Otwarte serce (1)

Najpierw źródło, czyli wywiad papieża Franciszka z jezuitą ojcem Antonio Spadaro. Poniżej parę fragmentów z linkowanego wywiadu (tłumaczenie robocze z linkowanej wersji angielskiej).

O sobie jako Jose Mario Bergoglio

Być może, mogę powiedzieć, że mam w sobie trochę przebiegłości, że przystosowuję się do okoliczności, lecz jest również prawdę, że jestem trochę naiwny (…) Jestem grzesznikiem, na którego Bóg spojrzał. Zawsze czułem, że moja dewiza “Miserando atque eligendo” (mając miłosierdzie i wybierając) była bardzo trafna wobec mnie (…) To co powiedziałem kiedy zapytali mnie czy przyjmę wybór na papieża. Jestem grzesznikiem, ale ufam w nieskończone miłosierdzie i cierpliwość naszego Pana Jezusa Chrystusa i przyjmuję w duchu pokuty.”

O wyborze zakonu jezuitów

Trzy rzeczy szczególnie uderzały mnie w Stowarzyszeniu: duch misjonarski, wspólnota i dyscyplina. I to jest dziwne, bo jestem naprawdę, naprawdę niezdyscyplinowaną osobą. Ale ich dyscyplina, sposób w jaki gospodarowali swoim czasem – te rzeczy szczególnie na mnie działały. A, poza tym rzecz, która jest dla mnie naprawdę ważna: wspólnota. Zawsze szukałem wspólnoty. Nie widziałem siebie jako samotnego księdza. Potrzebuję wspólnoty. I możecie dostrzec to przez fakt, że jestem tutaj w domu świętej Marty (…) Nie mogę żyć bez ludzi. Muszę spędzać życie z innymi.

O jezuickim rozeznaniu

Na rozeznanie potrzeba czasu. Na przykład, wielu myśli, że zmiany i reformy mogą zachodzić w krótkim czasie. Uważam, że zawsze czas jest potrzebny by położyć fundamenty pod rzeczywistą, skuteczną zmianę. A teraz jest czas rozeznania. Czasami rozeznanie skłania nas aby zrobić dokładnie to, co przy pierwszym namyśle odkładaliśmy na później. I to właśnie przytrafiło mi się w ostatnich miesiącach. Rozeznanie ma zawsze miejsce w Bożej obecności, patrząc na znaki, nasłuchując zdarzeń jakie się dzieją, czując ludzi, zwłaszcza biednych. Moje wybory, włączając w to te dotyczące codziennych aspektów życia, takich jak używanie skromnego samochodu, są powiązane z duchowym rozeznaniem, które stanowi odpowiedź na potrzeby wypływające z oglądu rzeczy i ludzi, oraz z odczytywania znaków czasu. Rozeznanie w Panu prowadzi mnie w mojej drodze zarządzania.

O oskarżeniach o ultra-konserwatyzm

Nigdy nie byłem jak błogosławiona Imelda (sama słodycz), ale również nigdy nie byłem prawicowcem. To mój autorytarny sposób podejmowania decyzji powodował problemy.

O podejmowaniu decyzji

W ciągu czasu nauczyłem się wielu rzeczy (…) Zatem jako arcybiskup Buenos Aires, organizowałem co dwa tygodnie spotkania z sześcioma biskupami pomocniczymi i kilka razy w roku radę kapłanów. Zadawali pytanie i było miejsce na dyskusję. To bardzo pomagało mi podejmować najlepsze decyzje. A teraz niektórzy ludzie mówią mi: nie konsultuj za wiele, decyduj sam. Na przekór temu, uważam że konsultacje są bardzo ważne. Konsystorze, synody są, na przykład, ważnymi miejscami na prawdziwe i aktywne konsultacje. Musimy im jednakże nadać mniej sztywną formę. Nie chcę pozorowanych konsultacji, lecz prawdziwych.

O działaniu w kościele

Przynależność do wspólnoty ma mocny teologiczny walor. W historii zbawienia, Bóg zbawiał ludzi. Nie ma pełnej identyfikacji bez przynależności do wspólnoty ludzkiej. Nikt nie jest zbawiany sam, jako izolowana jednostka, lecz Bóg przyciąga nas, patrząc na złożoną strukturę stosunków jakie zachodzą w ludzkiej wspólnocie. Bóg wkracza w ten dynamizm, ten udział w sieci relacji międzyludzkich (…) Kościół, o którym powinniśmy myśleć jest domem dla wszystkich, nie małą kaplicą, która może pomieścić tylko grupkę wybranych. Nie możemy ograniczać ciała uniwersalnego kościoła do gniazda, które chroni naszą miernotę. A kościoł jest Matką, kościół daje owoce. Powinien. Widzisz, kiedy dostrzegam negatywne zachowanie u ministrów kościoła lub u wyświęconych mężczyzn bądź kobie, pierwsza myśl jaka mi przychodzi to: “nie jest skutecznym nauczycielem” albo “oto podstarzała panna”

O “młodych” i “starych” koścołach

Dla mnie relacje między starymi kościołami katolickimi i tymi młodymi przypominają stosunku między młodymi a starymi ludźmi w społeczeństwie. Budują przyszłość, młodzi ze swoją siłą, a reszta z mądrością. Zawsze są oczywiście jakieś ryzyka. Młodsze wspólnoty mają skłonność do czucia się samowystarczalnymi, stare do narzucania młodszym swoich wzorców kulturowych. Ale razem budujemy przyszłość.

