącego się do Jezusa z Nazaretu… Jeśli na nasze pismo dokładnie zważać nie będziecie, lecz przeciw postępować będziecie, to możecie sprowadzić i być powodem, że nas tak jak poprzednio zmuszać będą do przyjęcia religji chrześcijańskiej… Z tych powodów rozskazujemy, jeżeli ogłaszacie nowe wydanie tych ksiąg, opuszczać odnośne miejsca do Jezusa z Nazaretu i to miejsce wypełnić małym kołem O. Rabini i nauczyciele będą wiedzieć, jak młodzież ustnie pouczyć. Wtedy nie będą mieć chrześcijanie nic więcej do wykazania przeciw nam odnośnie do tego tematu, a my możemy oczekiwać uwolnienia od ucisków, pod któremi cierpieliśmy poprzednio i możemy spodziewać się żyć w pokoju“. Jak wskazywał F. Koneczny w „Cywilizacji żydowskiej” wskutek powyższych zabiegów: „Tylko w starych rękopisach zachował się np. następujący tekst: „W Wigilię sabatu i paschy powieszono Jezusa z Nazaretu, a herold wychodził przed nim przez 40 dni, mówiąc: należy ukamienować Jezusa z Nazaretu, ponieważ jest to czarownik i uwodziciel; on oszukał Izraela. Ktokolwiek wiedziałby, że jest niewinny, niech przyjdzie i niech zaprotestuje na jego korzyść. I nikt nie opowiedział się za jego niewinnością i powieszono go w wigilię sabatu i paschy”.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s