Otwarte serce (2)

C.d. wyjątków z wywiadu ojca Antonio Spadaro z papieżem Franciszkiem. Źródło tłumaczenia fragmentów znajduje się pod tym linkiem. Pierwsza część.

O profetyzmie w Kościele

Proroctwo to hałas, szum, niektórzy powiedzą “bałagan”. Ale w rzeczywistości, charyzma duchownych jest jak zaczyn – proroctwo ogłasza ducha Ewangelii.

Rola Kurii i kolegialność

Zdumiewające jest oglądanie donosów na brak ortodoksji, jakie przychodzą do Rzymu. Myślę, że określone przypadki powinny być badane przez miejscowe konferencje biskupów, które mogą uzyskać cenną pomoc z Rzymu. Takie przypadki, w praktyce, są dużo lepiej załatwiane na miejscu. Kongregacje rzymskie są mediatorami, nie pośrednikami czy zarządzającymi.

Musimy kroczyć razem: ludzie, biskupi i papież. Synodalizm może być praktykowany na różnych poziomach. Może nadszedł czas na zmianę zasad synodu biskupów, bo wydaje mi się że obecne nie są dynamiczne. To będzie miało również wartość ekumeniczną, zwłaszcza wobec naszych braci prawosławnych. Od nich możemy nauczyć się więcej o znaczeniu kolegialności i tradycji synodalnej. Próba wspólnego spojrzenia na to jak Kościół był zarządzany we wczesnych wiekach, przed rozłamem między Wschód a Zachód, przyniesie w swoim czasie owoce. W relacjach ekumenicznych jest ważne nie tylko poznać się lepiej, ale również rozpoznać co Duch zasiał w innych jako dar dla nas.

O miejscu kobiet w Kościele

Musimy podjąć większe starania aby rozwinąć głęboką teologię kobiety. Jedynie czyniąc taki krok będziemy mogli lepiej oddać jej rolę w ramach kościoła. Geniusz kobiecy jest niezbędny podczas podejmowania jakichkolwiek ważnych decyzji. Oto wyzwanie na dziś: przemyśleć określoną pozycję kobiet również w takich miejscach, w których wyraża się władza kościelna w różnych obszarach kościoła.

O Soborze Watykańskim II

Sobór Watykański II był odczytaniem na nowo Ewangelii w świetle współczesnej kultury. Sobór stworzył ruch odnowy, który wypływa z tej samej Ewangelii. Jego owoce są ogromne. Weźmy na przykład liturgię. Dzieło reformy liturgicznej było służbą człowiekowi jako odczytanie na nowo Ewangelii z określonej historycznej pozycji. Owszem, jest hermeneutyka ciągłości i przerwania, ale jedna rzecz jest jasna: dynamizm odczytywania Ewangelii, który aktualizuje jej przesłanie na dziś – co było szczególne dla Soboru – jest absolutnie nieodwracalny. Są również szczególne sprawy, jak tradycyjna liturgia. Myślę że decyzja Papieża Benedykta była rozważna i motywowana chęcią pomocy ludziom, którzy posiadają tę wrażliwość. Co jednak budzi obawę, to ryzyko ideologizacji starego obrządku, i jego nadużycie.

O odnajdywaniu Boga w świecie

Narzekanie nigdy nie pomoże nam znaleźć Boga. Narzekania współczesności o tym jak “barbarzyński” jest świat – te narzekania czasem prowadzą do powstania w kościele pragnienia ustanowienia porządku w sensie czystego konserwizmu, jako rodzaju obrony. Nie: Boga można spotkać w dzisiejszym świecie. Bóg objawia się w historycznym objawieniu, w dziejach. Czas inicjuje proces, a przestrzeń go krystalizuje. Bóg jest w historii, w procesach. Nie możemy się skupiać na zajmowaniu przestrzeni władzy, lecz raczej na rozpoczynaniu długotrwałych historycznych procesów. Musimy je inicjować, a nie zajmować pewne przestrzenie. Bóg manifestuje swoją obecność w czasie i jest obecny w historycznych procesach. Do daje pierwszeństwo działaniom, które rozpoczynają nowy historyczny dynamizm. A to wymaga cierpliwości, oczekiwania.

O pewności i błędach

Boga spotyka się, idąc drogą. W tym momencie ktoś może powiedzieć, że to trąci relatywizmem. Czy to jest relatywizm? Tak, jeśli powstaje nieporozumienie w stylu niewyraźnego panteizmu. To nie jest relatywizm jeśli jest rozumiane w biblijnym sensie, że Bóg jest zawsze niespodzianką, więc nigdy nie wiesz gdzie i w jaki sposób go spotkasz. To nie ty wyznaczasz czas i miejsce na spotkanie z nim. Musisz zatem, rozeznać spotkanie. Rozeznanie jest kluczowe.