O jakim Kościele marzy i czego Kościół potrzebuje

Widzę wyraźnie, że to czego Kościół potrzebuje na dziś do zdolność leczenia ran i ogrzewania serc wiernych; potrzebuje serdeczności, bliskości. Widzę Kościół jako szpital polowy po bitwie. Bezużytecznym jest pytanie poważnie rannego czy ma wysoki cholesterol albo jaki na poziom cukru we krwi! Musisz wyleczyć jego rany. A potem możemy pomówić o reszcie. I musisz zaczynać od podstaw. Kościół czasami sam się zamyka w kręgu drobnych rzeczy, małostkowych reguł.

Duchowni powinni być miłosierni, biorący odpowiedzialność za ludzi i towarzyszący im jak dobry Samarytanin, który myje, czyści i podnosi sąsiada. To czysta Ewangelia. Bóg jest wspanialszy niż grzech. Reformy strukturalne i organizacyjne są drugoplanowe – tak jest, przyjdą później. Pierwszą reformą jest nastawienie. Duszpasterze Ewangelii muszą być osobami, którzy ogrzewają serca wiernych, idą z nimi przez ciemną noc, którzy wiedzą jak prowadzić dialog i zejść samemu w noc ich ludzi, w ciemność, ale nie gubiąc się. Ludzie Boga chcą pasterzy, nie kleru działającego jak biurokraci lub urzędnicy (…) Muszą również być zdolni do towarzyszenia trzodzie, która ma zdolność do znajdowania nowych ścieżek. Zamiast kościoła, który wita i przyjmuje poprzez pozostawienie otwartych drzwi, spróbujmy być kościołem, który wytycza nowe drogi, który potrafi wyjść sam na zewnątrz, pójść do tych, którzy nie chodzą na Mszę, którzy go opuścili lub są obojętni. Ci, którzy odchodzą czasami mają ku temu powody, które, jeśli zostaną odpowiednio rozpoznane i ocenione mogą prowadzić do powrotu. Ale to wymaga śmiałości i odwagi.

O rozwodnikach i związkach jednopłciowych

Musimy głosić Ewangelię na każdym rogu, niosąc dobrą nowinę o królestwie i uleczeniu, nawet głosząc kazania, każdej choroby i zranienia. W Buenos Aires otrzymywałem listy od homoseksualistów, którzy są “społecznie zranieni”, bo mówią mi, że czują się jakby kościół zawsze ich potępiał. Ale kościół nie chce tego robić. Podczas powrotnego lotu z Rio de Janeiro powiedziałem, że nie jestem osobą, która mogłaby osądzać osobę homoseksualną dobrej woli i poszukującą Boga. Mówiąc to wyrażałem naukę katechizmu. Religia ma prawo wyrażać swą opinię w służbie ludzkości, lecz Bóg stworzył nas wolnymi: nie jest możliwy wpływ duchowy na życie jednostki. Ktoś kiedyś mnie zapytał, w prowokacyjny sposób, czy aprobuję homoseksualizm. Odpowiedziałem pytaniem: Powiedz mi, kiedy Bóg patrzy na geja czy obdarza istnienie tej osoby miłością czy odrzuca i potępia taką osobę? Musimy zawsze mieć na myśli osobę. A tu wkraczamy w tajemnicę istoty ludzkiej.

Nie możemy kłaść nacisku wyłącznie na sprawy dotyczące aborcji, małżeństw gejów i użycia środków antykoncepcyjnych. To nie jest możliwe. Nie mówiłem wiele o tych rzeczach, za co mnie strofowano. Ale, kiedy rozmawiamy o nich, musimy to czynić w określonym kontekście. Nauka kościoła w tej kwestii, jest jasna, a ja jestem jego synem, ale nie ma potrzeby wciąż o tych sprawach mówić. Nauki moralne i dogmatyczne kościoła nie są wszystkie tej samej wagi. Służba duszpasterska nie może się koncentrować na przekazywaniu bezładnej wielości doktryn, kładzionych w sposób usilny. Głoszenie w duchu misjonarskim skupia się na kwestiach najistotniejszych, koniecznych, to właśnie fascynuje i przyciąga bardziej, co powoduje że serce płonie, jak miało to miejsce u apostołów w Emaus. Musimy odnaleźć nową równowagę, inaczej nawet moralny gmach kościoła prawdopodobnie runie jak domek z kart, utraciwszy świeżość i aromat Ewangelii. Głoszenie Ewangelii powinno być proste, głębokie, promienne.

C.d.n.

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s