Jeżeli chrześcijanin jest restoracjonistą, legalistą, jeśli chce by wszystko było jasne i bezpieczne, wtedy nic nie odnajdzie. Tradycja i pamięć o przeszłości powinna nam pomagać by mieć odwagę otwierać dla Boga nowe przestrzenie. Ci, którzy dziś zawsze szukają rygorystycznych rozwiązań, czy którzy oczekują przesadnego doktrynalnego “bezpieczeństwa”, ci, którzy uparcie próbują przywrócić przeszłość, która już nie istnieje – mają statyczne i introwertyczne spojrzenie na rzeczywistość. W ten sposób wiara staje się ideologią wśród innych ideologii. Ja mam dogmatyczną pewność: Bóg jest w życiu każdej osoby. Nawet jeśli jej życie jest katastrofą, nawet jeśli zostało zniszczone przez przywary, narkotyki czy cokolwiek innego – Bóg jest w życiu tej osoby.

O sztuce

Wśród wielkich malarzy podziwiam Caravaggia, jego obrazy przemawiają do mnie. Ale również Chagall ze swoim “Białym Ukrzyżowaniem”.

Kocham Wagnera. Lubię go słuchać, choć nie cały czas. Wykonanie wagnerowskiego “Pierścienia” przez Furtwaenglera w mediolańskiej La Scali w roku 1950 jest moim ulubionym.

O dialogu i granicach

Zawsze czasi się niebezpieczeństwo życia w laobratorium. Nasza wiara nie jest wiarą laboratoryjną, lecz wiarą podróży, wiarą historyczną. Bóg objawił się jako historia, nie jako zbiór abstrakcyjnych prawd. Obawiam się laboratoriów, bo w laboratoriach wybiera się problemy, a potem udomawia, aby je oswoić, opisać, wyjęte z kontekstu. Nie możesz udomowić granicy, musisz żyć na granicy i wykazywać się śmiałością. Kiedy patrzymy na sprawy społeczne – jedną kwestią jest odbycie spotkania na temat problemu narkomanii w środowisku slumsów, a nieco inną odwiedziny tam, życie z nimi i zrozumienie problemu od środka i zbadanie go.

Oswajanie granicy oznacza przemawianie z odległego miejsca, zamykanie się w laboratorium. Laboratoria są użyteczne, ale refleksja dla nas powinna zawsze zaczynać się od doświadczenia.

O poznaniu człowieka

Zrozumienie siebie u ludzkości zmienia się w czasie i świadomość człowieka również się pogłębia. Pomyślmy o czasach kiedy niewolnictwo było akceptowane lub była dozwolona bez żadnych przeszkód kara śmierci. Zatem wzrastamy w zrozumieniu prawdy.

Inne dziedziny nauk i ich rozwój pomagają kościołowi we wzroście jego zrozumienia. Istnieją kościelne reguły i prawidła, które kiedyś obowiązywały, ale obecnie straciły wartość i znaczenie. Obraz nauczania kościoła jako monolitu, który należy bronić bez wprowadzania odcieni lub różnych sposobów rozumienia jest błędny…

Poza wszystkim, w każdej epoce historycznej ludzie próbują zrozumieć i wyrazić siebie coraz lepiej. Zatem istoty ludzkie w czasie zmieniają sposób w jaki siebie postrzegają. Jest to jeden sposób dla człowieka, który wyraził siebie rzeźbiąc “Skrzydlatą Nike z Samotraki”, ale inny dla Caravaggia, Chagalla czy jeszcze inny dla Dalego. Nawet formy wyrażania prawdy mogą być różne, i jest to naprawdę konieczne do głoszenia Ewangelii w jej ponadczasowym znaczeniu.

Nie możemy mylić geniusza Tomasza z Akwinu z epoką dekadenckich tomistycznych komentarzy. Niestety, studiowałem filozofię z podręczników, które pochodziły z kręgów dekadenckiego lub w większości upadłego tomizmu. Dlatego, w rozmyślaniu nad istotą ludzką, kościół powinien dążyć do geniuszu, nie dekadencji.

Kiedy sformułowanie myśli przestaje być ważnym? Kiedy traci z widoku człowieka, bądź kiedy obawia się człowieka lub samo się oszukuje. Oszukańcza myśl może być zobrazowana jako Ulisses zwodzony pieśnią syren, Tannhausen podczas orgii w otoczeniu satyrów i bachtnek, lub jako Parsifal, w drugim akcie opery Wagnera, w pałacu Klingsor. Myślenie kościoła powinno odzyskać geniusz i lepsze zrozumienie jak ludzie rozumieją siebie dzisiaj, tak by rozwijać i pogłębiać nauczanie kościoła.

O modlitwie

Preferuję adorację wieczorną, nawet jeśli coś rozprasza moją uwagę i myślę o innych rzeczach, lub nawet, gdy zasypiam modląc się. Wieczorem, między godziną siódmą a ósmą, stoję przed Najświętszym Sakramentem w godzinnej adoracji. Ale w myślach modlę się nawet, gdy czekam w kolejce do dentysty i w innych porach dnia.

Modlitwa dla mnie to zawsze modlitwa pełna wspomnień, przypominania sobie, nawet wspomnień o moich własnych losach, o tym co Bóg uczynił w kościele lub danej parafii (…) Pamięć ma zasadnicze znaczenie dla jezuckiego serca: pamięć o łasce, pamięć wspomniana w Księdze Powtórzonego Prawa, pamięć o dziełach Bożych, które są podstawą przymierza między Bogiem a ludźmi. Ta pamięć czyni mnie synem i zarazem ojcem.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s